piątek, 14 marca 2014

Za sceną - Olivia Cunning


35-letnia Myrna Evans, wykładowca uniwersytecki od seksualności człowieka, przebywa właśnie na konferencji w Chicago. Wracając wieczorem, po jednym z nudnych wykładów, zauważa w hotelowym, barze grupę energicznych młodych mężczyzn oddających się właśnie upojeniu alkoholowemu. Znudzona zalotami kolegów "po fachu" postanawia podejść; mężczyźni w skórze, z tatuażami i kolczastą biżuterią - istny "zwierzęcy magnetyzm" - to właśnie to, czego jej teraz potrzeba. Okazuje się też, że to jej ulubiony heavymetalowy zespół - Sinnersi. 
Inteligentna i intrygująca Myrna w swoim eleganckim kostiumie, umiejąca się zachować i tak różna od rozjuszonych fanek, wzbudza wśród chłopaków duże zainteresowanie, po chwili każdy z nich zaczyna o nią zabiegać. Ale jej uwagę przyciąga jedynie Brian, genialny "Mistrz Sinclair", zapijający właśnie kolejne rozstanie z dziewczyną. Myr zaprasza go do swojego pokoju mówiąc, że ma lekarstwo na jego dolegliwość - oczywiście Brian jest pewien, że chodzi o łóżkowe igraszki i pluje sobie w brodę, że tak się uchlał - ale niestety, ku jego zaskoczeniu kobieta wręcza mu jedynie witaminę B i C, napój energetyczny oraz banana. Po czym on za chwilę zasypia. Nad ranem jednak udowadnia jej, że jego palce są zwinne nie tylko mknąc po gryfie gitary. Pomiędzy tym dwojgiem wybucha namiętność jakiej się nie spodziewali. Od tego poranka, spędzają ze sobą każdą wolną chwilę uprawiając gorący seks, a Myr staje się miłością i muzą Mistrza Sinclaira. Wyrusza z nimi w trasę koncertową, poznaje życie kapeli zza kulis i uczestniczy w koncertach.  
Ale nad ich związkiem pojawiają się wichry gradowe, niosąc niestarty kurz z przeszłości...  

"Usiadł i przewiesił nogi przez krawędź łóżka. Potarł dłonią twarz.- Która godzina?- Koło siódmej, chyba.- Siódmej rano? - Położył się i przykrył kołdrą. - Wracaj do łóżka, Myrno. Od trzech lat nie widziałem siódmej rano na zegarku." [s. 170]


Pierwsza połowa książki to czysty seks - strony kipią erotyzmem, a żar pożądania wprost bucha z każdego akapitu. Różne pozycje, różne natężenie, różne miejsca i okoliczności. Ale nie jest to seks, który zniesmacza, absolutnie. Autorka wdzięcznie porusza się przez krainę zmysłów, dając niezwykle miły i przyjemny w odbiorze kąsek, który po prostu się połyka. Czyta się świetnie. Nic nie denerwuje, nie drażni. Może kuleje fabuła i postaci "twardych facetów" są czasami za miękkie wewnątrz, ale generalnie jest dobrze. 

Cunning zdecydowanie dba o to by seks nie był schematyczny, ubarwia go i urozmaica, dodaje erotyczne zabawki, a także wątki z sosem czekoladowym, keczupem i piórkami, ale nie kusi się na ostre BDSM, ani zwierzęce orgie, nie dosładza też ogromem czułych słówek - co uważam za wielki plus - bo tego w erotykach wprost nie potrafię zdzierżyć. W treści oczywiście pojawia się kilka momentów, gdzie do zabaw pary głównych bohaterów dołącza się ktoś jeszcze, ale zazwyczaj trwa to chwilę i nie jest mocno akcentowane. Jest tu też wątek homoseksualny, ale przedstawiony krótko i zabawnie.

Druga połowa to zdecydowanie więcej przygód szalonej kapeli w trasie koncertowej niżeli wątków erotycznych. Poza tym mamy tu również - czarną przeszłość zarówno Myr jak i Briana. Ją prześladuje były mąż, a on ma problemy z rodzicami. Oboje oczywiście pięknie się wspierają i ze wszystkim sobie ładnie radzą. Ale o ile wątek męża Myr był interesujący i naprawdę wciągał to wątek Briana i iluś-letnich narastających żali w jego rodzinie był potraktowany zbyt pobieżnie i infantylnie, a sam sposób w jaki Myr pomogła mu się z tym uporać to jakaś kompletna bzdura.

Ale poza tymi małymi minusami - autorka podaje nam na tacy ładną miłość, rodzącą się pomiędzy znudzoną profesorką od seksu z mnóstwem erotycznych fantazji, a chłopczykiem ze sceny, który ma już dość niedojrzałych fanek. Same postaci członków zespołu są ciekawe i wyraźne, tło niebanalne, a autorka rewelacyjnie porusza się w nurcie muzycznym. Całość nie wypada mdło, a barwnie i interesująco. Książka mile mnie zaskoczyła. Myślę, że chętnie sięgnę po kolejne tomy z serii, w których Olivia Cunning przedstawia łóżkowe ekscesy kolejnych członków z zespołu.



_________________________________________________________________________
Olivia Cunning, Sinners on Tour: tom 1 Za sceną, stron 368, Wydawnictwo Amber, 2012

seria: Sinners on Tour 
Za sceną | Ostra gra | Gorący rytm | Mocne uderzenie | Double time

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: + 2,5 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +368 stron
Klucznik
Czytam literaturę amerykańską 

27 komentarzy:

  1. Zachęcam Cię do sięgnięcia po kolejne tomy. Grzecznie napewno nie będzie :) Bardzo przyjemna, choć lekka lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że ciekawie się ta seria zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bardzo podobne zdanie o tej książce. Ale mimo wszystko podobało mi się i sięgnę po kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie interesuje mnie ta książka... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka raczej nie dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo Twojej zachęty, raczej nie sięgnę. To nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No widzisz jak ładnie poszła Ci recenzja :D ja gdzieś w zanadrzu mam trylogię Crossa, jak będziesz chciała to daj cynk wyślę Ci na mejla :) teraz moda na erotyki, i niektóre wcale nie są złe. Czytałam Grey'a i był ok, choć wszyscy po nim jadą... a szczególnie Ci którzy przeczytali 3 tomy, ale po co czytać 3 tomy i narzekać, jakie to strasznie głupie? Czytałam też pół Edukacji Kopciuszka i dla mnie to było głupie, więc nie dokończyłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba gdzieś już o niej słyszałam, a jak nie o niej to o bardzo podobnej książce. Ja jednak sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czuję się zaintrygowaną tą książką, tym bardziej, że jej początek kipi od erotyzmu. Takie książki jakoś do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba daruję sobie tę książkę. Mam wrażenie jakbym spotkała się już gdzieś z podobną fabułą... kilkadziesiąt razy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio nie mam szczęścia do erotyków. Może się skuszę na tą pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już sama okładka mnie zniechęca;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może, może kiedyś sięgnę, ale na razie przejadły mi się erotyki jako takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że kiedyś z chęcią sięgnę po tą książkę, bo raz, że mam ochotę spróbować literatury erotycznej, któa ostatnio stała się popularna, a dwa, że czytałam kilka dość pochlebnych recenzji o "Za sceną". No i tematyka związana z zespołem heavymetalowym to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam wcześniej o tej serii. Ciekawie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję przeczytać tę książkę :d sądzę, że to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jeszcze tej książki, ale jak zobaczę, to wezmę ze sobą do domu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałabym z chęcią :) będę wypatrywać wszędzie gdzie są książki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwsze słyszę o tej książce, a bardzo mnie zaintrygowałaś tą recenzją. Już dawno nie czytałam niczego w tym stylu, więc może się pokuszę i kupię egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ulala sama nie wiem ,seks jest ostatnio wszędzie, ale każda książka inaczej ten temat ukazuje:) nie mówię nie..;)

    OdpowiedzUsuń
  22. rzadko sięgam po takie książki. Ale nie mówię, że na pewno nie przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo interesująco to wszystko przedstawiłaś i kto wie - może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej odpowiadałaby mi druga połowa książki, więc po całość nie zamierzam sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie się bardzo podobała, mam w zanadrzu przeczytać kolejne tomy, bo to pierwsza z wielu książek, które miałam okazję poznać i nie jest ona bazowana na Greyu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...