piątek, 4 kwietnia 2014

Aura. Jak ją zobaczyć i zinterpretować - Ted Andrews



Ci, którzy czytali zakładkę kilka słów o autorce, bądź moje ostatnie odpowiedzi w liebster blog award, zapewne wiedzą, iż pałam niezmierną słabością do ezoteryki. Od nie pamiętam już kiedy interesuję się horoskopami, numerologią i szeroko pojętą interpretacją zagadnień metafizycznych. Aura to nic innego jak pole energii złożone z kilku pól energetycznych otaczających nasze ciało. 


"Na owe energie składają się pola elektryczne, magnetyczne, dźwiękowe, cieplne, świetlne oraz elektromagnetyczne. Część tych pól energetycznych generowana jest wewnątrz ludzkiego organizmu, a inne przyjmowane są z zewnątrz i przetwarzane poprzez nasze ciała." [s. 14]

Niektórzy twierdzą, że potrafią dostrzec aurę jako poświatę emanującą kolorami. Szczególnie wrażliwe na takie bodźce są 7 i 9 numerologiczne oraz dzieci. Dzieci często rysują ludzi kolorami, np mamę na żółto, brata na niebiesko, a kogoś obcego na zielono - dziecko bowiem dostrzega więcej, nie jest jeszcze pod silnym wpływem otaczającego świata. Na kolory aury ma wpływ nasze samopoczucie i energia jaką dysponujemy, a osłabić ją może m.in. stres, brak odpoczynku oraz niewłaściwa aktywność mentalna.


"Słaba aura sprawia, że człowiek jest bardziej podatny na działanie zewnętrznych wpływów. Może to skutkować tym, że łatwiej nami manipulować i szybciej się męczymy. Osłabiona aura może odzwierciedlać odczucia związane z jakąś porażką, problemami zdrowotnymi czy brakiem efektywności w działaniu w przeróżnych sytuacjach życiowych." [s. 10]

Jak wyczuć aurę? Czasem poznając kogoś od razu go lubimy, często będąc w sklepie, czy na ulicy spotykamy kogoś do kogo aż chce się nam uśmiechnąć, a czasem wręcz przeciwnie. Często jest również tak, że czujemy na sobie czyjś wzrok - to wszystko to właśnie aura - każdy z nas dysponuje energią, którą odbieramy w określony sposób. 

Odczytywania aury można się nauczyć. Ta książka to swoisty przewodnik ku temu. Poza ciekawą teorią, zawiera również kilka interesujących ćwiczeń mających na celu pobudzić naszą wrażliwość na jej odczuwanie, a także zwiększyć możliwości obronne. Dlaczego? A nie czuliście czasem, że po spotkaniu z kimś, lub też nawet po zwykłej rozmowie telefonicznej czujecie się zmęczeni? Jakby uleciała z was energia? Takie coś nazywa się w ezoteryce "wampiryzmem energetycznym". Istnieją bowiem osoby, które żywią się energią, zabierają ją, wysysają - ta książka pozwoli nauczyć się jak z tym walczyć. 

Dzięki temu poradnikowi dowiemy się również, jak wzmocnić nasze pole auryczne i jak diagnozować schorzenia, które uwidoczniły się w naszej poświacie. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak to prawda, bo każda nasza "bolączka" jest odczuwalna w energii jaką wysyłamy do otoczenia, ta książka i zawarte w niej ćwiczenia pomogą zauważyć problem i podjąć niezbędne leczenie, zanim choroby osiągną niebezpieczne stadium.


Książka jest dostępna w sklepie internetowym wydawnictwa - tutaj


____________________________________________________________________________________________________
Ted Andrews, Aura. Jak ją zobaczyć i zinterpretować, stron 151, Wydawnictwo Studio Astropsychologii, 2014

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Studio Astropsychologii

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: + 0,9 cm
Klucznik: Autor jeszcze nieczytany

31 komentarzy:

  1. Cóż, ze mnie też jest numerologiczna 9 (podobnie jak z mojej Babci, która - jak mówi rodzinna wieść - parała się ezoteryką). Kiedyś mocno interesowałam się tematyką aury, ale też kabałą, poza tym mam znajomą tarocistkę... Ogólnie coś w tym temacie działałam. Dzisiaj jakby mniej mnie to pociąga, ale tematyka opisana w tej książce na pewno jest ciekawa. Fascynuje mnie, czy po odpowiedniej dawce ćwiczeń dałabym radę zobaczyć aurę, bo odczucia co do innych, jakie opisujesz w recenzji mam od dziecka. Może kiedyś coś...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jesteś 9? to tak jak i ja :) to zaskakujące jak takie rzeczy mają wpływ na człowieka i jego relacje międzyludzkie. Nie byłam nigdy u tarocistki, ani w magię się nie bawiłam, jedynie o niej słuchałam i czytałam. Moja babcia dużo na ten temat wiedziała, kiedyś "odczyniała uroki" podobnie jak jej mama, zawsze ten temat mnie fascynował, uwielbiałam o tym słuchać. Swego czasu głęboko siedziałam w numerologii, nabawiłam się też przypadłości liczenia w przypadku, gdy poznawałam nową osobę, teraz na szczęście trochę mi przeszło, ale temat nadal intryguje. Co do samej książki to mimo tych swoich 150 stron jest ciekawa, autor poświęcił też rozdział na wahadełko, dużo obrazków i ćwiczeń no i obietnica, że po miesiącu praktyki będzie zauważalna zmiana, ale czy tak się stanie to się okaże ;)

      Usuń
    2. Ha, to ja zaczekam aż opowiesz, czy Tobie się udało. Bo opowiesz, prawda? ;>

      Też miałam taki nawyk, że od nowych ludzi od razu chciałam słyszeć datę urodzenia i zaraz przekładałam ją na horoskop i numerologię. :D

      Usuń
    3. dlatego postarałam się pod tym względem wyciszyć, bo zaczęłam zdawać sobie sprawę, że stałam się męcząca dla otoczenia ;D

      opowiem opowiem ;)

      Usuń
  2. :) W serii Akademia Wampirów był motyw aury, wybrańcy mieli dar jej odczytywania i objawiało się to właśnie kolorami :) W 10 tomie Domu Nocy tak samo :D pojawia się kolorowa aura i osoba, która wie co z tym zrobić :) Jestem w szoku, bo weszłam na stronę wydawnictwa i czytam, że mieści się ono w Białymstoku i nawet jest zakładka oferty pracy wowww, to muszę poczytać, bo właśnie poszukuję takowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos różnych serii wampirycznych, w których pojawiał się motyw aury, to dość silny był w "Pamiętnikach Wampirów" :D

      Usuń
    2. a widzicie dziewczyny, nawet nie miałam pojęcia! wampiryzm energetyczny paradoksalnie znalazł odzwierciedlenie w wampirzych seriach ;p

      i miałam Beti pytać, co to za najzimniejszy region Polski w którym mieszkasz a to Białystok! no to teraz już wiem :D

      Usuń
  3. Dzięki Tb dowiedziałam się, ze moja nauczycielka polskiego jest wampirem energetycznym:-D a tak już całkiem serio, to niespodziewałam się, że taka książka, może być tak ciekawa, sama z chęcią bym ją przeczytała:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, mam nadzieję, że ona sama jest tego nieświadoma ;D
      cieszę się! mało stron, dużo obrazków i ciekawostek, naprawdę szybko się czyta ;)

      Usuń
    2. Jak na razie nieświadoma i wolę jej przed wystawianiem ocen nie uświadamiać :D Może znajdę kiedyś jakąś promocję lub inną ciekawą ofertę na nią, to pomyślę nad kupnem, bo w bibliotece coś mi się wydaje, ze mogę jej nie znależć :)

      Usuń
  4. Ja nie przepadam za takimi książkami

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się super. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tego typu książkami. Nie potrafię traktować ich zbyt poważnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja, choć nie sięgam po tego typu literaturę, poniekąd interesuje się tym tematem. A to za sprawą Nosowskiej, mojej idolki, gdyż Ona zawzięcie czyta taką literaturę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj nie, zupełnie nie dla mnie. Osobiście twierdzę, że horoskopy, magia, uroki, parapsychologia itp. to piękny pokaz manipulacji psychologicznych w praktyce - odpowiedni dobór słów, manipulacja faktami, niedopowiedzenia :]
    Ale książkę chętnie bym przeglądnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo Ty psycholożka jesteś, inaczej do tematu podchodzisz ;p

      Usuń
  9. Słyszałam co nieco o aurze, ale nigdy nie zgłębiałam tego tematu. Ostatnio mam fazę na czytanie tego typu książek więc chętnie przeczytam i tą.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi bardzo interesująco, chociaż mój mózg buntuje się, żeby traktować to na poważnie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Tematy ezoteryki są ciekawe, choć mnie nie do końca interesują, więc sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobne tematy nie są mi bliskie, raczej nie skupiam się na takich zagadnieniach, więc książka tym razem mnie nie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupuję po 10! Wiesz, że jako nastolatka "czując" na sobie czyjś wzrok, widząc jakieś dziwne cienie wokół myślałam, ze wariuję... Na szczęście okazało się, że nie jestem jedyna. Nie wiem dlaczego wiele osób do aury podchodzi sceptycznie i traktuje ją na równi z wróżbami z fusów, dla mnie proste i logiczne, nic nadzwyczajnego, ale jak mało komu się przyznaję, bo każdy patrzy na mnie jak na wariatkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też często łapię się na tym, że czuję na sobie czyjeś spojrzenie albo, że potrafię wyczuć kogoś z daleka ;)
      PS. i również przestałam się przyznawać, że coś takiego mnie interesuje, bo zaraz ktoś krzywo patrzy ;p

      Usuń
  14. Dawno nie czytałam niczego z tej tematyki, a odczytywanie aury może być ciekawe. Zaciekawiłaś mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie czytałam książki na temat aury, sama nie wiem czy ten temat by mnie zaciekawił :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem po co mi ta umiejętność, ale chętnie bym się nauczyła dostrzegać kolory aury ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mimo ciekawej recenzji nie jestem w ogóle zainteresowana tą pozycją:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem takie książki są ciekawe, nawet jeśli ktoś jest chłodnym realistą. Zawsze warto poznać inny punkt widzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam kolegę w pracy, którego interesują takie rzeczy, do tego często sprawdza relacje wahadełkiem. I zawsze mi powtarza, że ze mną jest ciężka sprawa, bo w to nie wierzę i jeśli on chce mi przekazać jakąś energię, to musi poświęcić dużo więcej swojej niż zazwyczaj :D Chociaż ja naprawdę próbuję wierzyć, że to działa :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie interesuje mnie zbyt tematyka horoskopów itp., więc za książkę raczej się nie zabiorę, szczególnie, że nie przepadam za poradnikami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...