czwartek, 24 kwietnia 2014

Aż gniew twój przeminie - Åsa Larsson


"Pamiętam, jak umarliśmy." [s.7]

Północ Szwecji. Październik. Zima nadeszła w tym roku bez śniegu. Wszystko okryła aksamitna powłoka szronu. Lodowa aura. Chłodne powietrze z intensywnie niebieskim niebem zapowiadało piękny dzień. To właśnie dzisiaj dwoje zakochanych nastolatków - Wilma i Simon, wybrało się na sekretną wyprawę, by nurkując w jeziorze odkryć tajemnice kryjące się na jego dnie. Z prawdziwą ekscytacją wykuli przeręblę, przymocowali do niej linkę wskazującą drogę powrotną i mając umówione znaki ostrzegawcze zagłębili się w lodowatą, zielonoczarną przestrzeń. Nie sądzili, że już nigdy nie wypłyną na ląd...
"Nie mieliśmy pojęcia, że czeka nas śmierć. Że będę krzyczała ustami pełnymi wody. Że zostało nam zaledwie pięć godzin życia." [s. 7]
Panowała nierealna cisza. Wilma w ostatnich chwilach swojego życia widziała mordercę. Patrzyła mu prosto w oczy. Później był już tylko chłód i ciemność... Wilma wraca do domu swojej babci, siada przy stole i obserwuje ją. Widzi jak przygotowuje dla niej naleśniki i wie, że już nigdy ich razem nie zjedzą. Wie, że serce jej pęknie z rozpaczy i że wszyscy będą ich szukać, ale kto ich odnajdzie skoro to była sekretna wyprawa? I czy wyjdzie na jaw kto, jak i dlaczego ich zabił? 

Odpowiedzi na te i inne dręczące pytania wyskakujące z kart niczym nocne koszmary poszukujemy wraz z prokurator Rebecą Martinsson (która jest jednocześnie główną bohaterką serii kryminałów Asy Larsson) oraz policjantką Anną Marią Mellą i kilkoma innymi bohaterami - wszystkie postaci są mocno zarysowane z wyraźnym kręgosłupem psychologicznym. Chciałabym też zaznaczyć, iż mimo, że nie czytałam poprzednich powieści autorki odnalazłam się w fabule i nie sprawiło mi to większego problemu, jedynie zachęciło do poznania kolejnych jej dzieł.

Początek książki aż poraża swoim impetem i siłą przekazu. Jest zdecydowanie najsilniejszą jej częścią, później akcja zwalnia tempo i podąża niespiesznie, często zatracając się w przeszłości. Wszelkich poszukiwaczy krwawych scen i mrożących krew w żyłach wydarzeń - od razu uprzedzam, iż ta publikacja jest bardziej thrillerem psychologicznym skupionym na bohaterach i ich wewnętrznych odczuciach, niż mocnym kryminałem. 

Mordercę poznajemy dość szybko za sprawą Wilmy, która jako wędrująca dusza przetacza się przez całą powieść, odwiedzając kolejno ważne osoby. Ale nie to jest tutaj istotne, kto to zrobił, a raczej dlaczego? Jakie motywy nim targały i co takiego działo się w jego psychice, że dopuścił się takiego czynu. Ta historia ma w sobie głęboko ukryte drugie dno, będące przykrym studium wypaczonych więzów rodzinnych. I to jest jej atut.

Jednym z najciekawszych elementów tej powieści jest wątek samej Wilmy, jako zmarłej - czującej i myślącej oraz mroczna tajemnica z przeszłości sięgająca czasów II wojny światowej. Do grona plusów zaliczyłabym też nienagannie oddany klimat mroźnej Szwecji (tutaj Kiruny), całkiem zgrabnie wplecione historyczne fakty oraz dopracowany warsztat stylistyczny pozwalający na czytanie z prawdziwym zaangażowaniem. Ale niestety pojawiają się także minusy, np. trochę chaotyczne przeskakiwanie w sposobie narracji łącznie z brakiem ogólnego schematu - jednak nie wywiera to aż tak silnego negatywnego oddziaływania. 

Aż gniew twój przeminie to przede wszystkim opowieść o dzielnych kobietach, bez których mężczyźni nie są zbyt wiele warci i o ogromnej samotności starszych ludzi pozostałych w wyludnionych wioskach, ale przede wszystkim o tym jak bardzo człowiek człowiekowi potrzebny jest do szczęścia. Asa Larsson z precyzją wytrawnej pisarki opisuje zawiłości relacji międzyludzkich i ludzkich wnętrz, zahaczając przy tym o świat pozamaterialny. Czego chcieć więcej? Może tylko tego, by nazywać jej dzieła "kryminałami psychologicznymi" o ile taki gatunek w ogóle istnieje.


_____________________________________________________________________________________________
Åsa Larsson, Rebeca Martinsson: tom 4 Aż gniew twój przeminie, stron 352, Wydawnictwo Literackie, 2012

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackie

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,6 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +352 
Klucznik: +2

43 komentarze:

  1. Brzmi strasznie, ale może się przełamię i przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię skandynawskie kryminały, zwłaszcza szwedzkie, więc jestem mocno zainteresowana twórczością Asy Larsson. Kryminał psychologiczny jako odrębny podgatunek istnieje jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. za niedługo będę czytać Krew, którą nasiąkła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. za taką formę przekazu uwielbiam właśnie skandynawskie powieści - Aż gniew... już czeka w kolejce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już o tej książce. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ogromną chęć na tę książkę ; ) Z pewnością przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie, więc muszę jak najszybciej się zabrać za zrecenzowaną książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygrałam niedawno książkę tej autorki :) Burza słoneczna :) tak więc będę miała okazję się zapoznać z jej twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachęciłaś mnie do przeczytania książki. Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się recenzja tej książki, chętnie jej poszukam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęciłaś mnie! :) Poszukam na wyprzedażach i jak tylko ją dorwę to sama się przekonam, jaka jest naprawdę :)
    Muszę napisać, że okładka jest świetna, taka mroczna. Uważam, że okładki książek są coraz lepsze, nie jednokrotnie wchodziłam do księgarni i patrzyłam się na te wszystkie cudeńka :D

    recenzje-ksiazek-i-wiecej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobała mi się książka i z wielką checią przeczytam kolejne krymianły Asy, fakt miała one swoje minusiki, ale na szczęście w żaden sposób mi nie przeszkodziły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mrożący krew w żyłach początek:). I takie kryminały są najlepsze - gdzie autor skupia się na warstwie psychologicznej swoich bohaterów, nie epatując nadmiernie krwią czy przemocą.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kryminał i psychologia, to coś, co uwielbiam, zapisuję sobie książkę, bo idealnie dopasowuje się do mojego gustu czytelniczego :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Kryminał psychologiczny to coś, co może mnie wciągnąć :) Jeśli nie ma wszechobecnej krwi i wnętrzności rozciągniętych na śniegu, to jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No przyznam, że mnie zaciekawiłaś

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie zachęcasz ;)
    Jak na razie nie czytałam nic tej autorki, ale...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuzynka czytała i stwierdziła, że książka raczej nie dla ludzi z moimi nerwami.
    A tu proszę, bardzo mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka brzmi naprawdę ciekawie. Mimo, że kryminały uwielbiam to nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora. Moze to się zmieni za sprawą tej książki?

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam, że książka bardzo dobra. Będę miała ją na uwadze :)

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  21. O, coś ciekawego! Muszę to przeczytać, nie tylko ze względu na treść, ale także dla pięknej okładki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Książki o silnych kobietach bez przerażających scen mordu - to coś dla mnie. Dodatkowo... bardzo podoba mi się tytuł. Myślę, że kiedyś na pewno zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja wolę jednak jak tempo narasta ... więc nie wiem czy się zdecyduje, choć fabuła to coś typowego dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytam chyba najwięcej kryminałów, jeśli chodzi o książki, które wybieram. Często są to kryminały skandynawskie. W prezencie dostałam właśnie "Aż gniew..." i niestety nie przebrnęłam przez tę powieść, może kiedyś się przekonam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobrze brzmi. Zimno, mroczno i nieprzystępnie. Lubię takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama mam na nią ochotę, bo słyszałam wiele ciekawych zdań na jej temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam, ale jak dla mnie, ta książka nie jest taka strasznie mroczna, a raczej delikatna, subtelna, swoim językiem przypomina książkę obyczajową, a zawiera wiele mądrości życiowej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeszcze się nie próbowałam z kryminałami skandynawskimi, więc zacznę od czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja jeszcze żadnej książki Åsy Larsson nie czytałam, choć kryminały bardzo lubię, a Szwecję wręcz uwielbiam:) Na razie zrobiłam sobie małą przerwę od przygód skandynawskich detektywów, ale zewsząd płyną kuszące recenzje, więc długo nie wytrzymam;) Może prokurator Martinsson pójdzie na pierwszy ogień;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze okazji, by się spotkać z tą autorką, ale Twoja recenzja zdecydowanie mnie zachęciła. Leci na LC :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio pierwszy raz od dawna uskarżałam się na brak książek ; teraz - po Twojej recenzji wiem ,że tę książkę muszę przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzeczywiście miałaś rację mamy podobne zdanie na temat tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Osobiście wolę czystą, klasyczną fantastykę, ale brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Brzmi strasznie... i jednocześnie ciekawie :) Chyba się skuszę. Skutecznie mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo dobra recenzja! mam tę książkę w planach od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Książka wydaje się być idealna na wiosenne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Podobała mi się ta książka. Lubię serię o Rebecce Martinsson i A. M.Melli. Przeczytałam trzy książki z ich udziałem. Polecam "W ofierze Molochowi" :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zraziłam się do skandynawskich kryminałów. Próbowałam, męczyłam się i postanowiłam ostatecznie spasować. Trochę mnie nęcą, gdy czytam takie recenzje - fajnie wprowadziłaś w klimat, ale na dobrych recenzjach wolę w tym wypadku poprzestać. Po prostu zbyt często się rozczarowywałam i szkoda mi czasu na tamtych autorów. No ale coś w nich musi być, że tak poczytni...

    OdpowiedzUsuń
  39. Może kiedyś... Całkiem ciekawa pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  40. Z przyjemnością przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hmm kobietki lepsze niż faceci? Brzmi ciekawie ;D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam trochę zaległości z panią Larsson - przeczytałem chyba dwie pierwsze części cyklu z Rebeccą. Na szczęście kolejne czekają gdzieś na moich półkach.
    pozdrawiam
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń
  43. Już od dawna planuję przeczytać jakieś skandynawskie kryminały, ale z powodu wieku, rodzice mi jeszcze nie pozwalają :c

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...