piątek, 11 kwietnia 2014

Czas Żniw - Samantha Shannon


"Byłam pewnego rodzaju hakerem. Nie czytającym umysł, raczej radarem umysłu wchodzącym w zaświaty. Potrafiłam dostrzegać szczegóły sennego krajobrazu i dusze łotrów. Rzeczy, które działy się poza mną. Rzeczy niewyczuwalne dla przeciętnego jasnowidza." [s. 15]

Rok 2059. Londyn. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney (lub też Blada Śniąca) oficjalnie: pracuje w barze z tlenem, nieoficjalnie: jest protegowaną mim-lorda, Jaxona Halla i inwigiluje inne dusze w sekcji I-4 SajLo włamując się do ich umysłów. Pozyskuje w ten sposób ważne dla syndykatu informacje.  To jej ostatni dzień pracy, po ciężkim tygodniu chciałaby spędzić trochę czasu z niczego nieświadomym ojcem. Niestety tak się nie stanie. Jadąc pociągiem zostaje brutalnie napadnięta i przetransportowana do miejsca, o którego istnieniu nawet nie miała pojęcia. Trafia do Szeolu I - utrzymywanej w tajemnicy kolonii karnej, zarządzanej przez pozaziemską rasę Refaitów. Refaici nie są ludźmi, to bezwzględne i potężne istoty, które co dziesięć lat w okresie tzw. "czasu żniw" sprowadzają do swojego obozu jasnowidzów posiadających niebanalne umiejętności - po to by ich szkolić do walki z odwiecznym wrogiem, Emmitami. Tutaj Paige trafia pod kuratelę samego Naczelnika, a jej tożsamość zostaje zredukowana do numeru: XX-59-40. Niestety takie "wyróżnienie" to nie komplement. Refaici bowiem traktują jasnowidzów jak niewolników, poddają ich torturom i karmią się ich aurami...

Gdy po raz pierwszy trafiłam w sieci na Czas Żniw - poczułam, że to może być właśnie "to". Już sama obietnica fabuły (zaświaty, czytanie w umysłach i jasnowidzenie) oraz fakt, że główną bohaterką nie jest - po raz enty - jakaś szesnastka (czyt. fajtłapowata lolitka ratująca ludzkość przed mega zagładą), a także miły bonus w postaci miejsca akcji usytuowanego w Londynie - sprawiły, że zapragnęłam go przeczytać. Postawiłam mu jednak dość duże wymagania. Co więc czuję po lekturze?

Początek powieści do łatwych nie należy. Około 100 pierwszych stron to prawdziwe pomieszanie z poplątaniem. Występuje tu tak gęste natężenie nowych słów, że sprawia niemałą trudność w odbiorze, zwłaszcza gdy czyta się nocami. Świat wykreowany przez autorkę jest złożony i skomplikowany, a dodatkowym utrudnieniem są częste retrospekcje, więc w miarę przetwarzania kolejnych rozdziałów, umysł zaczyna się bronić przed przyswajaniem coraz to nowych składowych. Jednak po przebrnięciu przez to wprowadzenie, rzeczywistość Sajonu i Oxfordu - po prostu wchłania i to tak, że nie można się oderwać.

Shannon stworzyła wizję świata, która imponuje swoim rozmachem - i nie mam tutaj na myśli tylko czasów teraźniejszych, ale też historię powstania Sajonu sięgającą aż do czasów Edwarda VII(!). Fabuła zachwyca konstrukcją i dopracowaniem nawet najmniejszych detali. Wszystko jest tutaj przemyślane i "dopieszczone". Wielką przyjemność sprawiło mi odkrywanie poszczególnych tajemnic i układanie ich w całość, jak puzzli.  Stylowo również jest wybornie - język nie jest prymitywny, a nazwy własne absolutnie nie zostały dobrane przypadkowo - co jest niejako pokusą, by jeszcze głębiej zanurzyć się w tej rzeczywistości. 

To co jeszcze bardzo przypadło mi do gustu to fakt, że nie ma tutaj jasno zakreślonego wątku miłosnego. Jest wartkie tempo akcji, pojawiają się przeobrażenia bohaterów i walka o wolność, a sam element karmienia się aurami i rzucania duchami wprost nie pozwolił mi się oderwać od rozdziału, jednak miłość jedynie gdzieś tam czai się w ukryciu - co uważam za duży plus. No i relacja: Paige - Naczelnik, albo raczej: Naczelnik - Paige, czyli prawdziwa czytelnicza uczta. Nawet zaczęłam się po pewnym czasie łapać na tym, że czekam kiedy tych dwoje pojawi się wreszcie na kartach powieści.


"- Nie jesteś niemową - powiedział. - Odezwij się. - Myślałam, że nie mam prawa odzywać się bez pozwolenia. - Zezwalam ci. - Nie mam nic do powiedzenia." [s. 73]

Podsumowując powiem, że Czas Żniw mimo swojego przytłaczającego początku jest powieścią absolutnie wartą przeczytania. Poza tym książka sama w sobie została opatrzona w: schemat wyjaśniający siedem kategorii jasnowidzenia, mapę i słowniczek, a nawet w eteryczną playlistę. Gorąco polecam - ale uprzedzam - to nie jest książka, którą należy zaczynać po męczącym dniu, czy tygodniu, ona wymaga uwagi i skupienia, a zapewniam, że odpłaci się tysiąckrotnie. Jednak jeżeli ktoś, ma ochotę zacząć czytać mimo przemęczenia, stresu i przekrwionych oczu - polecam substytuty w postaci mocnej kawy, magnezu oraz plusza activ - i życzę emocjonujących wrażeń ;)

Czas Żniw to pierwszy tom z zapowiedzianej przez autorkę siedmiotomowej serii The Bone Season. Druga część ukaże się na jesieni tego roku, a jej oficjalny tytuł brzmi: "The Mime Order". Jako smaczek dodam jeszcze, że trwają rozmowy odnośnie przeniesienia historii na ekran kinowy, a sama autorka wypowiedziała się, że w roli Jaxona Halla chętnie zobaczyłaby Benedicta Cumberbatcha! Tak! ami. wtedy na pewno pójdzie do kina ;3 ba! nie pójdzie, a poleci na skrzydłach! Can't wait!


_________________________________________________________________________________
Samantha Shannon, The Bone Season tom 1: Czas żniw, stron 520, Wydawnictwo SQN, 2013

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3,9 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +520 stron
Klucznik: Śmierć w rozdziale, Autor jeszcze nieczytany

47 komentarzy:

  1. 7 tomów? O nie! Ekranizację z przyjemnością obejrzę, jeśli do niej dojdzie, ale czytanie tak opasłego tomiska sobie daruję ( na razie). Teraz usiłuję przeczytać nieszczęsny "Atlas chmur", ale odkładałam go już 3 razy własnie ze względu na trudności w odbiorze :) Lubię lektury, które czyta się lekko i wciągają w swój świat bez zbędnego zastanawiania się nad treścią, tym bardziej, że czytam późnym wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Shannon utrzyma poziom to The Bone Season będzie czymś wielkim, wspomnisz moje słowa ;D
      A przed "Atlasem..." Cię ostrzegałam ;p Jak się przebijesz to koniecznie daj mi znać, bardzo ciekawa jestem co z niego "wyssiesz".

      Usuń
    2. Uuu... Jeśli jesteś fanką lekkich lektur, to "Atlas Chmur" chyba nie dla ciebie. Ale prawo za wytrwałość. 3 razy zaczynać od nowa! W życiu bym tyle nie próbowała.

      Usuń
  2. Zapowiadałoby się bardzo ciekawie , ale aż tyle tomów ?! Może potem ;) Fajna recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna chcę i planuję zakupić ją sobie do biblioteczki :D Już same te nazwy w opisanej przez Cb fabule mnie przytłoczyły, to co dopiero w książce, ale chyba masz rację, dzisiaj to nie byłby najlepszy czas na czytanie tej pozycji, a teraz żegnam Cię i biegnę po kawę i plusz activ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tych nazw jest dużo dużo więcej, ale się nie zrażaj ;) no i nie przesadź z tymi wspomagaczami ;p

      Usuń
  4. Czeka już na mnie na półce i po Twojej recenzji chyba zaraz się za nią zabiorę ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przeczytać! :3 Zaintrygowała mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że toczą się rozmowy o ekranizację! Wow! Byłoby cudownie. Mam nadzieję, że film nie odejdzie zbytnio od fabuły książki. No dobra, koniec o filmie.
    Książka jest świetna! Mnie było ciężko tylko przez kilkanaście stron, a potem przepadłam i też ciągle czekałam na Naczelnika i Paige :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że myślimy podobnie :) Ja również mam nadzieję, że jeżeli dojdzie do ekranizacji to fabuła na tym nie straci, no i bardzo jestem ciekawa jak przedstawią to rzucanie duchami i czytanie umysłów.

      Usuń
  7. Ciekawie zrecenzowałaś. Muszę przeczytać ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To moja następna pozycja w kolejce do kupienia, a nie takie pozytywne recenzje nie pomagają w tym, żeby nie pójść zaraz do księgarni i nie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tobą całkowicie! :) To pozycja "absolutnie warta przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już czytałam o " Czasie żniw" na innym blogu i od tego czasu zamierzam dobrać się do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na półce z czego jestem zadowolona.
    Tylko muszę znaleźć czas aby ją zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się pełni z Twoją recenzją:) Pierwsze sto stron to niejaka katorga, ale wszystko odchodzi w niepamięć, gdy fabuła się w pełni rozkręci:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj nie, tym razem nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ami, nominowałam Cię do Liebster Blog Award. ;) Jeśli tylko będziesz miała czas i ochotę odpowiedzieć na moje pytania, zapraszam Cię do mojego ostatniego postu. Pozdrawiam, Marcelina
    marcelinaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo słyszałam o tej książce i planuję się kiedyś za nią zabrać, ale na razie czas na czytanie mam wyłącznie wieczorem i po całym dniu nie mam siły na wymagające skupienia powieści. Dlatego sięgnę po książkę za jakiś czas dopiero :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj - dzięki Sylwkowi - miałam sobie wybrać książkę tego właśnie wydawnictwa. Nie wiedziałam co chcę, więc wyczailiśmy, że u Ciebie jest recenzja "Czasu żniw". Przeleciałam wzrokiem - pozytywna? pozytywna! to dawaj, bierzemy! :D No. Dziś przeczytałam Twoją opinię z większa uwagą i nie żałuję decyzji. Ale będę się miała na baczności na początku - co prawda właściwie nigdy nie zdarza mi się nie dokończyć tekstu, który zaczęłam, ale zawsze lepiej brnie się z nadzieją na ciekawy koniec. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że miałam swój udział w Twoim wyborze :D mam nadzieję, że się nie zawiedziesz!

      Usuń
  17. Zabiorę się za czytanie książki, jak tylko wyjdą pozostałe (naprawdę aż 7!!) części.
    A ekranizację, z taką obsadą z chęcią oglądnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak tylko zobaczyłam "Benedict Cumberbach" to o mało nie dostałam palpitacji serca! ;D
      Jaxon Hall jak malowany!

      Usuń
  18. Nie mam już siły na kolejne serie. Właśnie czytam Cassandrę Clare i obiecuję sobie po raz kolejny nie bawić się w cykle. A tu znów i to w dodatku ciekawa propozycja. I co ja mam robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego też powodu ja za Clare aż boję się zabrać, bo jak znam siebie to na Darach Anioła by się nie skończyło i sięgnęłabym tez po Diabelskie Maszyny a to w sumie dałoby aż 9 tomów!
      ale do "Czasu Żniw" zachęcam :) jak na razie wyszedł tylko jeden tom, a przecież to czekanie jest najfajniejsze ;)

      Usuń
  19. Słyszałam o niej i z pewnością przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  20. Niby "Czas żniw" mi się podobał, ale jednak czegoś mi zabrakło.... To z pewnością nie była powieść, którą czyta się szybko - wciągnęła mnie, ale i tak czytałam ją dobre dwa tygodnie. Po prostu po jednym rozdziale w Zaświatach z Paige zaczynała mnie boleć głowa;) Ale patrząc na recenzje opinie i rozmarketingzowanie (jak ja lubię tworzyć nowe słowa) tej książki byłam nieco zawiedziona. "Czas żniw" to dobra książka, ale nie nazwałabym jej najlepszą premierą 2013 roku... Prawdę mówiąc, nie jestem zbyt ciekawa drugiej części, bo niezbyt przywiązałam się do Paige i jej problemów/przygód - z "Czasem żniw" miło spędziłam czas, ale tylko tyle. Nie zabiłabym dla tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka raczej nie dla mnie, ale film mogłabym obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czas żniw - fajny tytuł, dobrze brzmi. Mnie trochę przeraża takie posunięcie w czasie, w przyszłość :D ale ja czytam wszystko, a raczej staram się, więc jak mi kiedyś wpadnie w łapy to pewnie, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe, czy autorka podoła i utrzyma poziom przez siedem tomów. A może i nawet będzie lepsza? Szczerze mówiąc, to po tak szałowych zapowiedziach spodziewałam się czegoś lepszego. ,,Czas żniw" ma rewelacyjnie wykreowany świat, ale z kolei bohaterowie... Zarówno w ich kreacjach jak i relacjach pomiędzy nimi czegoś mi brakowało. Mam nadzieję, że w ,,The Mime Order" autorka bardziej się na tym skupi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytam ją już niebawem/! U mnie na półce już czeka od tak dawna! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o tej serii i mam ją w planach, tylko nie wiem kiedy znajdę na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
  26. Na "Czas żniw" poluję od jakiegoś czasu. Zdaje się, że miałem okazje kupić go w promocyjnej cenie na grupie na Facebooku, ale nie skorzystałem. I żałuję teraz....

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam okazję przeczytać tę książkę jeszcze przed jej premierą:) Zrobiła na mnie tak duże wrażenie, że zaliczyłam ją do mojego osobistego zestawienia TOP 3 ubiegłego roku:) To dopracowana, przemyślana i niezwykle wciągająca lektura. Cóż, nie mogę doczekać się kolejnej części serii :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam na nią ochotę, oj mam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiem, że dużo osób zachwyca się tą książką,ale ja jakoś stronię od innych światów, daru jasnowidzenia itp. chybabym się w tym wszystkim pogubiła:)

    OdpowiedzUsuń
  30. O kurczę, kompletnie nie moja bajka, za dużo fantastyki ;) Ale fajnie, że Tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Niedlugo zaczynam, jest tyle pozytywnych opinii. Mam nadzieje, ze i mi się spodoba :)


    W wolnej chwili zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  32. Jenyści, ale mi zrobiłaś smaczek na tę książkę! Bardzo oryginalny pomysł na powieść - moje pierwsze myśli. :D Kolejny plus to niesamowity świat, o którym piszesz w recenzji - uwielbiam takie rzeczy! Nieszablonowa, nieoklepana bohaterka to również coś dla mnie. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  33. Kolejny tytuł do zapisania w liście oczekujących. Może kupię jakąś tablicę i powieszę sobie na ścianie, by nie zapomnieć o żadnej książce ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Dostałam tę książkę do recenzji i jestem bardzo ciekawa, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam na półce, ale jeszcze nie nadszedł jej czas :D Nadal mam wobec niej wielkie oczekiwania i nie chcę się rozczarować. Chce poczekać na wyjście w Polsce drugiej części i wtedy zrobię mały maraton dwóch części :D, Ale załamałaś mnie, że będzie aż 7 tomów :D tyle czekania na kolejne części !

    OdpowiedzUsuń
  36. O ksiażce już słyszałam, jednak nie wiem czy ją przeczytam. Pewnie jeśli ją spotrkam w bibliotece, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zazdroszczę przeczytania - ja sama poluję na książkę. Jedynie przeraża mnie ilość tomów! Ogólnie nie lubię historii, które są baaardzo rozwlekane - 3 tomy są optymalne. Ale mam nadzieję, że ta seria jakoś fajnie się rozwinie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...