wtorek, 22 kwietnia 2014

Pierwszy śnieg - Jo Nesbø


"To było tego dnia kiedy spadł śnieg." [s. 7]

Listopad 1980 roku. Pierwsze opady śniegu. Tuż przed garażem zatrzymuje się młoda kobieta z synkiem, zostawia malucha w środku mówiąc, że niedługo wróci, a sama znika we wnętrzu domu. Wracając widzi przed domem ulepionego bałwana. Przerażony chłopiec z drżeniem w głosie mówi tylko jedno słowo: "umrzemy". Listopad 2004 roku. Zgłoszono zaginięcie kobiety. Nie ma żadnych śladów, jedyną oznaką jest bałwan w ogrodzie. Pozornie błahe śledztwo przybiera na tempie, gdy pojawia się kolejne zgłoszenie, tym razem o morderstwie kobiety i znów elementem charakterystycznym jest bałwan ze śniegu. Morderstw przybywa, stają się coraz bardziej inteligentne, przerażające i brutalne, a morderca nadal pozostaje nieuchwytny, kto nim jest i dlaczego na swoje ofiary wybiera zawsze młode zamężne matki? 

"Wkrótce spadnie pierwszy śnieg. Wtedy on znów się pojawi. Bałwan. A kiedy śnieg zniknie, okaże się, że znów zabrał kogoś ze sobą." [s. 72]


Rozwiązaniem zagadki zajmuje się nie kto inny, tylko ulubiony bohater Nesbø - Harry Hole. Pełen uroku, niczym taki norweski James Bond - zawsze o krok przed innymi. Bystry, śmiało łączący fakty i ciągle pracujący nad sprawą (nawet po godzinach pracy), a jego poruszające się mózgowe trybiki aż parzą przez strony. Fascynujące! Postać Harrego - nieco tragiczna, dość dramatyczna, borykająca się z własnymi demonami, jest naprawdę mocno skonstruowana, co uważam za jeden z głównych atutów warsztatu Nesbø. Do tego niezwykle plastycznie przedstawiona Norwegia, sporo czarnego humoru, mnóstwo ciekawostek oraz kilka ciekawych wątków erotycznych naprawdę świetnie wkomponowanych i dodających tylko smaczku całej historii - całość daje w efekcie mieszankę wybuchową, a ja swoje pierwsze spotkanie z Jo uważam za niezwykle udane, i aż proszę o więcej!

Spotkałam się z opiniami, że jakoby dało się domyśleć, kto jest mordercą dużo wcześniej, ba, nawet wiele osób twierdziło, iż jest to jedna z najsłabszych powieści w serii. Jednak mi się to nie udało - przyznaję szczerze, że byłam mocno przekonana, iż zabójcą jest ktoś zupełnie inny. Śledziłam akcję z zapartym tchem czekając, czy moje przypuszczenia się potwierdzą, ale nie domyśliłam się. Naprawdę. Może było to spowodowane tym, że czytałam przemęczona przez świąteczne przygotowania, nie mam pojęcia, jednak zakończenia absolutnie się nie spodziewałam - ale to chyba po to czyta się kryminały nieprawdaż? Żeby rozwiązanie zagadki wcisnęło w fotel. Mnie wcisnęło. Zamknęłam okładkę i po raz drugi w tym roku powiedziałam - łał.

Po mistrzowsku skonstruowana fabuła, wciągająca akcja i realny główny bohater. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie ma tutaj niepotrzebnych zapychaczy, zbędnych opisów, czy dłużących się elementów - jest szybko, wyraźnie, ostro, intensywnie, a Nesbo z urokiem rasowego pisarza fenomenalnie plącze wątki i podsuwa fałszywe tropy, znakomicie się przy tym bawiąc. Absolutnie nie waham się go zaliczyć do grona wybitnych władców pióra w gatunku kryminał połączony z thrillerem. 

Jednak Pierwszy śnieg to nie tylko wielopłaszczyznowa trzymająca w napięciu intryga, ale także interesujące i rzeczywiste wątki obyczajowe. Owszem występują tutaj nawiązania do poprzednich przygód Harrego, ale nawet bez ich znajomości czytelnik potrafi zgrabnie odnaleźć sie w fabule. Mi nie sprawiło to żadnej trudności i zachęcam - jeżeli ktoś podobnie jak ja, nie znał do tej pory tego fenomenalnego pisarza - śmiało może rozpocząć swoją przygodę właśnie od Pierwszego śniegu (i niech nie przeraża Was fakt, że to siódmy tom serii). Gwarantuję Wam - nie będziecie zawiedzeni! 



__________________________________________________________________________
 Jo Nesbø, Harry Hole: tom 7 Pierwszy śnieg, stron 432, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2010

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A.

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3,3 cm
Czytam Opasłe Tomiska: + 432 stron
Klucznik: Śmierć w rozdziale, Autor jeszcze nieczytany

52 komentarze:

  1. Jo Nesbo mnie intryguje już od dobrych kilku lat. Muszę się za niego w końcu wziąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100%, to doskonała książka, wciąga i trzyma klimat do samego końca.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytam na pewno, bo gdzieś tam na kompie tą książkę mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skandynawskie kryminały kuszą mnie już od dłuższego czasu... Jednak wolałabym zacząć od tomu pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio czytałam powieści obyczajowe i brakowało mi tego zastanawiania się, kto jest winny- widzę, że muszę sięgnąć po książki Nesbo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam żadnej książki autora ale to tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie fabuła tej książki, szczególnie motyw bałwana;) Tylko jakoś nigdy nie mogę natrafić na powieści Nesbo w bibliotece...

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę zacząć czytać Nesbo, ale u nas w bibliotece jeszcze się z nim nie spotkałam, a na moja lista zakupów czytelniczych zupełnie przekrasza moje dochody, ha jakby w ogóle one istniały
    :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic od Jo Nesbo, i chociaż nic nie wskazuje na to, bym się za jego twórczość "zabrała" to uważam, że napisałaś bardzo ciekawą opinię :))

    OdpowiedzUsuń
  10. oo książki Nesbø to naprawdę dobra rzecz. na wakacje wydawnictwo zapowiedziało kolejną premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zobaczę gdzieś ,,Człowieka nietoperza" z przyjemnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, to nazwisko ciągle pojawia mi się przed oczyma na wyprzedażach. Chyba w końcu będę musiała kupić .:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też się właśnie przymierzam do przeczytania czegoś, co wyszło spod jego pióra, sporo pochlebnych opinii w internetach się pojawia

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dotąd przeczytałam trzy części przygód Harego Hole'a, tzw. "trylogię z Oslo" bardzo mnie wciągnęło, świetne kryminały. Później w ferworze innych lektur zapomniałam o Nesbo. Ale dzięki Twojej recenzji ponownie nabrałam apetytu na tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nesbo jeszcze ciągle przede mną....

    OdpowiedzUsuń
  16. Już niebawem jak sądzę zapoznam się z twórczością Nesbo! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ej wiesz co? Genialna recenzja :)
    A do książki oczywiście przekonałaś mnie jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nesbo nie znam, bo nie do końca przekonują mnie kryminały, ale byłam w bibliotece i pożyczyłam najcieńszą jego książkę, "Łowcy głów". Przeczytamy, zobaczymy :) Swoją drogą, mamy piękną wiosnę, a Ty, na przekór, czytasz o śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno przeczytam, gdyż planuję poszerzyć swoją znajomość powieści Jo Nesbo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dawna noszę się z zamiarem, aby poznać twórczość tego autora, lecz zawsze coś stoi mi na drodze. Niemnie jednak mam nadzieję, ze kiedyś w końcu się zmobilizuje i sięgnę po jakąś jego ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam tego autora, więc Twoje zachwyty ani trochę mnie nie dziwią. Myślę, że w czytaniu w niewłaściwej kolejności największym problemem nie jest trudność w odnalezieniu się w fabule, ale to, że jeśli się później sięgnie po wcześniejsze tomy, to niektóre rzeczy nie są już niespodzianką.

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu zabrać się za twórczość tego autora ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. No, pomysł na fabułę jest naprawdę ciekawy...
    Nie czytałam jeszcze nic tego autora, który od miesięcy widnieje na mojej liście pisarzy do poznania. Jakoś tak nam nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam tylko Łowców głów, ale na serię z Harrym Hole też mam chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka leży gdzieś u mnie w pudełku - nie miałam dla niej czasu.
    Czyli dobry zakup ;D
    przygody-mola-ksiazkowego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Może kiedyś...jakoś kryminały to nie moja bajka :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę przeczytać tę książkę, koniecznie! dzięki za genialną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już po samym tytule pragnę sięgnąć po tę książkę - uwielbiam śnieg! No, ale nie muszę przejmować się odśnieżaniem, więc pewnie dlatego nigdy mi nie przeszkadza ;)
    Uwielbiam kryminały! Chociaż staram się z nimi nie przesadzać, bo wówczas... Naprawdę można szybko rozszyfrować kto jest tak naprawdę kim. Wolę zostać mile zaskoczona ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie znam jeszcze książek autora, mam je w planach.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mimo tego, że nie trzeba znać wcześniejszych tomów, to ja wolę zacząć od początku. Szkoda, że do tego długa droga jeszcze, ale wierzę, że kiedyś mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja również czytałam i szczerze polecam każdy tom, nie tylko ten ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba muszę i ja się zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawy pomysł z tym bałwanem. O tym autorze już trochę słyszałam, chociaż jeszcze nie sięgnęłam po żadną jego publikację. Ta mnie zainteresowała, ale może przeczytam ją gdzieś koło zimy, będzie bardziej klimatycznie ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Chyba jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autora (myślę, że gdyby tak było to bym o tym pamiętała ;) lubię takie historie więc kiedyś z pewnością się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam jedną książkę tego autora. Bardzo mi się podobało, na tę też się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę się wreszcie zabrać za Nesbø :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę znaleź wreszcie trochę czasu na jeszcze nieczytanego Nesbo, bo widzę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cóż, mogę Ci tylko pozazdrościć, że nie wpadłaś na rozwiązanie zagadki. Nie mogę też się sprzeczać co do całości Twojej oceny, bo to po prostu świetnie napisana książka, a zaczynanie od niej przygody uważam za świetny pomysł. Być może dlatego, że ja czytałem ją jako 4, wiedziałem już czego spodziewać się po tym pisarzu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak wspomniałaś o motywie z bałwanem, aż poczułam ciarki - ciekawy pomysł:) I tak zachwaliłaś książkę, że przekonałaś mnie w pełni:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gdybym czytała kryminały, czytywałabym Nesbo :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Tak jak ja czytasz książki poza kolejnością ;P
    Już Ci chyba wspominałam, że książka "Karaluchy" mi się bardzo podobała, "Człowiek nietoperz" znacznie mniej, ale oczywiście planuję przeczytać kolejne tomy serii z Harrym ;)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja przygodę z Nesbo zacząłem od "Policji" i nie przeszkadzało mi, że zacząłem od końca :P koniecznie muszę zaopatrzyć się w tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja się jakoś nie mogę przekonać do Nesbo ;/ Zaczęłam kiedyś "Czerwone gardło" podchodziłam do tego chyba ze 3 razy i nie mogę przebrnąć przez więcej niż 30 stron ;/

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak na razie mam za sobą dopiero pierwszą część cyklu i jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła, ale pewnie kiedyś jeszcze wrócę do czytania kolejnych części.

    OdpowiedzUsuń
  45. Kryminał na mistrzowskim poziomie. Wg mnie najlepszy od Nesbo... chociaż nie przeczytałem jeszcze "Policji".
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń
  46. Czytałabym, czytałabym :D Ciekawie brzmi, ale przez rodziców muszę czekać, żeby łyknąć coś mocniejszego ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak wygląda to, że dostajesz egzemplarze recenzenckie? Cały proces i jak już przeczytasz i wgl.?

    OdpowiedzUsuń
  48. Gdy przeczytałam "Mnie wcisnęło", poczułam że miałaś z tą książką tak samo jak ja. Z zapartym tchem i drżeniem dłoni czytałam słowo po słowie, bojąc się ominąć któreś, aby nie stracić na esencji napięcia ufundowanego przez komisarza Hole. Jak dla mnie jest książka, która ląduje na górze listy "Najlepsze kryminały, które dosłownie wgniotą Cię w ziemię".
    Ciekawie i nadzwyczaj przejrzyście piszesz swoje recenzje, co zachęca do przeczytania każdej książki, którą ukazujesz nam na tym blogu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam kryminały a po przeczytaniu tej recenzji jestem pewien, że to będzie następny, który przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwielbiam kryminały a po przeczytaniu tej recenzji jestem pewien, że to będzie następny, który przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Też zaczęłam swoją znajomość z Nesbø od "Pierwszego śniegu", a później, nie wiedzieć kiedy, zaczęłam zaczytywać się w skandynawskich kryminałach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...