piątek, 9 maja 2014

Czarownica - Philippa Gregory


"Ona ma moc - powiedziała do nocnego nieba, patrząc na strzępiaste chmury zakrywające rożek księżyca. - Przysięgała, że odejdzie, i wtedy przybyły po nią konie. I odeszła. Jakie będzie jej następne życzenie?" [s. 40]
XVI wiek, Anglia. Maleńkie niemowlę zostaje podrzucone wiejskiej zielarce, Morach. Kobieta nadaje dziewczynce imię Alys. Przez 14 lat wiodą spokojne życie, wspólnie leczą wioskę od przeróżnych chorób i pomagają utrapionym duszom. Jednak Alys dorasta, a jej przyjaciel, Tom przestaje widzieć w niej tylko koleżankę. Zaczyna darzyć ją uczuciem, silnym i głębokim. Pragnie pojąć ją za żonę. Niestety rodzinie Toma nie podoba się perspektywa biednej synowej bez posagu i podstępnie wysyła małą do zakonu. Tu Alys przyjmuje imię Anna i odnajduje swoje powołanie. Pod czujnym okiem sióstr zakonnych uczy się łaciny i tajników zielarstwa, szybko też staje się ulubienicą siostry przełożonej i siostrzyczek. Jest szczęśliwa. Jednak pewnej nocy zdarza się tragedia - klasztor staje w płomieniach.
"Jeszcze nie było za późno, jeszcze nie byłam za bramą. Na sekundę, na pół oddechu zatrzymałam się, sprawdzając swoją odwagę; czy stać mnie na powrót do klasztoru. Zobaczyłam siebie walącą do drzwi, rozbijającą okna (...) stawiającą czoło temu, co mogło się wydarzyć. (...) Stałam tak nie dłużej niż chwilę. Wybiegłam przez drzwi małej ogrodowej bramy i zatrzasnęłam je cicho za sobą. Nikt nie widział mojej ucieczki." [s. 7]
Anna ucieka. Pod wpływem chwili podejmuje decyzję, która zaważy na jej późniejszym życiu - wraca w jedyne bliskie sobie miejsce - do Morach. Ponownie staje się Alys - biedną pomocnicą wiejskiej uzdrowicielki. Jednak okazuje się, że dziewczyna posiada dużo większe i bardziej magiczne zdolności, które imponują samej mentorce. Gdy wydaje się, że wszystko się powoli układa, hrabstwo Castelton nawiedza zaraza. Wieść o niezwykłych umiejętnościach dziewczyny dociera do zamku, gdzie na chorobę zapadł stary lord, poleca więc przywieźć Alys. Kiedy jej kuracja przywraca mu zdrowie, ten żąda by pozostała przy nim na zawsze. Jak pobyt tutaj wpłynie na dziewczynę? Czy pozostanie wierna swoim ślubom czystości i przekonaniom wpojonym w klasztorze? 

Czarownica to moje pierwsze spotkanie z twórczością Philippy Gregory i jestem zachwycona. Gregory ma niebywały talent do tworzenia pełnej życia powieści wzbogaconej o mnóstwo historycznych ciekawostek, a także postaci z charakterem, które naprawdę nie sposób zapomnieć. Za każdym razem gdy otwierałam książkę czułam się jakbym wchodziła do niesamowitego świata, w którym wszystko żyje i czuje. Uwielbiam filmy kostiumowe i wszelkie programy dokumentalne ukazujące dreszcz dawnych czasów. Czarownica taka własnie jest - może nie jest ściśle biograficzna, ale wprost kipi od historii, emocji, przeobrażeń i (o tak!) magii. 

Przez te prawie 500 stron powieści, która w mniejszym gabarycie mogłaby z powodzeniem sięgnąć nawet okolic 700, przewija się całe mnóstwo ciekawych i charyzmatycznych postaci. Główną bohaterką Czarownicy jest nastoletnia Alys - zielarka, uzdrowicielka, dziewczyna dobra, skromna, szlachetna i dobrze wychowana, a przy tym wyedukowana i posiadająca silny system wartości. Brutalnie wyrwana ze snu podczas pożaru w ciągu jednej nocy traci wszystko - całe jej życie się zmienia. Staje się tylko zagubioną dziewczyną pragnącą za wszelką cenę powrócić do rzeczywistości jaką znała wcześniej. Obserwujemy jej smutne przeobrażenie i to jak drastyczny wpływ będą miały jej życiowe wybory na nią samą. Z grzecznej uczynnej dziewczyny staje się wyrachowaną, zakłamaną egoistką, skoncentrowaną tylko na sobie i własnych celach. Zupełnie nie zauważa cierpienia jakie wokół siebie wywołuje. Staje się niewdzięczna i zimna. Przekonana o tym, że kocha - tak naprawdę nie potrafi pokochać nawet samej siebie. To jej postać jest siłą tej powieści i to dla niej chce się przekręcać kolejne strony. Niezwykle wielowymiarowa bohaterka, która wzbudza skrajne emocje. 
"Poczuła, że traci zdolność obracania wszystkiego na swoją korzyść. przeciw sobie miała moc i władzę mężczyzn. Nie miała żadnych szans na wygraną." [s. 401]
Akcja dzieje się w Anglii za czasów panowania Henryka VIII - na dworze wybucha rewolucja - Anna Boleyn doprowadza do upadku poprzednią władczynię i sama zostaje królową. Kraj i Europa wstrzymują oddech ponieważ król oddziela się od Kościoła i tworzy własną religię piętnując wszelkie oznaki papistowskie, herezję i paląc na stosach niewiernych. Stary porządek upada. Wszelkie bogactwa i ziemie należące do duchownych od tej pory przechodzą w ręce króla. Czasy fatalne, ale też niezwykle barwne. Gregory udowadnia, że potrafi pieczołowicie odtworzyć klimat i przenosi czytelnika w czasy pożogi, tortur, polowań na czarownice i rozpusty.

Poza fascynującym tłem historycznym, bardzo ciekawym wątkiem jest także poruszona tutaj magia i czary. Woskowe laleczki, które czują i które się poruszają, a także: wszelkie klątwy, wykorzystywanie ziół i zaklęć, rzucanie uroków i oczekiwanie na rezultaty - pod tym względem książka niezwykle pozytywnie mnie zaskoczyła, ponieważ uwielbiam takie klimaty. Niestety nie wszystko w Czarownicy było przyjemne. Nie podobało mi się natężenie niezwykle obrazowych i chwilami bardzo niesmacznych scen erotycznych (bohaterami kieruje tutaj iście zwierzęca żądza oraz paranoiczna chęć posiadania potomka). Niejednokrotnie miałam wrażenie, że czytam perwersyjny erotyk... 

Co do stylu jaki prezentuje autorka, warsztatu językowego, poprowadzenia dialogów oraz samej plastyczności języka - nie mam zastrzeżeń. Może czasami trochę drażniły mnie niektóre wypowiedzi, ale biorąc pod uwagę całą powieść - jestem w stanie przymknąć na to oko. Książkę czytało się bardzo dobrze. Początkowo jej obszerność trochę mnie przestraszyła, ale uwierzcie mi - czyta się z łatwością. Mam tylko wątpliwości co do zakończenia - wydaje mi się, że autorka nie do końca wiedziała jak zakończyć tę powieść. Ostatnie strony są jakby zalążkiem czegoś nowego, ale można je także rozpatrywać pod kątem "urwania" - to chyba już zależy od czytelnika i jego indywidualnego odbioru. Mi nie do końca takie zagranie przypadło do gustu, tym bardziej, że to powieść jednotomowa. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Czarownica została wydana po raz pierwszy w 1992 roku i jest powszechnie uważana za jedną z najsłabszych (!) powieści w dorobku Gregory - aż niecierpliwość ściska mnie w środku, by przeczytać coś jeszcze i porównać jak dojrzała.

Czarownicę polecam fanatykom epoki i powieści historycznych, pasjonatom wątków magicznych i elementów nadnaturalnych, poszukiwaczom wielowymiarowych bohaterów, którzy wzbudzają skrajne emocje oraz przede wszystkim poszukiwaczom lektury nietuzinkowej, okraszonej solidną porcją namiętności i palącego pożądania.


"Patrzył na mnie. Jego usta wołały moje imię, a w jego oczach dostrzegłam strach, że mnie traci. I wtedy zrozumiałam - możliwe, że po raz pierwszy - że on mnie kochał. I przez króciutką chwilę - Bóg wie, że tylko bardzo króciutką chwilę - że i ja go kochałam." [s. 448]


_________________________________________________________________
Philippa Gregory, Czarownica, stron 448, Wydawnictwo Książnica, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S.A.

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3,4 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +448 stron
Europa da się lubić

41 komentarzy:

  1. Jak dotąd stroniłam od książek tej autorki, ale widzę, że będę musiała zmienić swoje podejście. Byłam przekonana, że to niezbyt ambitne i ciekawe książki. Ale po Twojej recenzji stwierdzam, że przynajmniej podejmę próbę - a nuż i mnie przypadnie do gustu ten styl. (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa fabuła. Z przyjemnością się zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. poluje na tą książkę i widzę,że nie powinnam się zawieść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość Philippy Gregory

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ciekawi część z klasztorem ... sama jestem daleko od takego wyboru, ale zawsze ciekawiło mnie klasztorne życie, szkoda że klasztor płonie :)

    Fajna fabuła, dużo tu róznych ciekawych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również jakiś czas temu po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Gregory i muszę powiedzieć, że warto sięgać po jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu poznać twórczość tej autorki. Czytałam już tyle dobrego o niej.

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest z dzieł autorstwa Philippy Gregory, które bardzo chciałabym przeczytać. Tematyka wydaje mi się ciekawa, a poza tym ostatnio dużo słyszałam o polowaniach na czarownice. Pozdrawiam, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaintrygowałaś mnie tymi scenami erotycznymi w dużym natężeniu :) Podoba mi się historyczna wiarygodność i sama fabuła książki. A jeszcze bardziej podoba mi się fakt, że to historia jednotomowa. Dopisuję na LC, żeby mi nie umknęło. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam fikcję historyczną, i tak jak Ty przepadam za filmami kostiumowymi itd i poważnie nie wiem, dlaczego jeszcze nie przeczytałam ani jednej książki Philippy Gregory, zwłaszcza, że jej książki brzmią jak coś, co po prostu by mnie zachwyciło. Koniecznie muszę w końcu zapoznać się z jej twórczością, a ze swojej strony polecam książki C.W. Gortnera i "Hrabinę" R. Johns, skoro lubisz takie historyczne klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam dużo różnych opinii na temat pani Gregory i jej powieści, jak do tej pory nie miałam odwagi zaryzykować. Twoja recenzja przekonuje mnie jednak że warto.

    OdpowiedzUsuń
  12. O autorce, co prawda, słyszałam, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio przeczytałam moją pierwszą książkę tej autorki, strasznie mi się podobało. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniecznie muszę przeczytać!!
    Może uda mi się tego dokonać jeszcze w tym miesiącu :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tej pory nie czytałam książek historycznych, jednak ostatnio wypożyczyłam sobie jedno z dzieł pani Gregory i mam szczerą nadzieję, że też mnie zachwyci. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie przeczytam tę powieść. Ostatnio mam coraz większą ochotę na książki Gregory.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja ciocia jest wielką miłośniczką Philippy Gregory, więc muszę się do niej uśmiechnąć i wypożyczyć jakość książkę tej autorki, aby przekonać się, czy przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dłuższego czasu przymierzam się dom książek pani Gregory. Mam nadzieję, że uda mi się coś niedługo przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam tylko "Błazna królowej" Gregory i bardzo mi się podobała ta powieść. Po "Czarownicę" też chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę to przeczytać!!! Przypomina mi to nieco mieszankę Córki czarownic, czegoś, co kiedyś czytałam i własnych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ujdzie w tłoku :) jest magia więc mogę po nią sięgnąć :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja ani za historią, ani za fantastyką... no może ta wielowymiarowość bohaterów mnie zachęca, ale to chyba za mało...

    OdpowiedzUsuń
  23. O autorce co nieco słyszałam, jednak tematyka książki mnie nie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Po raz kolejny to napiszę - jedna z moich ulubionych autorek:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawie brzmi, chcialabym kiedyś przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nic dziwnego, że panią Gregory nazywają królową romansów historycznych. Nie tak dawno zrobiłam w bibliotece rezerwację "Odmieńca" i już nie mogę się doczekać! Po inne książki tej autorki pewnie także z chęcią sięgnę :)

    http://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi ciekawie, tylko jestem ciut za młoda, żeby już czytać taki treści w książkach:).
    Póki co to bardzo chciałabym przeczytać ,,Odmieńca", który leży na półce.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak wygląda cała sprawa z otrzymywaniem egzemplarzy recenzenckich?

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam kiedyś przeczytać tę książkę :) A tu takie zachwyty... Aż kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię książki tej autorki, ale tej jeszcze nie czytałam, chętnie nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam w planach tę książkę, a przez Ciebie najchętniej przeczytałabym ją już teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tej autorki znam "Dom cudzych marzeń" (wyjątkowo książka współczesna) i "Kochanice króla" - genialna! Słyszałam właśnie, że "Czarownica" jest jedną z jej gorszych książek, te sceny erotyczne też mnie trochę odstraszają, ale po całej Twojej recenzji czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Podoba mi się i to bardzo, czarownice, trochę historii i magia, cudowna mieszanka. A panią Gregory już od dawna chcę poznać, więc może zacznę od tej pozycji :D
    Nominowałam Cię do LBA, jeśli miałabyś ochotę odpowiedzieć na pytania, serdecznie zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Podoba mi się i to bardzo, czarownice, trochę historii i magia, cudowna mieszanka. A panią Gregory już od dawna chcę poznać, więc może zacznę od tej pozycji :D
    Nominowałam Cię do LBA, jeśli miałabyś ochotę odpowiedzieć na pytania, serdecznie zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Z wieeeeelką chęcią zajrzę do "Czarownicy" :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak na razie książki tej autorki są mi nieznane. Jednak mam tę autorkę na liście czytelniczej :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To mnie ami zachęciłaś i to jak!

    OdpowiedzUsuń
  38. Też chętnie zapoznam się z innymi jej dziełami, bo względem Czarownicy mam mieszane uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Po raz kolejny czytam dobre rzeczy o tej autorce, chyba trzeba będzie się w końcu zapoznać z jej twórczością ;) Te historyczne ciekawostki mnie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czuję się zachęcona, z przyjemnością przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Już zakupiłam i czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...