czwartek, 22 maja 2014

Czerwone jak krew - Salla Simukka


Skóra biała jak śnieg.
Wargi czerwone jak krew.
Włosy czarne jak hebanowe drzewo. *
[s. 163]


Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać. Bajki tak się nie zaczynają. Tak zaczynają się inne, mroczniejsze opowieści. [s. 92]
I taką mroczną opowieścią jest właśnie Czerwone jak krew. Ten fiński thriller dla młodzieży i jednocześnie pierwsza część "barwnej" trylogii (kolejne części: "Białe jak śnieg" i "Czarne jak heban" - już niebawem w Polsce) o przygodach Lumikki Andersson, zaskarbił sobie serca milionów fanów na całym świecie, co potwierdza fakt, że prawa do jego przekładu kupili już wydawcy z (uwaga) 38 krajów. W Polsce książka ukazała się nakładem YA! - które jest nowym imprintem Grupy Wydawniczej Foksal - oferującym literaturę dla młodzieży. Zachęcam do odwiedzenia profilu YA! na facebooku: YA tu czytam i bliższego zapoznania się z ofertą.
Ziemia skrzyła się bielą. Piętnaście minut wcześniej stary śnieg pokryła warstwa świeżego, czystego puchu. Piętnaście minut wcześniej jeszcze wszystko było możliwe. [s. 9]
Tak brzmią pierwsze słowa powieści, która rozpoczyna się tajemnicą i tajemnicą również się kończy. Salla Simukka zainspirowana popularną baśnią braci Grimm "Królewna Śnieżka" stworzyła bohaterkę, której przygody oraz tytuły kolejnych części, a nawet samo imię (z fińskiego: Lumikki - Śnieżka) nawiązują poniekąd do fabuły baśni.
Krew (...) to ostrzeżenie. [s. 71]
Wszystko zaczęło się od złamania własnych zasad. Lumikki, dotąd uparcie kierująca się swoją życiową mantrą: Nie wnikać, nie komplikować, nie wtykać nosa w cudze sprawy. [s. 33] pod wpływem makabrycznego odkrycia decyduje się na krok, który sprawi, że nic już nie będzie takie jak dawniej... Ta siedemnastoletnia uczennica liceum artystycznego, od niedawna mieszkająca sama w wynajętej kawalerce, wyobcowana, stroniąca od ludzi i z opracowaną do perfekcji zdolnością maskowania uczuć, posiada także niezwykłą zdolność do obserwowania ludzkich zachowań i iście Sherlockowy zmysł dedukcji. Pewnego dnia, w szkolnej ciemni znajduje dużą sumę pieniędzy, na których widnieją znaczne ślady krwi. Okazuje się, że w sprawę zamieszany jest niepozorny outsider, córka policjanta i szkolny amant, a krew pochodzi od ofiary morderstwa. Ale to tylko początek kłopotów. Poprzez kolejne odkrycia, Lumikki wplątuje się w międzynarodową aferę związaną z policją, rosyjską mafią i tajemniczym Białym Niedźwiedziem. 
Nie uciekniesz. Znajdziemy cię wszędzie. A kiedy cię znajdziemy, to koniec z tobą. Koniec. Z tobą. [s. 121]
Z reguły unikam literatury, gdzie zagadkę kryminalną rozwiązuje licealista, bądź ktoś podobnego wieku - obawiam się, że styl prowadzenia fabuły i wykorzystane rozwiązania nie zaspokoją mojego wymagającego gustu czytelniczego. Z tą pozycją było jednak inaczej. Zachęcona okładką i przepięknym wydaniem (za które absolutne brawa i ukłony należą się YA! - a wszystkich zainteresowanych odsyłam do najbliższej księgarni w celu podziwiania i zapewniam, że trafi w gusta najbardziej wybrednych poszukiwaczy graficznego dopieszczenia) i w otoczeniu naprawdę wielu innych tytułów, zdecydowałam się właśnie na ten i nie żałuję! Zaczęłam czytać i naprawdę nie mogłam przestać. Książka wciągnęła mnie na tyle, że wróciłam do rzeczywistości dopiero gdy zamknęłam okładkę. 
(...) unoszące się w powietrzu niedopowiedzenia były gęste i lepkie jak pajęcze sieci. [s. 158]
Mimo, że Czerwone jak krew wielokrotnie nawiązuje do baśni o Śnieżce, to nie znajdziemy tutaj wątków paranormalnych, ani pozaziemskich mocy. Powieść została również pozbawiona wszelkich nastoletnich westchnień i uniesień, a także wątku miłosnego - który mimo, że jawi się czasem na kartach, to jedynie w formie wspomnień i nie jest mocno akcentowany. Mocnym elementem jest natomiast traumatyczna przeszłość Lumikki i częste retrospekcje, które tak naprawdę wyjaśniają niewiele, ale utrzymane na kanwie tajemnicy trzymają czytelnika przy lekturze i nie pozwalają odejść. Domyślam się więc, że kolejne części trylogii będą dotyczyły już innych zdarzeń i doświadczeń z życia głównej bohaterki, a dzięki temu, że wątek kryminalny został zupełnie rozwiązany - książkę z powodzeniem można traktować jako powieść w jednym tomie.
Jednak brudów, które wypłyną na powierzchnie tego wieczora, nie da się nigdy wyprać. [s. 170]
Autorka starała się stworzyć silną i zdeterminowaną bohaterkę, która nie ulęknie się przed niczym, a wykorzystując swoje przeróżne zdolności, zrobi wszystko, by dopiąć swego. Co tu wiele mówić - udało jej się to. Dziewczyna jest naprawdę silna (pomimo swoich lęków z przeszłości) i nie została przy tym przerysowana. Czytając książkę ma się do czynienia z prawdziwą nastolatką, którą boleśnie doświadczyło życie i która niejednokrotnie aby przetrwać musiała odgrywać różne role. 

Powieść jest bardzo tajemnicza i nieprzewidywalna, a przy tym zawierająca gorzki obraz współczesności: kłamstw, nie zawsze legalnych układów i znajomości. Swoją wymową stawia ważne pytania dotyczące mechanizmów przemocy oraz praw życia i śmierci. Ale poza tym, jest to też świetnie skonstruowana i do ostatniej strony trzymająca w napięciu książka, która pomimo swojego nowatorskiego pomysłu zaskakuje lekkością stylu i jakością przekazu.


*wszystkie cytaty pochodzą z książki "Czerwone jak krew" autor: Salla Simukka tłumaczenie: Sebastian Musielak

___________________________________________________________________________________
Salla Simukka, Lumikka Andersson: tom 1 Czerwone jak krew, stron 256, Wydawnictwo YA!, 2014

Czerwone jak krew | Białe jak śnieg | Czarne jak heban

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +256 stron
Klucznik: Z kolorem w tytule
Europa da się lubić

38 komentarzy:

  1. Brzmi ciekawie. Trochę sceptycznie podchodzę do nieletniej bohaterki rozwiązującej zagadkę związaną z międzynarodową aferą i rosyjską mafią, ale skoro zachęcasz, to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym zaspoilerować... no ale nie chcę Ci odbierać radości z lektury ;)
      zachęcam do przeczytania! :)

      Usuń
  2. Mam na nią ochotę już od jakiegoś czasu, na pewno sięgnę.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Początkowo, gdy zobaczyłam tę książkę, ale jeszcze zanim przeczytałam opis, wydawało mi się, że jest ona o wampirach. Ale (całe szczęście) nie, więc z chęcią się wezmę za nią, tym bardziej, że i opinia jest pozytywna. ;)
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładka rzeczywiście jest dość mroczna, no i te kropelki krwi same w sobie są wypukłe więc.. ;)
      ale nie - ręczę, że o wampirach nie ma tutaj ani słowa! ;)

      Usuń
  4. Zachęciłaś mnie. Chociaż staram się ograniczać książki dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również się staram... ale z marnym skutkiem ;)
      na całe szczęście pojawiają się pozycje godne uwagi - jak np ta! :)

      Usuń
  5. Na razie mam co czytać, choć tę pozycję polecę znajomej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się ciekawa :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tajemnicze i nieprzewidywalne powieści, więc może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi naprawdę interesująco. Z chęcią bym przeczytała. Tajemnicza i nieprzewidywalna- muszę się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tajemniczość w książkach, więc ja sie piszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam baśnie i wszelkie na ich temat wariacje, dlatego wpisuję książkę na listę do przeczytania. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aluzji do Śnieżki jest tutaj naprawdę dość sporo ;)
      bystry umysł będzie miał świetną zabawę w wychwytywaniu tych perełek ;)

      Usuń
  11. Ja również obawiam się książek, gdzie nastolatki bija wszystkich na głowę pod każdym względem, ale ta powieść mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojawia się nawet wątek, gdzie Lumikki "bawi się" w rolę kobiety do towarzystwa ;)
      och... więcej nie mogę zdradzić, ale całość wypada naprawdę świetnie!

      Usuń
  12. Poleciałabym za tą tajemniczością :) przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Także nie przepadam za historiami, które rozwiązują bardzo młode postacie, aczkolwiek uważam, że ta książka przypadłaby mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czy to w stu procentach coś dla mnie, aczkolwiek zaintrygowałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, no. mnie zachęciłaś na 100 % :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W dzieciństwie uwielbiałam Królewnę Śnieżkę i nadal mam do niej sentyment. Kiedy przeczytałam pierwszy cytat, od razu mi się skojarzyło! Na pewno kiedyś sięgnę! Śnieżka i tjemnice, to świetne połączenie, idealnie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie - książka jak najbardziej dla Ciebie! :) serdecznie polecam!
      szczerze mówiąc, to gdy zaczynałam czytać - nie miałam pojęcia, że książka nąwizuje do Śnieżki - raczej "po łepkach czytam streszczenia z okładek bo nie raz zepsułam sobie smak z czytania poprzez paskudne spoilery... także moje zaskoczenie i dochodzenie do tej baśniowej inspiracji było jedną z najlepszych części obcowania z lekturą :)

      Usuń
  17. Okładka rzeczywiście zachwyca:) Ostatnio żyję kryminałami, dlatego z chęcią przeczytam tą książkę, tym bardziej, że to pierwsza część serii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładka jest niesamowita... wszystkie litery są wypukłe podobnie jak krople krwi, posiada też skrzydełka i krwiście czerwone wnętrze ;) ale to nie wszystko! środek też jest świetny - numery stron znajdują się na czarnych polach, a rozdziały na czarnych kartkach... koniecznie musisz ją zobaczyć na żywo! :)

      Usuń
  18. Wydaje mi się, że nie jest to typowa książka dedykowana młodzieży. Porusza dość trudne tematy. Mafia natychmiast skojarzyła mi się z trylogią Larssona. Czuję, że będzie to kolejny kryminał z północy, który podbije moje serce :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałem o tej książce, mimo to jestem skłonny zaryzykować i przeczytać. Najwyżej w razie porażki nie sięgnę po następne tomy, czego sobie nie życzę :) Wydaje się, że książka naprawdę może się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie, kolejna książka, którą chcę przeczytać, życia mi nie starczy, jak w takim tempie będziesz dostarczać dobre tytuły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ;p starczy starczy ;D na dobrą książkę zawsze!

      Usuń
  21. Same superlatywy. Skoro trzyma w napięciu, to muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znów kolejna pozycja do listy "muszę mieć" Z Targów wrócę chyba ciężarówką...

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię takie nieprzewidywalne książki, przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi zachęcająco, choć siedemnastolatka, która radzi sobie z takimi problemami to trochę przesada.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ochotę skusić się na tę trylogię :-) A wydanie rzeczywiście piękne!

    OdpowiedzUsuń
  26. I mnie również zaciekawiłaś, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Na początek - świetny blog, będę systematycznie odwiedzać. Ilekroć spotykam dobrze prowadzone blogi są dla mnie motywacją, żeby mój w przyszłości dołączył do tego grona:)
    Co do książki: okładka jest śliczna, od razu rzuca się w oczy i nie powiewa tandetą, co jest nie lada wyczynem. Historia wydaje się by ciekawa, chociaż rzadko sięgam po kryminały, co jest chyba moim błędem, a i uwielbiam silne bohaterki, o ile wypadają naturalnie w stojej postawie.
    Podsumowując - muszę kiedyś przeczytać, choć kto wie, z moją listą książek do przeczytania, kiedy to będzie ^^
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. No i co ja mam zrobić? Młodzieżówek zwykle nie czytam, ale... ta mnie naprawdę zaciekawiła, tym bardziej, że treść wydaje się mało młodzieżowa, a że bohaterka jest nastolatką? No cóż - wolno jej :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Powołuje się Pani na prawo autorskie, a sama je łamie - w Pani recenzji zabrakło mojego nazwiska, a przecież Pani cytuje z polskiej wersji książki, a nie z oryginału. Salla Simukka nie pisze po polsku, trzeba ją było przetłumaczyć - i każdy bloger poruszający się w sferze literackiej powinien to wiedzieć i uszanować, podając choćby nazwisko tłumacza. Byłbym wdzięczny za poprawienie tego niedopatrzenia.

    Z poważaniem - Sebastian Musielak, tłumacz książki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...