niedziela, 4 maja 2014

Druga szansa - Katarzyna Berenika Miszczuk


"Cisza.
Otula mnie.
Miękka.
Lepka.
Straszna.
- Boję się..."
Prolog [s. 9]

Julia budzi się gwałtownie ze snu. Pokój wygląda znajomo, ale czy faktycznie tak jest? Brzoskwiniowe ściany, regał z książkami, szafa, biurko i... szpitalne łóżko z białą lodowatą barierką. Co się dzieje? Co ona robi na tym łóżku? Czyje to ręce? Czyje ciało? Nie wie gdzie jest. Nie wie kim jest, nie poznaje nawet własnego odbicia w lustrze. Wszystko jest obce. Jej gardło dławi panika, głowę męczą zawroty. Na parapecie siada kruk. Wielki. Czarny, z potężnym dziobem zdolnym do łamania kości, zaczyna przeraźliwie krakać. Dziewczynę ogarnia strach. Krzyczy. Obraz wiruje jej przed oczami. Upada. Cisza. Z zimnej podłogi podnosi ją kobieta, mówi do niej Julio, ale czy to naprawdę jej imię? Każe jej oddychać. Wdech i wydech, wdech i wydech. Pokój już nie wiruje, zaczyna czuć się lepiej. Kobieta spokojnie tłumaczy, że znajduje się w "Drugiej Szansie" - specjalistycznym ośrodku oferującym niezbędną rehabilitację i psychoterapię osobom po wypadkach. Mówi, że przebywa tutaj od kilku dni, że jako jedyna ocalała z pożaru domu, w którym zginęła cała jej rodzina, a ona sama straciła pamięć. Ale czy to co mówi jest prawdą? Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się wiarygodne, historia jaką streszcza jej psychoterapeutka, wygląd i funkcjonowanie ośrodka, a przede wszystkim wpajana wiara w to, że wszystko będzie dobrze. Jednak po jakimś czasie Julia zdaje sobie sprawę, że niekoniecznie można wierzyć w to co się widzi, bo jak interpretować kobietę wróżącą jej śmierć, pojawiające się znikąd przerażające kruki oraz rozbrzmiewające dookoła szepty nieznajomej dziewczyny stale powtarzające "Karolina..."? Julia staje się coraz bardziej wystraszona i zagubiona. Co jest prawdą, a co kłamstwem? Co iluzją, a co pułapką?

"Przywidzenia mogą być czymś strasznym, ale nie muszą. Może twoja podświadomość podsuwa ci różne obrazy" [s. 116]

Druga szansa to jedna z tych powieści, które nie pozwalają oderwać się od stron. Gdy zaczęłam ją czytać - po prostu przestałam istnieć. Nie mogłam przestać, nie mogłam myśleć o czymkolwiek innym. Wciągnęła mnie do tego stopnia, że odłożyłam ją dopiero po zamknięciu okładki, a ostatnie 30 stron naraziło moje serce na objawy tachykardii. Mroczne tajemnice, nadprzyrodzone zjawiska i ciągłe napięcie - tak w skrócie mogę scharakteryzować tę właśnie książkę. 


"Tylko zajrzę. Muszę zajrzeć. Jeśli ktoś tam jest, to krzyknę. Wrzasnę. Na pewno ktoś usłyszy. Na miękkich nogach zbliżyłam się do drzwi. Jeden oddech, drugi oddech, trzeci oddech. Klamka znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Dłoń drżała, gdy ją wyciągnęłam. JUŻ!" [s. 140]

Lubię powieści psychologiczne i psychodeliczne, lubię motyw szpitala psychiatrycznego i osób chorych umysłowo. Kiedyś nawet chciałam iść w kierunku psychiatrii lub psychoterapii, ponieważ funkcjonowanie umysłu i problemy natury psychicznej bardzo mnie intrygują i fascynują. Druga szansa to właśnie studium umysłu osoby chorej - osoby otumanionej lekami i osoby trzeźwej. Rozróżnienie rzeczywistości od omamów i majaczeń jest ekscytujące, ponieważ powieść jest wprost przesiąknięta atmosferą gęstą od niedopowiedzeń i sprzeczności. Rozmach akcji niejednokrotnie przypomina budową sen - bez wyraźnego początku i końca, coś się zaczyna, coś kończy, a czytelnik pozostaje z uczuciem nocnego koszmaru i ułudy. Co prawda miałam cichą nadzieję na atmosferę bardziej creepy, jednak  to co książka ma sobą do zaoferowania jest zupełnie wystarczające by zadowolić fanów gatunku.


"Musisz się obudzić. Otwórz oczy." [s. 254]

Fabuła została poprowadzona w taki sposób, że książkę czytało się bardzo szybko, ale myślę, że było to spowodowane również stylem w jakim utrzymana jest cała powieść - tutaj trochę się zawiodłam. Tematyka miała potencjał i z powodzeniem można było się pokusić o głębsze opisy, a także konstrukcję - niestety, Druga szansa oferuje nam proste i krótkie zdania oraz zwięzłe, przeciętnie obrazowe opisy. Konstrukcje postaci również nie zachwycają i z przykrością muszę stwierdzić, że są dość jednowymiarowe, a głównej bohaterce oszczędzono charakteru i jej postać skupiła się jedynie na obsesyjnym poszukiwaniu prawdy przez co wypadła dość średnio. Jednak jako plus oceniam fakt, iż w pewnym momencie nie jesteśmy w stanie rozróżnić kto jest dobry, a kto jest zły, komu można ufać, a komu już nie - co przekłada się na zaangażowanie czytelnika i pobudzenie szarych komórek. Bardzo spodobał mi się również motyw kruków i duchów - dzięki którym książka niesamowicie zyskała w moich oczach i poraziła klimatem przyprawiając o dreszcze. Ku mojej uciesze autorka zgrabnie wplotła w treść również odrobinę czarnego humoru - który z pewnością docenią fani wszelkich dygresji. Podsumowując: książka może nie jest rewelacyjna, ale jest z pewnością bardzo dobra i szczerze ją polecam szczególnie fanom thrillerów psychologicznych oraz amatorom wszelkich elementów stylu creepy, niestety fani fantastyki i wymagający czytelnicy - w moim odczuciu - mogą się poczuć tą pozycją lekko zawiedzeni. 

Wspomnę jeszcze o okładce, która jest po prostu hipnotyzująca - to zdecydowanie jedna z najlepszych opraw graficznych z jakimi miałam styczność. Bardzo podoba mi się symbolika w niej zawarta. Interpretować ją można na wiele sposobów jednak wydaje mi się, że Julia uwięziona w pułapce własnego umysłu - będzie tym najtrafniejszym. Dodatkowo książka została wzbogacona o świetne ilustracje, które idealnie oddają klimat powieści i wzmagają dreszczyk emocji. Całość zasługuje na ukłony i pieśni pochwalne. Majstersztyk - nic dodać, nic ująć!


_________________________________________________________________________
Katarzyna Berenika Miszczuk, Druga szansa, stron 330, Wydawnictwo Urobros, 2013

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,7 cm

40 komentarzy:

  1. Cieszę się, że Ci również się spodobała :) Znakomita recenzja, dużo bardziej składna od mojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prolog - genialny!
    Recenzja - genialna!
    Pozostaje teraz tylko polowanie na tę książkę, bo od dawna mam ochotę na spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki psychologiczne i psychodeliczne to raczej nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio chciałam kupić w księgarni Świat Książki za ok. 18 zł, ale nie miałam już pieniędzy przez Papierowe Miasta :/ widocznie opłacałoby się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię takie klimaty. Wciąż mam jednak awersję do książek polskiego autorstwa i chciałabym trafić na coś z językiem, który nie jest przekombinowany, niepotrzebnie upstrzony słowotwórstwem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele słyszałam o tej autorce. Nie miałam okazji jej jeszcze poznać, a więc trzeba się będzie skusić

    OdpowiedzUsuń
  7. Miszczuk całkiem miło wspominam dzięki serii Wilk i Ja, diablica, dlatego może w przyszłości skuszę się na Drugą szansę, zwłaszcza, że tematyka jak najbardziej moja. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Twojej recenzji mam jeszcze raz ochotę przeczytać tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś czuję, że mi mogłaby się spodobać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No chyba masz racje. Ludziska lubujący fantastykę raczej na tej książce przysłowiowego tyłka sobie nie urwą... Pani Miszuk kojarzy mi się z lekkim czytadłem ala "Ja, Diablica" i szczerze nie widzę jej w tak opornych dla mnie dziełach :D chociaż pewnie z samej ciekawości sięgnę po tę pozycję jak będę miała okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanką fantastyki, więc zawiedziona się nie poczuję :D
    Za to czuję się zaintrygowana, więc zapisuję sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję się zachęcona i zainteresowana tą powieścią, chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie tez się książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka niepokojąca - nabrałam ochoty na tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ech, no i po raz kolejny żałuję, że nie kupiłem tej książki, gdy w styczniu była dostępna na wyprzedaży za 12 zł...

    OdpowiedzUsuń
  16. Napisałaś wszystko, czego chciałem się dowiedzieć o książce. Już sama okładka przykuła moją uwagę. Lubię takie klimaty zarówno w filmie jak i książce, ale wiadomo powszechnie, że książka to coś innego, także z chęcią ją przeczytam, jak wpadnie w moje ręce. Dzięki za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Coś mam na półce tej autorki, ale ruszyć się nie chce :) dobra recenzja :D buziaczek :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało. Dobrze, że pogoda sprzyjała tego rodzaju lekturze, deszcz i wiatr, to idealne tło :) A zakończenie? Wbijające w fotel, wszystkiego się spodziewałam, ale nie tego :)
    PS. Wydałaś mnie, oj Ty niedobra :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No to się bardzo cieszę, że mam tę książkę u siebie na półce;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dokładnie tak samo pomyślałam o okładce, hipnotyzująca :D Opis mi się strasznie podoba, bardzo chętnie przeczytam, jeśli nadarzy się okazja :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, świetna recenzja świetnej książki. Czuję się zachęcona w 100 %. Na pewno się za nią rozejrzę, tym bardziej, że chciałam już dawno poznać tę autorkę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Okładka faktycznie hipnotyzująca! Już chociaż dla niej warto przeczytać książkę...

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam inne książki autorki i bardzo ją polubiłam. Drugą szansę mam w planach więc na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam, świetna historia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jak przeczytałam pierwszy akapit pomyślałam sobie - tak, tak, tak! muszę przeczytać. ale kiedy doszłam do fragmentu o płaskich postaciach i schematycznych opisach, mój zapał wyraźnie zmalał. w formie ciekawostki chętnie bym przeczytała, lecz nie będzie to mój priorytet.

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam ostatnio w bibliotece i żałuję że nie sięgnęłam :c

    OdpowiedzUsuń
  27. Pomysł dobry, gorzej z wykonaniem. Jeśli będę miała okazję to przeczytam z ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
  28. Książka mi już gdziś mignęła - pamietam okładkę. Mysle zę to pozycja prost dla mnie. Ja lubię jak mnie książka woła do czytania swoją akcją i tracę na nią mój "cenny" czas :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie czytałam nic tej autorki , ale może powinnam zacząć od tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wciąż sobie powtarzam, że pasowałoby nieco częściej sięgnąć po polską literaturę, jednak ostatecznie niewiele z tego wychodzi. Może warto byłoby to nadrobić przy okazji tej książki. Jestem ciekawa tego jej klimatu. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Cóż, w przypadku tej książki odstrasza mnie głównie to, kto ją napisał - autorka nie jest dla mnie synonimem dobrej roboty, pewnie dlatego też jak dotąd po tę książkę nie sięgnęłam. I chyba nadal się nie skusiła, mimo że lubię thrillery psychologiczne. Jednowymiarowe postaci nie zgrywają mi się z głęboką analizą, której w takich tekstach szukam. Potencjał to za mało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Interesujący temat i całkiem niezła jego realizacja - nic tylko się skusić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bez dwóch zdań - to coś dla mnie! Muszę jak najszybciej dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo zachęcające :) Zawsze chciałam przeczytać książkę tego typu, ale jakoś się jeszcze nie zabrałam. Może przeczytam "Drugą szansę"? Pewnie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  35. No i nie wiem, co zrobić? Recenzja jak zwykle świetna, thrillery psychologiczne lubię, ale cos mnie od tej książki odstrasza. Co? Nie mam pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
  36. Już sama okładka mnie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialna.! Zachęciłaś mnie i na pewno jak gdzieś zobaczę to szybko zakupię :P Okładka taka tajemnicza. Sama już jest zachętą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...