sobota, 31 maja 2014

Jestem wiatrem - Martyna Masiak


 Nie jestem człowiekiem.
Jestem kimś uwięzionym w ludzkiej skórze. 
Kimś z rozerwanym wnętrzem i kołtunem myśli w głowie... 
[s. 15]


Czuję, że coraz bardziej uchodzi ze mnie istota zwana człowiekiem. Nie ma jej we mnie w ogóle. Nie jestem stworzeniem ludzkim. Więc kim...? Na początku określam się mianem Wiatru. Czy nie każdy może się nim stać? Szybować w równoległym świecie, który nie ma nic wspólnego z realnością... (...) jestem wiatrem! I jestem silna. Znowu taka jestem. Może nie zawsze, ale w tym momencie. Teraz. Jestem wiatrem [s. 223]
Może zacznę od tego, że lektura Jestem wiatrem wywołała we mnie emocje, które schowałam w głębi gdzieś już dawno. Że czytając, przypomniałam sobie siebie. Siebie sprzed kilku ładnych lat, nastolatkę roztrząsającą świat na małe kawałki, na elementy pierwsze, na składowe wszechświata... Obserwatorkę widzącą więcej i szukającą drugiego dna nawet tam gdzie go nie było.
Czasem uciekam do swojego równoległego świata, który sama tworzę... Stwórz własny. A realny traktuj jako coś, czego wcale nie ma... [s. 19]
Jestem wiatrem to poruszająca oparta na wątkach autobiograficznych historia młodej dziewczyny walczącej z samą sobą. To powieść dosadnie ukazująca mroczny świat młodych ludzi z prawdziwymi problemami, niejednokrotnie zaburzającymi postrzeganie rzeczywistości. Odważnie poruszająca temat uzależnień, samookaleczeń i prób samobójczych oraz przede wszystkim tego, jak łatwo osobom postronnym oceniać innych jedynie na podstawie pozorów i jak wiele wysiłku kosztuje podjęcie faktycznej próby poznania drugiej osoby, by odkryć źródło jej kłopotu.

Autorka swoją narrację o zmaganiach z depresją przeplata opowiadaniami, przypowieściami, wierszami i własnymi spostrzeżeniami - jednak zawsze na pierwszy plan wysuwa pewną mądrość i prawdę: że nic nigdy nie bierze się z powietrza. Stara się na podstawie własnych doświadczeń wskazać drogę wyjścia osobom zagubionym i zwraca uwagę, że pomóc może nie tylko drugi człowiek, ale też przyroda, szczególnie zwierzęta. 

Książka jest bardzo osobista i chwilami miałam wrażenie jakbym czytała pamiętnik - pełen bólu, krzyku i cierpienia, pełen żalu i potrzeby zrozumienia. Jednak w przypadku tej pozycji niewłaściwym byłoby ocenianie jej na podstawie zastosowanego stylu i języka - nie one są tutaj najważniejsze, chociaż jak łatwo się domyśleć - wprost kipią od emocji i ekspresji. Celem tej książki było zmierzenie się z demonami przeszłości i wskazanie drogi innym młodym ludziom. Autorce należą się słowa uznania, że była tak silna by wziąć odpowiedzialność za swoją przeszłość i  wyciągnąć tak krwawiące wnętrze na światło dzienne.
Na cięcia przeznaczyłam tylko jedną rękę. Żeby nie zeszpecić sobie całego ciała. Rany znajdują się na starych bliznach, bo mam coraz mniej miejsca... Do tego dochodzi alkohol, w celu zapicia emocji, nałóg palenia, w celu uspokojenia, a nawet próba kokainy, z ciekawości... [s. 164]
Ta poruszająca pełna smutku relacja wyraźnie intryguje swoją konstrukcją i edukacyjno - moralizatorskim przesłaniem. Autorka nie miała zamiaru zapewne stworzenia dzieła psychologicznego - bardziej liczył się pewien proces i jego konsekwencje. A to zostało tutaj przedstawione w sposób ciekawy i ujmujący. Polecam lekturę tej książki osobom, które czują podobnie, osobom młodym, wrażliwym i borykającym się z wszechstronnym brakiem zrozumienia, a także osobom samotnym i szukającym wsparcia - szczególnie tym, którym wydaje się, że ratunku nie będzie.
Miłość wiąże się z szacunkiem, zrozumieniem i zaufaniem. Szacunek powinien trwać od początku do końca, zrozumienie powinno się szlifować, a zaufanie powinno przyjść samo, z czasem. Jeśli nigdy nie przyjdzie, miłości nie ma i nie było. [s. 269]

________________________________________________________________________
Martyna Masiak, Jestem wiatrem, stron 282, Wydawnictwo Novae Res, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Innowacyjnemu Novae Res

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +1,8 cm
Czytamy literaturę obyczajową
Europa da się lubić

26 komentarzy:

  1. Widzę, że koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna książka o której nie słyszałam, skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko sięgam po tego typu książki, ponieważ mam wrażenie, że wszystko jest w nich wyolbrzymione i przesadzone do granic możliwości. Jeśli przekonam się do takich powieści, na pewno sięgnę po ,,Jestem wiatrem", bo umiesz zachęcać innych do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie zapisuje ten tytuł. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak kompletnie nie przepadam za książkami podobnymi, to ta jest na mojej koniecznej do przeczytania liście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa pozycja. Z wielką ochotą zabiorę się za czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ne słyszałem nigdy o tej książce, ale przy najbliższej okazji sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja recenzja brzmi bardzo zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  9. Od pewnego czasu unikam takich książek, bo wiem, że poruszą mnie aż za bardzo... Tylko tak mnie zachęciłaś, że chyba wezmę głęboki wdech i przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  10. O książce nie słyszałam, ale Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Samookaleczenia, uzależnienie i inne tego typu problemy to wątki, które na pewno wzbudzą we mnie wiele uczuć. Z chęcią więc zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam, lecz obawiam się, iż ta książka będzie aż nadto melancholijna. Mimo to dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka jest już na mojej liście "must read" i czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tym razem chyba nie dla mnie, melancholia i przemyślenia rzadko mnie interesują. Ale jesli ktoś mi wciśnie, to czemu nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po raz pierwszy słyszę o tej książce, ale chciałabym ją przeczytać. Rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja spasuję. Trochę to wszystko depresyjne za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  17. Wnioskuję, że to bardzo smutna książka. Od takich teraz mam odwyk, ale nie wykluczam, że kiedyś po nią sięgnę, ponieważ lubię takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej to nie dla mnie niestety..

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się problematyka. Że ktoś się wziął za psychikę nastolatka... Podziwiam autorów, co nie boją się takich tematów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Okładka beznadziejna, nie wiem, jakoś do mnie nie trafia, ale treść wręcz przeciwnie, na pewno będę o niej pamiętać, bo lubię taką problematyczną tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka nie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak wpadnie w moje ręce to przeczytam, ale jakoś specjalnie nie będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja juz. przeczytalam tę książkę. Bardzo mi sie spodobala. Czytalam ją ze wzruszeniem i łzami w oczach .Znalazłam w niej czesc swojego zycia i swoich problemow Uwazam,że każdy z nas czytając ja odnajdzie tam czastke siebie Radzilabym, aby z trescia tej psychologicznej ksiażki zapoznala sie mlodzież ,a le najbardziej opiekunowie i wychowawcy istot mniejszych i bezbronnych.

    OdpowiedzUsuń
  24. To dziwne jak mało książek jest na polskim rynku tak bardzo prawdziwych ,że aż bolą ,tak bardzo prawdziwych ,że aż krzyczą tak bardzo prawdziwych ,że nie można odłożyć ich na półkę z napisem przeczytane,zapomniane...Książka "Jestem wiatrem "jest jedną z tych pozycji do których będę wracać ...Lektura otwiera oczy na wiele spraw.Daje do myślenia .Pomaga.Motywuje do działania .Pozwala zrozumieć ,że każdy z nas ,a szczególnie młodzież pragnie czuć się potrzebna.Książkę polecam rodzicom ,nauczycielom ,terapeutom,pedagogom, ludziom lubiącym myśleć ...Martyna Masiak daje nadzieję wszystkim tym ,którzy czują się zagubieni, nieszczęśliwi ,inni ... Książka stanowi dla mnie pewnego rodzaju przesłanie "Tak ja na tym świecie jestem z całym swoim bagażem doświadczeń i czy Wam się to podoba czy nie takich jak ja jest wielu i mamy prawo tu być..."Wierzę ,że ta książka pomoże wszystkim wrażliwcom...Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  25. Z wielką chęcią sięgnę , bo lubię takie książki. Z tą pozycją spadłaś mi z nieba, bo właśnie dziś szukałam książki dla koleżanki o takiej tematyce i myślę, że jest idealna. W jak najszybszym czasie muszę się zaopatrzyć w jeden egzemplarz. Bardzo, bardzo dziękuję, że przeczytałaś tę książkę, bo bez tego nie czytałabym tej recenzji, a ja potrzebuję tej książki właśnie dla koleżanki. Może nie rozumiesz, ale naprawdę jestem ci bardzo wdzięczna!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...