piątek, 13 czerwca 2014

Bridget Jones. W pogoni za rozumem - Helen Fielding



(...) kiedy człowiek związuje się z nową osobą, muszą ujawnić się pewne różnice, różnice, do których trzeba się przyzwyczaić i które trzeba wygładzić jak zagięte rogi w książce. [s. 66]

Jakiś czas temu mogliście przeczytać moje wrażenia po lekturze Dziennika Bridget Jones. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam trochę o drugim tomie przygód słynnej Brytyjki, powiedziałabym nawet, że dużo lepszym od pierwszego.


- O Boże - powiedział i rozejrzał się przerażony, jakby w mikrofalówce mogła się ukrywać milicja z Dalekiego Wschodu. - Gotowałaś?
- Tak - odparłam oburzona. Powinien być zadowolony! Poza tym nawet słówkiem nie wspomniał o moim stroju dziwki.
- Chodź tu - powiedział, klepiąc miejsce na kanapie koło siebie. - Tylko się z tobą drażnię. Zawsze marzyłem o randce z Marthą Stewart. [s. 26]


W pogoni za rozumem to opowieść o Bridget, która oczywiście nadal walczy z nadwagą, uzależnieniem od alkoholu i papierosów, a także z mentalnością gromadzenia wszelkiej maści poradników, ale tym razem kocha i jest kochana, a może raczej: uczy się być kochana. Jako szczęśliwa kobieta w stałym związku z idealnym mężczyzną, który nie dość, że toleruje (prawie) wszystkie ataki zazdrości swojej wybranki, to na dodatek ma na nazwisko Darcy - jak w "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen - jej ulubionym filmie, wprost tryska radością i poczuciem spełnienia.  Jednak jak się później okaże, idylla nie jest mocną stroną naszej bohaterki, która jak zwykle wplątuje się w tarapaty, a różowe chmury fruwające nad jej głową stają się nagle chmurami gradowymi ponieważ związek z Darcy'm będzie musiał przejść poważną próbę. Kiedy więc wydaje się, że burza jest nieunikniona, na horyzoncie pojawia się konkurentka o serce Marka - Rebecca, a swój wielki comeback przeżywa niepoprawny kobieciarz Daniel Cleaver. Ale to nie wszystko! Jakby kłopotów na polu uczuciowym było mało - w pracy też nie wiedzie jej się za wesoło, a wakacyjna wycieczka do Tajlandii w konsekwencji doprowadzi ją za kraty więzienia... Panna Jones - symboliczna bohaterka samotnych, pracujących kobiet - dryfuje wśród krępujących sytuacji i romantycznych nieporozumień, przez cały czas usiłując radzić sobie z zawirowaniami otaczającego ją świata. Podsumowując: to powieść, którą pochłoniecie z wypiekami na twarzy i w salwach głośnego śmiechu.


23.00. A może, po prostu i zwyczajnie, już nigdy nie będę uprawiała seksu. 
23.05. Ciekawe, co się dzieje z człowiekiem, kiedy nie uprawia seksu? To dobrze, czy źle?
23.06. A może mi wszystko p o z a r a s t a?
23.07. Nie powinnam myśleć o seksie. Jestem istota duchową.
23.08. A poza tym lepiej się nie rozmnażać. [s. 366]


Drugi tom przygód naszej szalonej Jones to nadal książka lekka i przyjemna w odbiorze, a jednocześnie pełna angielskiego poczucia humoru i sarkastycznego wydźwięku na relacje międzyludzkie. To wszystko sprawia, że znów wielokrotnie upokorzona Bridget dostarcza czytelnikom wielu okazji do śmiechu i pewnie westchnień ulgi, że nie jest się na jej miejscu, a może jednak, że znajduje się w takiej sytuacji, i może wynieść z tej powieści postawę pogodnego przeciwstawienia się przeciwnościom losu. W pogoni za rozumem to też w historia o tożsamości, poczuciu własnej wartości i sile bliskości drugiego człowieka - sile miłości i zaufania.  

Oczywiście podobnie jak w przypadku pierwszej części tak i tutaj, wersja papierowa znacznie odbiega od wersji filmowej - np. w filmie brakuje jednego z najlepszych jej fragmentów, czyli opisu wywiadu jaki Bridget Jones przeprowadziła z aktorem Colinem Firthem (chociaż ciężko by go było przeprowadzić, bo jak wiemy Colin jest odtwórcą roli Marka ;)). Jednak zdecydowanie mocną stroną tej powieści są świetnie skonstruowane postaci i ciekawa, niezobowiązująca fabuła i mimo, że tym razem książka koncentruje się raczej na akcji, a nie na monologu wewnętrznym bohaterki i skrupulatnym notowaniu przez nią jednostek alkoholu, kalorii czy zdobytych doświadczeń to uważam ją za udaną.

Helen Fielding w niezwykle barwny i humorystyczny sposób wykreowała świat ludzi żyjących samotnie z wyboru. Styl autorki jest lekki, a pomysł na poprowadzenie treści sprawia, że czyta ją się niezwykle szybko. Niezmiernie polubiłam Bridget i Marka, polubiłam ich rozmowy i cięte riposty, polubiłam jej szalonych przyjaciół i niebanalną rodzinę i mimo, że raczej nie gustuje w typowo kobiecej literaturze - to dla tej historii jestem w stanie zrobić wyjątek i polecać ją każdemu kogo spotkam. I gdybym miała ocenić tę książkę, bez wahania przydzieliłabym jej 7,5/10. Uważam, że to dużo lepsza część niż poprzednia i tylko zaostrzyła mój apetyt na kolejną!


____________________________________________________________________________________
Helen Fielding, Bridget Jones. W pogoni za rozumem, stron 448, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

Dziennik Bridget Jones | Bridget Jones. W pogoni za rozumem | Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +448
Czytamy literaturę obyczajową

33 komentarze:

  1. Bardzo żałuję, że poznałam Bridget tylko z filmów....muszę przeczytać! Książki na pewno są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam tylko film, ale książki też mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam tej książki, więc może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałbym zacząć czytać pierwszą część na wakacjach:)

      Usuń
  4. Mam w planach Bridget Jones na bliżej nieokreśloną przyszłość, ale z chęcią się wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą częścią niestety bardzo się rozczarowała, ale myślę, że dam szansę drugiej, skoro jak twierdzisz jest lepsza od poprzedniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo lepsza część niż poprzednia? W takim razie możliwe, że dam Bridget drugą szansę w ramach wakacyjnej lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam za sobą jeszcze inne, mniej ciekawe wydanie pierwszego tomu, ale mam zamiar mieć na półce wszystkie trzy nowe wydania, więc to tylko kwestia czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bridget ma w sobie coś krzepiącego ;) kto wie, może sprawię sobie komplet w nowym ubranku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę sięgnąć po pierwszy tom

    OdpowiedzUsuń
  10. Bridget uwielbiam z filmów, choć nie są one jakoś szczególnie dobre, to nie zmienia faktu, że bardzo zabawne :D Bardzo chciałabym mieć nowe wydania u siebie, może się w końcu uda :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Po obejrzeniu filmu nie za bardzo mam ochotę czytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu zapoznać się z perypetiami Bridget. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bridget wymiata :) Przede mną jeszcze jedna - ostatnia książka z przygodami Bridget.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bridget jest znana mi tylko z filmów i raczej tak pozostanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam ani filmów ani książek, więc muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hah, świetne cytaty :D Całą serię mam już w planach. Pozycja obowiązkowa. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam wiele dobrego o Bridget, więc zapewne kiedyś sięgnę po te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam "Dziennik Bridget Jones" w domu - a raczej, kiedyś ją widziałam u mamy w biblioteczce, więc oczywiście plany przeczytania są ^^ Ten tytuł chodzi za mną już od jakiegoś czasu, a po twojej recenzji nabrałam większej ochoty na przeczytanie go. Myślę, że to będzie idealna lektura jak na teraz, gdy nie mam głowy do niczego, wszędzie widzę wzory matematyczne, a moje nerwy zjadane są przez Mundial i ślepych sędziów...
    Dziękuję za naprowadzenie mnie na ten tytuł! Przysięgam, że jeśli "Dziennik..." mi się spodoba, to będę szukać i "W pogodni za rozumem" :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  19. Oglądałam film, szkoda, iż nie poznałam się z pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już nie mogę doczekać się lektury 1 tomu! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja sobie właśnie wyobraziłam, jakby w filmie Bridget przeprowadzała wywiad z Colinem. To by dopiero było <3 Absurd całkowity ;) Chociaż już sam fakt, że Firth, który grał Darcy'ego w Dumie, gra go również w Dzienniku, przyprawia mnie o uśmiech.
    No i oczywiście planuję przeczytać, chociaż od zawsze twierdziłam, że pozostanę tylko przy filmie... (choć gdy się słyszy głosy, że książka jest lepsza, trudno się oprzeć).

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością się zapoznam z treścią ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam i wspominam tę książkę bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochaaam Bridget! Jestem po 1 części, ale planuję kontynuować serię, bo w filmach po prostu się zakochałam. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. kto o niej nie słyszał? Chyb anie ma takiej osoby.
    Ja nie jestem do niej przekonana, jednak może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś bardzo lubiłam Bridget i zaśmiewałam się z jej kompleksów do łez. Także filmowa wersja na swój sposób mnie urzekała, lecz po jakimś czasie coś się zmieniło. Moja sympatia do tej postaci jakoś zmalała, być może się wypaliła. W każdym razie obecnie nie mam ochoty poznawać dalsze perypetie Jones. Nie chodzi mi akurat o powyższą książkę, gdyż ją mam w starej wersji. Mam na myśli kolejne tomy np. Bridget Jones. Szalejąc za facetem.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja wręcz przeciwnie: wolę pierwszą część (zarówno książkę, jak i film). A trzecia... Cóż - negatywne recenzje nieco ostudziły mój zapał.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwsza część jest najlepsza. Szkoda, ze Bridget po latach nic nie zmądrzała...

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak umiejętnie kusisz historią o Bridget, że już teraz z chęcią przeczytałabym książkę. Bo film widziałam i jest to jedna z lepszych komedii jakie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Tej części już na pewno nie czytałam, tylko oglądałam film. Czuję, że pewnego dnia wezmę się za całą trylogię o Bridget :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kilka lat temu czytałam pierwszą część serii o rozterkach życiowych Bridget Jones i całkiem miło wspominam tę lekturę. Wydaje mi się jednak, że teraz historia tej bohaterki bardziej by mnie irytowała, niż bawiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...