czwartek, 12 czerwca 2014

Grace. Księżna Monako - Joanna Spencer


Czy w biografii amerykańskiej gwiazdy filmowej i jednocześnie księżnej możemy doszukiwać się prawdy? Gwiazdy może tak, ale księżnej już nie. Biorąc do ręki taką książkę należy zdawać sobie sprawę, że jej lekturze musi towarzyszyć "przymrużenie oka" ponieważ ile może być prawdy w tej prawdzie? 

O Grace Kelly zostało już napisane chyba wszystko. Większość z nas kojarzy ją z kina lat 50-tych i z faktu, że była księżną Monako, a także, że poniosła tragiczną śmierć na skutek wypadku samochodowego. Sięgając po tę książkę miałam cichą nadzieję, że dowiem się o niej czegoś nowego, tym bardziej, że realizacji filmu opartego na tejże publikacji towarzyszyła atmosfera skandalu: autorka książki ukryła się za pseudonimem (jakby posiadała informacje niemal zagrażające życiu), reżyser nie mógł dojść do porozumienia z producentem, a rodzina królewska z Monako jawnie wyrażała swoje niezadowolenie - to wystarczyło by odpowiednio podgrzać atmosferę. W książce niestety nie doszukamy się mega skandali, ale powiedzmy sobie szczerze - jak napisać prawdziwą i rzetelną biografię kogoś, kto był głową państwa? 

Może zacznijmy od początku: 

Skąd tak naprawdę wywodzi się klan Kellych?
Pod koniec XIX wieku dziadek Grace, skuszony perspektywami Ameryki postanowił opuścić kraj swoich przodków, czyli Irlandię i sięgnąć po szczęście za oceanem. Nowy Świat obdarował go żoną i dziesięciorgiem dzieci (!), ale niestety nie fortuną o jakiej marzył. W związku z czym ojciec Grace musiał pójść do pracy w wieku zaledwie 10 lat. Przeżył przygodę z Igrzyskami Olimpijskimi, gdzie notabene poznał swoją żonę i jednocześnie matkę dzieci, a po kilku latach przystąpił do rozkręcania własnego interesu mianowicie przedsiębiorstwa produkującego materiały budowlane. O prestiż nazwiska postarał się własnymi rękami - ciężką pracą, skutecznością i uporem. 

Dzieciństwo Grace
Maleńka Grace przyszła na świat w listopadzie 1929 roku. Jako dziecko była bardzo chorowita. Miała astmę, przewlekły katar, powtarzające się anginy, cierpiała również na krótkowzroczność. Mimo, że w przeciwieństwie do rodzeństwa większość dni spędzała w łóżku, miała zawsze dobry humor. Potrafiła godzinami bawić się sama, rozmawiając z lalkami i zmieniając przy tym głos - jakby już wtedy wczuwała się w role. Grace zawsze wyglądała pięknie, niczym z z obrazka - starannie uczesana, schludna i pełna szyku. Grzeczna, uczynna prawdziwy wzór cnót i dobroci. Autorka wiele akapitów poświęca na ochy i achy wyrażane w stosunku do Grace (co chwilami doprowadzało mnie do istnej pasji). 

Początki na wielkim ekranie
Mając 17 lat Grace decyduje się opuścić rodzinny dom i rozpoczyna studia w akademii sztuk dramatycznych w Nowym Jorku. Próbuje także sił w reklamie, co jednocześnie pozwala uniezależnić jej się finansowo, jednak powoli zaczyna marzyć o wielkim kinie... Zahacza o Broadway, ale dopiero 2 lata później debiutuje rolą w melodramacie "Czternaście godzin". Później gra w "W samo południe", a następnie dostrzega ją Hitchcock i uznaje za swoją muzę. Podczas przygód z kinem Grace wplątuje się w liczne romanse, jest bardzo kochliwa, jednak rodzina za każdym razem wyraża sprzeciw ku jej wyborom.

Bajka o Kopciuszku
Historia miłości Grace i księcia Monako rozpoczyna się iście bajkowo, jednak niektórzy do dzisiaj uważają, że to małżeństwo od początku było zaaranżowane. Arystoteles Onassis (kolejny mąż wdowy po prezydencie - Jackie Kennedy i wielki grecki potentat) wpadł na pomysł zwrócenia uwagi całego świata na to malutkie państewko poprzez połączenie związkiem małżeńskim księcia Rainiera III z gwiazdką Hollywood. Pierwszym wyborem była nawet Marilyn Monroe (!) jednak dzięki festiwalu organizowanym wówczas w Cannes - książę został poznany z Grace. Pierwszemu spotkaniu, które było żywo promowane w mediach oczywiście towarzyszyli fotografowie i dziennikarze, więc o prywatności nie było mowy. Autorka bardzo pobieżnie przedstawia wątek rodzącej się miłości - powiedziałabym nawet, że go nie przedstawia, ponieważ po kilku zaledwie stronach dowiadujemy się o planowanym ślubie...
Gdy państwo młodzi wymieniali obrączki (...) mały paź, który miał podać obrączkę Rainierowi, upuścił ją na posadzkę, ale czujny ojciec Tucker natychmiast ją podniósł. Lecz kiedy książę nie mógł wsunąć obrączki na palec Grace, to ona mu pomogła. (...) Gdy małżonkowie wychodzili z katedry, doszło do kolejnych incydentów: Rainier, w galowym mundurze, zaplątał się we własną szpadę, a długi na pięć metrów tren Grace zahaczył o jakieś krzesło. [s. 135-136]
Czy te kłopoty były znakami zwiastującymi złą przyszłość? Gdybym była przesądna zapewne uznałabym je za co najmniej złą wróżbę. 

Zamknięta w złotej klatce
Jej życie miało być urzeczywistnieniem bajki o Kopciuszku i księciu na białym koniu. Jednak bycie księżną i jednocześnie matką - niewiele miało wspólnego z sielanką przedstawianą w baśniach. Uroczyste bale, piękne suknie, mieszkanie w pałacu oraz całe to życie na świeczniku mimo wszystko nie było idyllą. Grace miała wielkie problemy z zaadaptowaniem się w nowym miejscu i poczuciem niezrozumienia, a nawet wyobcowania ze strony społeczeństwa, ale to był dopiero początek jej kłopotów. Trzy ciąże i kilka poronień, trudności związane z wychowywaniem dzieci i częstymi wyjazdami, spotkania dyplomatyczne i ciągła presja doprowadziły ją na skraj załamania psychicznego. Z czasem okazało się również, że tak naprawdę wcale nie zna swojego męża. Brak wspólnych zainteresowań wyraźnie wpłynął na dystans w ich związku... Rainier pielęgnował liczne romanse. Pojawiły się nawet plany separacji i rozwodu. Grace boleśnie przeżyła także rezygnację z kariery aktorskiej, przez co nie miała swojej odskoczni, ucieczki od problemów.

Książka mimo, że nie jest wolna od nieścisłości, a także miejscami chaosu, jest ciekawie napisana i częściej przypomina sobą powieść, niż prawdziwą biografię. Polecam ją wszystkim tym, którzy poszukują informacji o losach tej pięknej, fascynującej i przepełnionej smutkiem kobiety.

____________________________________________________________________________
Joanna Spencer, Grace. Księżna Monako, stron 280, Wydawnictwo MUZA SA, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA SA

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,2 cm
Czytamy literaturę amerykańską
Europa da się lubić

40 komentarzy:

  1. Chciałabym przeczytać, zawsze interesowały mnie wszelkie wiadomości o Grace Kelly :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę i nie sądziłam, że bardziej przypomina powieść. Niebawem zaczynam ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się ten szkic podoba:) A biografie wprost uwielbiam:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ta pozycja jest idealna dla Ciebie :)

      Usuń
  4. Nie przepadam za biografiami, ale jeśli bardziej przypomina powieść... Póki co nie planuję czytać, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czytać biografie:) Mam ją w planach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Często sięgam po biografie, najczęściej muzyczne, ale ta również zwróciła moją uwagę :) Martwi mnie nieco wspomniane przez Ciebie "przymrużanie oka", ale w tym przypadku raczej nie mogło być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, w tym przypadku nie mogło być inaczej :) ujawnienie grubej tajemnicy z książecego rodu pociągnęłoby za sobą grube konsekwencje ;)

      Usuń
  7. Nie specjalnie czytuję biografie, a jak już, to osób, które mnie bardzo interesuję, więc raczej za tę pozycję się nie zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie jestem zwolenniczką biografii. Jak wpadnie mi ręce ta książka, to pewnie ją przeczyta, ale specjalnie nie będę na nią polować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na razie nie planuję jej czytać, ale może kiedyś się z nią zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam w życiu tylko jedną dobrą biografię ("Maud z Wyspy Księcia Edwarda.Biografia Lucy Maud Montgomery" Mollie Gillen) , ale dla uczciwości dodam, że nie przeczytałam ich znowu aż tak wiele. Jednak ta pozycja ciekawi mnie od dłuższego czasu, a Twoja recenzja choć może mocno mnie zachęciła, to nie zniechęciła, dlatego z chęcią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Biografie to gatunek którego nie lubię, więc nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biografie to taki specyficzny typ książek - nie każdy je lubi :)

      Usuń
  12. Może jest to ciekawa pozycja, jednak co się tyczy biografii to częściej oglądam filmy niż czytam książki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również, o wiele częściej :)
      ale teraz będę miała przyjemność obejrzeć film o tym samym tytule :)

      Usuń
  13. Biografie czytam jedynie osób, którymi się jakoś szczególnie interesuje. I to też nie często. Może siedzę kiedyś na nią skuszę, skoro bardziej przypomina powieść.

    OdpowiedzUsuń
  14. Księżna Grace nie jest osobą, której biografię chciałabym poznać, więc raczej daruję sobie lekturę tej książki. Mam awersję do legend lat 50. i 60.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę. a ja lubię klimat tamtych lat ;)

      Usuń
  15. Mam chęć na tę książkę, lubię takie postacie jak ona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na tę książkę chęć od jakiegoś czasu. Muszę wreszcie po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię biografii i zazwyczaj ich unikam, ale na tą mam wyjątkową ochotę. Uważam, iż księżna Monako musiała być niezwykle interesującą osobowością i chciałabym dowiedzieć się o niej więcej, ale włąsnie te nieścisłości i niedopowiedzenia nieco studzą mój zapał, co do tej pozycji. Cóż, pożyjemy zobaczymy, czy będę miała okazję ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nią była! naprawdę. ale nie będę zdradzała więcej szczegółów i tak naspoilerowałam w recenzji ;)
      polecam przeczytać, czyta się naprawdę szybko :)

      Usuń
  18. Niestety nie czytam biografio wiec tym razem spasuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brakowało mi czegoś więcej o ich związku, bardzo sucho to jest opisane ;( dowiedziałam się sporo o Grace, ale tak generalnie dlaczego ona za niego wyszła prawie wcale go nie znając to dalej nie wiem :) Fakt, że była piękna, miło się ogląda jej zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Beti, zgodzę się z Tobą.
      przed przeczytaniem tej książki naprawdę myślałam, że on ją mocno kochał, a po przeczytaniu już wcale tak nie myślę...

      Usuń
  20. Księżnę bardzo bym chciała poznać, tym bardziej, że wiem o niej jedynie podstawy, a zawsze mnie ciekawiła. A jednak... mimo, że polecasz sięgnąć po tę biografię, nie mogę się do niej przekonać. Przede wszystkim jestem zirytowana tym jak pobłażliwie, według ciebie, został potraktowany wątek miłosny - że ja to tak nazwę. Akurat o tym, chciałabym poczytać jak najwięcej...
    No, ale cóż. :) Być może kiedyś ukaże się lepsza publikacja o Grace :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że gdy ją czytałam to też miałam nadzieję, że ten wątek miłości będzie głównym? tym bardziej, że na początku wiele rozdziałów autorka poświęca na podboje miłosne Grace z aktorami. a gdy już nachodzą czasy Rainiera - cisza. bardzo bardzo mało.

      Usuń
  21. Widzę, że ta publikacja do rzetelnych i dobrze wykonanych nie należy, szkoda. I tak nie miałabym ochoty czytać o Grace, jakoś mnie ten temat nie fascynuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię biografi, nawet podobnych do powieści, więc raczej nie przeczytam. Miałam pewien moment zawahania, ale już mi minęło. Niemniej jednak Twoja recenzja jest przekonująca ;) A nieścisłości muszą być, prawdy nigdy nie opublikuje nikt ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po jakąś biografię, a jeśli ma jeszcze cechy powieści, myślę, że czytałoby się ją tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyta się naprawdę szybko :) mi lektura zajęła jedno popołudnie plus wieczór

      Usuń
  24. Okładka rzuca mi się w oczy podczas każdej wizyty w księgarni czy po prostu przechodzenia obok:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nieścisłości, chaos, kontrowersje...nie wiem czy sięgnęłabym po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc może film? chociaż szczerze mówiąc Nicole Kidman w roli Grace niespecjalnie mi pasuje... ;)

      Usuń
  26. Jestem fanką wszelkich biografii, tym bardziej tych, które dotyczą rodzin królewskich. Z pewnością przeczytam tę książkę ;-)

    http://all-you-need-is-passion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo chciałabym tę książkę przeczytać, ty bardziej, że jakiś czas temu byłam w Monaco, zwiedzałam pałac, w którym mieszkała i byłam na jej grobie. Czuję jakiś sentyment do Grace Kelly :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...