poniedziałek, 23 czerwca 2014

Polowanie na Wilka z Wall Street - Jordan Belfort





Polowanie na Wilka z Wall Street to kontynuacja słynnej i bardzo głośnej autobiografii Jordana Belforta, która doczekała się fenomenalnej ekranizacji za sprawą Martina Scorsese i z Leonardo DiCaprio w roli głównej. 


Według mnie Polowanie jest książką zdecydowanie słabszą od swojej poprzedniczki, ponieważ o ile w Wilku z Wall Street, Jordan przede wszystkim imponował swoim autorytetem szefa i barwnie opisywał brawurę rozrywkowego życia, tak tutaj - przeważa monotonia i… nuda. Jego szydercze, a zarazem fascynujące cwaniactwo przechodzi niestety w czystą hipokryzję człowieka, który na siłę stara się "wybielić". Nie przeczę, że czyta się źle – wprost przeciwnie! Jednak drastycznie traci na tym tempo całego utworu. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że w porównaniu z Wilkiem - który był ekscytującym amerykańskim snem rozgrywającym się niemal na naszych oczach – Polowanie jest jedynie nużącym monologiem faceta, który stojąc nad brzegiem przepaści bije się w pierś i niemal błaga o wybaczenie.


Prowadziliśmy życie, które nazwałem życiem bogatych i dysfunkcyjnych, mocno przegiętą, podniecająco nabuzowaną, dokumentnie zaćpaną i przesyconą seksem wersję amerykańskiego marzenia. Przeszłość była jedną wielką ruiną, kłębowiskiem roztrzaskanych wraków. Patrzyło się na nią z bólem (...) modląc się by nas nie dopadła. Ale oczywiście dogoniła.

Jordan w tej części, nadal zmaga się ze swoimi demonami i problemami, błędami i decyzjami - jednak tym razem, robi to w sposób zakrawający o współczucie czytelnika, co niekoniecznie przypadło mi do gustu. Facet, który de facto - sam nie potrafi odnaleźć się we własnym amerykańskim śnie - idealnie wykorzystuje przy tym swój niesamowity dar przekonywania i inteligencję wciąż się usprawiedliwiając! A poprzez dopisywanie mocno bełkotliwej ideologii do swoich karkołomnych przekrętów (mającej prawdopodobnie na celu zwrócenie uwagi osób postronnych na swoje człowieczeństwo, miłość do rodziny i wrażliwość) - staje się wyblakły. 

Jednakże w imię obcowania z jego niezwykłym talentem pisarskim - tym ironicznym, potoczystym, chwilami nikczemnym, ale jakże zabawnym - jestem w stanie wybaczyć mu najgorsze kłamstwa. I upajając się tą czystą przyjemnością lektury, niczym gąbka chłonę jego świat... Coś niebywałego! Polowanie to nadal sarkastyczna, głęboko ironiczna i mimo wszystko wyrachowana opowieść o kontrowersyjnym życiu wielkiego oszusta i majestatycznego brokera. Jednak tym razem – w odróżnieniu do części pierwszej - otrzymujemy szczegółowy opis wchodzenia na sam szczyt kariery naszego bohatera (który uprzednio potraktowano dość pobieżnie) oraz pełen przebieg późniejszego procesu sądowego (łącznie z iście szachowym pogrywaniem z władzami).

Belfort przedstawił swoje życie - w tej paskudnej i jednocześnie podniecającej krainie biznesu - w sposób niezwykle zabawny i błyskotliwy. A przy tym, niezwykle lekko ubarwiając swoją wypowiedź o wielką ilość wyolbrzymień i humoru - ukazał absurdy i anomalie funkcjonującego świata, za co chylę mu czoła! I mimo, że  po poprzedniej części jestem już w 100% pewna, że Jordan to prawdziwy mistrz manipulacji, a swoim urokiem osobistym potrafiłby oczarować nawet słonia, to aż żal ściska moje serce, że nie napisał nic więcej... Polecam!


__________________________________________________________________________________
Jordan Belfort, Polowanie na Wilka z Wall Street, stron 462, Wydawnictwo Świat Książki, 2014

Wilk z Wall Street | Polowanie na Wilka z Wall Street

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Świat Książki

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: + 3,5 cm 
Czytam Opasłe Tomiska: + 462 
Klucznik: Autor jest mężczyzną

31 komentarzy:

  1. Przede mną "Wilk z Wall Street" :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykorzystał wiatr, który mu zawiał i napisał kolejną część swojej opowieści. Niestety zazwyczaj podobne zabiegi kończą się klapą. Nie przeczytałam jeszcze pierwszej części i wątpię, że to zrobię, bo oglądałam film, który był absolutnie fenomenalny, przez co dokładnie zapamiętałam każdy szczegół.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takim filmie, jak "Wilk z Wall Street" nie wiem, czy nawet za książkę chcę się brać. Ale może kiedyś spróbuję, kierując się moją ulubioną zasadą - książki są lepsze od filmów.
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi bardzo spodobał się film i na tym poprzestanę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie kiedyś przeczytam obie części, ale na razie zaprzyjaźnię się z Ahern :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w wakacyjnych planach oglądniecie filmu z Anką, a później (jeśli film mi się spodoba) sięgnę po pierwszą część :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co widziałam tylko film, ale na książkę też się czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam książki, choć o historii słyszałam. Mimo pozytywnych recenzji mnie do niej niestety nie ciągnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O Wilku z Wall Street chyba każdy słyszał, ja jednak nie mam chęci póki co zawierać z nim bliższej znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż, pierwsza część jakoś mnie nie porwała, więc wątpię, zeby zrobila to druga. Ale napisałaś dobrą recenzję! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli i w tym przypadku pierwszy tom zbytnio podniósł poziom ;) Wiedziałam, ze w końcu będzie u Ciebie ta recenzja, szkoda, że nie oczarowałaś się tak jak przy "Wilku".

    OdpowiedzUsuń
  12. Sarkastyczna i ironiczna? To lubię w książkach najbardziej, więc jak bardziej dla mnie, mimo wad.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie interesuje mnie życie Jordana Belforta. Wiele innych, ciekawszych osób zasługuje na wydanie ich (auto)biografii.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Wilka" tak strasznie chcę przeczytać, że to aż boli. A wszystko zaczęło się właśnie od filmu z Leosiem, którego obiecałam sobie - nie oglądać, dopóki nie przeczytam powieści ^^ Cieszę się, że autor pisze w taki, a nie inny sposób, bo lubię autoironiczny humor i sarkazm w książkach. Nadają one danej pozycji takiego specyficznego klimatu, w którym łatwo mi się odnaleźć. ;) Na razie zapoluję na "Wilka", a "Polowanie"... Cóż. Zapewne na to też przyjdzie pora :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo słyszałam o filmie, ale nie widziałam go i raczej nie planuję. Nie czuje się zainteresowana fabułą także książek też nie będę czytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że ani Wilk, ani Polowanie nie są książkami, które szczególnie by mi się nie podobały, więc raczej po nie nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem dlaczego, ale zarówno książka, jak i film, mnie nie przekonują, niestety. Nawet DiCaprio w roli głównej, nie potrafi mnie jakoś skutecznie zachęcić:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jak dotąd styczności z pierwszą częścią, ani z jej ekranizacją, ale to chyba raczej nie moje klimaty.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam jeszcze, ale zamierzam :) Muszę się rozejrzeć za pierwszą częścią.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż, najpierw będzie "Wilk", jeśli w ogóle dam radę zabrać się za niego w te wakacje. ;) Bardziej ciekawa jestem tej pierwszej części, tym bardziej, że po pierwszym akapicie Twojej recenzji spodziewam się, że lektura "Polowania..." będzie mnie irytowała.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajrzyj do mnie. Nowa książka Jessiki Brody :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/06/25/nowa-ksiazka-jessiki-brody-trailer/
    A obie książki o "Wilku..." jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie dane mi było przeczytać "pierwszego Wilka", więc najpierw sięgnę po niego :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Czuję się jak najbardziej przekonana ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwszą część z pewnością przeczytam, dalej zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwsza część przede mną, jak ją przeczytam wówczas z przyjemnością zajrzę do kontynuacji ; )

    OdpowiedzUsuń
  26. Film był świetny , ale książką raczej podziękuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli pierwsza część przypadnie mi do gustu to następną również przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ekranizację oglądałam, uśmiałam się nieźle, aczkolwiek na końcu stwierdziłam, że coś w filmie było przesadzone i trwał on zdecydowanie za długo. Dlatego też po książki raczej sięgać nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie moje klimaty;p Chociaż może być ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wielką ochotę i przeczytać książki i zobaczyć film. Szkoda, że druga część wypadła gorzej niż pierwsza, jednak mimo wszystko myślę, że kiedyś ją przeczytam. A przynajmniej będę wiedziała, by nie robić sobie przy niej wielkich nadziei.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...