piątek, 4 lipca 2014

Kobiety, które zawładnęły Europą - Jean des Cars



Interesuję się historią od czasów szkolnych, mogłabym nawet powiedzieć, że się nią fascynuję. Jednak zawsze bardziej intrygowały mnie losy władczyń niż władców, więc gdy Kobiety, które zawładnęły Europą pojawiły się w zapowiedziach - od razu przykuły moją uwagę. Książka prezentuje życiorysy dwunastu najpotężniejszych europejskich monarchiń uporządkowanych w kolejności chronologicznej, począwszy od wieku XVI do czasów współczesnych. Autor nie idealizuje jednak swoich bohaterek, opisuje zarówno ich sukcesy jak i porażki, a zgrabnie przeplatając powszechnie znane oblicze władzy z mało znanymi wątkami prywaty - tworzy pełną emocji opowieść, o tych wybitnie inteligentnych, silnych i pełnych władzy kobietach, które pod codzienną fasadą dyktatorek były pełnymi pasji i namiętności kochankami, albo w skrajnych przypadkach egocentryczkami. 

Pierwszy rozdział poświęcony został Katarzynie Medycejskiej, której rządy do dnia dzisiejszego wywołują silne kontrowersja, a która została zapamiętana głównie ze względu na noc św. Bartłomieja (makabryczna rzeź hugenotów) oraz niesamowity zmysł polityczny. Następnie poznajemy władczynię absolutną - Elżbietę I Tudor, córkę Henryka VIII - jako tę, która zwana powszechnie Królową Dziewicą doprowadziła Anglię na sam szczyt i zapewniła jej miano światowej potęgi. Rozdział trzeci natomiast, traktuje o Krystynie królowej Szwecji - zwanej również "królem" ze względu na męski charakter i nieco podobny wygląd. Ta pochodząca z dynastii Wazów, niezwykle silna i zdeterminowana kobieta, która znacznie bardziej ceniła sobie towarzystwo uczonych i artystów aniżeli hipokryzję władzy, dokonała czynu, jak na tamte czasy mocno wstrząsającego: abdykowała i zmieniając religię - jako jedna z niewielu, spoczęła w podziemiach Watykanu. Kolejną imperatorką była Maria Teresa, cesarzowa Austrii i reformatorka wieku oświecenia, która za punkt przewodni obrała sobie swatanie dzieci w imię racji stanu. Z kolei cesarzowa Katarzyna II, zwana także Wielką, była zdecydowanie jedną z tych, o których czytałam z niekłamaną fascynacją. Jestem pod wielki wrażeniem jej sprytu i skłonności do wikłania się we wszelakie romanse "z korzyściami". Maria Antonina natomiast, w moim mniemaniu, zasługuje na największe współczucie. Ta niekwestionowana ofiara konwenansów i rewolucji francuskiej została stracona w jeden z najokrutniejszych sposobów - przez ścięcie. Po raz kolejny wracając jednak do Anglii, to prestiż Wiktorii, do dnia dzisiejszego, jest powodem do dumy i ucieleśnieniem brytyjskiej siły. Silnie wstrząsnął mną rozdział dotyczący Sisi (Elżbiety - cesarzowej Austrii), którą dotąd znałam jedynie z pięknej potrójnej ekranizacji z Romy Schneider w roli głównej. Jeżeli zaś chodzi o Eugenię- cesarzową Francji, Zytę - ostatnią cesarzową Austrii, czy chociażby Astrid - królową belgijskich serc - ich biografie nie wywarły na mnie już takiego wrażenia. Zwieńczeniem całej dwunastki jest oczywiście Elżbieta II, wnuczka cesarzowej Wiktorii i władająca od 1952 roku, która jako jedna z niewielu współcześnie panujących monarchiń, może pochwalić się posiadaniem poparcia zdecydowanej większości Brytyjczyków.

Ta niewątpliwie intrygująca i fascynująca książka, obejmująca swoją treścią ponad trzysta stron niestety - w moim odczuciu - nie wyczerpuje tematu, co więcej - nie posiada nawet stosownej bibliografii, co w przypadku publikacji podejmujących tematy historyczne jest rzeczą co najmniej naganną. To co jeszcze miałabym do zarzucenia to fakt samego zestawienia bohaterek, który jest mocno dyskusyjny. Dziwię się na przykład, umieszczeniu takich imperatorek jak Katarzyna II, czy chociażby Katarzyna Medycejska w jednym zbiorze z Zytą czy Eugenią, których to "dokonań", nawet w najśmielszych wypowiedziach, nie porównałabym z wyżej wspomnianymi. Ich rządy naprawdę nie przyczyniły się do rozwoju Europy w takim samym stopniu jak pozostałych. Jednakże pomimo tych wad, tekst doskonale broni się podstawami merytorycznymi oraz stosowanym przez autora lekkim stylem. Jean des Cars naprawdę przyjemnie prowadzi czytelnika przez zakamarki przeszłości, uchylając rąbka tajemnicy, której nikt dotąd nie mógł się nigdzie doszukać. Jego język jest swobodny i nawet lekko gawędziarski, co sprawia, że czas poświęcony na lekturę, mija w tempie nieubłaganym i historia podana w takim wydaniu przypadłaby do gustu nawet największym sceptykom.

Pałacowe intrygi, zdrady, pożądanie i zazdrość, a także narracja bez cenzury to tylko niektóre z atutów, które oferuje książka. Autor przede wszystkim - nie waha się przed komentowaniem mitycznych życiorysów tych wybitnych kobiet, a dekonstruując legendy, które się wokół nich wytworzyły sprawia, że historia podana w ten sposób, otrzymuje powiew świeżości, przez co jestem w stanie zapewnić, że czytelnik nie będzie miał żadnych trudności z przyswojeniem zawartych tutaj informacji. Mocną stroną tej publikacji jest również jej wydanie: piękna twarda oprawa, kredowy papier i wierne ilustracje sprawiają, że aż chce się ją chociaż "potrzymać" w ręku. Serdecznie polecam.

________________________________________________________________________________
Jean des Cars, Kobiety, które zawładnęły Europą, stron 336, Wydawnictwo MUZA SA, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA SA

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2 cm
Klucznik: Tomisko NIEopasłe
Pod hasłem: kropka

41 komentarzy:

  1. Historią się nie interesuję za bardzo dlatego też temat by mnie lekko nudził. Mam jednak nadzieję, że książka przypadnie wielu czytelnikom. Dziękuję za recenzję. Zauważyłem, że masz czas podobnie jak ja (wieczorem) hahaha . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także nie przepadam za historią, ale ta pozycja brzmi interesująco. Ciekawe rozpatrzenie historii, przez pryzmat kobiet, a do tego piękne wydanie - czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie przeczytam, mimo pewnych niedociągnięć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealna książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. TO byłaby dobra książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam na nią wielką ochotę i widzę, że słusznie. Historia jest dla mnie zazwyczaj męczarnią, ale gawędzirski styl mógłby mnie przekonać ;) Niestety, do mnie książka nie dotarła...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa recenzja -widać w niej Twoją pasję do historii. ;) Niestety trochę nie dla mnie ta książka, jednak recenzję przeczytałam z przyjemnością. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie silne kobiety w książkach. Przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać o kobietach w historii (i literaturze również). Ta książka zdecydowanie przykuwa moją uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie ciekawi ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawie ją przedstawiłaś na pewno sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne wydanie i wspaniała książka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham takie książki. Tę obie kupię, koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już od dnia, kiedy ją ujrzałam w zapowiedziach - zapragnęłam ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli chodzi o książki z nutą historii to muszę sięgnąć po jeden z utworów Philippy Gregory, a tą chyba sobie narazie podaruję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka ciekawa, muszę przyznać, ale nie wiem czy chcę przeczytać :) Może kiedyś, jak już nie będę miała po co sięgać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiele słyszałam o tej książce i mam na nią ochotę od dłuższego czasu. Niestety, jeszcze mi się nie trafiła, ale może stanie się to w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako urodzona historyczka oczywiście powinnam ją przeczytać, ale z drugiej strony takie książki są dla mnie ciężkim orzechem do zgryzienia więc sama nie wiem..

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam same dobre recenzje tej książki i żałuję, że jej nie wzięłam. Może będzie jeszcze okazja....

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja właśnie od samego początku nie lubiłam historii. Ogólnie takie książki, jak ta którą recenzujesz, nawet mnie ciekawią, zdecydowanie wolę ciekawą opowieść, niż daty i terminy :) Chętnie przeczytałabym tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam, jest w sam raz dla fanów historii :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka jest świetna. Bałam się, że będzie to coś rodem z wikipedii, a tu miłe zaskoczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również uwielbiam historię i cenię sobie silne królowe, dlatego po książkę z wielką chęcią sięgnę ;d

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie zawsze ciekawiły takie książki, więc na pewno przeczytam:) Już nie mogę się doczekać mojego spotkania z Katarzyną Wielką!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydanie jest cudowne i historie niektórych z tych władczyń niezwykle ciekawe, niestety znam tylko z zarysu, bo w szkolnych podręcznikach były ledwie wspomniane, a szkoda. Chętnie bym przeczytała:-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaciekawiłaś mnie - przeczytam na pewno! :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Historia również i mnie szalenie fascynuje, a każda pozytywną opinię na temat tek publikacji traktuję jako kolejną iskrę motywacji. Będę się starała, żeby ten niezwykle piękny egzemplarz jak najszybciej znalazł się w mojej biblioteczce, bo sama chciałabym go "potrzymać" :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  28. Coś nie mogę się za nią zabrać:) Podoba mi się, że jest przepięknie wydana:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam w planach, ale jeszcze nie zdobyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Już o książce słyszałam i mam na nią wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Troszkę już o tej książce słyszałam i nabrałam sobie na nią strasznej ochoty, a Twoja recenzja tylko wzmogła mój "książkowy" głód! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo chciałabym ją przeczytać, mam nadzieję że będę miała okazję i czas!;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od jakiegoś czasu widuję coraz więcej książek o kobietach w historii (Kobiety dyktatorów, Kochanki i królowe, Polskie królowe, Skandalistki etc.) i zawsze po nie sięgam, choćby z ciekawości. Brak dobrej bibliografii jednak mnie zasmucił, bo na ogół od niej zaczynam (i na niej kończę) lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubie czytac po historyczne książki wiec na pewno sięgnę i po tą bo Twoja recenzja bardzo mnie do tego zachęciła
    Świetna recenzja :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo chcę przeczytać , oby szybko mi się to udało ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja właśnie nigdy specjalnie nie interesowałam się historią, dlatego teraz zwracam uwagę na książki, które w interesujący sposób pomogą mi w końcu nadrobić braki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. W czasach szkolnych z historią nie było mi po drodze, ale od pewnego czasu znalazłam na nią sposób - literackie biografie przemawiają do mnie dużo bardziej niż nudne, sztampowe wykłady. Tę książkę mam u siebie, czeka na przeczytanie. Twoja recenzja pokazuje mi atuty, które sprawiają, że jeszcze bardziej kusi mnie lektura. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja teraz w gimnazjum zaczęłam interesować się historią, ale jeszcze nie sięgałam po typowe książki historyczne. Zamierzam to zrobić w bliżej nieodkreślonej przyszłości. Jednak od tej pozycji zaczynać nie będę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...