sobota, 26 lipca 2014

Laura - J.K. Johansson


"Laura" to pierwszy tom fińskiej trylogii kryminalnej „Miasteczko Palokaski”, która podbiła serca czytelników - początkowo w Finlandii, następnie w całej Skandynawii, a obecnie szturmuje rynek europejski (prawa do jej publikacji kupiło już kilkanaście prestiżowych wydawnictw z Europy). W czym więc tkwi sukces tej fińskiej serii? Może zacznijmy od tego, że J.K. Johansson to tak naprawdę tylko pseudonim, pod którym ukrywają się popularni fińscy autorzy (na co dzień piszący scenariusze filmowe i telewizyjne), a jeżeli dodamy do tego fakt, że klimat cyklu porównuje się z najlepszymi kryminałami i serialami, takimi jak chociażby "The Killing" czy "Miasteczko Twin Peaks" oraz potwierdzoną u źródła informację, że prawa do ekranizacji sprzedano natychmiast po premierze pierwszej książki - czy pozostają jakieś wątpliwości? Oczywiście, że nie! Każdy prawdziwy fan skandynawskich kryminałów, będzie chciał przekonać się na własnej skórze, jakie mroczne tajemnice skrywa fińskie Miasteczko Palokaski ;)

Zaginiona dziewczyna, mroczna tajemnica sprzed lat i zmowa milczenia mieszkańców miasteczka Palokaski. 
Tutaj każdy chce coś ukryć, każdy może być mordercą... 

I ja też uległam tym obiecującym opisom, ale ze smutkiem muszę przyznać, że trochę się jednak zawiodłam... Fabuła skrywająca tajemnicę, poprowadzona jest dosyć nierówno i niejasno. Wiele fragmentów z powodzeniem mogło zostać treściwie skróconych, a nawet pominiętych. Całość nie tworzy też spójnego klimatu (pomimo mocnych fundamentów) przez co staje się nudna. Wymagający czytelnik zapewne będzie zawiedziony tym bardziej, że książka nie przynosi oczekiwanego rozwiązania, ba! ona nie przynosi żadnego rozwiązania. Przekręcając kolejne strony miałam nadzieję, że jednak coś się zdarzy, że może wreszcie, że może w tym rozdziale będzie to oczekiwane "łał" - niestety, żadnego łał nie znalazłam. Główna bohaterka - szkolna pani pedagog - Mia, która jeszcze jakiś czas temu była panią komisarz, a teraz przebywa na detoksie od internetu (swoją drogą kiepsko jej ta odświeżająca kuracja wychodzi) podobno dobiega czterdziestki (?) jednak w moim odczuciu zachowuje się jak rozkapryszona 20-kilku latka, która - uwaga - dobiera sobie seksualnych partnerów na podstawie kształtu czaszki (!). Doprawdy... z czymś takim jeszcze się nie spotkałam ;) ale przejdźmy dalej - otóż tak irytującej, wścibskiej i mało wiarygodnej bohaterki dawno nie spotkałam. Obcowanie z tą postacią było dla mnie prawdziwą udręką. Na próżno także szukać w tej powieści innych ciekawszych bohaterów ponieważ ich kreacje potraktowane zostały "po macoszemu". 

Atmosfera nie jest gęsta od niedopowiedzeń, nie napawa również lękiem, a sama zagadka staje się męcząca. Można także uznać, że niewiele tutaj cech prawdziwego kryminału. Książka jest utrzymana w klimacie typowej obyczajówki i gdyby nie temat przewodni, czyli zaginięcie, czytelnik nawet by się nie zorientował, że czyta kryminał. Nie doszukałam się tutaj żadnej okładkowej "psychozy", wręcz powiedziałabym, że cała fabuła została maksymalnie "rozwleczona", "przegadana", a nawet "napuchnięta" nic nieznaczącymi tekstami, chociażby - uwaga, parafrazuję - o wyższości drożdżówki nad mac'owym hamburgerem z podwójnym serem (y?!). 

Dość o wadach, przejdźmy do zalet, bo jednak kilku takowych się doszukałam ;). Przede wszystkim fińska "Laura" trafnie obrazuje, nie tyle upadek autorytetów we współczesnej rzeczywistości młodych ludzi, co dalekosiężne zmiany (jakie pod naszym bacznym okiem) zachodzą w pełnym domysłów społeczeństwie. Bardzo ważne znaczenie mają tutaj także portale społecznościowe, na które autorzy postawili wyraźny nacisk, np. potężny Facebook - kształtujący w przeraźliwie patologiczny sposób młode osobowości. Młodzież pojawiająca się na kartach powieści ma wszystko poza realnymi uczuciami i prawdziwymi, pełnymi ciepła rodzinami. Ich przeszłość niejednokrotnie bywa dramatyczna i wstrząsająco rzeczywista. Widać, że autorzy bardzo starali się "wgryźć" w temat, który jak myślę chcieli zobrazować, jednak nie wyszło im to tak, jak tego oczekiwali. Tajemnica, którą czytelnik powinien odkrywać z szybszym biciem serca, tak naprawdę przyprawia go o senność. Tej powieści brakuje przede wszystkim: dobrze poprowadzonego śledztwa oraz wielowymiarowej perspektywy wydarzeń i mocnej charakterystyki postaci (przynajmniej jednej). Niestety "nijakość" i "niejasność" jest zatrważająca. Nie polecam tej książki miłośnikom kryminałów, jednakże będzie idealna na koc na plaży, czy wypoczynek nad jeziorem. To raczej lekka i niezobowiązująca historia, która - mam nadzieje - zachwyci kolejnymi tomami. 


_______________________________________________________________________________
J.K. Johansson, Miasteczko Palokaski: tom 1 Laura, stron 252, Wydawnictwo Literackie, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,2 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +252
Pod hasłem: kropka

30 komentarzy:

  1. hm... jakoś nie jestem przekonana, zastanowię się jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech scenarzyści zajmą się pisaniem scenariuszy, a książki zostawią pisarzom z powołania. Każdy chciałby pogrzać się trochę w blasku jaki padł na Skandynawię, ale jak widać, nie każdemu wypada ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak byłam napalona na tę książkę! Dobrze, że inni czytają coś przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A z opisu wydawała się świetna, miałam na nią ogromną chrapkę jak i ogromne oczekiwania ;o

    OdpowiedzUsuń
  5. Wielu wad doszukałaś się podczas czytania tej książki , ale chociażby z ciekawości można przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam nic fińskiego, ale chyba na razie tego nie zmienię, choć jestem ciekawa, co jest lepsze drożdżówka, czy mac'owy hamburger z podwójnym serem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi orientalnie :) Mimo wad z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no nwm, nwm
    raczej mnie nie przekonałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, szkoda, że książka tak słabo wypada, ale że jej fabuła dziwnym trafem działa na moje zmysły, to pewnie podejmę się jej przeczytania, cóż, najwyżej będę na nią mścić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku wydawała się ciekawa, ale chyba jednak daruję sobie jej przeczytanie.

    http://nutellaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha, leżę na klawiaturze i nie mogę powstrzymać się od śmiechu przez kryterium tej kobiety co do wyboru partnerów. :DD Ale troszkę ostudziłaś mój zapał, opis wydawał się bardzo zachęcający i chciałam po tę książkę sięgnąć, a teraz trochę się waham.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, a ja właśnie najbardziej jeśli o tę pozycję chodzi, liczyłam na te mocne charaktery i umiejętnie poprowadzony wątek kryminalny, zahaczający o psychologiczne aspekty. Przykre, że książka nie spełniła oczekiwań, ponieważ niestety muszę podziękować. ;/
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomimo mankamentów o których wspominasz, skuszę się na tę ksiażkę jak będę miała taką okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może gdyby nie ta kampania reklamowa, sugerująca podobieństwo do serialu, zawód wielu czytelników byłby o wiele mniejszy...no cóż;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie sądzę, żebym skusiła się na przeczytanie tej książki. Wydaje mi się, że zbyt wiele w niej minusów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej nie sięgnę po tą książkę, bo tak jak wspomniała Dominika S. za wiele w niej minusów i może mi się nie spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię książek, których blurby na okładkach są mylące i wprowadzają czytelnika w błąd. Jednak pomimo minusów sięgnęłabym po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie co ostudziłaś mój zapał dotyczący tej książki ; (

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie nie szukam lekkich czytadeł, więc sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem, dlaczego, ale okładka kojarzy mi się z "Niemieckim bękartem" Lackberg. Bardzo łada okładka, ale po przeczytaniu Twojej oceny raczej nie przeczytam. No, chyba, że "pewnego razu wpadnie mi w ręce w bibliotece".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Padłam! Kryteria głównej bohaterki, co do wyboru partnerów są co najmniej oryginalne :D O książce do tej pory nie słyszałam i z początku myślałam, że będzie to jedno wielkie "Łał", ale jak widać się pomyliłam. Szkoda. Póki co mówię nie, może jeśli dalsze tomy okażą się lepsze to się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejny ciekawy cykl, a ja nie nadążam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka już czeka na mojej półce. Mam mieszane odczucia. Oczekiwałam trochę czegoś innego. Jednak mimo wad cieszę się, że będę mogła ją niedługo przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Co za fatalna okładka, a Twoje odczucia również mnie nie zachęcają... Co oczywiście było do przewidzenia, w końcu to kryminał ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dość często autorzy odchodzą od temtu, kluczą, chcą namieszać, ale czasem przesadzają, tu jak piszesz tak jest. Jednak chciałabym się z tym cyklem zapoznać, nie czytam kryminałów, oprócz Christie, i może dlategotemat wydawał mi się tak ciekawy, ale będę szukać. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już kolejny raz czytam o rozczarowaniu tą książką i pewnie nawet z ciekawości po nią nie sięgnę. A jak ktoś mi porówna ją jeszcze raz do Twin Peaks (bo spotkałam się z takim porównaniem), będę gryźć ;) Uwielbiam kryminały, a tu widzę coś zupełnie innego. Dobrze, że pojawiają się takie recenzja, jak Twoja, naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie słyszałam o tej książce, ale po pierwszych zdaniach myślałam, że szykuje się coś ciekawego. Szkoda, że tak nie jest. Kryminały czytuję od czasu do czasu, więc zawsze wymagam od nich tego samego. Chcę z wielkim zainteresowaniem przewracać każdą stronę, a na końcu zbierać szczękę z podłogi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie lekkie lektury bardzo lubię, więc się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Reklama tej książki jest tak nachalna, że zaczęłam coś podejrzewać. Szkoda, że miałam rację :(

    OdpowiedzUsuń
  30. O niee, szkoda, że się nie okazała taką świetną książką. Na męczącą zagadkę i brak "wow" nie mam ochoty... Ciekawa jestem, jakie będę kolejne części.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...