sobota, 12 lipca 2014

Łosoś norwesko-chiński - Michał Krupa



Zapewne mało kto wie, że łosoś złowiony w Morzu Norweskim, zanim trafi na norweskie stoły, jedzie do Chin, ponieważ jego obróbka i pakowanie są tam tańsze niż w Norwegii - brzmi niewiarygodnie? Owszem, ale to czysta prawda. Takiego właśnie absurdu dotyka w swojej najnowszej książce Michał Krupa, jednak jeżeli spodziewacie się nudnych i ciężkich do strawienia faktów ekonomicznych, czy też gospodarczych - uspokajam - owa książka to komedia w czystej postaci.

Zaczyna się dosyć niewinnie. Na pierwszej stronie poznajemy Macieja Prusa - oczywiście "niepotomka" naszego sławnego wieszcza, który po przekroczeniu lat 40 i z wielkim ciężarem życiowych proporcji wieku średniego, postanawia wreszcie podejść do swojego życia w sposób "poważny". Próbuje więc (w spokoju) napisać książkę. Książkę-studium swojego życia, osiągnięć, doświadczeń i transformacji priorytetów - w skrócie: "czy dzisiejszy Maciej to ten Maciej, o którym marzył Maciej w wieku lat nastu". 
(...) co po sobie pozostawię. Co było i jest dla mnie ważne. Czym jest ta stała niezmienna wytyczająca moje życie? [s. 12]
Poszukując więc ukrytego celu swojej egzystencji, tak różnego od praktykowanych z mistrzowską już precyzją nocnych podbojów miłosnych i za sprytną namową swojego przyjaciela (notabene wiernego kompana bitew alkoholowych), chcąc nie chcąc trafia do.... (paradoksalnie) Ruchanka. Ruchanko Dolne - niezwykle malownicza miejscowość, z romantycznym hotelikiem w barokowym klimacie ma być właśnie epicentrum spokoju i natchnienia tak potrzebnego pisarzom. Dobry początek? Bynajmniej. 
Wstałem i momentalnie zamurowało mnie. Zupełnie jakby wypadł mi dysk, tylko bólu nie było. Bogini. Idealne połączenie anielskiej piękności i diabelskiej pokusy. Piękna, perfekcyjna. Opisywać? Nawet bym nie śmiał. [s. 22]
Oczywiście nasz bohater, przez swój względnie zdefiniowany faktor formujący, po raz enty nawiązuje przygodną łóżkową znajomość, która tym razem - wplątuje go w aferę o randze szpiegowskiej. Tempo akcji narasta, a wspomniane wyżej miejsce spokoju i ciszy ewoluuje w coś czego teoretycznie opisać się nie da... Wściekłe tajne służby norweskie i wścibskie niemieckie, do których w opozycji stają polscy chłopi (patrioci gotowi poświęcić życie "w słusznej sprawie"), ucieczki, przesłuchania i smoki z białego proszku, a także oślepiająco piękna tajna agentka - to tylko początek tej przepełnionej groteską i czarnym humorem komedii, ukazującej polskie przywary narodowe i obdzierającej z tabu tematy "tabu".  

Talentu pisarskiego Michałowi Krupie odmówić absolutnie nie można, ale posiada on jeszcze dwie fascynujące cechy - zdolność do błyskotliwej ironii i skłonność do dygresji. Ta pełnokrwista komedia absurdu, pełna humoru sytuacyjnego, przerysowanych bohaterów i przezabawnych dialogów jest też doskonałym komentarzem satyryczno-krytycznym wobec stereotypów narodowościowych czasów współczesnych. Autor z wdziękiem wytrawnego komika parodiuje błędne schematy myślowe, którymi posługujemy się na co dzień, a pobyt naszego bohatera w Ruchanku Dolnym obfituje w tak liczne przeciwności, pozbawione sensu i logiki, że swoją absurdalnością mogłyby z powodzeniem sięgnąć szczytu Mount Everest. 

Krupa przedstawił tutaj życie swojego bohatera jako komedię usianą wielką ilością wyolbrzymień i świetną zabawą, ujmując przy tym - w zupełnie błyskotliwy sposób - absurdy współczesnego świata. Wielkim plusem tej książki jest właśnie poczucie humoru pisarza i jego dystans do "wszystkiego". Naprawdę, rzadko mi się zdarza śmiać się głośno przy czytaniu, a w przypadku Łososia śmiałam się często i szczerze - to prawdziwy kalejdoskop postaci nietuzinkowych. Ubawiłam się przednio i z czystym sumieniem polecam tę lekką, przyjemną i zwariowaną komedię o nieudolności tajnych służb i naszego bohatera, wszystkim tym, którzy mają ochotę na poprawę humoru i odrobinę dystansu do rzeczywistości.



_____________________________________________________________________________
Michał Krupa, Łosoś norwesko-chiński, stron 162, Wydawnictwo Psychoskok, 2014

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Psychoskok

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +1,2 cm
Klucznik: +2
Pod hasłem: kropka
Europa da się lubić: +2
Czytamy powieści obyczajowe




***
Książkę można wygrać w moim konkursie, o tutaj: KLIK

17 komentarzy:

  1. Wczoraj zamieściłam swoją recenzję tej książki i cieszę się, że Tobie również przypadła do gustu. Na taki dzień jak dzisiaj, ponury - to lektura idealna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi zabawnie, może kiedyś się skuszę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko uda mi się gdzieś ja wypatrzeć to sama zaryzykuję jej lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twojej recenzji mam większe oczekiwania co do tej książki .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O książce nie słyszałam, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaje się być odpowiednia na wakacje, więc chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sam zarys fabuły zapowiada się na całkiem zabawną komedię, dlatego cieszę się, że przy tej lekturze faktycznie można się rozerwać i pośmiać. Wprawdzie teraz mam inne zobowiązania czytelnicze, ale jak się z nimi uporam to może sięgnę (ale nie obiecuje) po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam nic o tym, żeby miała być wydana u nas, ale Rainbow Rowell robi taką furorę za granicą, że myślę, że prędzej czy później zobaczymy coś jej autorstwa i tutaj. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna recenzja, książka zapowiada niezłą zabawę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa recenzja :) jestem po tej lekturze i także mi się spodobała. Można się pośmiać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam recenzję u Awioli i zachęciła mnie do przeczytania tej książki, tak samo jak i Twoja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O jej! Nie sądziłam, że będziesz w stanie mnie zaciekawić kolejną książką polskiego pisarza, tak jak to było ze "Szczęśliwą ziemią", a tu proszę! Okazuje się, że "Łosoś" będzie kolejną powieścią, którą dopiszę do listy :D Nie ukrywam, że ten ironiczny humor, dystans i absurd autora po prostu mnie urzekają... Coś czuję, że i ja ubawiłabym się przy czytaniu tego tworu ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się to ekonomiczne nawiązanie do łososi - od razu widać, że książka jest humorystyczna i ciekawa. ;) Poza tym facet w średnim wieku, prowadzący życiowy bilans... Od razu czuję się zachęcona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chnie kiedyś przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę, widzę, że nam obu spodobała się w takim samym stopniu :D Autor faktycznie potrafi to wszystko zabawnie ująć, nie mogę się doczekać czegos nowego, co wyjdzie spod jego pióra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kontynuacja - Łosoś a'la Africa http://bonito.pl/k-1482390-losos-a-la-africa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...