wtorek, 29 lipca 2014

Sukienka z mgieł - Joanna M. Chmielewska


Impulsy... Czasami z pozoru niewiele znaczące zdarzenia (...) lub ich ciągi wpasowują się w czyjąś życiową układankę. Stają się inspiracją. Albo liną ratunkową. Ślady zostawiane w ludzkich sercach, czasami nieświadome. Słowa, od których człowiek kurczy się albo rośnie. [s. 221]

Kto z nas czasem nie ma wrażenia, że książka zbyt szybko się kończy? Że chcielibyśmy poznać, chociaż ułamek, chociaż maleńką część dalszych przygód ulubionych bohaterów? Joanna M. Chmielewska daje nam właśnie taką możliwość. Tworząc swoje kolejne dzieła, autorka, wplata w ich karty bohaterów ze swoich poprzednich książek. I tak: w "Sukience z mgieł" powracamy do Piwnicy Pod Liliowym Kapeluszem i dowiadujemy się jak potoczyły się dalsze losy Ani, Hanki i Łukasza z "Poduszki w różowe słonie" (moja recenzja tutaj). Taki zabieg to prawdziwa przyjemność dla wiernego czytelnika, jednakże to nie wszystko! Autorka daje także możliwość czytania swoich dzieł w dowolnej kolejności. Brak znajomości fabuły "Poduszki w różowe słonie" zupełnie nie wpływa na jakość czytania "Sukienki z mgieł". Uspokajam więc wszystkich, którzy trzymają się zasady czytam po kolei - tutaj naprawdę nie jest to koniecznie - bowiem każda książka Pani Joanny, jest niczym zamknięta historia, skupiająca się na perypetiach innych bohaterów, sprytnie wtapiając w ich przygody, poznane już wcześniej postaci.

"Sukienka z mgieł" utrzymana jest w klimacie "Poduszki w różowe słonie", tyle, że tym razem główną bohaterką jest Weronika, właścicielka kawiarni Pod Liliowym Kapeluszem. Owa kawiarnia to miejsce niezwykłe, a zarazem epicentrum całej opowieści. Spotykają się tutaj ludzie, którzy niekoniecznie chcą napić się tylko dobrej kawy, a ich oczekiwania mają raczej niewiele wspólnego z tym, co może im zaoferować karta menu. Czego więc szukają i co takiego odnajdują w Piwnicy Pod Liliowym Kapeluszem jej goście? 

Każda z pojawiających się tutaj postaci odgrywa w życiu Weroniki dużą rolę. Każdy z bohaterów kryje w sobie swoją prawdziwą, niepowtarzalną historię. Każdy z nich wnosi jakąś część siebie do miejsca, które jego właścicielka tworzy i pielęgnuje z tak wielką pasją i głębokim zaangażowaniem. Piwnica pod Liliowym Kapeluszem to miejsce zwyczajnie i jednocześnie niezwyczajne. Autorka porusza tutaj bardzo wiele tematów trudnych, począwszy od przemocy w rodzinie, przez alkoholizm, brak miłości, a także różne choroby - i właśnie dzięki tym, współczesnym i rzeczywistym tematom, świat powieści pani Joanny wydaje się tak prawdziwy.

„Sukienka z mgieł” to jedna z tych książek, które są idealnym wyborem na dni, kiedy potrzebujemy czegoś lekkiego i niewyszukanego. Pani Joanna daje swojemu czytelnikowi powieść, która w żadnym aspekcie nie odbiega od schematu dobrej literatury obyczajowej. Każdy ma czasem takie chwile, że chciałby trochę "odetchnąć" i spędzić miło czas przy lekturze powieści niewymagającej wielkiego skupienia. Takiej, która nie męczy, ale jednocześnie jest emocjonalna. Takiej, przy której można się pośmiać i popłakać, albo po prostu takiej, przy której miło spędza się czas. "Sukienka z mgieł" idealnie plasuje się w tej kategorii. To lekka opowieść o spełnieniu marzeń, o zmianach i o wychodzeniu z cieni przeszłości. Delikatna i subtelna niczym tytułowa sukienka z mgiełCzy polecałabym tę książkę? Oczywiście. 


Jak widać, moja fascynacja polską literaturą obyczajową - trwa w najlepsze.
Nie mam pojęcia dlaczego i co się ze mną dzieje, ale dobrze mi z tym :)

____________________________________________________________________________
Joanna M. Chmielewska, Sukienka z mgieł, stron 231, Wydawnictwo MG, 2012

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +1,6 cm
Klucznik: +2
Pod hasłem: kropka
Czytamy literaturę obyczajową
Europa da się lubić

28 komentarzy:

  1. Jestem zainteresowana, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie raz jestem ciekawa dalszych losów moich ulubionych bohaterów. Autorka wpadła na świetny pomysł z wplątaniem postaci z poprzedniej książki. Na razie muszę przeczytać "Poduszki w różowe słonie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie czytałam Chmielewskiej, muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie ciągle wybieram drugą Chmielewską, ale kiedyś na pewno sprawdzę jak "ta" pisze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym w końcu poznała autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś ją przeczytam, ale chyba na razie jeszcze nie czas. Polskich dobrych autorów jest naprawdę mało, więc z pewnością kiedyś sięgnę po książki tej autorki. Na razie zamierzam przeczytać Ars Dragonię i kontynuować przygody Felixa,Neta i Niki, a potem zobaczę. :)
    Pozdrawiam
    www.blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham klimat książek tej autorki. A Piwnica pod Liliowym Kapeluszem jest moim ulubionym miejscem literackim.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Poduszkę w różowe słonie" przeczytałam już dawno, a "Sukienkę z mgieł" właśnie skończyłam :) Zgadzam się z tobą, taka lektura jest idealna gdy szukamy czegoś niewymagającego skupienia. Ale chyba większość obyczajówek się wtedy nadaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie mam pojęcia co się z Tobą dzieje, ale dobrze Ci z tym ;) Widocznie nadszedł dla Ciebie czas obyczajowy, minie pewnie jesienią ;)
    A książkę chętnie bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O! Nie wiedziałam, że książki tej autorki łączą się ze sobą...

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam jedną książkę tej autorki, ale jej poczucie humoru i styl pisania bardzo mi odpowiadały. Podoba mi się, że mimo elementów wspólnych w kilku książkach tej autorki nie ma wyznaczonej kolejności czytania, takiej narzuconej z góry, lecz można sobie samemu wybierać, co chce się najpierw przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju, jak na razie mam za sobą jeden twór tej pani, ale już ją za niego uwielbiam! Ten humor, zabawne dialogi i świetne postacie! A w dodatku akcja, która wciąż brnie na przód i obfituje w nowe przygody. :) Pani Chmielewska to chyba moja ulubiona polska autorka, bo raczej nie często się zdarza, żeby polski pisarz przekonał mnie do siebie już po jednej książce. :) No, ale. Kolejne powieści tej pani z pewnością będę chciała zdobywać, także prawdopodobnie również "Sukienka z mgieł" kiedyś u mnie wyląduje. :) Będę wyczekiwać tego spotkania. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki ale czas to zmienić i chyba właśnie ta pozycja będzie moją pierwszą bo twoja recenzja bardzo mi się spodobała :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie Inna
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w swoich zbiorach pierwszą powieść tej pani i jestem ciekawa czy mi się spodoba. Dużo osób chwali jej twórczość, więc jest nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam wszystkie inne książki tej autorki oprócz tej, bardzo polubiłam jej styl i na pewno tę też przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś obawiam się sięgać po książki polskich autorów. Staram się to zmieniać, ale nie wiem czy akurat ta książka by się nadała...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wielką ochotę na tę lekturę, uwielbiam takie ciepłe książki. Może uda się zabrać ją na wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna miałam chwycić po lektury tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ogromne zaległości jeśli chodzi o tę pisarkę. Muszę trochę nadgonić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam książki tej autorki i z niecierpliwością czekam na kolejne!

    OdpowiedzUsuń
  21. hej, chciałam poinformować Cię, że zostałaś nominowana do Liebster Award. :)
    http://lustrzananadzieja.blogspot.com/2014/07/nominacje.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Po "Mężu zastępczym" mam ochotę na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnóstwo dobrego słyszałam o książkach tej autorki, więc się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym poznać twórczość tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z pewnością będę o niej pamiętać, gdy przyjdzie u mnie czas na te "lekkie" lektury. Z panią Chmielewską nie miałam jeszcze styczności (zapewne za sprawą tego, że rzadko czytuję polską literaturę), dlatego cieszę się, że książki nie są powiązane i z czystym sumieniem mogę zacząć właśnie od tej. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli gdzieś kiedyś ją dopadnę to czemu nie :) ale jakoś specjalnie nie będę szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobrze wiedzieć, że trzeba zacząć od "Poduszki..." :) Piwnica Pod Liliowym Kapeluszem brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Na tę autorkę poluję od uuuu...!
    Może ta recenzja jakoś mnie w końcu zmobilizuje!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...