czwartek, 24 lipca 2014

Wieczerza - Tatiana Jachyra


Szczerze mówiąc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po "Wieczerzy" Tatiany Jachyry. Slogany na okładce twierdzące, że to najbardziej bulwersująca i skandalizująca książka ostatnich lat czy też niezwykle śmiały pod względem obyczajowym thriller psychologiczny, w którym chorobliwa namiętność i niezdrowa seksualna fascynacja odgrywają równie ważną rolę jak religijny fanatyzm działały jednak jak magnes... Nie mogłam się oprzeć pokusie przeczytania.

To takie banalnie proste: zakładać maskę człowieka bez twarzy. W zależności od tego, jaką akurat przywdziało się osobowość, dysponować wachlarzem manipulacji, wprowadzać podprogowe kody i szyfry. Jakże łatwo ludzie dają się nabrać. Widzą to, co chcą zobaczyć. Interpretują słowa według własnego uznania. [s. 30]

Początek książki to prolog, w którym poznajemy Dawida. Przystojnego, samotnego i uwielbianego przez pacjentki ginekologa, który gdy opadną już światła dnia zupełnie oddaje się swojej obsesji. Tą obsesją jest mieszkająca niedaleko Joanna, która niebawem stanie sie jego pacjentką... Historia Joanny i Dawida przeplata się z historią Yasmine i Tomasza. Yasmine to striptizerka w nocnym klubie czasami dorabiająca jako prostytutka. Tomasz... tego nie zdradzę, bo odebrałabym Wam przyjemność z odkrycia. Historie tych dwóch tak pozornie różnych par łączy jednak coś więcej. Wyobcowanie? Nieobliczalność? Demony przeszłości? Odkryjcie sami.  

Nie wolno mi stracić kontroli nad sytuacją! Szybko sięgam do schowka po szmatkę nasączoną barbituranem i jednym ruchem przykładam ci ją do ust. Nawet nie zdążyłaś krzyknąć. Już osuwasz się w moje ramiona. Ciii... Moja kochana, tylko moja... Wreszcie moja. Odpalam silnik. Auto rusza. Mijam kilka ulic. Wjeżdżam na parking podziemny. Zaraz będziemy na miejscu. W domu. Wyglądasz tak niewinnie i słodko, kiedy śpisz. Milczysz. [s. 116]

"Wieczerza" to odważna i mocna, a zarazem hipnotyzująca książka, którą czytałam z prawdziwym zafascynowaniem. Niezwykle ujął mnie język oraz styl w jakim utrzymana została cała powieść. Uwodzicielska tajemniczość, połączona z poetyckimi sformułowaniami oraz zatracaniem się w odczuciach na przeróżnych płaszczyznach emocji, niczym balansowanie na krawędzi piękna i odrazy, wzbudziły we mnie gdzieś głęboko skrywane pokłady ekscytacji, o której istnieniu nie miałam pojęcia. Autorka bez wahania ukazuje najmroczniejszą stronę człowieka. Na surowo, bez ozdobników i bez upiększaczy. Zdania są krótkie, czasem konkretne, a czasem metaforyczne balansujące na granicy prozy i metaforycznej poezji, zaś narracja zmienia się tutaj równie szybko, co emocje targające głównymi bohaterami. 

Główny motyw powieści, ujęty także w tytule, to połączenie religijnego fanatyzmu Ostatniej Wieczerzy z jej absolutnym przeciwieństwem - grzechem ciężkim. W książce pojawia się też motyw winy i kary, żałowania za grzechy i odkupienia, cielesnej czystości i  konsekwencji zdrady. "Wieczerza" dosadnie obnaża, jak destrukcyjny dla człowieka potrafi być wpływ bolesnego dzieciństwa oraz związane z nim traumatyczne przeżycia, które tak naprawdę nigdy nie pozwolą o sobie zapomnieć i zawsze, ale to zawsze powrócą falami o różnej intensywności otwierając przy tym rany, w dawno już zabliźnionej psychice. 

To zdecydowanie jedna z tych książek, które wywołają w czytelniku skrajnie silne emocje, od napięcia, niepokoju i podniecenia przez namiętność, pasję, a nawet - jak to było w moim przypadku - zachwyt.  Absolutnie nikt nie pozostanie obojętny. Propozycja Tatiany Jachyry łącząca w sobie motywy stricte erotyczne z thrillerem psychologicznym trafiła w mój gust idealnie wzbudzając przy tym wielkie uznanie i swego rodzaju fascynację. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy lubią ciekawe czytelnicze doznania, a ja będę oczekiwała na kolejne książki autorki z prawdziwą i niekłamaną niecierpliwością.


_______________________________________________________________
Tatiana Jachyra, Wieczerza, stron 368 , Wydawnictwo Akurat, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Business & Culture oraz Wydawnictwu Akurat

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,4 cm
Klucznik: Tomisko NIEopasłe
Pod hasłem: kropka

32 komentarze:

  1. Kiedyś może się skuszę :))
    Pozdrawiam,
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze powiedziawszy trochę mnie ten opis na początku przeraził. Gdybym się dowiedziała, że lekarz ginekolog, do którego poszłam, ma obsesję na moim punkcie... brr!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już daaaawno nie czytałam żadnego thrillera, jak najdzie mnie ochota na coś mocniejszego to będę miała tę książkę na uwadze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie jestem zbyt młoda, ale za kilka lat...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie jestem gotowa na tę książkę (mam za słabe nerwy nawet na samą okładkę), ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mówisz "hipnotyzująca" - biorę w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym móc przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ogromną ochotę na tę książkę. Czytałam o niej sporo i z reguły były to bardzo zachęcające opinie. Nie mogę się doczekać aż wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem baaardzo ciekawa tej książki :) Tematyka interesująca, a tymi silnymi emocjami już całkowicie mnie przekonałaś do niej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Liczę, że w najbliższym czasie zdobędę tę książkę :) mam na nią wielką chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałbym przeczytać tą książkę, ze względu na te skrajności... dawno nie czytałem książki, która tak by pobawiła się moimi stanami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładna recenzja :) Nie gustuję w takich książkach, ale staram się przezwyciężać moją awersję do erotyków małymi kroczkami, dlatego jak już to zrobię to zapamiętam sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojeju, porażające jest to, że główni bohaterzy powieści, mają takie same imiona jak ja i mój luby, co za okropny zbieg okoliczności.:D Thrillery psychologiczne bardzo lubię. więc jestem bardzo na tak!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogółem nauczona doświadczeniem omijam wszystkie książki, które mają coś wspólnego z erotyzmem. Ale powiem Ci... kurczę, czasem nikt mnie nie przekonuje jak Ty. ;) Skoro znalazłaś w tym jakąś wartość (nie jedną nawet!) to chyba powinna spróbować. Zawierzę Twojemu osądowi.

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba nie jest jednak książka dla mnie... Nie wiem czy do niej zajrzę, choć twoja recenzja jest bardzo przekonująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już o tej książce i nie jestem pewna, czy mam ochotę po nią sięgnąć. Słyszałam, że ma w sobie wiele kontrowersji, a jakoś ostatnio wolę coś w całkiem innym rodzaju. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem pewna, czy jestem na tę książkę gotowa. Z thrillerami psychologicznymi miałam do tej pory do czynienia głównie podczas oglądania filmów o takiej tematyce :) Niemniej jednak będę o "Wieczerzy" pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. To raczej nie jest książka dla mnie, ale gdyby kiedyś ta tematyka mnie zainteresowała to będę mieć na uwadze ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro ta książka powoduje całą gamę emocji, moze warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam już o tej pozycji co nieco i twoja recenzja upewnia mnie w przekonaniu, że kiedyś koniecznie muszę po nią sięgnąć. Ciekawa jestem zarówno poetyckiego języka, jak i samej fabuły, bo zapowiada się naprawdę mrocznie, intensywnie i tajemniczo. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja Cię dobrze znam, wiedziałam że Ci się spodoba ;) Dla mnie ta książka była zbyt mocna, ale nie można jej odmówić poprawności literackiej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet gdy nie mam ochoty na jakąś książkę po Twojej pozytywnej emocji wszystko się u mnie zmienia. I proszę, masz właśnie przykład ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo że o książce już słyszałam, dopiero twoja recenzja tak na prawdę mnie zaintrygowała, na tyle żeby zapytać o nią podczas kolejnej wizyty w bibliotece bądź księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ochotę przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie jak na debiut naprawdę ok:) mocna, ale czytałam mocniejsze:D czekam na kolejną książkę autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje się fajne. Z chęcią przeczytam ; )

    OdpowiedzUsuń
  27. O jej, a ja chyba ładnie podziękuję. To nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. zaciekawiłaś mnie mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna recenzja, a o książce będę pamiętać!

    OdpowiedzUsuń
  30. Już od dawna mam ją na swojej niekończącej się liście:-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...