wtorek, 23 września 2014

Czarne skrzydła - Sue Monk Kidd


Recenzja przedpremierowa
Premiera książki: 25 wrzesień!

Hałas znajdował się na liście niewolniczych grzechów, którą znaliśmy na pamięć. Numer jeden: kradzież. Numer dwa: nieposłuszeństwo. Numer trzy: lenistwo. Numer cztery: hałas. Niewolnik miał być jak Duch Święty - nikt go nie widział, nikt go nie słyszał, ale zawsze krążył w pobliżu, gotowy do wykonania polecenia. 

XIX-wieczna Ameryka, Karolina Południowa. Sara Grimké jest ulubionym dzieckiem sędziego Sądu Najwyższego, przedstawiciela najwyższych elit Charlestone. To za jego pozwoleniem, dziewczynka może czytać książki z bogato zaopatrzonej biblioteki, a także brać udział w dysputach, jakie ten toczy z synami. Owe zachowanie wyraźnie wpływa na poczucie własnej wartości Sary i powoduje, że w jej głowie kiełkuje myśl, by w przyszłości zostać prawnikiem i mieć prawo do decydowania o samej sobie - co w czasach ówczesnych jest dość radykalnym posunięciem. Jednak zanim to nastąpi –  na swoje jedenaste urodziny, Sara dostanie od matki niecodzienny "prezent" – obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą – będącą w podobnym wieku, swoją własną służącą. Panna Grimké nie jest zadowolona z prezentu, ponieważ czuje, że drugiego człowieka nie można "posiadać na własność", dlatego też, nie chce przyjąć podarunku matki. Niewiele ma jednak do powiedzenia w tej kwestii... Czas mija, a między nią a Szelmą nawiązuje się specyficzna więź – poza tym, że "właścicielka" uczy swoją niewolnicę czytać i pisać, to składa jej też pewną obietnicę, o której już zawsze obie będą pamiętać, i która pewnego dnia wyraźnie o sobie przypomni... 
Może i ciałem jestem niewolnicą, ale nie umysłem. Z tobą jest na odwrót.

"Czarne skrzydła" obejmują swoim rozmachem trzydzieści pięć lat z życia Hetty, Sary, a także młodszej siostry Sary - Niny. Ta składająca się z sześciu części, imponująca powieść utrzymana w narracji obu dziewcząt, pozwala czytelnikowi być czujnym obserwatorem kolejnych etapów z ich życia: dorastania, dojrzewania, a także budzenia w sobie ducha niezależności. Rozdziały Sary (przeplatane głosem Niny) ukazują świat przedstawicieli białej elity, dla których posiadanie na własność drugiego człowieka było w czasach ówczesnych jak najbardziej naturalne i słuszne. Z drugiej jednak strony - za sprawą Szelmy - odzywa się głos biernych i owładniętych poczuciem niemocy niewolników, dla których często tym najwłaściwszym wyjściem okazywało się absolutne poddanie swojemu losowi - nawet w obliczu bestialskiej kary. Te dwa, tak zupełnie różne od siebie światy: "białych" i "czarnych", gdzie wszystkie reakcje regulowane były przez mocno apodyktyczny system praw i obowiązków egzekwowany z iście katońską surowością - ukazują bezgraniczny ból i cierpienie próbujących zachować resztki godności niewolników, wobec panoszących się "wyższych sfer", których jedynym problemem były typowe rozterki "bywania na salonach". 

Jednak, gdy zajrzymy w treść głębiej, okazuje się, że ta poruszająca i zarazem fascynująca bogactwem treści historia, to tak naprawdę powiew bolesnej przeszłości prawdziwych sióstr Grimké, które sprytnie przywołane przez autorkę, ożywają na kartach powieści i przywołują swoją bolesną walkę o prawa. Fabuła książki zmusza do chwili refleksji, przede wszystkim nad tym - jak kiedyś wyglądało życie, niepozbawiona jednak metaforycznego i duchowego odniesienia, jest niczym pean pochwalny wobec potrzeby wolności człowieka. Co za tym idzie - ta przepełniona walką o człowieka powieść, gdzie to kobiety - istoty tak kruche - znajdują w sobie siłę by wskrzesić bunt i tym samym odejść od sztywnych reguł oraz wszechobecnego bestialstwa - zasługuje na podziw i uznanie. 

"Czarne skrzydła" autorstwa Sue Monk Kidd to bardzo mądra lektura, która pokazuje, że droga do szczęścia i prawdziwej wolności nigdy nie była łatwa, że zawsze będą towarzyszyły nam bolesne klęski i różne przeciwności losu. Owszem, wzięcie sterów w swoje ręce jest trudne, ale jeżeli uświadomimy sobie, że gdzieś tam, daleko, czeka na nas upragniony cel - będzie lżej. To wyłącznie od nas samych zależy, czy będziemy chcieli go osiągnąć. Gorąco polecam tę poruszającą, a zarazem wstrząsającą i wyjątkową lekturę, której treść zostaje jeszcze na długo w umyśle czytelnika i na pewno nie kończy się w momencie zamknięcia okładki. Naprawdę warto!


_________________________________________________________
Sue Monk Kidd, Czarne skrzydła, stron 488 , Wydawnictwo Literackie, 2014

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Wyzwania:
Czytam Opasłe Tomiska: +488 stron
Klucznik: Okładkowe love
Czytamy literaturę amerykańską

39 komentarzy:

  1. Właśnie czekam na tę książkę, recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać, głównie ze względu na podejmowaną tematykę :) W tym roku miałam okazję przeczytać już dwie wydane książki traktujące o niewolnictwie i segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudna tematyka, muszę przyznać, że coraz częściej ludzie boją się zapoznać z takimi pozycjami. Niewolnictwo w XIX w. stanowiło dawniej temat tabu. Myślę, że najwyższa pora, by to zmienić. Pozdrawiam, Marcelina :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niesamowita historia. polecam też Sekretne życie pszczół.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna recenzja :) Na książkę mam wielką ochotę, mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Początkowo nie bardzo chciałam przeczytać tę książkę, ale to stanowczo się zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! teraz to już muszę przeczytać tą książkę :) Wzięłabym za samą okładkę, a twoja cudowna recenzja, tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świat blogowy pozytywnie oszalał na punkcie tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisałaś o tej książce:) To naprawdę mądra lektura z urzekającym klimatem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, tak chciałam ją przeczytać, a teraz te plany przesunę chyba z "kiedyś" na "już" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi zachęcająco, może sięgnę po nią w sezonie jesienno-zimowym - ekranizacja była by naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie również ta książka już od jakiegoś czasu tkwi na półce "Chcę przeczytać". :) Zazdroszczę możliwości przedpremierowego zagłębienia się w lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przeczytać koniecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze to na początku myślałam, że to będzie coś w rodzaju pamiętnika niewolnicy... ale jak wczytałam się w recenzję to i książka mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem bardzo ciekawa tej książki :) Coraz częściej o niej słyszę i coraz bardziej mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozpaliłaś moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tę książkę mam w planach i coraz bardziej chcę ją przeczytać, bo ciągle czytam pozytywne recenzje o niej. A że uwielbiam taką tematykę, to na pewno w najbliższym czasie przeczytam :)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele pozytywnych opinii, ciekawa tematyka. Ta książka czeka już u mnie w kolejce do odczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chcę przeczytać książkę, tym bardziej, że to nie jest pierwsza pozytywna recenzja, którą czytam.Jestem ciekawa tych 35 lat.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ się cieszę, że mam swój egzemplarz ;) Jest tak pięknie wydany, że aż mi się buzia uśmiecha ;) Swoją recenzją sprawiłaś, że nie wiem teraz co mam czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O książce już słyszałam i myślę ze za jakiś czas skusze się na nią.

    OdpowiedzUsuń
  22. "XIX-wieczna Ameryka" - brzmi naprawdę... szalenie ciekawie, a to w jaki sposób przedstawiłaś tą książkę... Przyznam szczerze, że odkąd sięgam pamięcią, byłam zafascynowana historią Ameryki, wojną secesyjną, relacją Amerykanów białych do czarnych i ogólnie niewolnictwa. Jeśli ta książka przedstawia ten problem tak dogłębnie i wyraziście jak mówisz... Koniecznie muszę na nią zwrócić uwagę...
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiście słyszałam o tej pozycji już parokrotnie. Jak na nią trafię to z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Interesująca tematyka. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam jak czytałam książkę "Kolor jej serca", która poruszała bardzo podobną tematykę niewolnictwa. Tamten tytuł mnie zachwycił,więc nie wątpię, że i ta książka chwyciłaby mnie za serce:) Aa, przepiękna recenzja, zapomniałabym dodać:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam chrapkę na tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już pierwszy cytat, który przywołałaś robi wrażenie. Ja miałam wrażenie, że to za mocna książka jak dla mnie i choć stoi na półce mojej siostry, to chyba jednak po nią nie sięgnę. Ostatnio muszę dbać o słabe nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ochotę na mądrą lekturę, więc na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. "Może i ciałem jestem niewolnicą, ale nie umysłem. Z tobą jest na odwrót." To zdanie bardzo mnie poruszyło. Dopisuje do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetna recenzja. Przekonałaś mnie do tej książki, tylko kiedy ja znajdę dla niej czas...

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam o tej powieści i na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Na pewno wartościowa i cenna pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zapisuję sobie tytuł i czekam, zarys fabuły niezwykle ciekawy :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem w trakcie lektury i jest dla mnie prawdziwym zaskoczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam "Sekretne życie pszczół" tej autorki i byłam oczarowana tą powieścią. Więc na 100% sięgnę i po tą, a Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Kiedyś po nią sięgnę, jednak na razie mam taką stertę opasłych tomisk do przeczytania, że pewnie szybko to nie nastąpi ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie chcę tę książkę - a jak czegoś chce to ... :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię Sue Monk Kidd. Potrafi pisać magicznie, potrafi wywołać łzy, a w "Czarnych skrzydłach" nawet wstyd za to jak ograniczony potrafił być umysł białego człowieka. Fakt, że siostry Grimke nie są wymyślone przez autorkę wzmacnia mocne wrażenie po lekturze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...