czwartek, 25 września 2014

Girls




Girls to serial produkcji HBO, ukazujący życie czterech przyjaciółek z Nowego Jorku. 

Ich przeróżne problemy, wzloty i upadki, są jednocześnie alegorią przedstawiającą obraz współczesnych dwudziestokilkulatków, którzy poza wchodzeniem w dorosłość, poszukują tak naprawdę sensu w swoim życiu.



Girls kładzie nacisk na studium psychologiczne bohaterek i ich relacji

Ambitna i dbająca o pozory Marnie (lekko przewrażliwiona i naiwna), wygadana i niesamowicie skupiona na sobie Hannah (często przejawiająca oznaki egocentryzmu), niezależna Jessa (jedna wielka tajemnica) i słodka, ale nieco szalona Shoshanna (sprawiająca wrażenie zdecydowanej, ale wewnętrznie - pełna zaprzeczeń) - są świetnie wykreowane, a ich osobowości skrywają jeszcze większy potencjał, niż mogłoby się wydawać. Girls to po prostu serial z naprawdę dobrze nakreślonymi postaciami, a jeżeli dodamy do tego błyskotliwe dialogi i niewymuszony (często czarny) humor otrzymamy istną mieszankę wybuchową ;). Ten zuchwały obraz, pełen niuansów i dygresji, jest zdecydowanie najbardziej oryginalnym i pozbawionym tabu odzwierciedleniem upierdliwej codzienności współczesnych Młodych Dorosłych, która w rzeczywistości niezmiernie rzadko przerywana jest pięknymi chwilami... 





Lena Dunham będąca odtwórczynią roli Hannah, jest także reżyserką, scenarzystką i producentką całego serialu. 


Dunham w swoim obrazie dotyka trudnych kwestii, ale nie bawi się w przesadne moralizowanie. Girls są dowcipne, bezwstydne i do bólu szczere. To właśnie ich bezpośredniość jest najmocniejszą stroną tego serialu, i prawdopodobnie dlatego wzbudza też dość skrajne kontrowersje - ukazane tutaj relacje damsko-męskie, seksualność czy intymność mogą odstręczać i krępować, weźmy np. takie podejście do seksu. Media wokoło tłamszą nas „przyjemną dla oka nagością”, a tymczasem sama Dunham - która w swojej produkcji, odkrywa się raczej najczęściej - jest zupełnym zaprzeczeniem tej teorii. Jej Hannah, ze swoją specyficzną figurą, widoczną nadwagą, nieopalonym ciałem i małymi, mało zgrabnymi piersiami służy właśnie realistycznemu przedstawieniu scen miłosnych. Nie oszukujmy się, ale kobiety wcale nie mają wtedy na sobie kompletu powabnej bielizny, mężczyźni nie wyglądają jak z rozkładówki, a i cały akt także nie prezentuje się szczególnie atrakcyjnie. Jednak sytuacja, gdy widz może zobaczyć np. taką serialową Hannah, bez cenzury i w tego typu sytuacjach, niewątpliwie dodaje jej postaci kolorytu i umacnia więź między nią, a odbiorcą - bo - czy główna bohaterka, chodząca po swoim mieszkaniu w starych majtkach i przetłuszczonych włosach, mająca ciało dalekie od ideału i podobne do ciał wielu milionów kobiet na całym świecie, nie staje się motorem zwiększającym dystans do samej siebie potencjalnej odbiorczyni? Hannah Leny Dunham, może i chwilami męcząca w swoim egocentryzmie, ale też przyciągająca humorem i inteligencją, w połączeniu z jej niezbyt trafnym stylem ubierania oraz incydentami społecznego nieobycia i trudnościami w znalezieniu atrakcyjnej posady, tworzy niezwykle silną kontrę dla wizerunku nowojorskich kobiet chociażby z pamiętnego „Seksu w wielkim mieście” – w którym dla wielu z nas - seks był spełnieniem marzeń, a bohaterki niedoścignionym wzorem do naśladowania.


Dodatkowym i niezaprzeczalnym atutem tego serialu jest także to, że mimo, iż fabuła skupia się głównie na życiu kobiet, to mężczyźni są w nim równie interesujący, a nawet - elektryzujący. Role panów są zróżnicowane i wielowymiarowe, dając tym samym prawdziwie unikalne spojrzenie na sytuacje i problemy roztrząsane przez kobiece bohaterki. To oni najczęściej wypowiadają te najbardziej sarkastyczne, przenikliwe i urzekające w swej prostocie komentarze, stanowiąc tym samym intrygującą przeciwwagę dla (może momentami) przesadnie dramatyzujących dziewczyn.




To na co jeszcze wypada zwrócić uwagę, zanim się rozpocznie emisję, to fakt, że Girls uznaje się powszechnie za obraz utrzymany w nurcie mumblecore (ang. mumble – mamrotać). Mumblecore to nic innego jak niezależny nurt filmowy, charakteryzujący się niskimi budżetami, z przeważnie dwudziestoletnimi bohaterami i przesadnym skupianiem uwagi odbiorcy na ich problemach, trwających relacjach, czy codziennym życiu. Nurt ten, eksponujący nudę i poniekąd banał, właściwie składający film z tego, co zapewne inni by wycięli - wręcz doskonale portretuje ludzi, którym życie przecieka przez palce - nieumiejących kochać, niezdolnych do działania, niemających pasji, ani własnego zdania, ukrywających wewnętrzną pustkę za nieustannym mówieniem o niczym, uzależnionych od internetu i całej rzeszy serwisów społecznościowych - jednym słowem - mumblecore jest idealnym odzwierciedleniem zjawiska popularnie występującego w naszych czasach, i zapewne dlatego tak trafia do współczesnego potencjalnego widza.

Girls nie jest jednak serialem dla wszystkich, zapewne wielu z Was odrzuci go już po pierwszym odcinku, ale jeżeli lubicie - twory o rzeczach najważniejszych, czyli sile przyjaźni, miłości, zranionych uczuciach oraz wszelkich trudnościach z podejmowaniem właściwej decyzji, i jeżeli cenicie ironię, sarkazm, a także oglądanie filmów tak rzeczywistych, jakby pochodziły z krzywego zwierciadła, no i dystans do siebie nie jest Waszą piętą Achillesową - to polecam. Według mnie warto!


Dotychczas powstały 3 sezony serialu.
Każdy sezon to około 10 odcinków, po 30 minut każdy.
Zapowiedziane zostały już sezony 4 oraz 5.





***
Znacie, oglądacie? 
Która postać jest Waszą ulubioną?

31 komentarzy:

  1. Nie słyszałam jeszcze o tym serialu, ale brzmi bardzo ciekawie :) Z chęcią się z nim zapoznam

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku czytania przyszedł mi na myśl ulubiony serial mojej mamy- Przyjaciółki.
    Nie znam, ale jak znajdę czas, to zobaczę, czy mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, nie oglądam i jakoś mnie nie ciągnie tym razem :) Widzę, że wypelniasz sobie czas samymi przyjemnościami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na HBO oglądam obecnie nową odsłonę Zakazanego Imperium i powtórki genialnego serialu Rodzina Soprano. Niestety nie można oglądać wszystkiego, tym bardziej, że szykuje się niedługo polski serial Wataha.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o tym serialu nie słyszałam. Raczej nie oglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam kilka odcinków, ale serial mi się nie podobał i przestałam oglądać. Ogólnie sporo seriali aktualnie śledzę...

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie to studium psychologiczne. Jednak, ja nie przepadam za serialami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogladnęłam pierwszy odcinek i stwierdzam, że to będzie mój ostatni odcinek. Ok, wreszcie cos dla dwudziestolatków ale jak dla mnie niski poziom.

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, chyba się gzdzieś na niego natknęłam... ale jak na razie muszę dokończyć "Supernatural","Pretty Little Liars", a i jeszcze od października powraca mój ukochany "American Horror Story" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego ja tego nie znam? Uważałam się za serialową dziewczynę, ale absolutnie nie znam tego serialu! Muszę to koniecznie zmienić :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam już kiedyś bodajże jakąś zapowiedź tego serialiku i powiem szczerze, że nawet dodałam go sobie na listę na filmwebie do "chcę obejrzeć", ale kompletnie o nim zapomniałam, także serdecznie dziękuję za przypomnienie! I fakt, że strasznie zachęciłaś mnie do serialu! :) Ironię i sarkazm w tego typu produkcjach uwielbiam, a jeśli przedstawia naprawdę realne problemy i kreśli ciekawych bohaterów, to już czuję, że oglądanie będzie dla mnie przyjemnością. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  12. Obejrzałam kilka odcinków pierwszego sezonu, ale jakoś serial mnie nie wciągnął...

    OdpowiedzUsuń
  13. "Girls" to ciekawy, fajnie napisany serial, ale niestety im dalej tym gorzej. Pierwszy sezon mnie wciągnął, ale drugiego nie dałam rady obejrzeć. Chyba to jednak nie był serial dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O serialu słyszałam, ale jakoś nie miałam okazji obejrzeć żadnego odcinka. Mówiąc szczerze to nie wiem czy przypadnie mi do gustu, mam mieszane uczucia na razie, ale może kiedyś spróbuję się z tym serialem polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tym serialu, ale po Twojej recenzji mam ochotę sprawdzić, czy mi się spodoba. Tylko kiedy kiedy kiedy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak skończę oglądać One upon a time to się za tym rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię ten serial, właśnie za to, że jest taki ,,specyficzny". No i postacie - zbieranina naprawdę niezwykłych osobistości ;)). Nie wszystkim ,,Girls" się podoba, to fakt, niektórzy go po prostu nie cierpią.

    OdpowiedzUsuń
  18. Polecę siostrze, ona lubi takie klimaty. Sama raczej nie znajdę czasu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Już dłuższy czas zastanawiam się nad tym serialem i pewnie niedługo skuszę się na 1 odcinek. Wydaje mi się, że przypadnie mi do gustu, choć kto wie, w końcu jest tyle mieszanych opinii na jego temat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam, nie oglądam. Jednak chętnię obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety na seriale nie mam za bardzo czasu, chociaż mam kilka na oku, które z chęcią może kiedyś obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam, nie oglądałam i jakoś mnie specjalnie nie ciągnie. Wolę filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mam czasu, wolę oglądać filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam, nie słyszałam i z braku czasu nie mogę zacząć oglądać seriali :) Wolę w tym czasie coś poczytać lub obejrzeć pełnometrażowy film.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatni serial oglądałam... 2 lata temu? Myślę, że mogłabym zacząć oglądać Girls. Nie dość, że bohaterki w +/- moim wieku, to jeszcze nieidealne, dzięki czemu łatwiej można by się z nimi utożsamić ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego serialu, ale opis jest naprawdę ciekawy. Pewnie niedługo go obejrzę, po niewaz uwielbiam oglądać seriale :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę w końcu obejrzeć przynajmniej kilka odcinków tego serialu. Nie mogę przejść obojętnie obok tego fenomenu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiałam się nad nim jakiś czas temu i chyba żałuję, że się nie skusiłam. Jak obejrzę te, które teraz zaczynam to może i ten będzie na moim ekranie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Hm...no właśnie nie wiem czy jest to serial dla mnie. Jeden odcinek chyba wystarczy, żeby się przekonać;) Zazwyczaj jednak gustuję w nieco innych klimatach - albo bardziej mrocznych albo bardziej...hm, komediowych. Chociaż ta ironia zachęca;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...