niedziela, 12 października 2014

Mój przyjaciel Meaulnes - Alain-Fournier


"Mój przyjaciel Meaulnes" to jedyna ukończona powieść Alaina-Fourniera, a właściwie - Henriego Albana Fourniera - francuskiego powieściopisarza, który w wieku zaledwie 28 lat zginął podczas I wojny światowej. Opublikowana w Polsce po raz pierwszy w 1936 r., a po wojnie jeszcze dwa razy: w 1948 i 1958 roku jest jedną z najważniejszych powieści początku XX wieku i należy do arcydzieł literatury francuskiej. Sam pisarz nawiązał w niej ponoć, do własnego epizodu miłosnego z lat młodzieńczych. 


Opowiada historię nie tylko pierwszej prawdziwej miłości - tak pięknej i jednocześnie tak trudnej, pełnej obaw i rozterek, ale także - prawdziwej przyjaźni. Narratorem jest piętnastoletni Francois i to z jego punktu widzenia przypatrujemy się poszczególnym wydarzeniom. Chłopiec bardzo szczegółowo i z niezwykłym taktem opisuje perypetie oraz własne - i nie tylko własne - związane z nimi odczucia. Jednak trzeba przyznać, że to nie Francois, ale Augustyn Meaulnes odgrywa w tej powieści kluczową rolę. 
Przyjazd Augustyna Meaulnes'a, który zbiegł się z moim ostatecznym powrotem do zdrowia, stał się dla mnie początkiem nowego życia. [s. 15]
Tytułowy bohater pojawia się pewnego dnia w szkole Sainte-Agathe i tym samym burzy jej spokój. Jest tajemniczy i dziwny, przy tym starszy i większy niż pozostali chłopcy przez co z miejsca zaskarbia sobie sympatię, zaufanie i respekt żądnych przygód młodzieńców, natychmiast stając się samozwańczym liderem i przywódcą wszystkich zabaw. Na prawdziwego przyjaciela wybiera jednak młodszego o dwa lata Francoisa - cichego i spokojnego syna wiejskich nauczycieli. Mimo dzielących ich różnic chłopcy zaprzyjaźniają się i odczuwają do siebie nawzajem wielki szacunek. Pewnego dnia jednak Meaulnes znika i błądząc dociera do "tajemniczej krainy" gdzie przeżywa przygodę swego życia i wraca odmieniony na zawsze. Francois trafnie domyśla się, że za sprawą tej nagłej odmiany stoi dziewczyna - niejaka Yvonne de Galais, piękna i powabna niewiasta, w której to Meaulnes zakochał się do szaleństwa miłością młodzieńczą i nieznająca żadnych granic. Wspomnienie dziewczyny wpływa na całe życie bohatera, który za punkt honoru poprzysięga sobie jej odnalezienie… 
Z jakim wzruszeniem wspominał potem Meaulnes tę chwilę, kiedy tak stał blisko nieznajomej i patrzył na jej delikatny profil, patrzył tak długo i tak uporczywie, aż oczy zaszły mu łzami. [s. 87]
Kiedy skupimy się uważniej na fabule książki, zauważymy, iż widać wyraźnie, że to nie Augustyn Meaulnes, ma tutaj najważniejsze znaczenie, a Francois, który mimo, że uważnie przedstawia wszystko co wokół Meaulnesa się dzieje, to wpływ owych wydarzeń oraz samo zakończenie tej pięknej i dość smutnej historii odnosi się przede wszystkim do niego samego. 

Utrzymana w baśniowej atmosferze, pełna poetyckiego czaru i uroku powieść Alaina-Fourniera ukazuje bohaterów w tym momencie ich życia, kiedy ich młodzieńcze marzenia zderzają się z rzeczywistością burząc dziecięcą beztroskę i przynosząc w zamian powagę dorosłości. Szczerze przyznam, że uległam czarowi Alaina-Fourniera i niezwykle się cieszę, że powieść napisana ponad wiek temu wychodzi zwycięsko z próby czasu i nawet dzisiaj zachwyca świeżością ujęcia oraz głębią dramatycznych doświadczeń młodych ludzi. Pięknie napisana, skrupulatnie wykreowana i przede wszystkim przyjemna w odbiorze, swój charakter i ton zawdzięcza mistrzowskiej dłoni Fourniera i jego niezwykle barwnemu, chwilami wręcz poetyckiemu językowi. Jestem pod niesłabnącym wrażeniem, że powieść napisana ponad sto lat temu jest tak piękna. To książka dla tych, którzy lubią sentymentalne podróże i spokojną, miarową akcję, a także dla tych którzy cenią sobie romantyczne uniesienia i bez względu na wiek czują w sobie młodość. Pełna wdzięku i ciepłych uczuć, spokojna i urokliwa jak wakacyjna miłość, która pojawia się i znika zostawiając ślad wyłącznie we wspomnieniach, głęboko i na zawsze. Serdecznie polecam.

Zachęcam ciepło do poznania Meaulnesa w najnowszej szacie graficznej proponowanej przez Wydawnictwo Zysk i S-ka, którą miałam okazję czytać - piękna twarda oprawa z obwolutą przyjemnie pieści wizualne zmysły najbardziej wybrednego czytelnika. Gdybym miała przyznawać punkty za wydanie, bez wahania byłoby to 10/10 ;) I tak jeszcze poza recenzją książki chciałabym polecić film zrealizowany na jej podstawie, pt. "Mój przyjaciel Meaulnes" z 2006 roku.



______________________________________________________________
Alain-Fournier, Mój przyjaciel Meaulnes, stron 304, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie Wydawnictwu Zysk i S-ka

Wyzwania:
Klucznik: ąćęłńóśźż
Okładkowe Love

36 komentarzy:

  1. Faktycznie, brzmi ciekawie. Najpierw więc przeczytam książkę, a potem sięgnę po film :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że ta książka była pierwotnie wydana w 1936 r. Muszę ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis wydaje się ciekawy. Muszę tę książkę kiedyś przeczytać! :D

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka brzmi kusząco, jednak chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może książka jest ciekawa, jednak ja się powstrzymam z zapoznaniem jej. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jak ja uwielbiam stare książki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie zaczęłam czytać, na razie mi się podoba, ale zobaczymy co będzie dalej. Twoja recenzja nastraja mnie optymistycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie wybrałam tej pozycji do recenzji, sama nie wiem czemu, bo miałam ochotę :) może jeszcze będę mieć okazję, bo widzę, że warto

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie książki! Nie przypominam sobie, żebym czytała w ostatnim czasie jakąś powieść francuskiego autora, więc naprawdę zastanowię się nad kupnem tego wydania, bo skoro przedstawiasz ją w tak pozytywnym świetle, wierzę, że rzeczywiście skrywa w sobie piękno. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  10. Baśniowy charakter sprawił, że nabrałam na tą pozycję ogromnego apetytu. Często zdarza się tak, że biegamy ciągle za nowościami, a tak naprawdę zapominamy o dawnych książkach, które mają w sobie taki ogrom przekazu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, lubię takie książki, więc może po tą sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już po samej okładce zorientowałam się, że książka ma w sobie trochę baśniowego charakteru.
    Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam książki z takim właśnie charakterem, baśni i czegoś z pierwiastkiem "magii" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakiś czas temu widziałam tę książkę w zapowiedziach i zastanawiałam się czy jest warta uwagi. Opis fabuły niespecjalnie mnie zainteresował, ale dopisek o tym, że to klasyka już tak. Cieszę się, że zrecenzowałaś tę historię, bo dzięki temu wiem, że i ja muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne lata, w których dzieje się akcja i bardzo interesująca fabuła. Chyba się skuszę, zapisuję tytuł :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię takie odświeżone wydania książek sprzed lat. Może kiedyś się skuszę, jak już uporam się ze swoimi książkami.
    PS. Odliczam dni do Targów, mam nadzieję, że się wybierasz?

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmmmm... chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama osoba autora przyciąga do tej książki... Smutne, że ten człowiek tak niewiele przeżył, a jednak tak wiele doświadczył. Powieść ta zyskuje przez to w moich oczach pewien nimb tajemniczości co tylko dodaje jej smaczku i mam ochotę ją tym bardziej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam sentymentalne podróże, piękny język, dlatego z chęcią się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta okładka jest po prostu piękna! Nie jestem do końca pewna, czy odnalazłabym się w tej historii, ale na tyle mnie zaciekawiłaś, że jeśli tylko będę miała okazję, to po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Romantyczne uniesienia są raczej nie dla mnie. Książka pewnie warta uwagi, ale chyba nie przypisana takiemu czytelnika jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć, z góry przepraszam za ten rodzaju spamu, ale pragnę poinformować, że zmieniłam adres internetowy strony. Dalsze wskazówki przesyłam w linku:
    http://recenzjapisanaemocjami.blogspot.com/2014/10/zmiana-adresu-strony.html
    Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba tym razem pozostanę tylko przy filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie słyszałam o tej książce (filmu też nie widziałam), ale okładka jest boska, taka baśniowa i aż mam ochotę przeczytać tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Słyszałam już sporo o tej pozycji. Jedni ją chwalą, inni ganią. Aż ciekawa jestem jak ja bym ją odebrała. Rozejrzę się za nią...

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdyby nie Twoja recenzja, pewnie bym na tę książkę wcale nie zwróciła uwagi...

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię książki tego typu. Nawet nie wiedziałam o jej istnieniu. Eh, i pomyśleć, ile ciekawych pozycji tegoż autora poznalibyśmy, gdyby nie zginął na wojnie? Wielka szkoda.
    Będę ją miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nowa okładka mnie zmyliła, a okazuje się, że ja już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę książkę :) Ciekawe czy nowe wydanie przysporzy książce wielbicieli.

    OdpowiedzUsuń
  30. z chęcią po nią sięgnę. :)
    z tego co przeczytałam, uważam, że to klimat w sam raz dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba nawet nie słyszałam o tej powieści. Wstyd:/

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie słyszałam o książce, jak również o filmie. Spodobała mi się jednak historia i tragiczne losy autora, więc możliwe, że spróbuję. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie słyszałam o tej książce. Ale raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mhmmm mam ochote siegnac po tego autora :) Cos mi sie zdaje ze bedzie warto!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...