wtorek, 7 października 2014

Niemoralna gra - Jolanta Kosowska | przedpremierowo

Recenzja przedpremierowa
Premiera książki: październik/listopad 2014

Za każdym razem wmawiam sobie, że spotkało mnie coś wielkiego, niepowtarzalnego, jedynego, buduję wbrew logice świat fikcji, czując się z tym dnia na dzień coraz gorzej. W końcu rzucam to wszystko i uciekam w popłochu, rozczarowany tą fikcją, obiektem swoich westchnień i coraz bardziej samym sobą. [s. 10]

Konrad, z pozoru zwyczajny nauczyciel etyki zawodowej jednej z polskich uczelni medycznych, to prywatnie mistrz flirtu - sztukę łamania kobiecych serc opanował do perfekcji. Ten wyzuty z uczuć, kameleon potrafiący znakomicie dostosować się do obiektu swoich westchnień, to w rzeczywistości ofiara własnego dzieciństwa. Porzucony przez matkę, wychowanek domu dziecka samodzielnie wypracował sobie system chroniący go przed bólem porzucenia - w myśl zasady - że to on ma być tym, który porzuci. Jednak pewnego dnia coś się zmienia, a ciąg nieprzewidzianych zdarzeń wywraca jego poukładane życie do góry nogami. Najpierw kłótnia z kochaną, później studentka mówiąca mu prosto w twarz co o nim myśli, a na sam koniec jeszcze przysługa, którą obiecał koledze - tego okropnego dnia ma dyżurować w studenckim telefonie zaufania. Przez cały czas trwania dyżuru nie zdarza się nic, aż nagle przed samym końcem - dzwoni dziewczyna. Ta jedna przerwana w pół słowa rozmowa zmienia jego dotychczasowe życie, wypełnia dni i pochłania całą energię. Owładnięty szaleństwem niepostrzeżenie daje się wciągnąć w zastawioną na niego pułapkę...

- Rozstałeś się z kimś ostatnio? - powtórzyła głośniej. - Jeżeli tak, to nie przyszło ci na myśl, że ktoś może chcieć się na tobie zemścić? [s. 70]
Początek książki jest tak zaplanowany, by był raczej poznawaniem głównego bohatera, wnikliwym opisem jego przeżyć i wewnętrznych rozterek. Gdzieś około połowy narracja z jego perspektywy zaczyna przeplatać się z narracją z kilku perspektyw ujawniając przy tym motywy poszczególnych postaci mających niebagatelny wpływ na całą akcję utworu. To co z początku uważałam za thriller okazało się być jednak dramatem psychologicznym z elementami thrillera, a nawet kryminału. Właśnie dlatego tak mi się spodobało - z powodu tej wnikliwości i elementu zaskoczenia wynikającego z wyboru gatunku. Krótko mówiąc - książka mnie zachwyciła, głęboko zakorzeniając się w mojej psychice. 
W tym, co mówi, nie ma już emocji. Tak jakby wszystko wybuchło, zapłonęło, wypaliło się i nagle zgasło. Jakby w środku nie było już nic, tylko ruiny i zgliszcza. [s. 40]
Historia Konrada autentycznie mną manipulowała, autorka stworzyła kreacje tak przekonujące, prawdziwe i przejmujące, że każdy zwrot akcji był niesamowicie oddziałujący - niemal realny i dotyczący mnie osobiście. Do końca nie rozwiązałam zagadki. Nie domyśliłam się kim była tajemnicza dziewczyna. Zakończenie absolutnie mnie zaskoczyło i wprawiło w osłupienie - mam tylko zastrzeżenie do ostatnich dwóch stron, które w moim odczuciu były zupełnie niepotrzebne - ale to taki mały minusik. Prawdą jest jednak, że czytanie tej książki było dla mnie naprawdę przyjemnym doświadczeniem. 
Spełniałem czyjeś marzenia i oczekiwania, zapominając na krótko o samym sobie. [s. 18]
Powieść obfituje w wielowymiarowe konstrukcje postaci (nie tylko tych pierwszoplanowych) i wartką akcję, a także sporo zagadkowych szczegółów, które po kolei układają się w kolejne części tej ciekawej układanki. "Niemoralna gra" jest niczym tkanka składająca się z całego zespołu komórek, które po scaleniu dają upragnioną i zaspokajającą całość. To za sprawą świetnego pióra Pani Jolanty układamy przedstawione tutaj wydarzenia jak puzzle, z niecierpliwością czekając, czy to już - jednak odpowiedź ciągle wymyka się z rąk. Autorka z wrodzoną sobie precyzją wskazuje kolejne tropy, by za chwilę zupełnie odwrócić bieg zdarzeń i jednym ruchem zburzyć powstałe nadzieje i wyobrażenia. Wytrawnie pogrywa sobie czytelnikiem i podejrzewam sprawia jej to niemałą radość. 
Tak nisko chyba nigdy wcześniej nie upadłem. Może było mi to na koniec potrzebne. Taki cios pomiędzy oczy, taka nagła weryfikacja rzeczywistości z udawanym światem wyuzdanych wyobrażeń. [s 107]

Pani Jolancie Kosowskiej udało się stworzyć coś więcej niż tylko dramat, coś więcej niż tylko thriller, ale przede wszystkim: coś więcej niż tylko książkę o iście filmowej fabule. W tej opowieści zawarte zostały pewne życiowe prawdy - o ludzkich słabościach i uczuciach, o ludziach i o relacjach którymi są związani, a także o tym, że intencje prawie nigdy nie są krystalicznie czyste. "Niemoralna gra" zostawia ślad i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Tą książką się delektuje niczym uzależniającą przyjemnością. Miała tylko jedną wadę - skończyła się zbyt szybko!


________________________________________________________________________
Jolanta Kosowska, Niemoralna gra, stron 338, Wydawnictwo Novae Res, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Innowacyjnemu Novae Res

Wyzwania:
Klucznik: Mroczny klimat
Okładkowe love

34 komentarze:

  1. Coś ciekawego, tajemniczo opisana fabuła, widzę trochę oryginalności, ja to kupuję i chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam ciekawa tej książki (urzekła mnie okładka!), ale po opisie nastawiłam się raczej na nie. Teraz widzę, że mógł to być błąd. ;) Wydaje mi się, że klimat mógłby mi podpasować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam już datę premiery taj książki, będzie 20 października.
    Cieszę się, że mamy podobne, pozytywne odczucia po tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, niemal już skreślałam tę pozycję, ale może się jednak z tym pośpieszyłam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła mnie w ogóle nie zainteresowała, ale Twoja recenzja jest pozytywna... także nie wiem, zastanowię się :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W tej książce mogłabym znaleźć coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna okładka :) Zastanowię się na nad książką, jednak w tym momencie mam co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie dam się zmanipulować autorce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszała o książce, ale udało Ci się mnie przekonać by jednak zwrócić na nią uwagę.
    Przyłączam się do zachwytów nad okładką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka! Motyw! Historia! Wow! :D

    Ale mi się spodobała ta książka, nie mogę no ;p Oj, wejdę w tę Niemoralną Grę... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielowymiarowość bohaterów, przynajmniej mnie, najbardziej zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie ją przeczytam, po jej wydaniu :)
    Mam jedno pytanie: ile stron ma ta książka? Ominęłaś przypadkowo tą informację...
    Pozdrawiam!
    www.blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Mieszanka dramatu psychologicznego i thrillera brzmi kusząco. Fabuła wydaje się ciekawa, a zaskakujące zakończenia uwielbiam, także bardzo chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. okładka - cudo. :)
    a fabuła dość ciekawa. :)
    może gdy znajdzie się w bibliotece, to postaram się ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialna okładka, ale książka raczej nie w moim guście :) Fajna jest taka przedpremierowa recenzja ;)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy o niej nie słyszałam, ale ty niesamowicie mnie zaciekawiłaś. Okładka też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To mnie zaintrygowałaś, tak samo jak okładka, która po prostu krzyczała do mnie: weź mnie, jestem super, po Twojej recenzji, widzę, że mówiła prawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba się skuszę, mimo kryminału i tych początkowych opisów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Co za perełka ;) Chyba ja po prostu ostatnio źle trafiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry wieczór, :)
    bardzo dziękuję za recenzje. Nie miałam dzisiaj najlepszego dnia a tu raptem zrobiło mi się ciepło i radośnie. Nawet jesień za oknem wydaje mi się piękniejsza. Dziękuję !
    Pozdrawiam serdecznie
    Jolanta Kosowska

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękna okładka! Wspaniała książka, też chciałabym ją przeczytać. Szkoda, że nie widziałam jej w ofercie...

    OdpowiedzUsuń
  22. To wnikanie w psychikę bohatera szalenie mi się podoba! A okładka tylko zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiada się smaczna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi interesująco - rozejrzę się za tym tytułem w odpowiednim czasie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę świetna okładka! I wiesz, na początku myślałam, że to jakiś typowy, trochę naiwny romans, a tu miła niespodzianka w postaci zaskakującego thrillera. Tak, tak, tak! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem w trakcie czytania "Niemoralnej gry", pierwsze wrażenie całkiem udane :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ileż ja się już o niej dobrego nasłuchałam! I powiem ci szczerze, że o ile zazwyczaj naprawdę niesamowicie rzadko sięgam po tego typu książki, to akurat na tą mam jakąś dziwną ochotę ^^
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  28. Dalej mnie zachęcajcie, dalej, a na pewno będę odkładała pieniądze na nowy telefon komórkowy! :D
    Kiedyś na pewno przeczytam. Zapoluję na to, gdy zobaczę ten tytuł w szeregach biblioteki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Genialna okładka. Fabuła również interesująca. Czekam na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jedno muszę przyznać - świetna okładka! Wygląda, jakby to była zagraniczna książka (mam wrażenie, że pod tym względem polskie książki są traktowane trochę po macoszemu)

    OdpowiedzUsuń
  31. Już nie mogę się doczekać premiery , bo muszę ją mieć <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...