piątek, 17 października 2014

Okruchy wieczności - Andrzej Borun


"Okruchy wieczności" to ciekawa i dość nietypowa lektura będąca swoistym dziennikiem z bardzo intrygującymi spostrzeżeniami i radami. Za każdym razem gdy ją otwierałam - zawsze udawało mi się znaleźć coś nowego i ciekawego. To taka "mapa" dobrych wskazówek i życiowej mądrości. Czytałam ją z prawdziwą przyjemnością i wiem, że jeszcze nie raz do niej wrócę. Skłaniająca do refleksji, nie tylko nad życiem, ale także nad wiarą - otwiera oczy na świat i skłania do wprowadzania zmian w codzienności. 

Możemy odkryć na nowo naszą tożsamość, kim tak naprawdę jesteśmy i wykorzystać pełnię naszych możliwości. [s. 33]

Objętościowo raczej niewielka, lecz te zaledwie 122 strony, to tak naprawdę tylko złudne pozory, bowiem w swoim wnętrzu kryje bogate treści. Ukazując bolesną ulotność życia w swoich maleńkich rozmiarach - stara się ścieśnić szerokie spectrum tematyczne. Podzielona na wiele rozdziałów, takich jak Determinacja, Ego, Doskonałość, Współczucie czy chociażby - Eksperyment, stawia niezwykle istotne pytania egzystencjalne przede wszystkim o sens tego "jak żyjemy". 

Lepiej jest zrobić jeden krok we właściwym kierunku niż sto w niewłaściwym. jak znaleźć, wiedzieć, który kierunek jest właściwy? Właściwy kierunek i właściwe doznania pojawią się same. Gdy uspokoisz umysł. [s. 91]

W treści tego niewielkiego poradnika zawarte zostały także próby odpowiedzi na kwestie nurtujące ludzkość od zarania dziejów, jak np. w jakiej części wykorzystujemy swoje zasoby umysłowe i w jakiej wielkości znamy wszechświat? Otwierając okładkę czytelnik przeniesie się w inny wymiar - odkrywania tego, czego jeszcze o sobie nie wie. Ta swoista podróż w głąb siebie, pomaga znaleźć odpowiedź w kwestii sensu istnienia i nikogo nie pozostawi obojętnym. 

To, co przychodzi w tej właśnie chwili, jest najodpowiedniejsze. [s. 54]

Ciekawym rozwiązaniem są fragmenty dotyczące anegdot, aforyzmów i duchowego doświadczenia autora, który odważnie otwiera przed czytelnikiem swój umysł i poniekąd także duszę - jego książka zaprasza do życia w harmonii, emanując przy tym prawdziwym ciepłem i dobrą życiodajną energią. Polecam na gorsze dni i chwile zwątpienia, a także w chwilach gdy nurtują nas życiowe problemy. "Okruchy wieczności" to książka wymagająca, do czytania powoli, do wracania i kontemplowania. Autor w jednym z rozdziałów prosi o czas. Dajmy mu ten czas i pozwólmy otworzyć sobie oczy.


________________________________________________________________________
Andrzej Borun, Okruchy wieczności, stron 122, Wydawnictwo Novae Res, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Innowacyjnemu Novae Res

31 komentarzy:

  1. Ciekawa książka i niegruba.. chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może znajdę na nią czas. Chyba warto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lektura tej książki może okazać się ciekawą podróżą. Jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mogłabym przeczytać. Lubię życiowe książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te wydawnictwo coraz bardziej mnei zaskakuje :D Moze male ale warte - cos co ostatnio wielu pisarzom ucieka przez palce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka podróż w głąb siebie z pewnością jest ciekawa, jednak nigdy nie lubiłam czytać wskazówek i rad, jak to się powinno żyć i co robić w danej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Faktycznie wydaje się intrygująca, ale mnie bardzo zaciekawiła.Właśnie na jesienną chandrę potrzeba takiej "mapy" dobrych wskazówek i życiowych mądrości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie moja tematyka, ta książka mnie nie zainteresowała :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesująca, ale obawiam się, że nie znajdę na nią czasu do końca tego roku :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja odpuszczam :) raczej moim priorytetem się nie stanie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa okładka :) Może kiedyś zdecyduję się na lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja z chęcią poczytam odpowiedzi na te pytania, które mnie nurtują. A patrzyłam na tytuł i nie ma go ani w Matrasie, ani w Empiku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie taka książka by mi się przydała w te jesienne wieczory, gdy herbata i inne książki już nie wystarczają.

    OdpowiedzUsuń
  14. To taka książka, którą lepiej sobie kupić niż wypożyczać, może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wartościowa, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nietety raczej nie dla mnie :) Ale okładka jest... dziwnie intrygująca xD

    OdpowiedzUsuń
  17. To wydawnictwo oferuje naprawdę intrygujące pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo, że nie moja tematyka, opis mnie zaintrygował. Może kiedyś po tę książkę sięgnę :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa z pewnością, jednak osobiście nie wiem jak do niej podejść. Chyba aż nazbyt wymagająca jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm... wychodzi na to, że warto by się z pozycją zapoznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozejrzę się za nią w najbliższy weekend w empiku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Interesujące. Nawet ostatnio przyłapałam się na tym, że coraz częściej czytam właśnie tego typu publikację, więc w sumie czemu nie dać szansy tym razem polskiemu autorowi? Zobaczymy. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie jestem typem osoby kontemplującej czy potrzebującej jakiś namacalnych przewodników po życiu :) Sama nie przeczytam, ale znam osobę, której może się spodobać, więc na pewno jej tę pozycję polecę :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi nieźle, ale nie wiem, czy taka forma do mnie przemawia. Na poradniki reaguję trochę alergicznie...;>

    OdpowiedzUsuń
  25. 122 strony to niewiele, książka na kilka godzin :) zachęciłaś mnie szczególnie stwierdzeniem, że to swego rodzaju dziennik z różnymi radami/spostrzeżeniami- lubię czasem coś takiego poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się bardzo interesująca lektura. Zapisałam sobie tytuł, by w razie czego mieć ją na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniała okładka, niby prosta, a tak wiele mówi. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie czytuję zazwyczaj książek poradnikowych, ale "Okruchy wieczności" wydają się zupełnie inne od typowych pozycji kojarzonych z tym gatunkiem. Już sama okładka sugeruje oryginalną, wartą poznania zawartość. Przeczytam gdy znajdę czas :).

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Powinienem ją przeczytać, podobnie jak "pracownię naprawiania życia" może dzięki nim udałoby mi się odnaleźć jakieś pozytywne aspekty życia, może po tych książkach zapali się malutki kaganek nadziei w niezmiernie długim, ciemnym tunelu dołującego życia, pełnego przeszkód po którym człowiek porusza się niemal po omacku i ciągle się potyka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...