piątek, 7 listopada 2014

"Białe jak śnieg" Salla Simukka


Nie zawsze czyjeś intencje są czyste i białe jak śnieg.



Była sobie raz dziewczynka, która miała tajemnicę...
"Białe jak śnieg" to drugi tom (moja recenzja tomu pierwszego - klik) barwnej trylogii o przygodach współczesnej fińskiej Śnieżki - Lumikki Andersson, siedemnastoletniej, wyobcowanej dziewczyny, kierującej się w życiu kilkoma żelaznymi hasłami. Ta niezwykle tajemnicza, a jednocześnie wyrazista i silna postać, którą poznaliśmy w "Czerwone jak krew" - w "Białe jak śnieg" jawi się już w zupełnie innych odcieniach, i tak jak się domyślałam - drugi tom dotyczy już całkiem innych wydarzeń, i tylko lekkimi pajęczymi nićmi wiąże się z wydarzeniami tomu pierwszego, dzięki czemu można go czytać jako oddzielną powieść, a odnalezienie się w fabule nie powinno sprawić żadnego problemu. 

Na samym początku chciałabym także wyrazić swoje uznanie wobec tłumacza serii o Lumicce, który naprawdę wykonał świetną pracę nad przygotowywaniem przekładów tych książek i to głównie dzięki niemu możemy poznać tak piękną historię w tak pięknym stylu. A trzeba pamiętać, że język fiński jest dość surowy, a przez to, wcale do tych najłatwiejszych nie należy ;)


Lumikki po silnych przeżyciach z ostatniej zimy, postanawia odpocząć od Finlandii i decyduje się na spontaniczną wycieczkę. Na cel swojej podróży wybiera najbardziej odległą i obcą sobie środkowoeuropejską Pragę. Ta owładnięta upalnym gorącem stolica Czech, będąca absolutnym kontrastem wobec zaśnieżonego i mroźnego finlandzkiego Tampere wydaje się idealnym pomysłem. Nie zastanawiając się długo, Lumikki pakuje w plecak najpotrzebniejsze rzeczy i wyrusza. Jednak w scenerii tego słonecznego miasta, pośród krętych uliczek i cudownych zabytków, szukając wyciszenia i spokoju - Lumikki ponownie wplącze się w dramat, którego stawką będzie nie tylko jej życie... Bowiem, pewnego dnia, zaczepia ją niewiele starsza dziewczyna i twierdzi, że jest... jej siostrą. Ma na to znaczące dowody, a umysł Lumikki spójnie łączy je z dziwnym zachowaniem rodziców, które wyraźnie wskazuje, że przez lata ukrywali jakąś ciężką, dręczącą ich tajemnicę - więc stwierdzenie dziewczyny tym bardziej budzi w niej zainteresowanie i Lumikki, pomimo naturalnych obaw, wydaje się ufać Lence, a pomiędzy nimi nawiązuje się nić sympatii. Jednakże jest coś niepokojącego w zachowaniu nieznajomej - spotykają się zawsze w innych ustalonych miejscach i zawsze o różnych porach... Okazuje się, że dziewczyna należy do wspólnoty Białej Rodziny, będącej niebezpieczną religijną sektą. By ocalić siostrę, Lumikki, decyduje się dołączyć do stowarzyszenia i przez przypadek dowiaduje się, że jej przywódca planuje popełnić masowe samobójstwo... - ale to nie wszystko! - ponadto, ktoś groźny i wpływowy pragnie dodatkowo skorzystać na tej tragedii... Czy Lumicce uda się ocalić dziewczynę z rąk Białej Rodziny? Religia owego kultu, wbrew głoszonym prawom, wcale nie jest niewinna i biała jak śnieg... a słoneczna Praga w efekcie, nie daje upragnionego spokoju. 

Czy kiedykolwiek możemy powiedzieć, że dobrze poznaliśmy drugiego człowieka? Nawet osobę nam najbliższą? [s. 19]
Bardzo podobała mi się pierwsza książka "Czerwone jak krew" i z prawdziwą niecierpliwością oczekiwałam dalszych przygód obdarzonej niezwykłą zdolnością do obserwowania ludzkich zachowań i iście Sherlockowym zmysłem dedukcji głównej bohaterki. Jednak po soczyście baśniowym i pełnym tempa i akcji tomie pierwszym nie pozostał nawet ślad. Sceneria "Białe jak śnieg" jest całkowitym przeciwieństwem pierwszego tomu, zaczynając chociażby od pogody, która w fińskim Tampere była niezwykle mroźna i klimatyczna to tutaj, stanowiąca dla niej przeciwwagę Praga, znajduje się w samym środku letniej fali upałów, a sama tajemnica tego tomu dotyczy nie jednego, a dwóch różnych aspektów: po pierwsze - jest Lenka, domniemana siostra Lumikki i jej obecność w niebezpiecznej sekcie, a po drugie Lumikki odczuwa usilną tęsknotę za relacją, która wyraźnie zmieniła jej życie. 
Tęsknota to uczucie, z którym niełatwo ułożyć sobie życie. Tęsknota nie pyta o zgodę, nie dba o czas i miejsce. Jest nieskromna i zaborcza, wymagająca i samolubna. Mąci myśli lub nazbyt je rozjaśnia, wyostrza do przesady. [s. 61]
Jako czytelniczka, jestem trochę rozczarowana tym tomem, ponieważ tempo akcji w porównaniu z częścią pierwszą wyraźnie spadło i zmysł dedukcji głównej bohaterki, został jakby potraktowany "po macoszemu", a sama tajemnica związana z religijnym kultem i siostrą wydawała mi się po prostu niezbyt realna, aczkolwiek skłaniająca do refleksji. Natomiast jeżeli chodzi o wątek z relacją - sprawił mi wielką przyjemność. Tak czułam, że autorka poświęci miłości znacznie więcej miejsca w kolejnym tomie i niezmiernie się cieszę, że tak się stało. Ta część książki - jest po prostu idealna! 
Nie była w stanie pojąć, że ktoś dostrzegł w niej tyle piękna. Liekki, postrzegał ją zupełnie inaczej niż wszyscy ludzie, których w życiu spotkała. [s. 95] 
Niemniej pomimo zmniejszenia znaczenia wątku kryminalnego tego tomu, Salla Simukka nadal pisze bardzo poruszająco i niezwykle plastycznie. Uwielbiam jej opisy krajobrazów i zachowań ludzkich, a w wątku miłosnym odkryła swoją zupełnie inną stronę, która moim zdaniem, ma naprawdę wielki potencjał. Autorka przez poruszenie kwestii nieszczęśliwej miłości Lumikki i zastosowanie częstych retrospekcji daje tutaj głębszy wgląd w charakterystykę jej postaci, przez co pozwala wzmocnić do niej sympatię i zrozumieć zachowanie. Salla Simukka naprawdę, z pełnym zaangażowaniem, sukcesywnie kreuje postać swojej głównej bohaterki i z nutką suspensu odsłania poszczególne karty jej życia, wzmagając w czytelniku ciekawość i potęgując niecierpliwość. Warto dodać, że Lumikki to boleśnie doświadczona przez los, odważna, inteligentna i silna dziewczyna, która dla rozwiązania ważnej dla niej sprawy gotowa jest poświęcić wiele. 
Chciała doczekać końca tej historii, zobaczyć jej ostatnią stronę. Liczyła się z tym, że zakończenie może być tragiczne. Dla niej. [s. 98]
Podsumowując: "Białe jak śnieg" to powieść równie nieprzewidywalna co jej poprzedniczka, jednak już nie tak tajemnicza i wartka. Tym razem autorka stawia przed czytelnikiem ważne pytania dotyczące funkcjonowania sekty, daje obraz tego, co dzieje się za tymi drugimi drzwiami... Pozwala wejrzeć wgłąb społeczeństwa wyznawców, gdzie manipulacja, nieustanna kontrola, zastraszanie i kary zupełnie nieadekwatne do czynów, a do tego ciągłe angażowanie energii i czasu dla dobra organizacji są na porządku dziennym. Czytając "Białe jak śnieg" trudno nie zadać sobie pytania, dlaczego ludzie w ogóle godzą się na takie traktowanie i jakim cudem takie organizacje zjednują sobie tak wiele osób? Otwiera szeroko oczy, a jednocześnie stawia pytanie "jak można być tak naiwnym"? Przerażające jest to, jak można kontrolować ludzi, ich codzienność a nawet umysł... Po tych dwóch tomach, mogę śmiało stwierdzić, że Salla Simukka jest autorką, która nie boi się poruszać ważnych kwestii i tym samym skłaniać swojego czytelnika do refleksji. Naprawdę polecam i już zacieram rączki na "Czarne jak heban"!
Trzeba umieć spokojnie słuchać. Zadawać właściwe pytania i okazywać zainteresowanie, ale unikać poufałości. [s. 43]


Mroźna, skandynawska młodzieżowa literatura na tle słonecznej, czeskiej Pragi.  Intrygująca i nieprzewidywalna opowieść o silnej młodej dziewczynie, próbującej poukładać sobie siebie, która - niestety - ma iście niebotyczną zdolność do pakowania się w najgorsze kłopoty. Książka łącząca w sobie wątek kryminalny i miłosny, a przy tym stawiająca ważne pytania dotyczące funkcjonowania sekt i ich wpływu na psychikę ludzi. "Białe jak śnieg" to dobra kontynuacja tomu pierwszego, ponownie zakończona tajemnicą...


_______________________________________________________________________________
Salla Simukka, Białe jak śnieg,  Przekład: Sebastian Musielak, stron 224, Wydawnictwo YA!, 2014

Czerwone jak krew | Białe jak śnieg | Czarne jak heban

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu YA! oraz Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwania:
Czytam Opasłe Tomiska: +224 stron

30 komentarzy:

  1. Dla mnie brzmi świetnie, sięgnę tylko najpierw po pierwszy tom :) sam opis książki, losy Śnieżki, to cos juz idealnego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się okładka tej książki :) Zresztą, fabuła również wydaje się bardzo ciekawa. Ale ja także muszę najpierw sięgnąć po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpierw przeczytam "Czerwone jak krew", bo bardzo mnie ta seria przyciąga ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka nieprzewidywalna fabuła mnie pociąga. Pięknie napisałaś o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw przeczytam pierwszy tom, czekam już na przesyłkę z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie kusi ta seria. Ale może najpierw zapoznam się z pierwszym tomem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta seria znajduje się na mojej liście Muszę, ale to muszę to przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie, a twoja recenzja zachęca do przeczytania. Musiałabym się rozejrzeć za pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Młodzieżowa mnie odstrasza, ale mieszanka Czech i Skandynawii przyciąga.Mam mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że jeszcze nie dobrałam się do pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba rozejrzę się za tą serią, bo literatura fińska nie należy u nas do zbyt popularnych. Jestem ciekawa czy mi się spodoba w takiej odsłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesująca fabuła, dosyć przewrotna, jednak wątek miłosny mnie odstrasza. Swoją drogą dawno nie czytałem powieści, gdzie bohaterem byłaby kobieta ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że nie ma pierwszej cześć w bibliotece, bo mam na nią ochotę. Będę musiała na nią popolować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi intrygująco, ale to chyba nie do końca książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam co nieco o pierwszym tomie i coraz większą mam na tę serię ochotę. Chyba zacznę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie mam tej części, ale na pewno będę polować, gdy pojawią się jakieś przeceny w Empiku :) Chcę mieć u siebie całą serię o Lumikki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie dla mnie :) Aktualnie czytam "czarne skrzydła" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka dotarła do mnie dzięki wygranej w konkursie, jak najszybciej muszę zgarnąć pierwszy tom i zanurzyć się w tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przy okazji Twojego konkursu zauważyłam tę serię. Skłamałabym gdybym powiedziała, że nie mam na nią ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już naprawdę nie mogę się doczekać, aż sięgnę po tą trylogię!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy podział recenzji i właściwie bardzo przydatny. Co do tej książki, to nie słyszałam o niej wcześniej, ale brzmi tak interesująco, że mam nadzieję wkrótce ją przeczytać.
    Pozdrawiam, Shelf-of-Books :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam jeszcze tomu pierwszego, a Ty już kusisz drugim...h

    OdpowiedzUsuń
  23. Dużo słyszałam o tej serii, ale jeszcze nie wiem czy po nią sięgnę :?

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  24. Ajć! Chyba serię muszę nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przede mną jeszcze tom pierwszy, ale po Twojej recenzji widzę, że lepiej go szybko nadrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie kończę pierwszy tom i muszę powiedzieć, że naprawdę jest... niezwykły. :) Chyba nic nie stoi na przeszkodzie, bym już zaczęła poszukiwać drugiej części. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  27. Brzmi bardzo ciekawie. :) Chyba muszę się zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czuję się skuszona... Choć czasem wydaje mi się, że nastolatką byłam w innej erze:(

    OdpowiedzUsuń
  29. Odebrałaś tę książkę podobnie jak ja ;) Zabrakło mi tej magii i nawiązań baśniowych z poprzedniego tomu, ale wątek Liekkiego (nie wiem, czy tak to pisać) był genialny!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...