czwartek, 13 listopada 2014

"Niepokorny. Jego walka" Jay Crownover


Nie przepadam za czytaniem serii "od środka", mam wtedy poczucie, że nie wiem wszystkiego i targają mną okrutne macki irytacji. Gdy sięgałam po Niepokornego - byłam pewna, że tak jak głosi okładka - jest to pierwszy tom tejże historii. Jakież było więc moje zdziwienie, gdy przypadkiem okazało się, że Niepokorny, to nie pierwszy, a tak naprawdę trzeci tom z serii o braciach Asher, zapoczątkowanej przez popularnego "Buntownika", którego nie czytałam. Cóż, zdarza się, prawda? Jak wspomniana nieznajomość przeszłości bohaterów wpłynęła na przyjemność lektury oraz co takiego myślę o stylu Jay Crownover - o tym poniżej.


(...) nic nie staje się prostsze. Musisz się po prostu nauczyć z tym żyć. [s. 96]
Rome Asher, po 10 latach wraca ze służby w zawodowym wojsku i nie potrafi odnaleźć się w "zwykłym życiu". Dręczą go wojenne koszmary, przykre wspomnienia i wyrzuty sumienia. Kiedyś prawdziwy opiekun i wierny kompan, teraz - połamany psychicznie, jest prawdziwym utrapieniem dla swoich braci i paczki przyjaciół... a w szczególności - Cory Lewis, która uważa się za twardą i zdecydowaną dziewczynę. Niewiele osób jednak wie, że pod grubą warstwą nieprzystępności, ukrywa obolałe i posiniaczone serce. Dawno temu, obiecała sobie, że już nigdy więcej nie da się skrzywdzić, a jeżeli się zakocha - to tylko i wyłącznie w porządnym, spokojnym i idealnym mężczyźnie, bez bagażu emocjonalnej przeszłości. Jednak jak na ironię, z Rome'a emanuje coś, co przyciąga Corę i to tak mocno, że jest skłonna odejść od swoich żelaznych postanowień. Jak potoczą się losy tych dwojga? Czy w swoich ramionach odnajdą to, czego tak naprawdę poszukują?



To właśnie nasze niedoskonałości czynią nas wyjątkowymi. [s. 149]
Powiem szczerze - książka była sympatyczna i przede wszystkim "płynna" ale mnie nie porwała. Ot, taka lekka publikacja potrafiąca wzbudzić w czytelniku przyjemne rumieńce, gwarantująca relaks. Zdecydowanie na leniwe popołudnie. Takim większym minusem jest oczywiście podział historii na 2 tomy (powieść w dwóch tomach?!), co trochę komplikuje lekturę, ponieważ właśnie wtedy, gdy zaczynałam wczuwać się w historię - trzymałam w ręku już ostatnie strony. Uważam, że z powodzeniem można było zamknąć opowieść o Niepokornym w jednym grubszym tomiszczu, chyba, że zastosowany podział ma na celu wskazanie przemiany bohatera? Okaże się w drugim tomie, który oczywiście Wam przybliżę ;) Jeżeli jesteśmy jeszcze przy minusach to mogłabym do nich zaliczyć stopień skomplikowania i zawiłości akcji, który nie jest zbyt satysfakcjonujący. Nie mamy tutaj (jak np. w przypadku książek pani J. Lynn) ciężkiej i trudnej przeszłości kładącej cień na teraźniejszość - owszem w Niepokornym są tajemnice, ale ich interpretacja w wyraźnie mniejszym stopniu odbija się na całej lekturze. 

Niepokorny jest jednak idealny żeby odetchnąć po czymś cięższym. Lekki styl, rześko prowadzona treść, żywe dialogi i kilka pikantnych scen to jedne z większych plusów, ale plusem jest tutaj także ciekawe tło w postaci studia tatuażu i piercingu, no i na pewno bardzo sympatyczni i prawdziwi bohaterowie - mający już daleko za sobą nastoletnie lata. Ale jak odbiła się na mnie nieznajomość ich przeszłości? Oczywiście dało się odczuć, że Niepokorny jest jakby kontynuacją wątków, które jak mniemam zostały rozpoczęte w poprzednich tomach - jednak autorka w przyjazny sposób do nich nawiązuje, przez co możliwość pogubienia się w treści praktycznie nie występuje - a więc, moim zdaniem z powodzeniem można czytać Niepokornego jako oddzielną powieść. 

Jak to w New Adult bywa - akcja skupia się tutaj wokół ważnych momentów w życiu głównych bohaterów. Ona - krucha i niewielka osóbka z tatuażami i tunelami w uszach, ani piękna, ani brzydka, zadziorna i nieustraszona, mająca niezwykle kolorowy styl i niewyparzony język stara się właśnie ułożyć sobie życie i uparcie poszukuje "męskiego ideału". On - wysoki i potężny, naznaczony bliznami po wielu walkach, dość przystojny, który wie jak wykorzystać swoje atuty, przechodzi właśnie jeden z najcięższych momentów w swoim życiu, kiedy to po dziesięciu latach nieobecności musi ponownie odnaleźć się pośród swoich najbliższych. Jak widać - przeciwieństwa się przyciągają. Rome i Cora nie pasują do siebie zupełnie, ale myślę, że to właśnie dlatego, że ich relacja jest tak "specyficzna" książka dała mi tyle przyjemności. Niepokorny to w gruncie rzeczy naprawdę przyjemna i lekkostrawna powieść nie tylko o miłości, ale także o przyjaźni i lojalności między braćmi i przyjaciółmi. Oczywiście w nurcie New Adult czytałam znacznie lepsze, i wciąż poszukuję idealnego New Adult, dla tych "nieco starszych" ;) - ale warto i tej dać szansę. Idealna na poprawę humoru! 



Relaksujący, przyjemny i lekki pierwszy tom powieści o ciekawej miłości zbuntowanego wojskowego osiłka i malutkiej kolorowej tatuażystki. Książka dość schematyczna, ale wciągająca i zabawna. Polubiłam, lecz nie pokochałam ;) Mam nadzieję, że drugi tom będzie równie dobry!

______________________________________________________________________
Jay Crownver, Niepokorny. Jego walka, stron 240, Wydawnictwo Amber, 2014

Buntownik |Zaryzykuj ze mną t.1 | Zaryzykuj miłość t.2 | Niepokorny. Jego walka t.1 | Niepokorny. Jego siła t.2 | Wierny. Jego próba t.1 | Wierny. Jego droga t.2

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Amber



Wyzwania:
Czytam Opasłe Tomiska: +240
Czytamy literaturę amerykańską

27 komentarzy:

  1. Książki YA to powieści, które naprawdę mnie interesują. cIeszę się, że powstał nowy gatunek dla nas! ;D oby nie znudził nam sie tak szybko jak wampiry. Cieszę się, że dodajesz ostatnio recenzje, które bardzoo mnie ciekawią. Naprawdę fajny pomysł z tym podziałem na mini i maksi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to nie ładnie, że pisze, że niby to 1 tom, a jednak 3, nie rozumiem takiego zagrania, ale myślę, że to przyjemna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się przyznam szczerze, że jakoś nie mogę się przekonać do New Adult, cały czas wydaje mi się, że to nie moja bajka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy trąbią o tym new adult, aż w koncu chyba muszę siegnąć po coś z tej serii i ja :) lubię takie lekkie czytadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. O 'Buntowniku' słyszałam i nawet mam w planach sięgnąć po niego, ale nie wiedziałam, że ma już tyle części ta seria. Zobaczę jak mi się spodoba pierwszy tom, i wtedy zadecyduję czy warto czytać kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... No to właśnie mamy przykład, że okładka lubi kłamać. :P
    Nie jestem zainteresowana powieścią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś, na razie mam co czytać i niekoniecznie chcę się wciągać w kolejną serię...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo ostatnio na rynku podobnych książek się pojawiało... ja raczej sobie odpuszczę ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie będę się wdawała w kolejną serię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie Jay Crownover jakoś mnie nie urzeka, być może dlatego że mam przesyt tematyki tatuażu.
    Natomiast podział na dwa tomy to u Amber standard, który ma plusy, ale i minusy - trzeba od razu nabyć dalsze części. Mimo wszystko fajnie się to czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli zacznę, to od "Buntownika", ale na ten moment mam przepełniony grafik książkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka ciekawa, ale jak na razie sobie ją odpuszczę. Na pewno jednak kiedyś po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieee, to zdecydowanie książka nie dla mnie :P Mam serdecznie dość schematów ^^ Poza tym bardzo przyjemna recenzja - fajny pomysł z tym podziałem :))

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko... Romans + żołnierz = ideał, przynajmniej teoretycznie :D Z pewnością dam szansę tej książce. Potrzebuję odpoczynku od ciężkich lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytam całkiem sporo książek z nurtu YA, jednak staram się, by były to te najbardziej zachwalane, bo mam nadzieję się nie rozczarowywać za często. Ta pozycja jednak mnie nie przekonuje do siebie, tak więc nie zamierzam po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem nastolatką, ale New Adult zdecydowanie mnie nie pociąga. Wolę fantastykę, thrillery i kryminał, ale to jjuż kwestia gustu. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Domyślasz się co napiszę?
    Oczywiście, że książka akurat dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na tą książkę się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na tę się chyba nie skuszę, bo ostatnio trafiam na książki, które mnie nie porywają. Obawiam się, że tutaj też by tak było.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakby co, to będę pamiętać, żeby nie zaczynać serii od tej książki, ale mimo wszystko, ten gatunek mnie nie przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. New Adult mi się przejadło. Wielkie bum z nowym stylem i rodzajem a tak naprawde te ksiazki sa niemal identyczne... Jakby chciaz nie robili z tego od razu trylogii... Nie, raczej nie sięgnę po tę powieść.

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam "Buntownika" czyli pierwszy tom serii i uwielbiam go! Tam bohaterowie dźwigają bagaż powiedzmy... życia i trudów egzystencjalnych więc powieść zaczęłam wielbić od razu po skończeniu. Po kolejne część serii mam zamiar sięgnąć bo autorka mnie do siebie zdążyła przekonać. :) Mam nadzieję, że drugi tom... tego tomu... (Też uważam, że podział jest bezcelowy) spodoba ci się dużo bardziej! :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  25. Po tę serię pewnie sięgnę, ale zrobię wszystko, aby zacząć od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...