piątek, 5 grudnia 2014

"Kubuś Fatalista i jego pan" Denis Diderot


Ponoć: wszystko, co nas spotyka na świecie, dobrego i złego, zapisane jest w górze [s. 7], a przynajmniej tak mawiał pan Kubusia i tak twierdził on sam. Bo tak właściwie - kto, może z całą pewnością stwierdzić, że jest i było inaczej? ;)


Spotkali się przypadkiem, przybywali z bliska, a dokąd dążyli - któż to wie... 

Tytułowy Kubuś Fatalista wraz ze swym panem wędruje niespiesznie - właściwie nie wiadomo dokąd: Dokąd dążyli? Alboż kto wie, dokąd dąży? [s. 7]. Podczas owej podróży, obaj panowie prowadzą niekończące się filozoficzne dyskusje na temat życia oraz własnych doświadczeń.


Po lekturze tej książki śmiem sądzić, że nie było wcześniej i nie ma do tej pory w literaturze drugiego takiego gawędziarza - jak służący nakreślony piórem Denisa Diderota. Owszem proza Diderota momentami męczy pewną wymuszonością formy i czasami potrzeba dużo samozaparcia, aby przebrnąć przez tę lekturę - której struktura wydaje się być zawiła niczym labirynt - ale summa summarum, jest to książka ważna, aktualna i zdecydowanie warta przeczytania.

Złożona przede wszystkim z dialogów dwóch tytułowych bohaterów, zawiła i trochę niejasna struktura dzieła (głównie czasowa) utrudnia wyraźny odbiór, ale paradoksalnie to właśnie pod względem tej dziwacznej narracji i nietuzinkowego prowadzenia akcji - dzieło Diderota poraża bogactwem form. Dominującym motywem, powtarzanym przez całą powieść, jest przekonanie, że wszystko jest zapisane w gwiazdach, a człowiek samodzielnie nie może zmienić biegu swojego życia. Wiele miejsca w powieści, autor, przeznaczył na opisanie relacji damsko-męskich, gdzie skrupulatnie skupił się nawet na znaczeniu dojrzewania płciowego, zahaczając o doświadczenia seksualne - mające niebagatelne odzwierciedlenie w budowaniu dorosłego życia. Oczywistym przykładem są amory Kubusia, przewijające się niemal przez całą treść, a sam bohater stopniowo, aczkolwiek odważnie, zdradza Panu pikantne szczegóły swoich doświadczeń inicjacji seksualnej. 

Dzieło Diderota to opowieść filozoficzna, utrzymana w tak żywej, świeżej i przewrotnej formie, że stanowi sobą dość spore wyzwanie - zwłaszcza dla niewytrawnego odbiorcy. Jednak niekończące się dysputy i zabawne opowieści przerywane równie komicznymi dygresjami, szczątkowa fabuła i niepokorny narrator - kryją w sobie soczyste życiowe mądrości pragnące refleksji i niejakiej zadumy. Są tu i filozofia, i powiew idei demokratycznych, zalążek rewolucji francuskiej, a nawet krytyka literacka. Każdy czytelnik samodzielnie wyłowi z tego rozgardiaszu interesujące wątki i aluzje - według własnego uznania. 

"Kubuś Fatalista i jego Pan" gorzko i zarazem soczyście satyrycznie ukazuje obraz warstw społecznych osiemnastowiecznej Francji. Pełen życia, gadatliwy Kubuś opowiadający różnorakie historie dla rozrywki swojego pana - jest jego dokładnym przeciwieństwem. Pan, jako wyostrzona karykaturą francuskiej arystokracji i ziemiaństwa - znudzony, bezmyślny i zupełnie niezaradny, trawiący życie na próżnowaniu - zupełnie nie potrafi poradzić sobie bez swojego wiernego sługi. Wyrazistość wyolbrzymień potęguje lekki i nieco żartobliwy charakter, ironizującej postawy narratora, który sprytnie kształtuje światopogląd czytelnika. Narrator bezpośrednio i ze smakiem bawi się zarówno historią, którą opowiada, bohaterami, jak i... samymi czytelnikami. 

Kubuś Fatalista po raz pierwszy ukazał się we Francji w 1796 roku (po śmierci autora).


Pełna sprośności, łamiąca wszelkie reguły i prowadząca polemikę z czytelnikiem. Niespójna i skacząca w przestrzeni czasowej fabuła utworu - oparta głównie na dialogowej formie. Momentami męczy i wymaga dużych pokładów samozaparcia, aby przebrnąć przez całą jej treść. Jednakże na koniec odwdzięczy się, ponieważ jest to książka wciąż ważna, aktualna i warta przeczytania. Zdecydowanie dla tych wymagających.






____________________________________________________________________________
Denis Diderot, Kubuś Fatalista i jego pan, stron 272, Wydawnictwo MG, 2014
Przekład: Tadeusz Żeleński (Boy)

Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG

20 komentarzy:

  1. Kolejne piękne wydanie od MG :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę się z Agnieszką, książka wydana pięknie, ale obawiam się że by mnie zanudziła, więc spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to wspaniałe wydanie. Niebawem się za nie zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze je wręcz zdobyć, co mnie przyciąga do tej książki

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydanie cudowne. Książka wydaje się być ciekawa, ale raczej na długie wieczory. Nie jestem pewna, czy by mnie zachwyciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem czy jestem aż tak wymagająca... Niewątpliwie warto sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie moja tematyka, raczej nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie książki lubię :) Myślę, że warto znać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Klasyka :)
    A ja się pytam, czemu Cię nie ma w moim wyzwaniu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne wydanie, aż zachęca do lektury, książkę chętnie przeczytam, zauważyłam ostatnio, że ma mnóstwo dobrych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dzięki MG blogosfera aż kipi od klasyki. Wczoraj czytałam o Dostojewskim, dziś u Ciebie Diderot... Co dalej? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i miło wspominam. Zgadzam się z tobą, książka czasami męczy, ale to ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam to na studiach ;) Da się przeżyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam dawno temu, ale nie w tak pięknej oprawie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydanie zdecydowanie ciekawe, ale sama książka chyba by mnie trochę znudziła. Raczej nie dla mnie takie lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale tak ładne wydanie chciałabym mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że tłumaczenia Żeleńskiego wciąż są w cenie. Super!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne wydanie. Mam na półce inne i być może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...