poniedziałek, 30 czerwca 2014

Ona - H. Rider Haggard




Przyznam szczerze, że gdy tylko natrafiłam na pierwszą zapowiedź tejże powieści - zapałałam niesamowitą chęcią jej bliższego poznania. Z prawdziwą więc niecierpliwością, oczekiwałam chwili aż już do mnie trafi, a gdy tylko to się stało - od razu pochłonęła mnie jej lektura. 

Ona to wiktoriańska podróżnicza powieść grozy, opowiadająca historię podróży profesora Holly'ego oraz jego podopiecznego Vincey'a, do dalekiej afrykańskiej dziczy. Powodem wspomnianej wyprawy jest tajemniczy kufer, pozostawiony Vincey'owi przez jego nieżyjącego już ojca z poleceniem otwarcia - w dniu jego 25-tych urodzin. Gdy więc dzień urodzin wreszcie nadchodzi, podekscytowani bohaterowie dokonują otwarcia skrzyni, a w jej wnętrzu odnajdują pozostałości po glinianych skorupach opatrzonych pradawnymi symbolami i inskrypcjami oraz dokumenty sugerujące, iż ród Vincey'a powiązany jest z rodem władców pewnego dalekiego, afrykańskiego królestwa, a dokładniej z panującą tam białą królową o niezwykłej urodzie i dumnym imieniu - Ayesha, powszechnie zwaną również "Oną". Jednak pełna różnorakich perypetii wyprawa, to tak naprawdę dopiero początek tarapatów, na jakie zostaną narażeni bohaterowie tej pełnej ukrytych znaczeń opowieści...

Dawno nie spotkałam się z czymś tak misternie i  ujmująco nakreślonym. Wprawdzie rzadko czytuję powieści czysto przygodowe, jednakże ta ma coś takiego w sobie, co od razu do niej przyciąga... Może to ten jej gotycki, lekko przerażający i demoniczny wydźwięk? A może te archeologiczne odkrycia niczym z "Kopalni Króla Salomona" (notabene również nakreślonych piórem Haggarda). A może to raczej ta świadomość, że na jego dziełach wzorowali się m.in. J.R.R. Tolkien i Arthur Conan Doyle? Jedno jest pewne - Ona to niezwykle urzekająca historia, obficie nasycona pięknym językiem i stylem prowadzenia utworu, który w mojej ocenie zasługuje na same pieśni chwalebne, szczególnie teraz, w czasach, gdy niemal każde słowo się skraca. 

Ona posiada tak naprawdę o wiele więcej atutów niż będę je w stanie wymienić, jednakże chciałabym wspomnieć o tych najbardziej według mnie istotnych, tj. począwszy od oryginalnych ilustracji zaczerpniętych z magazynu "The Graphic", który jako pierwszy - w latach 1886-1887 publikował Oną na swoich łamach, przez zgrabnie wplecione elementy fantastyczne i nadnaturalne dodające całej historii dreszczyku emocji, a na niezwykle sugestywnej kreacji kobiecej siły i autorytarności kończąc. Nie da się ukryć, iż głównym wątkiem, który skupia czytelnika przy kolejnych stronach, jest właśnie postać Onej, a dokładniej fakt jej nieśmiertelności i nieśmiertelności miłości, którą w sobie tłumi. Autor dużo czasu poświęca na refleksje dotyczące ograniczeń osaczających człowieka oraz jego prawa do życia i śmierci. Owa fascynacja umieraniem i filozofią procesu życia, stanowi bardzo ważny element powieści, który zaintrygował samego Zygmunta Freuda. 

Sir Haggard z wielką pieczołowitością stworzył jedno z fundamentalnych dzieł literatury fantasy, które wyraźnie wpłynęło na jej późniejszy kierunek. A zawarte w tej powieści fascynujące opisy, czy też godne pochwalenia kreacje gentlemanów oraz ta emanująca z każdego rozdziału fascynacja antycznymi tajemnicami (w efekcie potęgująca zainteresowanie rozwijającą się wówczas dziedziną archeologii) - doskonale oddają ducha tamtej epoki. Nadal jestem pod wielkim wrażeniem, że historia stworzona ponad 100 lat temu jest tak współczesna i jednocześnie tak zdumiewająca. Oną przeczytałam z niekłamaną przyjemnością i z czystym sumieniem mogę polecić ją czytelnikom poszukującym w lekturze czegoś więcej oraz wszystkim tym, którzy cenią sobie styl i piękno języka, a także - może przede wszystkim - entuzjastom przygód i archeologicznych niuansów.    


______________________________________________________________
H. Rider Haggard, Ona, stron 364, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014


Ona | Ayesha

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,8 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +364 (jako pierwszy tom)
Klucznik: Autor jest mężczyzną
Grunt to okładka: Niebo

sobota, 28 czerwca 2014

[zakończony] 6 months! | Konkurs


Moi drodzy - zapraszam Was na wspólne świętowanie!

Nadal nie mogę uwierzyć, że tak szybko to zleciało! Dokładnie 20 stycznia pod wpływem impulsu zdecydowałam się stworzyć blog recenzje ami., a już dzień później opublikowałam swoją pierwszą recenzję, która dotyczyła jednej z najpopularniejszych ostatnio książek, mianowicie "Gwiazd naszych wina" stąd właśnie główny motyw powyższej grafiki ;). 

Pół roku minie dopiero w lipcu, jednakże w związku z tym, że liczba wyświetleń przekroczyła cudowne 50 000, liczba obserwatorów osiągnęła magiczne 200, a liczba postów już niebawem przekroczy 100 - postanowiłam zorganizować dla Was konkurs! 

Ten oto konkurs to mój ukłon w Waszą stronę - Waszą, czyli czytelników mojego bloga i wiernych obserwatorów za to, że jesteście ze mną i poświęcacie mi swój czas. Dziękuję Wam bardzo, ponieważ to dzięki Wam mam energię i motywację do działania i do prowadzenia tej strony! :) Chciałabym Was docenić i właśnie z tego powodu daję Wam możliwość wybrania sobie nagrody spośród 12 tytułów przedstawionych na zdjęciu poniżej:



W puli nagród znalazły się:
"Hopeless" Colleen Hoover
"Player One" Ernest Cline
"Jeruzalem" Goncalo M. Tavares
"Jedenaście" Mark Watson
"Jestem wiatrem" Martyna Masiak
"Malinche. Malarka słów" Laura Esquivel
"Echa wspomnień" Mary Balogh 
"Pewnego razu w Paryżu" Molly Hopkins
"Chłopiec z sąsiedztwa" Irene Sabatini
"Cyrk nocy" Erin Morgenstern
"Sorry" Zoran Drvenkar
"Piąta fala" Rick Yancey

Kto wygra?
3 osoby!

  • 2 osoby wybiorę na podstawie udzielonych odpowiedzi
  • 1 osobę wylosuję spośród wszystkich zgłoszeń 
Wybór zwycięzcy będzie przebiegał w sposób następujący: najpierw wybiorę osoby, które w mojej subiektywnej opinii odpowiedzą na pytanie konkursowe najlepiej, a następnie spośród pozostałych uczestników wylosuję jeszcze jednego szczęśliwca. Każdy zwycięzca otrzyma jedną nagrodę wybraną przez siebie - dlatego też zachęcam, by wybrać sobie kilka tytułów i wypisać je w kolejności od tej, którą najbardziej chcesz otrzymać, celem uniknięcia niedomówień w przypadku, gdy inny szczęśliwiec również wybierze ten sam tytuł. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne?


Zastrzegam sobie także prawo do zwiększenia liczby zwycięzców ;) 


Żeby wziąć udział w konkursie należy:
  • wyrazić chęć zgłoszenia w komentarzu
  • pozostawić swój e-mail
  • odpowiedzieć na pytanie konkursowe - w komentarzu lub mailowo, wysyłając na: recenzje.ami@gmail.com
  • wybrać nagrodę - ilość wybranych tytułów nie jest ograniczona, więc możesz wybrać wszystkie ;) jednak proszę o wypisanie ich w kolejności od tej, na której najbardziej Ci zależy
Bycie obserwatorem mojego bloga oraz udostępnienie informacji o konkursie - mile widziane, jednak niewymagane ;) Nie musisz więc prowadzić bloga, mieć konta na bloggerze ani tym podobnych. Dla mnie liczy się to, że jesteś moim czytelnikiem - i ten fakt daje Ci pełną możliwość wzięcia udziału w konkursie! I pamiętaj - to Ty wybierasz sobie nagrodę ;)



Pytanie konkursowe brzmi:

Która z moich recenzji podobała Ci się najbardziej i dlaczego

Oczywiście może być ich kilka ;) 

Forma i długość odpowiedzi dowolna. 
Zachęcam do korzystania z zakładki "Spis recenzji A-Z" ;)


Banerek:




Będzie mi bardzo miło, jeżeli dodasz mój blog do obserwowanych i udostępnisz informację o konkursie na swoim blogu, facebooku, google+ i innych tym podobnych miejscach w sieci :) 

Żeby konkurs mógł się odbyć wymagam minimum 25 zgłoszeń, w przypadku, gdy ich liczba będzie mniejsza - zastrzegam sobie prawo do zmian w zasadach konkursu.

Warunkiem otrzymania nagrody jest adres korespondencyjny na terenie Polski.

Konkurs trwa od dzisiaj do 27 lipca do północy. 
Wyniki ogłoszę w ciągu trzech dni od daty zakończenia konkursu.

Powodzenia!

czwartek, 26 czerwca 2014

A Young Doctor's Notebook - Zapiski młodego lekarza


Jak pewnie zauważyliście - mało mnie widać ostatnio w blogosferze... Cóż, na swoje usprawiedliwienie mam tylko to (może aż?), że oficjalny termin mojej obrony został już wyznaczony i zbliża się wielkimi krokami... Wobec czego czasu na odwiedzanie Waszych blogów niestety brak, nie mówiąc już o czytaniu książek (chociaż coś tam próbuję ;)) Notatki z toku studiów, plus inne skrypty, ksera i podręczniki mają jednak priorytet. Niemniej, jak przystało na prawdziwą studentkę, co jakiś czas trzeba zrobić sobie przerwę od nauki i obejrzeć coś lekkiego. Z pomocą przyszedł mi tutaj serial, który z odcinka na odcinek utwierdza mnie w przekonaniu, że lepszego wyboru dokonać nie mogłam ;) Postanowiłam więc trochę go Wam przybliżyć. Każdy odcinek to niecałe pół godziny seansu, a na dzień dzisiejszy powstało ich zaledwie osiem. 




Domyślam się, że każdy o Bułhakowie kiedykolwiek słyszał? "Mistrz i Małgorzata"? A no właśnie. Bo A Young Doctor Notebook to mini-serial luźno oparty na nowelach nikogo innego, tylko Michaiła Bułhakowa, Nowele te - w większości opublikowane w latach 20-tych XX wieku - są w dużej części autobiograficzne, bowiem Bułhakow w 1917 roku praktykował w szpitalu ziemskim we wsi Nikolskoloje. 

Serial opowiada o młodym 24-letnim lekarzu, Vladimirze Bomgard, który zaraz po ukończeniu studiów medycznych, z najlepszym na roku wynikiem 15 piątek, zostaje w nagrodę wysłany na praktyki do szpitala. Nie byłoby w tym nic zabawnego, gdyby nie fakt, że ów szpital leży na kompletnym odludziu w zacofanej rosyjskiej wsi, trwa syberyjska zima, a on sam jest tam zdany tylko na siebie i swoją (jedynie) książkową wiedzę. 

W serialu mają miejsce również retrospekcje - chwilami przenosimy się ładnych kilka lat w przyszłość, gdzie Vladimir, jako już doświadczony lekarz walczący ze swoim uzależnieniem od morfiny, przeglądając stare pamiętniki z pierwszej praktyki przenosi się w czasy, właśnie tych jakże trudnych początków kariery świeżo upieczonego absolwenta medycyny, i to nie tylko w myślach, ale i cieleśnie, ba! on nawet rozmawia ze swoją młodszą wersją dając jej czasem nietuzinkowe rady.



Głównego bohatera zagrali Jon Hamm oraz Daniel Radcliffe i uwierzcie mi, że Potter naprawdę stanął na wysokości zadania i udźwignął rolę. Jest w swojej postaci tak rzeczywisty i urzekający, że żałowałam, gdy tylko na czele pojawiała się jego starsza kopia. I słuchajcie, pomimo, że historia opowiada o przerażających skutkach uzależnienia od morfiny, a dla głównego bohatera ważniejsze jest samospełnienie i erotyczne ekscesy z niezbyt urodziwą pielęgniarką niż umierający pacjenci - to wszystko bawi i wzrusza, a tryskająca zewsząd krew jest doskonałym rozweselaczem. Ten serial to świetna tragikomedia obfitująca w błyskotliwe dialogi i czarny brytyjski humor ukazujący absurdy czasów wojny oraz funkcjonującej wówczas służby zdrowia. Nie obędzie się bez anomalii związanych z wyrywaniem szczęki zamiast zęba, amputacji nogi za pomocą tępej piły czy rozrywaniu gardła... Naprawdę polecam! :)





***
Czy czujecie się zachęceni? :) A może oglądał ktoś, albo ogląda?

Pozostawiam Was z postem, a sama wracam do nauki...

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Polowanie na Wilka z Wall Street - Jordan Belfort





Polowanie na Wilka z Wall Street to kontynuacja słynnej i bardzo głośnej autobiografii Jordana Belforta, która doczekała się fenomenalnej ekranizacji za sprawą Martina Scorsese i z Leonardo DiCaprio w roli głównej. 


Według mnie Polowanie jest książką zdecydowanie słabszą od swojej poprzedniczki, ponieważ o ile w Wilku z Wall Street, Jordan przede wszystkim imponował swoim autorytetem szefa i barwnie opisywał brawurę rozrywkowego życia, tak tutaj - przeważa monotonia i… nuda. Jego szydercze, a zarazem fascynujące cwaniactwo przechodzi niestety w czystą hipokryzję człowieka, który na siłę stara się "wybielić". Nie przeczę, że czyta się źle – wprost przeciwnie! Jednak drastycznie traci na tym tempo całego utworu. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że w porównaniu z Wilkiem - który był ekscytującym amerykańskim snem rozgrywającym się niemal na naszych oczach – Polowanie jest jedynie nużącym monologiem faceta, który stojąc nad brzegiem przepaści bije się w pierś i niemal błaga o wybaczenie.


Prowadziliśmy życie, które nazwałem życiem bogatych i dysfunkcyjnych, mocno przegiętą, podniecająco nabuzowaną, dokumentnie zaćpaną i przesyconą seksem wersję amerykańskiego marzenia. Przeszłość była jedną wielką ruiną, kłębowiskiem roztrzaskanych wraków. Patrzyło się na nią z bólem (...) modląc się by nas nie dopadła. Ale oczywiście dogoniła.

Jordan w tej części, nadal zmaga się ze swoimi demonami i problemami, błędami i decyzjami - jednak tym razem, robi to w sposób zakrawający o współczucie czytelnika, co niekoniecznie przypadło mi do gustu. Facet, który de facto - sam nie potrafi odnaleźć się we własnym amerykańskim śnie - idealnie wykorzystuje przy tym swój niesamowity dar przekonywania i inteligencję wciąż się usprawiedliwiając! A poprzez dopisywanie mocno bełkotliwej ideologii do swoich karkołomnych przekrętów (mającej prawdopodobnie na celu zwrócenie uwagi osób postronnych na swoje człowieczeństwo, miłość do rodziny i wrażliwość) - staje się wyblakły. 

Jednakże w imię obcowania z jego niezwykłym talentem pisarskim - tym ironicznym, potoczystym, chwilami nikczemnym, ale jakże zabawnym - jestem w stanie wybaczyć mu najgorsze kłamstwa. I upajając się tą czystą przyjemnością lektury, niczym gąbka chłonę jego świat... Coś niebywałego! Polowanie to nadal sarkastyczna, głęboko ironiczna i mimo wszystko wyrachowana opowieść o kontrowersyjnym życiu wielkiego oszusta i majestatycznego brokera. Jednak tym razem – w odróżnieniu do części pierwszej - otrzymujemy szczegółowy opis wchodzenia na sam szczyt kariery naszego bohatera (który uprzednio potraktowano dość pobieżnie) oraz pełen przebieg późniejszego procesu sądowego (łącznie z iście szachowym pogrywaniem z władzami).

Belfort przedstawił swoje życie - w tej paskudnej i jednocześnie podniecającej krainie biznesu - w sposób niezwykle zabawny i błyskotliwy. A przy tym, niezwykle lekko ubarwiając swoją wypowiedź o wielką ilość wyolbrzymień i humoru - ukazał absurdy i anomalie funkcjonującego świata, za co chylę mu czoła! I mimo, że  po poprzedniej części jestem już w 100% pewna, że Jordan to prawdziwy mistrz manipulacji, a swoim urokiem osobistym potrafiłby oczarować nawet słonia, to aż żal ściska moje serce, że nie napisał nic więcej... Polecam!


__________________________________________________________________________________
Jordan Belfort, Polowanie na Wilka z Wall Street, stron 462, Wydawnictwo Świat Książki, 2014

Wilk z Wall Street | Polowanie na Wilka z Wall Street

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Świat Książki

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: + 3,5 cm 
Czytam Opasłe Tomiska: + 462 
Klucznik: Autor jest mężczyzną

niedziela, 22 czerwca 2014

Dzień dobry, kochanie - Elisa Amoruso


Zacznę może od tego, że recenzja tej książki będzie bardzo emocjonalna. 

Dzień dobry kochanie to moje pierwsze spotkanie z literaturą włoską i niestety nie obeszło się bez spięć, zgrzytów, a także sukcesywnego omijania nudnych fragmentów (o zgrozo). To zdecydowanie lektura z gatunku niezobowiązujących, czyli takich, o których nie będziemy pamiętać już za około tydzień. Powiedziałabym nawet, że stworzona na siłę. Idealna na plażę, na koc w parku czy na letnie wakacje,  jednym zdaniem - dokładnie z pola tych, które omijam szerokim łukiem. Nie wiem jak to się stało, że umieściłam tę pozycję w chciejce #5 i że tak pragnęłam ją przeczytać. Ta książka jest idealnym przykładem potwierdzającym tezę - jak blurb potrafi zwieść czytelnika. I niestety, owa romantyczna historia w stylu "Jednego dnia", na którą miałam nadzieję i którą obiecywał mi slogan na okładce, wyraźnie potwierdziła, że "Jeden dzień" jest jedyny w swoim rodzaju i nie ma możliwości mu dorównać.

Ale może opowiem trochę o samej fabule. Bohaterami tej książki są Agnese i Lorenzo, a może raczej Nina i Lorenzo? (chłopakowi nie podobało się imię dziewczyny, więc nadał jej inne, jak sprytnie...). Ona grzeczna, on niekoniecznie (oczywiście), poznają się w dzieciństwie - w dniu, który jak się później okaże, był traumatyczny dla nich obojga - i po kilku scysjach zawierają przyjaźń "na dobre i na złe". Następnie przez lata (około 20!) spotykają się i rozstają, by w końcu przeznaczenie zdecydowało za nich. Nie będę opowiadała więcej bo zdradziłabym Wam całą treść. Ale już jakiś pogląd na historię mamy? 

To porównanie do wspomnianego wyżej "Jednego dnia" ma prawdopodobnie dotyczyć spotykania się bohaterów co kilka lat, jednakże w moim odczuciu wyszło to naprawdę słabo. Miałam wielkie trudności z wczuciem się w tę historię, a jej początkowe strony wręcz męczyłam. I nie mam treraz na myśli, że powieść rozpoczęła się tak jakby od końca, ale całe to poplątanie imion i chronologię wydarzeń. Mamy tutaj elementy obyczajówki, romansu, dramatu i powieści sensacyjnej z mocno zarysowaną historią w tle (m.in. Che Guevara, Berlusconi), a nawet pokomunistyczną Warszawą (!) - wszystko w jednym, czyli tak naprawdę - całe nic. Portrety psychologiczne postaci są bardzo płytkie, a historia momentami przesadnie sentymentalna i nużąca (głównie przez oschłe i proste opisy). Dodatkowo książkę podzielono na całe mnóstwo rozdziałów - tych większych jak i tych mniejszych, co sprawiło, że wątki cyklicznie się urywały i nie wyjaśniały mnóstwa kwestii. Szkoda, że Amoruso nie poszła w stronę ubarwienia powieści dialogami, które były tutaj naprawdę mocną stroną - często zabawne i okraszone dygresjami, wyraźnie wprowadzały trochę życia - niestety pojawiały się w ilościach zaledwie miernych. 
Dziesięć minut seksu i już był wyczerpany. (...) pomyślała, że coraz mniej było na świecie mężczyzn, przed którymi warto było się rozebrać. [s. 151]
W miarę przekręcania stron, historia zaczęła trochę pochłaniać, jednakże cóż mogłabym napisać więcej... Książka nie jest najgorsza, lecz nie do końca jestem w stanie zrozumieć, gdzie tkwi jej fenomen. Dość schematyczna i jednocześnie poplątana, czyta się w miarę lekko (pomimo fatalnych początków), kilka razy wzrusza, niemniej jednak oczekiwałam tutaj czegoś więcej. Więcej emocji, więcej łez, więcej dylematów i więcej miłości. Reasumując, wady książki przeważają nad jej zaletami, ale mimo wszystko nie skreślam autorki na przyszłość. Mogłabym polecić tę historię osobom poszukującym lekkiej książki na wakacje, myślę jednak, że zmanierowany czytelnik, który oczekuje od literatury czegoś więcej, niż tylko dwóch mile spędzonych wieczorów, może czuć się tą powieścią rozczarowany.


___________________________________________________________________
Elisa Amoruso, Dzień dobry, kochanie, stron 352, Wydawnictwo Olé, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,7 cm
Czytamy powieści obyczajowe

czwartek, 19 czerwca 2014

Księga stylu Coco Chanel - Karen Karbo

Recenzja przedpremierowa
Premiera książki: 2 lipca!


Po lekturze tej książki nasunęła mi się jedna główna konkluzja, że: czytanie Karen Karbo, to jak słuchanie bliskiej przyjaciółki z pasją opowiadającej o swojej nałogowej fascynacji legendarną projektantką. I w tym zdaniu można zamknąć tę właśnie publikację. Absolutnie nie mam tutaj na myśli negatywnego znaczenia tego stwierdzenia. Nie. Chciałabym po prostu przekonać Was (oczywiście mam tutaj na myśli głównie kobiety), że lektura tego poradnika jest naprawdę bardzo przyjemna i stanowi idealną odskocznię po ciężkim tygodniu. Jednak to nie wszystko! Poza tym, że dzięki niej się zrelaksujemy i wzbogacimy własne wnętrze o kilka istotnych faktów z dziedziny klasy i stylu, to ten poradnik stanowi także całkiem zgrabnie ubrane kompendium wiedzy dla wszystkich tych, którzy interesują się modą, a także dla tych, którzy poszukują informacji o Coco Chanel - tych nieco bardziej barwnych i pikantnych niż suche fakty w notkach biograficznych.

Także wracając do mojej głównej myśli - wspomniana przyjaciółka, zaczynając swoją wypowiedź od scharakteryzowania samej Coco poprzez jej pracę, inspiracje i twórcze pomysły oraz wtrącając przy tym niezwykle trafne porównania, przykład: "Estetyka Chanel jest jak moc w Gwiezdnych wojnach - wszechobecna, przenikliwa i na zawsze łącząca w całość wszechświat modowy" lub wypowiedzi samej Chanel: "co prawda nie wszystkie kobiety maja figurę Wenus, ale nie należy niczego ukrywać" sprawiła, że jej świeże i bardzo często zabawne spojrzenie na ikonę mody jest niezwykle fascynujące w odbiorze.

Dzięki tej książce m.in rozwiejemy wątpliwości dotyczące różnic pomiędzy stylem Chanel, a Chanel-Chanel i Lagerfeld-Chanel, będziemy świadkami wszelkich współczesnych wariacji na temat klasyki Chanel (które według Karbo są śmiechu warte ;)), zajrzymy do swojej szafy i poszukamy ubrań, które powstały dzięki Coco (jak się okazuje, jest ich o wiele więcej niż tylko mała czarna ;)), odkryjemy urok kapeluszy, jak również uporządkujemy swój punkt widzenia odnośnie mody w myśl zasady, że "aby uosabiać styl Chanel, nie trzeba kupować Chanel".

Kilka zasad stylu à la Chanel:
  • W kwestii mody zawsze lepiej zachować odrobinę umiaru
  • Wszystko co trzeba zrobić, to odejmować
  • Szczypta fetyszu jest bardzo wskazana
  • Styl oznacza świadomość tego, kim się jest i co ma się do powiedzenia, bez dbałości o resztę

Jednak w przypadku tej publikacji nie tylko moda jest ważna, ale też sama Coco Chanel i jej pasjonująca biografia. Urodzona w 1883 roku w ubóstwie i wychowywana w sierocińcu nigdy nie chciała przyznać, że kiedykolwiek się tam pojawiła, "była mistrzynią konfabulacji - nałogowo kłamała na temat swojej przeszłości, a potem kłamała, że kłamała, i wypierała się kłamstwa". Wymagająca, surowa i o niezwykle nierównym charakterze często wpadała w szał i dała się ponieść emocjom, poza tym "nie tylko mówiła prosto z mostu; lubiła też mówić za plecami i akceptowała swój brak taktu.". Posiadała także wielki talent do chłonięcia wszelkiej wiedzy i uwielbiała czytywać powieści romantyczne publikowane w odcinkach w lokalnych gazetach. Jednak jej filozofia miłości, jak na tamte czasy, była dość radykalna. Owszem lubiła romanse (autorka książki dużą uwagę poświęca życiu intymnemu Chanel), jednak przeżyła w życiu tylko jedną wielką miłość i nigdy nie wyszła za mąż, powiedziała nawet kiedyś: "Małżeństwa zawiera się dla bezpieczeństwa i prestiżu. Mnie to nie interesuje". Jako panna - miała i jedno i drugie. Zależało jej na miłości, lecz tylko tej wewnętrznej.

Ta niezwykle zabawna i wnikliwa kompilacja poradnika i biografii słynnej projektantki małej czarnej, stanowi bardzo ciekawy przewodnik po zakamarkach świata mody i przede wszystkim cenne źródło wskazówek dotyczących sukcesu na co dzień (dla Nas, zwykłych kobiet). Wzbogacona o piękne akwarelowe ilustracje - umilające lekturę i cieszące oko - tylko zaostrza apetyt na kolejne rozdziały. To bezsprzecznie jedna z najbardziej fascynujących i pasjonujących książek jakie czytałam w tym roku. Polecam głównie tym, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej na temat życia legendarnej Coco Chanel oraz poszukiwaczom inspiracji w dziedzinie stylu, pasji, kobiecości oraz życia na własnych warunkach.


_________________________________________________________________________
Karen Karbo, Księga stylu Coco Chanel, stron 268, Wydawnictwo Literackie, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +1,5 cm

wtorek, 17 czerwca 2014

Z jak Zachariasz - Robert C. O'Brien


                                - Co znaleźliście?
                                - Ciała - odparł. - Tylko ciała. Wszyscy nie żyją.
                                - Wszyscy? 
                                - (...) Znaleźliśmy ich tam, wszyscy, wszyscy nie żyją. [s. 9]





Na pierwszej stronie widniał napis: "A jak Adam" (...) potem było "B jak Beniamin", "C jak Chazael" i tak dalej. Na samym końcu znajdowało się "Z jak Zachariasz", a ponieważ wiedziałam, że Adam był pierwszym człowiekiem, bardzo długo sądziłam, że Zachariasz musi być tym ostatnim. [s. 75]


Kilkunastoletnia Ann Burden w cudowny sposób przetrwała zagładę atomową. Świat, który kiedyś znała, zniknął, a jej bliscy zginęli. Przez rok żyła samotnie w odległej dolinie, nie wiedząc, czy ktokolwiek ocalał. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ann zauważa na horyzoncie dym i uświadamia sobie, że ktoś przeżył i zmierza w kierunku doliny. Kim jest nieznajomy przybysz? Jakie ma zamiary? Czy można mu ufać? Do niedawna Ann bała się, że jest ostatnim człowiekiem na Ziemi. Teraz coś innego wywołuje w niej lęk. To, że nie jest sama...
[opis pochodzący z okładki]


Cała książka ma formę dziennika. Jego właścicielka, a jednocześnie narratorka powieści, nastoletnia Ann, posługując się krótkimi zdaniami i językiem bardzo prostym opisuje skomplikowaną rzeczywistość w jakiej przyszło jej się znaleźć, a także wracając wspomnieniami do przeszłości, ukazuje perypetie swojej rodziny i sąsiadów sprzed zagłady. Autor dosyć sugestywnie prezentuje rozterki wewnętrzne swojej bohaterki, co nadaje książce wiele głębi. Te pełne emocji i odczuć, a także wątpliwości i pytań notatki, w swojej prostocie i dość surowym stylu, ukazują narastającą grozę zniszczonego przez atomowy holokaust świata. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może poczuć więź z Ann oraz identyfikować się z nią i jej dynamicznym oraz silnym charakterem.

 (...) pomyślałam, że kiedy zacznę pisać, to będzie trochę tak, jakbym miała z kim rozmawiać, a gdy to potem przeczytam, to tak, jakby ktoś mówił do mnie. (...) czasem myślę: po co w ogóle coś pisać, skoro nikt tego nie przeczyta? Wtedy mówię sobie: kiedyś, za parę lat, sama to przeczytasz. Byłam pewna, że jestem ostatnim człowiekiem na świecie. [s. 11]

Korzystając jedynie z dwóch postaci, autor dał czytelnikowi dwie różne reakcje na przerażającą rzeczywistość w której cała ludzkość przestała istnieć. Odpowiedzi na pytania o to, co teraz jest najważniejsze oraz kto ma prawo podejmować decyzje, a także pełen niebezpieczeństwa konflikt pomiędzy niewinną dziewczyną, a dominującym mężczyzną, prezentujący całkowicie przeciwstawne sobie poglądy oraz systemy ideologiczne, i swoją wymową przypominający momentami grę w szachy, sprawiły, że ta niezwykle ciekawa książka, pozostawia po sobie mnóstwo pytań oraz mimo wszystko pewien niedosyt. 

To, co jednak najbardziej mnie zdziwiło i mocno zaskoczyło w całej powieści, to fakt mocno pobłażliwego potraktowania zasobów fauny i flory występujących w tej postapokaliptycznej dolinie, a także brak ewentualnych wynaturzeń, kalectw i mutantów. Zupełnie jakby czas się tutaj zatrzymał. Teren dookoła doliny, tak bardzo niebezpieczny i zagrażający życiu, nie jest nawet spowity toksyczną mgłą. Autor próbuje tłumaczyć to zjawisko "enklawą meteorologiczną", jednakże owe wyjaśnienie nie jest dla mnie w pełni satysfakcjonujące, podobnie zresztą jak sposób poprowadzenia zakończenia.

Do tej pory wydawało mi się, że przyzwyczaiłam się do samotności i do tego, że do końca życia pozostanę sama, ale nie miałam racji. Teraz, gdy pojawił się tu ktoś jeszcze, myśl o powrocie do tego, co było dawniej, myśl o pustym domu i pustej dolinie - tym razem już na zawsze, tego byłam pewna - okazała się tak straszna, że wręcz nie do zniesienia. [s. 45]

Czy Loomis faktycznie był zły od początku, czy może zmienił swoje zachowanie na skutek choroby popromiennej? Czy lepiej było pozostać w miejscu w którym przebywa się obecnie, czy jednak podjąć ryzyko i wyruszyć w nieznane na poszukiwanie cywilizacji? To są naprawdę głębokie pytania, które niestety nie mają nic wspólnego z rozterkami zwykłej nastolatki. Obsadzenie głównej postaci w tak ekstremalnych okolicznościach, pozwoliło autorowi skłonić czytelnika do refleksji, a także sprowokować do dyskusji. Ann wywołała we mnie skrajne emocje, nie zawsze zgadzałam się z decyzjami, które podjęła, jednakże szanowałam jej proces myślowy. Bowiem powieść o Zachariaszu to tak naprawdę bardzo ciekawe studium psychologiczne nastolatki i konieczność gwałtownego wejścia w dorosłość. Ta kontrowersyjna powieść postapokaliptyczna wywołała swoją fabułą i głównym motywem powieści, zawartym zarówno w tytule, jak i snującym się przez cała jej treść, falę emocjonalnych komentarzy na całym świecie. 

Podsumowując: Z jak Zachariasz to powieść, która swoją wymową, stawia ważne pytania dotyczące cywilizacji w świecie przyszłości pogrążonym w chaosie oraz ukazuje silne i słabe strony człowieczeństwa w obliczu zagłady. Gdzie jest granica pomiędzy dobrem, a złem? Czy w świecie zmuszającym do podjęcia rozpaczliwych prób przetrwania ważna jest wierność zasadom moralnym? Czy lepiej być egoistą, czy altruistą? Osobą humanitarną, czy wyrachowaną? Wyłaniające się niemal z każdej strony pytania o strach i zaufanie sprawiają, że mimo iż książka utrzymana została w dość surowym i prostym stylu, jej przekaz jest bardzo ważny. Polecam. 

Z jak Zachariasz jest jedną z pierwszych postapokaliptycznych powieści dla młodzieży. Opublikowany pośmiertnie w 1974 roku i wyróżniony Nagrodą im. Edgara Allana Poe, doczekał się także serialu wyprodukowanego przez BBC w latach 80-tych. Obecnie trwają prace nad jego ekranizacją, której premiera zaplanowana została na 2015 rok.


_______________________________________________________________
Robert C. O'Brien, Z jak Zachariasz, stron 240, Wydawnictwo YA!, 2014

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +1,8 cm
Klucznik: Autor jest mężczyzną
Czytamy literaturę amerykańską

niedziela, 15 czerwca 2014

Chciejka, czyli marzenia książkowe #5



Zapraszam Was na kolejną porcję moich książkowych pragnień :)
Dzisiejszy zbiór przedstawia 11 książek pochodzących tym razem, jedynie z nowości i z zapowiedzi. 
Tak, puściłam wodze fantazji... ;)

Może niniejszy cykl sprawi, że któraś pozycja i Wam wyda się nad wyraz ciekawa, i trafi na Waszą chciejkę? ;)

Wszystkie opisy pochodzą z Lubimy Czytać lub stron Wydawnictw.


23. Demonolog - Andrew Pyper Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014


Prastara siła znalazła przejście do naszego świata. Towarzyszy wszędzie Davidowi Ullmanowi i jego córce Tess. Wyczuwalna. Nienazwana. Która pewnego dnia przybiera realną formę.

David Ullman jest światowym autorytetem w dziedzinach mitologii i wierzeń religijnych. To dlatego tajemnicza chuda kobieta wybrała właśnie jego. Pewnego dnia odwiedza go w gabinecie na Uniwersytecie Columbia i składa propozycję nie do odrzucenia. Profesor ma zbadać pewne zjawisko w Wenecji. Dowód szaleństwa czy opętania? Przytłoczony rozwodem decyduje się wyjechać. Razem z Tess.

David wraca do domu sam. Prawie wszystko wskazuje na to, że jego córka nie żyje. Prawie. Czy jest szansa, żeby ją odzyskać? Żeby się tego dowiedzieć, musi dotrzeć do... Nienazwanego. I uwierzyć, że demon istnieje. W tej mrocznej wyprawie świat staje się księgą pełną znaczeń i ukrytych symboli, które tylko David może odczytać. 





24. Opętana - Niki Valentine Wydawnictwo Ole, 2014


Komu masz zaufać, gdy nie możesz już ufać samej sobie?
Życie Emmy zawsze było ciężkie, więc teraz, gdy została przyjęta do prestiżowej szkoły muzycznej, ma zamiar się wyróżniać. Jednak w jej życie wkraczają z impetem niesamowicie szykowne bliźniaczki, pewna siebie Sophie i cicha Matilde. Fundują jej szampana, zapraszają na przyjęcia i oczekują, że Emma poświęci im całą swoją uwagę. 
Kiedy nieśmiała Matilde popełnia samobójstwo, jej identycznie wyglądająca siostra Sophie, rozkwita. Emmie zaczynają się przydarzać osobliwe rzeczy: ma zaniki pamięci, budzi się w zaskakujących miejscach, nękają ją dziwaczne sny. 
Coś albo ktoś pożera jej umysł. Przerażona Emma zaczyna wątpić we wszystko i we wszystkich ludzi, którzy ją otaczają. Nie dowierza zwłaszcza pięknej Sophie… 

Czy Emma traci zmysły, czy traci samą siebie?







25. Laura - J.K. Johansson Wydawnictwo Literackie, 2014


Zaginiona dziewczyna, mroczna tajemnica sprzed lat i zmowa milczenia mieszkańców miasteczka Palokaski. Tutaj każdy chce coś ukryć, każdy może być mordercą. 

Mia dobiega czterdziestki. Do niedawna pracowała w policji jako ekspertka od internetu, ale postanowiła zmienić swoje życie -  wraca do swojego dawnego liceum i zostaje szkolnym psychologiem. Początek roku szkolnego nie jest jednak taki, jaki sobie wymarzyła. Cała szkoła przeżywa nagłe zaginięcie Laury Anderson. Dla Mii to więcej niż wstrząs. Przed wielu laty bez żadnego śladu zaginęła jej siostra Venla. 
Bardzo szybko okazuje się, że w Palokaski nic nie jest takie, jakie się wydaje. Rodzice Laury próbują szukać swej córki za pomocą internetu i otwierają prawdziwą Puszkę Pandory. Seks ze starszymi mężczyznami, handel organami, narkotyki… czy to możliwe, aby Laura, dziewczyna o twarzy anioła, była w to wszystko zamieszana? Czy oddzielone w czasie przypadki zniknięcia nastolatek coś łączy? 
 W miasteczku wybucha prawdziwa psychoza. Policja drepcze w miejscu, lokalne media szaleją. Mia wiedziona instynktem postanawia rozwikłać zagadkę. Napotyka jednak niesłychany opór ze strony lokalnej społeczności. Wydaje się, że nawet jej brat Nikke, który również pracuje w szkole jako psycholog, nie mówi jej całej prawdy.

Laura to pierwszy tom znakomitej trylogii kryminalnej „Miasteczko Palokaski”, która podbiła serca czytelników najpierw w Finlandii, a potem w całej Skandynawii. Prawa do serii kupiło kilkanaście prestiżowych wydawnictw z całego świata. Klimat cyklu można porównać jedynie z najlepszymi kryminałami i serialami, takimi jak Top of the lake, The Killing i oczywiście Miasteczko Twin Peaks.



26. Genialna przyjaciółka - Elena Ferrante Wydawnictwo Sonia Draga, 2014


Sześćdziesięcioletnia Elena Greco dowiaduje się, że Lila, jej przyjaciółka z czasów dzieciństwa, zniknęła bez śladu. Elena przypuszcza, że przyjaciółka wprowadziła w życie swoje odwieczne pragnienie zniknięcia ze świata, w którym żyła, usunąwszy przedtem wszelkie ślady swego istnienia. Chcąc znaleźć wytłumaczenie dla tego gestu, Elena postanawia opowiedzieć niezwykłą historię ich przyjaźni. I tu rozpoczyna się podróż w przeszłość, która przeniesie czytelnika w lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku, na przedmieścia Neapolu.













27. Dom wzajemnych rozkoszy - Hanna Samson Wydawnictwo Czarna Owca, 2014

Nowy reality show o erotycznej formule inspirowanej „Dekameronem” przyciąga przed telewizory miliony widzów. Prowadzący robią, co mogą, by podgrzać atmosferę. Ludzkie historie rządzą się jednak własnymi prawami. Spod słodkich z założenia opowieści wyziera gorzko-kwaśna rzeczywistość. W dodatku ginie jedna z uczestniczek programu. Czy jej śmierć uda się utrzymać w tajemnicy przed telewidzami? Inspektor Malicki rozumie powagę sytuacji, ale ta coraz szybciej wymyka się spod kontroli…
Śmieszno-smutna opowieść o szaleństwie świata, w którym ważniejsze od życia i śmierci są słupki oglądalności.












28. Wszystko o Sally - Arno Geiger Wydawnictwo Świat Książki, 2014


Jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy austriackich stworzył wybitną, zaskakującą powieść o miłosnej zdradzie. Sally jest niezbyt miła dla swego męża Alfreda i niewiele milsza dla kochanka; jest za to mądra, urocza i dowcipna –  to niewątpliwie kobieta, o której chciałoby się wiedzieć wszystko. Ta historia wielkiej, niezwykłej miłości, która nie kończy się wraz ze ślubem, lecz dopiero od niego się tak naprawdę zaczyna, kryje w sobie liczne niespodzianki. Arno Geiger opowiada ją, zręcznie poruszając się między liryzmem i ekspresją, realizmem i komizmem.












29. Zakochać się - Cecelia Ahern Wydawnictwo Akurat, 2014


Losy Adama Basila i Christine Rose splatają się pewnej nocy, kiedy na dublińskim moście Christine powstrzymuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Zawierają szaloną umowę: Adam na zawsze zrezygnuje z samobójczych zamiarów, jeśli przed jego trzydziestymi piątymi urodzinami Christine zdoła go przekonać, że jednak warto żyć.

















30. I wtedy to się stało - Linda Green Wydawnictwo Świat Książki, 2014


Wzruszająca powieść o miłości wystawionej na ciężką próbę, książka dla fanów „P.S. Kocham Cię” Cecelii Ahern i „Jednego dnia” Davida Nichollsa.


Mel Taylor już jako trzynastolatka poznała miłość swojego życia. Dwadzieścia lat później nadal kocha Adama, ma wspaniałą córkę, świetną pracę i wymarzony dom. Cieniem na tym pozornie idealnym życiu kładzie się ponury sekret z przeszłości i poczucie, że jej szczęście nie będzie trwało wiecznie. Chociaż Adam powtarza żonie, żeby żyła teraźniejszością i nie martwiła się o przyszłość, Mel nie może się pozbyć najgorszych przeczuć. Nie chce nawet świętować ich dziesiątej rocznicy ślubu, by nie kusić losu. Okazuje się, że kobieca intuicja to potężna siła; wkrótce Mel musi zdecydować, o czyje szczęście powinna najpierw zawalczyć.








31. Dzień dobry, kochanie - Elisa Amoruso Wydawnictwo Ole, 2014


Prawdziwa miłość pokazuje czas i odległość. Ciepła, zabawna, wyjątkowa powieść. Romantyczna jak "Jeden dzień".

Rzym i Mediolan leżą daleko od siebie, a mimo to uczucie między Agnese i Lorenzem jest niczym ogień, który tli się niewielkim płomieniem, lecz się nie wypala.

Poznali się, będąc jeszcze dziećmi, pewnego upalnego lata w Emilii-Romanii. Od tamtego czasu upłynęło już wiele lat, a beztroskie zabawy ustąpiły miejsca przenikliwym spojrzeniom pełnym pożądania.

Zielonooka Agnese o rudych włosach dużo czasu poświęca nauce, jest uparta i marzy o tym, by zostać lekarzem. Bogaty i czarujący Lorenzo, wychowany pośród luksusów i wygód, pasjonuje się fotografią i kinem. Spędza czas na wystawnych, suto zakrapianych imprezach, uwodząc coraz to inne aktorki i modelki. Mimo to jedynym głosem, jaki chciałby słyszeć podczas samotnych nocy, jest głos Agnese. Ona potrafi słuchać, zna go jak nikt inny i umie czasem porządnie go zganić, ale też obdarzyć ciepłym słowem, nawet wtedy, gdy już świta, a w szpitalu czekają na nią pacjenci. Zostając kardiologiem, poszła za głosem swojego powołania i spełniła marzenie, które towarzyszyło jej od dziecka. Agnese i Lorenzo przemierzają wszystkie etapy życia, wciąż spotykając się i rozstając, kochając się i oddalając się od siebie, aż do momentu, w którym przeznaczenie w końcu postanawia im pomóc...



32. Dziesięć płytkich oddechów - K.A. Tucker Wydawnictwo Filia, 2014


Kilka lat temu życie dwudziestojednoletniej Kacey Cleary rozpadło się na kawałki. Wraz z młodszą siostrą Livie, z biletami autobusowymi w kieszeni, wyruszają do Miami.
Goniąc za marzeniami i uciekając przed koszmarem, dziewczyny trafiają do apartamentowca niedaleko plaży. Rozpoczynają nowe życie. 
I wszystko przebiegałoby zgodnie z planem, gdyby Kacey nie spotkała Trenta Emersona z mieszkania 1D. 
Zamknięta w sobie Kacey nie chce niczego czuć. Tak jest bezpieczniej. Dla wszystkich. Jednak w końcu ulega, otwiera serce i zaczyna wierzyć, że może pozostawić za sobą koszmarną przeszłość, by zacząć od nowa. Niestety okazuje się, że nie tylko Kacey kryje tajemnicę. Pozornie perfekcyjny mężczyzna ukrywa prawdę o wydarzeniach, których nie da się wybaczyć. Odkryta przeszłość Trenta sprawi, że Kacey powróci w przerażający mrok i samotność. 
Piękna powieść o bliznach, o których nie można zapomnieć, o winie, której nie da się odkupić i o światełku w tunelu, które sprawia, że nawet najbardziej poraniony człowiek szuka w sobie siły, która pozwoli mu wykonać dziesięć płytkich oddechów…



33. Hopeless - Colleen Hoover Wydawnictwo Otwarte, 2014


Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.

To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.








***
No to która z powyższych trafi i na Waszą chciejkę? ;)

Podaj dalej, czyli książka w podróży! | Wyniki

Północ wybiła, więc nie będziemy przedłużać ;) 
Nadszedł czas wyników akcji: Podaj dalej, czyli książka w podróży!

9 czerwca mogliście przeczytać moją recenzję książki pt. "Odblask" autorstwa Piotra Kotwicy. Owa książka trafiła do mnie dzięki akcji zorganizowanej przez Sylwię z bloga http://sylwiatylkowska.blogspot.com/, a ja otrzymałam ją od Hani z bloga http://readwithnefmi.blogspot.com/. Więcej o całej akcji możecie przeczytać tutaj: klik

Generalnie chodzi o to, że książka wędruje: czyli: trafia do szczęśliwej duszy na 2 tygodnie w ciągu, których należy ją przeczytać, umieścić recenzję, napisać kilka zdań na jednej z jej początkowych stron i zorganizować podobne losowanie - celem wyłonienia kolejnej osoby, do której następnie trafi książka. 

Dotychczasowa wędrówka "Odblasku" prezentuje się tak:
  1. Sylwia z http://sylwiatylkowska.blogspot.com/
  2. Hania P. z http://readwithnefmi.blogspot.com/
  3. Ami. z http://recenzjeami.blogspot.com/
  4. ?
Czwartą osobą będzie:

Żeby nie było, że robię jakieś szacher-macher - uczestników ułożyłam w kolejności nadesłania zgłoszeń (co można sprawdzić pod postem o akcji - o tutaj
  1. Kaś
  2. Le Sherry
  3. Katarzyna K
  4. Ensorcelee Mija
  5. Gosia J
  6. Chabrowa
  7. Magda Saska-Radwan
  8. Tosia
  9. Emiskoczek
A następnie za pomocą programu losującego (który gdzieś tam wyszperałam w internetach) wygenerowałam szczęśliwą liczbę, którą jest:




[obrazek da się powiększyć]



6 czyli Chabrowa

Gratuluję!
Już ślę maila :) 

Proszę także by szczęśliwa dusza powiadomiła mailem mnie: recenzje.ami@gmail.com oraz organizatorkę akcji: sylatyla@interia.pl o otrzymaniu przesyłki.

Na adres czekam 3 dni - jeżeli do tego czasu go nie otrzymam - wylosuję kolejną osobę ;)

piątek, 13 czerwca 2014

Bridget Jones. W pogoni za rozumem - Helen Fielding



(...) kiedy człowiek związuje się z nową osobą, muszą ujawnić się pewne różnice, różnice, do których trzeba się przyzwyczaić i które trzeba wygładzić jak zagięte rogi w książce. [s. 66]

Jakiś czas temu mogliście przeczytać moje wrażenia po lekturze Dziennika Bridget Jones. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam trochę o drugim tomie przygód słynnej Brytyjki, powiedziałabym nawet, że dużo lepszym od pierwszego.


- O Boże - powiedział i rozejrzał się przerażony, jakby w mikrofalówce mogła się ukrywać milicja z Dalekiego Wschodu. - Gotowałaś?
- Tak - odparłam oburzona. Powinien być zadowolony! Poza tym nawet słówkiem nie wspomniał o moim stroju dziwki.
- Chodź tu - powiedział, klepiąc miejsce na kanapie koło siebie. - Tylko się z tobą drażnię. Zawsze marzyłem o randce z Marthą Stewart. [s. 26]


W pogoni za rozumem to opowieść o Bridget, która oczywiście nadal walczy z nadwagą, uzależnieniem od alkoholu i papierosów, a także z mentalnością gromadzenia wszelkiej maści poradników, ale tym razem kocha i jest kochana, a może raczej: uczy się być kochana. Jako szczęśliwa kobieta w stałym związku z idealnym mężczyzną, który nie dość, że toleruje (prawie) wszystkie ataki zazdrości swojej wybranki, to na dodatek ma na nazwisko Darcy - jak w "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen - jej ulubionym filmie, wprost tryska radością i poczuciem spełnienia.  Jednak jak się później okaże, idylla nie jest mocną stroną naszej bohaterki, która jak zwykle wplątuje się w tarapaty, a różowe chmury fruwające nad jej głową stają się nagle chmurami gradowymi ponieważ związek z Darcy'm będzie musiał przejść poważną próbę. Kiedy więc wydaje się, że burza jest nieunikniona, na horyzoncie pojawia się konkurentka o serce Marka - Rebecca, a swój wielki comeback przeżywa niepoprawny kobieciarz Daniel Cleaver. Ale to nie wszystko! Jakby kłopotów na polu uczuciowym było mało - w pracy też nie wiedzie jej się za wesoło, a wakacyjna wycieczka do Tajlandii w konsekwencji doprowadzi ją za kraty więzienia... Panna Jones - symboliczna bohaterka samotnych, pracujących kobiet - dryfuje wśród krępujących sytuacji i romantycznych nieporozumień, przez cały czas usiłując radzić sobie z zawirowaniami otaczającego ją świata. Podsumowując: to powieść, którą pochłoniecie z wypiekami na twarzy i w salwach głośnego śmiechu.


23.00. A może, po prostu i zwyczajnie, już nigdy nie będę uprawiała seksu. 
23.05. Ciekawe, co się dzieje z człowiekiem, kiedy nie uprawia seksu? To dobrze, czy źle?
23.06. A może mi wszystko p o z a r a s t a?
23.07. Nie powinnam myśleć o seksie. Jestem istota duchową.
23.08. A poza tym lepiej się nie rozmnażać. [s. 366]


Drugi tom przygód naszej szalonej Jones to nadal książka lekka i przyjemna w odbiorze, a jednocześnie pełna angielskiego poczucia humoru i sarkastycznego wydźwięku na relacje międzyludzkie. To wszystko sprawia, że znów wielokrotnie upokorzona Bridget dostarcza czytelnikom wielu okazji do śmiechu i pewnie westchnień ulgi, że nie jest się na jej miejscu, a może jednak, że znajduje się w takiej sytuacji, i może wynieść z tej powieści postawę pogodnego przeciwstawienia się przeciwnościom losu. W pogoni za rozumem to też w historia o tożsamości, poczuciu własnej wartości i sile bliskości drugiego człowieka - sile miłości i zaufania.  

Oczywiście podobnie jak w przypadku pierwszej części tak i tutaj, wersja papierowa znacznie odbiega od wersji filmowej - np. w filmie brakuje jednego z najlepszych jej fragmentów, czyli opisu wywiadu jaki Bridget Jones przeprowadziła z aktorem Colinem Firthem (chociaż ciężko by go było przeprowadzić, bo jak wiemy Colin jest odtwórcą roli Marka ;)). Jednak zdecydowanie mocną stroną tej powieści są świetnie skonstruowane postaci i ciekawa, niezobowiązująca fabuła i mimo, że tym razem książka koncentruje się raczej na akcji, a nie na monologu wewnętrznym bohaterki i skrupulatnym notowaniu przez nią jednostek alkoholu, kalorii czy zdobytych doświadczeń to uważam ją za udaną.

Helen Fielding w niezwykle barwny i humorystyczny sposób wykreowała świat ludzi żyjących samotnie z wyboru. Styl autorki jest lekki, a pomysł na poprowadzenie treści sprawia, że czyta ją się niezwykle szybko. Niezmiernie polubiłam Bridget i Marka, polubiłam ich rozmowy i cięte riposty, polubiłam jej szalonych przyjaciół i niebanalną rodzinę i mimo, że raczej nie gustuje w typowo kobiecej literaturze - to dla tej historii jestem w stanie zrobić wyjątek i polecać ją każdemu kogo spotkam. I gdybym miała ocenić tę książkę, bez wahania przydzieliłabym jej 7,5/10. Uważam, że to dużo lepsza część niż poprzednia i tylko zaostrzyła mój apetyt na kolejną!


____________________________________________________________________________________
Helen Fielding, Bridget Jones. W pogoni za rozumem, stron 448, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

Dziennik Bridget Jones | Bridget Jones. W pogoni za rozumem | Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +448
Czytamy literaturę obyczajową
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...