środa, 27 sierpnia 2014

Chciejka #7 | Zapowiedzi jesienne!

Moi Drodzy! :)

Jako, że z czytaniem u mnie dość kiepsko, przygotowałam dla Was post "chciejkowy" ;)

Zapraszam na zapowiedzi kilku książek, które wydały mi się szczególnie interesujące i które* zaskarbiły sobie moją czytelniczą żądzę tak mocno, że od razu trafiły na półkę "do przeczytania". Poniżej znajdziecie więc m. in. kolejną powieść brytyjskiego autora, który wbił się na rynek czytelniczy książką pt. "15 dni bez głowy" (pisałam o niej tutaj: klik), a także dwa tytuły Matthew Quick'a, który po "Niezbędniku obserwatorów gwiazd" (moja recenzja: klik) stał się jednym z moich absolutnie ulubionych pisarzy, znajdziecie też nowe wydanie książki pt. "Jeśli zostanę", która poprzez fakt przeniesienia na ekran zmieniła okładkę, jak również tytuł (why?), oraz powieść początkującą nową serię Wydawnictwa Ferria "Oddechy" - która naprawdę zapowiada się świetnie! A także, na samym końcu perełkę - w postaci biografii aktora Benedicta Cumberbatcha - pod tym względem zbliżająca się jesień mocno mnie rozpieszcza, ponieważ jak już pisałam w chciejce #6 żwawym krokiem zbliża się premiera drugiej książki o tożsamej tematyce ;) A więc zapraszam na streszczenia fabuł i jestem ciekawa Waszych opinii! :)


*powielenie słowa "który" oraz jego odmian było zamierzone ;)





"Czekając na Gonza"
Dave Cousins

Wydawnictwo YA!

Premiera: 27 sierpień 2014





Historia młodej dziewczyny, która zachodzi w ciążę. Chłopak znika, zaś główna bohaterka postanawia urodzić dziecko. Młodszy brat wspiera siostrę i nie może doczekać się Gonza. Powieść o dojrzewaniu, o pięknych relacjach w rodzinie, zabawna, ujmująca historia.



______________________________________________



"Zostań, jeśli kochasz" 
Gayle Forman

Wydawnictwo Nasza Księgarnia 

Premiera: 10 wrzesień 2014






Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?

Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.

Poruszająca książka o dającej wsparcie rodzinie, przyjaźni, samotności i znajdowaniu swego miejsca na ziemi, o umiejętności żegnania się z przeszłością i przyjmowania tego, co nadchodzi. "Zostań, jeśli kochasz" opowiada o potędze miłości i wyborach, których każdy z nas musi dokonać.


______________________________________________





"Prawie jak gwiazda rocka"
Matthew Quick

Wydawnictwo Otwarte

Premiera: 8 październik 2014





Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie z matką i psem. Traci grunt pod nogami, ale nie nadzieję. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Bez kitu!

"Prawie jak gwiazda rocka", to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szybkim dorastaniu i sile optymizmu, który jest uniwersalnym lekarstwem na życiowe trudności.



______________________________________________




"Wybacz mi, Leonardzie"
Matthew Quick

Wydawnictwo Otwarte

Premiera: 8 październik 2014







Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet... Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem. . . Pif-paf!"Wybacz mi", Leonardzie to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szukaniu zrozumienia i buncie przeciwko zasadom, którymi kierują się dorośli. 


______________________________________________





"Powód by oddychać"
Rebecca Donovan

Wydawnictwo Feeria 

Premiera: 24 wrzesień 2014





„Nikt nie chciał się specjalnie ze mną zadawać, więc trzymałam się z boku. Tak miało być bezpieczniej i łatwiej. Jak do tego doszło, że Evan Matthews z dnia na dzień wywrócił mój stabilny świat?”

W zamożnym miasteczku w stanie Connecticut, gdzie ludzi zwykle zaprząta, w czym i z kim będą widziani, Emma wolałaby wcale nie być widziana. Ją zaprząta raczej pozorowanie perfekcji – dokładne ściąganie długich rękawów, żeby zakryć siniaki; żeby nikt nie dowiedział się, jak mało wspólnego z doskonałością ma jej życie. A tu nagle, ni stąd, ni zowąd, pojawia się miłość i zmusza ją do potwierdzenia swojej wartości – za cenę ryzyka ujawnienia straszliwej tajemnicy, którą desperacko ukrywa.



______________________________________________




"Benedict Cumberbatch. Czas zmian"
Lynnette Porter

Wydawnictwo REA

Premiera: 24 wrzesień 2014





Jakie cechy sprawiły, że Benedict Cumberbatch z sukcesem wciela się w postać jednego z najsłynniejszych bohaterów kultury masowej, Sherlocka Holmesa? Jaka jest różnica między statusem gwiazdy w Wielkiej Brytanii a w Stanach Zjednoczonych? Oparta na drobiazgowej analizie biografia odtwórcy głównej roli w serialu „ Sherlock”, ukazująca niezwykłą karierę człowieka, który z wyrabiającego sobie nazwisko aktora stał się multimedialną gwiazdą.





***
No to która z powyższych książek zainteresowała Was najbardziej? ;)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Szept wiatru - Elizabeth Haran


Gorące namiętności, zwykłe ludzkie słabostki, miłość, nienawiść i zazdrość - a wszystko w egzotycznych, baśniowych plenerach dalekiej Australii.
[z okładki]



Australia, sierpień 1845 roku. Na pokładzie statku o wdzięcznej nazwie "Lady Rosalinda" pośród wielu innych pasażerów, płyną trzy kobiety: Sara, Amelia i Lucy. Każda z nich ma własny cel podróży, ale również - bolesną przeszłość. Sara, jest ubogą więźniarką, płynącą na farmę wdowca i ojca siedmiorga dzieci, celem odbycia ostatnich dwóch lat wyroku. Amelia, to rozkapryszona zamożna panna, nie umiejąca się odnaleźć po przedwczesnej śmierci rodziców, zaś Lucy to jej służąca. Wszystkie młode i pełne życia, ale także - pełne obaw o nadchodzącą przyszłość. Niestety w życiu nic nie jest takie jak może się wydawać, a życiowe plany weryfikują się bardzo szybko. W wyniku zderzenia z rafą koralową - statek tonie. Amelia podstępem zmusza Lucy, by ta oddała jej swoje miejsce w szalupie ratunkowej. Lucy ginie. Amelii udaje się przeżyć, podobnie jak Sarze. Jednak w wyniku uderzenia w głowę - Amelia traci pamięć. Sara zupełnie pozbawiona skrupułów, postanawia skorzystać ze sposobności i zabiera dziewczynie tożsamość w nadziei, że dokonane oszustwo pomoże jej zbudować nową, lepszą przyszłość. W efekcie - to Amelia trafia na farmę wdowca, zaś Sara do rezydencji państwa Ashbych i z powodzeniem wciela się w rolę. Przeznaczenie chce jednak inaczej i losy tych dwóch młodych kobiet splotą się ponownie... 

Przyznam, że zanim zaczęłam pisać tę recenzję, postanowiłam przejrzeć inne - te opublikowane już w blogosferze - celem porównania wzbudzonych emocji. I niestety, moja opinia odnośnie tej książki, znacznie będzie się różnić od większości tych obecnych. Otóż - jestem rozczarowana. Co nie zmienia faktu, że całą tę powieść czyta się naprawdę szybko. 

Niestety nie jest pozbawiona wad. Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim ckliwość i naiwność całej tej historii z naciskiem na niektóre wydarzenia, które w moim odczuciu aż prosiły się o pominięcie. Za dosyć sporą wadę uważam także przewidywalność i słabą konstrukcję akcji, naciągane dialogi oraz wydumane i sztuczne postaci, które w niektórych momentach aż budziły we mnie głęboko skrywane pokłady irytacji... Niestety autorka trochę "zapętliła" się w nagminnym tłumaczeniu zachowań swoich bohaterów i przesadnie dosadnym motywowaniem ich decyzji - kreśląc przy tym w mocno męczący sposób, cały ich proces myślowy... Zupełnie jakby uważała swojego czytelnika za niezbyt inteligentnego i niezdolnego samodzielnie połączyć fakty w całość (?). Co ciekawe, postacie ewoluują, może nie wszystkie, ale na pewno dwie główne, jednak co z tego skoro kreacje pozostałych pozostają płytkie i równomierne. A szkoda. Zakończenie również nie pozostaje bez zarzutu.

Może więc przejdę do tego, co mi się podobało. Po pierwsze - okładka, która naprawdę urzeka, i to nie tylko subtelnością, ale również dopracowaniem graficznym. I tutaj chciałabym złożyć ukłon w stronę Wydawnictwa Akurat, które naprawdę się postarało - i uwierzcie - polska okładka jest dużo lepsza od tej oryginalnej (co się naprawdę rzadko zdarza). Po drugie - tło wydarzeń, mianowicie dziewiętnastowieczna Australia, niezwykle barwnie i szczegółowo przedstawiona, co wyraźnie wpłynęło na moją ocenę końcową. 

Podsumowując: "Szept wiatru" trochę mnie zawiódł, ale summa summarum jest to napisana z rozmachem powieść obyczajowa o wyraźnym (!) akcencie romansu. Niewymagająca i mimo wszystko wciągająca. Myślę, że jeżeli ktoś nie wymaga zbyt wiele od lektury to z powodzeniem znajdzie tutaj coś dla siebie. Pojawi się miłość i namiętność, zdrada i przeznaczenie, nienawiść i intryga, a nawet szczypta humoru. Autorka postawiła na silne emocje i poruszające sceny. Polecam na tę końcówkę lata - będzie idealna. 



_______________________________________________________________
Elizabeth Haran, Szept wiatru, stron 576 , Wydawnictwo Akurat, 2014

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękuję

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +3,9 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +576 stron
Pod hasłem: 2w1
Grunt to okładka: sukienka

czwartek, 21 sierpnia 2014

Recenzja Ami. w najnowszym FANBOOKu!



Moi Drodzy!

Przychodzę do Was z bardzo miłą nowiną, otóż chciałabym z dumą poinformować, że jedna z moich recenzji 
- ta dotycząca książki pt. "Z jak Zachariasz" autorstwa Roberta C. O'Briena 
została właśnie opublikowana na łamach dwumiesięcznika FANBOOK !

Możecie ją znaleźć na stronie 61 w rubryce "Blogerzy polecają" w najnowszym numerze czasopisma obejmującym okres sierpień-wrzesień 2014!

Serdecznie zapraszam :)


Przyznam, że ogromnie się cieszę i rozpiera mnie duma, bo nawet w najśmielszych snach nigdy mi się nie marzyło, by moje słowa publikowała jakakolwiek gazeta, nie wspominając już o ogólnopolskiej ;) Chciałabym bardzo podziękować za powyższe wyróżnienie oraz za fakt, że ktoś mnie zauważył i jednocześnie docenił pracę jaką wkładam w rozwój - nie tylko bloga, ale także propagowanie czytelnictwa w Polsce. Bardzo dziękuję! :)



A teraz kilka słów na temat samego czasopisma:

FANBOOK jest dwumiesięcznikiem, który pojawił się w Polsce stosunkowo niedawno (jak dotąd ukazało się 5 numerów). To nowatorskie czasopismo, które pozwala poczytać o... książkach, a przy tym posiada szeroko rozwinięte wnętrze, opisujące nie tylko status tego co i jak w bestsellerach piszczy, ale także wszelakich kwestii około-książkowych, za naprawdę niewielką kwotę 1,99zł daje całkiem przyjemną rozrywkę dla wszystkich miłośników książek oraz osób lubiących "wiedzieć więcej" ;)  Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, ponieważ pismo nie trzyma się określonych ram oraz - co najważniejsze - powoli otwiera się na "młodych" - na osoby pełne pasji, zaangażowania i prawdziwej miłości do literatury, które dzięki możliwości publikacji w gazecie własnych recenzji zyskują pewną możliwość promocji, jak i zaistnienia w "szerszym świecie". A więc moi drodzy - do dzieła! Piszcie i przesyłajcie, a nuż się uda i w następnym numerze to Wasza recenzja pojawi się wewnątrz! :)




Dodatkowo chciałabym zachęcić Was do udziału w konkursie na 
"Najlepszą recenzję powieści dla kobiet" 
proponowanym przez czasopismo FANBOOK.
Jak głosi regulamin - to nie musi być nowość wydawnicza! 
Wystarczy żeby tekst miał nie więcej niż 2000 znaków ze spacjami oraz zawierał tytuł i nazwisko autora książki.
Prace zależy przesyłać na adres: redakcja@e-fanbook.pl do 30 września 2014 roku z dopiskiem "Recenzja na konkurs" 

Czytajcie, piszcie i rozwijajcie się! :)


wtorek, 19 sierpnia 2014

Moja bliskość największa - Janusz L. Wiśniewski



Pod koniec ubiegłego miesiąca przedstawiałam Wam moją recenzję "Śladów" - tomiku 16 opowiadań Janusza L. Wiśniewskiego, który ukazał się w lipcu nakładem Wydawnictwa Literackiego. "Ślady" traktowały o stracie, tęsknocie i tym co zawsze pozostaje w Nas samych po zamknięciu pewnych relacji. "Moja bliskość największa" to również zbiór opowiadań, tyle że tym razem 15. Utrzymane w typowym dla Wiśniewskiego stylu, gdzie emocje walczą z rozsądkiem, a głównym tematem jest miłość, potrzeba bliskości, uczuć i erotyki - skłaniają do refleksji, nie tylko nad sobą, ale również nad drugim człowiekiem.

Opowiadania Wiśniewskiemu wychodzą o wiele lepiej niż dłuższe formy, gdzie niekoniecznie potrafi wszystko scalić (przykładem niech będzie nie do końca udany "Grand"). Trzeba przyznać, że Wiśniewski, jako jeden z niewielu pisarzy, potrafi w minimalistycznej formie utworu oddać maksymalną ilość emocji i uczuć, dodając przy tym w charakterystycznym dla siebie stylu - elementy nauki. Jego teksty są inteligentne, błyskotliwe i pełne intymności, ale także (niestety) dość przewidywalne. 


Na odwrocie kartki, którą wyrwałam z notesu, przypadkiem był mój adres. W pierwszym e-mailu napisał mi, że na "odwrocie było najważniejsze". W trzech następnych ciągle byliśmy per pan i per pani, obnażając się powoli, zdradzając swoje tajemnice i pragnienia. W piątym nagle zapytał, czy może umyć moje włosy. A ja się zgodziłam. I wtedy pierwszy raz wirtualnie rozebrał mnie do naga. [s. 12]


Kolejnego mężczyzny spotkanego w sieci nie pytała już o nic poważnego. Ponieważ nie chciała niczego poważnego, a tym bardziej żadnej bliskości, tęsknoty i na końcu poharatanej godności. Cały ten internetowy jarmark spragnionych i "niegotowych" nie miał z miłością nic wspólnego. Dopasowała się zatem i stała okazyjnie neoseksualna. Szczególnie nocą, po kilku kieliszkach wina i długiej kąpieli w wannie. [s. 43]

"Moja bliskość największa" zawiera w sobie wszelkie odcienie miłości - zdradę, wierność i namiętność, ale też przede wszystkim - bliskość. To właśnie bliskie relacje dwojga ludzi, tak często zaborcze, zachłanne i prowadzące do chorobliwej zazdrości są głównym tematem wokół którego oscyluje ten tom opowiadań. Wiśniewski pisze tutaj o bliskości pozornej i nietrwałej zawieranej w sieci, o bliskości z samym sobą, w małżeństwie oraz o bliskości której pragną transseksualiści, osoby chore na autyzm czy z syndromem Downa. Autor po raz kolejny udowadnia, że nie ma sobie równych, i że jest naprawdę świetnym słuchaczem ludzkich historii, z których z wrodzonym sobie urokiem, potrafi wycisnąć kwintesencję esencji. Jedyną wadą tego tomu był fakt - że zbyt szybko się skończył. Serdecznie polecam!



_____________________________________________________________________________
Janusz L. Wiśniewski, Moja bliskość największa, stron 88, Wydawnictwo Literackie, 2012

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +0,8 cm
Klucznik: Literatura europejska
Pod hasłem: 2w1

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Tylko Ty - Jasinda Wilder



Na czym polega jej fenomen?

Ta powieść najpierw rozdziera serce, a potem je leczy. Wyciska łzy i zachwyca wizją pięknej, zmysłowej miłości. Jest wyładowana emocjami: bólem i rozpaczą, ale też miłością i seksem. Wręcz czujemy cierpienie bohaterów, łączącą ich namiętność, ich potrzebę bliskości i pragnienie szczęścia. Przypomina nam, jak cenne jest życie, i że nawet najciemniejsze chwile rozjaśnia nadzieja.

[z okładki]



"Tylko Ty" to moje drugie spotkanie z literaturą utrzymaną w nurcie tzw. New Adult - pisząc drugie mam na myśli zagraniczne. Naprawdę bardzo chciałam przeczytać tę książkę, zresztą nie tylko tę, ale także inne z serii proponowanej przez Wydawnictwo Amber, gdy więc na moją półkę trafiło "Tylko ty" - od razu zaczęłam czytać. Może trafiłam we właściwy czas, może w dzień, a może po prostu książka tak mi się podobała? Najistotniejsze jest to, że nie mogłam się od niej oderwać, i mimo, że gdy sięgając po literaturę z takiej półki trzeba sobie na wstępie powiedzieć, że nie wolno od niej zbyt wiele wymagać - to "Tylko ty" dało mi naprawdę prawdziwą przyjemność z lektury. Ta książka to zdecydowanie jedna z tych książek, o których marzyłam będąc nastolatką - i tak teraz chciałabym ją ocenić - z punktu widzenia nastolatki. Cofam się więc kilka lat w przeszłość i pragnę przedstawić Wam moje spojrzenie na tę książkę - a więc - była świetna. 

"Tylko ty" to książka o miłości. O miłości pomiędzy dwojgiem młodych ludzi - Nell i Kyle znają się od dzieciństwa. Oboje pochodzą z tzw. "dobrych domów" - ona jest piękna i mądra, on poukładany i dobry, lecz dopiero od niedawna są razem, uczą się okazywać uczucie i "być dla kogoś". Wspólnie przechodzą przez ten okres, gdzie jednym z największych problemów wydaje się zbliżające rozstanie spowodowane wyborem collegu. Niestety w życiu ciężko coś zaplanować, a okrutny los przygotował im całkiem inną przyszłość... W wyniku tragicznego wypadku - w jeden z najważniejszych dni życia - Kyle umiera. Wtedy też Nell traci wszystko - nie tylko najbliższą osobę na świecie, ale także po części siebie. Jednakże - to nie wszystko! W dzień pogrzebu, Nell poznaje starszego brata Kyle'a - Coltona. Colton to bohater zwany powszechnie złym chłopcem, który jednocześnie podobnie jak Nell - posiada potężny bagaż przeszłości... Mija kilka lat, Nell i Colton spotykają się ponownie, tym razem w zupełnie nieoczekiwanych okolicznościach. Czy znajdą sposób na pogodzenie się z przeszłością? I jak ich znajomość wpłynie na nich samych?

Wbrew pozorom i odczuciu, że powieść jest banalna i dość przewidywalna - naprawdę zyskuje na tempie akcji, które wprost nie pozwala oderwać się od lektury. Na pewno nie można tej książki nazwać nudną, a przez wzgląd na fakt, że jej narracja prowadzona jest równolegle i naprzemiennie z perspektywy głównych bohaterów - pozwala zagłębić się w samo sedno ich uczuć i emocji. Dodatkowo cała fabuła poprowadzona została dość sprawnie, przez co czyta się zaskakująco dobrze. Jako plus oceniam także fakt, dodania w treści wielu ciekawych tytułów piosenek (pamiętam jak kiedyś marzyłam, by w książkach pojawiały się takie fragmenty - jak to dobrze, że tak się stało). Pomijając nagromadzenie (!) scen erotycznych i ich dość "greyowską" schematyczność - powieść porusza wiele trudnych i bolesnych tematów - od pierwszej miłości, przez pierwszy seks, po kłopoty rodzinne, stratę, samotność, depresję i niekoniecznie czyste interesy. Podsumowując: "Tylko ty" jest książką utrzymaną w lekkim stylu i niewymagającym, młodzieżowym tonie. Pełna wzruszeń i wszelkich emocji, które soczyście sączą się z każdej strony - pozwala na zapomnienie o codzienności. Intryguje, pochłania i zniewala. Polecam wszystkim nastolatkom, miłośnikom romansów oraz nurtu New Adult.


Seria Falling, którą proponuje Jasinda Wilder jawi się następująco:
tom 1. Tylko Ty (Falling into you)
tom 2. Tylko My cz.1. Wbrew wszystkim (Falling into us)
tom 3. Tylko My cz.2. Na zawsze (Falling into us)
tom 4. To Ty mnie pokochasz (Falling under)
tom 5. To Ty mnie ocalisz (Falling under)

________________________________________________________________
Jasinda Wilder, Tylko Ty, stron 304, Wydawnictwo Amber, 2014

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Amber



Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,3 cm
Czytam Opasłe Tomiska: +304 (jako 1 tom)
Pod hasłem: 2w1

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Grand - Janusz Leon Wiśniewski



Magia przeważnie jest smutna. Inaczej nie byłaby magią. [s. 27]


Pan Janusz Leon Wiśniewski przechodzi właśnie renesans na moich półkach ;) Zapomniałam o nim na kilka lat, by teraz: skruszona i (ponownie) zupełnie zafascynowana powrócić do pasji zgłębiania jego słowa. Całkiem niedawno mogliście czytać tutaj recenzję "Śladów" - zbioru krótkich opowiadań, publikowanych kiedyś na łamach miesięcznika Pani. Nie mogę ukrywać, że jestem pod wrażeniem pióra tego autora i chłonę całą sobą jego styl upajając się  niemal każdym zdaniem... Do "Granda" mam jednak trochę zastrzeżeń. Jakich? Wiśniewski to niestety jeden z tych autorów, którzy nie ewoluują. Autorów, którzy pokazali już niemal wszystko, a teraz - po prostu na tym bazują. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, czy mam do tego jakieś obiekcje... Może to po prostu ta niebotyczna "ilość" Wiśniewskiego w moim ostatnim "czytelniczym haju"? 


Bo miłość (...) w ogóle bezwarunkowa nie bywa. Jest w niej całe mnóstwo egoizmu, głównie przez tę niedającą się opanować ochotę posiadania kogoś na własność. [s. 74]

Moje oczekiwania co do tej książki były zupełnie inne. Wyobrażałam sobie historię miłosną pełną silnych wątków psychologiczno-miłosnych pomiędzy kobietą, a mężczyzną, którzy  (być może) swoją miłość zapoczątkowali właśnie w sopockim Hotelu Grand. Liczyłam na to, że do głównej pary bohaterów dostanę kilka osób stanowiących tło, ale w gruncie rzeczy - mających niewielką siłę przebicia, w sensie, że na samym końcu Pan Janusz ze znanym nam wszystkim wdziękiem - wszystko pięknie scali, dając swoim czytelnikom, powieść godną następcy "S@motności". Powieść ściskającą za serce, pełną wzruszeń, mądrości i - co najważniejsze - intymnej prawdy. Szczerze mówiąc, darowałam sobie szczegółowe czytanie zarysu fabuły na okładce (podobnie jak i w sieci) i dałam się w pełni ponieść lekturze... Co więc otrzymałam? No niestety niekoniecznie to na co liczyłam.


Hotel to także budynek pełen obcych sobie osób, które oprócz walizek, plecaków i toreb przywiozły także swoje biografie, tak samo nieznane innym gościom jak ich nazwiska i imiona. Być może to właśnie ta tymczasowa anonimowość powoduje, że w hotelach ludzie stają się często zupełnie inni, niż są we własnych domach, mieszkaniach i biurowcach, w których pracują. Niektórzy zachowują się jak spuszczone z łańcucha psy, inni jak wypuszczeni z aresztu więźniowie, jeszcze inni jak rekruci na pierwszej przepustce po przysiędze. [s. 105]

"Grand" to opowieść, a raczej kilka opowieści przeplatających się ze sobą - ich punktem kulminacyjnym jest pewien weekend w hotelu. Przyznam, że bardzo zaskakujący jest wstęp tej książki i jej początkowe rozdziały... Zupełnie jakby autor pogrywał sobie z czytelnikiem, jakby dał mu kawałek sznurka i pokazał jak go ciągnąć - wobec czego, kolejno przekręcając karty, czytelnik staje się czynnym uczestnikiem wydarzeń. Chętnie pozwoliłam się poprowadzić przez te wszystkie pokoje, historię z nimi związaną, przez plaże i ogrody... a nawet, miałam wrażenie, jakbym czytała tomik opowiadań - łączących się ze sobą w jedną powieść.

Hotele przemieniają także w inny sposób. Kuszą, prowokują i popychają do przekraczania granic i robienia rzeczy nienormalnych. Niekoniecznie szlachetnych lub godziwych. Są to rzeczy obsesyjnie dla ludzi istotne, ale takie, na które nie pozwoliliby sobie nigdy w swoich domach ani w ich pobliżu. Ze strachu, ze wstydu, z obawy przed utratą reputacji. [s. 107]

Ta książka pozostawiła we mnie jednak pewien niedosyt. Mam kłujące poczucie przykrej niedokładności w "Grandzie", a może nawet jakiegoś pośpiechu? Szczerze mówiąc najbardziej skradł moje myśli wątek dziennikarki i księdza oraz sprzątaczki, a szczególnie moment, gdy okazało się, że jej ukochany ma żonę... - dopracowany, zakończony, pełen wysmakowanego i wytrawnego Wiśniewskiego. Pełen Janusza znanego z S@motności. Szkoda, że tak mało go tutaj... Mam wręcz wrażenie, że autor chciał zbyt wiele przekazać w tej książce. Zbyt wiele historii i przeszłości, zbyt wiele różnorakich dialektów i postaci, zbyt wiele wątków które pod koniec - zamiast zaspokoić w pełni odbiorcę - spowodowały mętlik w jego głowie i nie do końca usatysfakcjonowały. A poza tym ta miłość... taka nieczysta, zakłamana i brudna. Często niesmaczna, pozbawiona subtelności i obsceniczna. Erotyka w "Grandzie" jest niestety brutalnie odarta z piękna... pełna spermy, śliny, kału i potu - i niestety - często nie ma uzasadnienia dla fabuły. Panie Wiśniewski - cóż więc się stało? Nie oceniam tej książki źle - absolutnie! Oceniam ją dobrze. Uwielbiam tego autora i obcowanie z tą pozycją dało mi naprawdę niesamowitą przyjemność, taki trochę powrót do przeszłości ;) "Grand" jest pełny Wiśniewskiego, którego znamy, ale Wiśniewskiego w tej "średniej formie" - oczywiście da czytelnikowi emocje, wzruszenia i miłość. Miłość nietypową i bolesną, pełną żalu i złości. Da historie zwykłych ludzi i mroczne tajemnice, które każdy z nas gdzieś chowa przed światem. Jednakże, gdzieś między pomiędzy, wkrada się pewien smutek i mimo wszystko zawód... Polecam tę książkę czytelnikom, którzy poszukują w literaturze klimatu i silnych oraz trudnych emocji. "Grand" to zdecydowanie nie jest książka do czytania na szybko...

Do hotelowych pokoi i łóżek wracać nie trzeba. Można je omijać z daleka i w końcu zapomnieć. O wiele łatwiej wyrzucić z pamięci miejsca, które zaistniały dla nas tylko na kilka godzin jednej nocy. W domu - wspomnienia umierają o wiele dłużej albo pozostają na zawsze... [s. 109]


__________________________________________________________________
Janusz L. Wiśniewski, Grand, stron 320, Wydawnictwo Wielka Litera, 2014

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera

Wyzwania:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu: +2,5 cm
Klucznik: Literatura europejska
Grunt to okładka: sukienka
Pod hasłem: 2w1
Europa da się lubić
Czytamy powieści obyczajowe

wtorek, 5 sierpnia 2014

Stosik 6/2014




Stosik jaki jest i co zawiera - każdy widzi ;)

Ujęty na powyższym zdjęciu zbiór prezentuje większość moich ostatnich zdobyczy.

Tak naprawdę egzemplarzy recenzenckich jest tutaj niewiele, zaledwie kilka - reszta to moje prywatne zakupy upolowane na promocjach lub w korzystnych cenach ;)

Przepraszam za jakość zdjęcia, ale mój aparat nie chciał współpracować...

Miłego podziwiania Moi Drodzy! :)


_____


A co z powyższych byście mi podkradli? A może coś szczególnie polecacie? 

Piszcie! :)


poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Konkurs "z łososiem" | WYNIKI




WYNIKI !


Lista uczestników (ułożona w kolejności nadesłania zgłoszeń*) :
Zjadam Skarpety zgodnie z moim ogłoszeniem tutaj: KLIK otrzymała drugi los - stąd pojawi się również pod numerem ostatnim.

  1. Mz. Hyde
  2. Potwory i spółka
  3. Lustro Rzeczywistości
  4. Kyou
  5. Sandi Cullen
  6. Arleta Naramska
  7. Katarzyna K
  8. ma ra
  9. SIA
  10. Le Sherry
  11. Julia K.
  12. Paci
  13. brisinger M
  14. Magda Saska-Radwan
  15. Zjadam Skarpety
  16. Wondeland OfBook
  17. Hania P.
  18. Agnieszka P.
  19. Pola Polaczek
  20. Emis
  21. Elfik Book
  22. Amalia Grace
  23. Amanda
  24. Zjadam Skarpety


Następnie za pomocą programu na stronie Losowe.pl, który generuje szczęśliwe liczby - wygenerowałam:




Gratuluję!

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie, a do szczęśliwej duszy odezwę się mailowo :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

6 months! | Konkurs - WYNIKI




WYNIKI !


Zapraszam na wyniki konkursu ogłoszonego tutaj: Konkurs z okazji 6 miesięcy!


Otrzymałam wiele wspaniałych odpowiedzi - zarówno w komentarzach jak i poprzez maile. Odpowiedzi w formie wierszowanej, graficznej, metaforycznej, a nawet - przejmująco szczerej. Odpowiedzi w formie "dziękuję" jak i w formie "gratuluję". Często też nie były to tylko "zwykłe słowa"... Jesteście wspaniali i bardzo Was podziwiam! Nie macie pojęcia jak ogromnie ciężko było wyłonić zaledwie 2 zwycięzców spośród tych wszystkich pięknych prac, ponieważ w mojej ocenie każda odpowiedź jest wyjątkowa i każda zasługuje na nagrodę! Wobec czego postanowiłam nieco rozszerzyć grono zwycięzców ;) Chciałabym bardzo, ale to bardzo podziękować wszystkim osobom, które wzięły udział w moim półrocznicowym konkursie za to, że tak się postarały i włożyły tyle serca w swoje zgłoszenia! Czytanie ich było dla mnie czymś niezwykłym... Tym bardziej więc, było mi niezwykle trudno, podjąć decyzje dotyczące wyłonienia zwycięzców... 

Do rzeczy!


Czytając Wasze odpowiedzi (wielokrotnie) zauważyłam, że niektóre z moich recenzji pojawiały się w nich najczęściej, a były nimi recenzje, dotyczące książek: "Samolot bez niej", "Wilk z Wall Street", "Rozkosze nocy", "Pora na życie", "Pachnidło" ale jednak zdecydowanie najczęściej w Waszych odpowiedziach pojawiał się "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" i "Baśniarz". Bardzo się cieszę i przyznam się publicznie, że sama także posiadam swoje ulubione recenzje, i że również w ich gronie znajdują się te, które wymienialiście ;) W Samolocie, Pachnidle, Rozkoszach i Porze na życie - uwielbiam zarys fabuły, z naciskiem na ten stworzony dla Pachnidła - to takie moje prywatne mistrzostwo świata ;) Rozkosze nocy i Baśniarza lubię za tę soczystą ironię, a Wilka z Wall Street za całokształt - jest konkretny, spójny i pełen charakteru, czyli taki, jaki naprawdę jest ;)


A teraz: 
ogłoszenie zwycięzców


Zaczęłam od losowania:

Tak prezentują się wszystkie losy:






A szczęśliwcem wyłonionym w drodze losowania jest:







Na podstawie przesłanych prac wybrałam następujące osoby:
(kolejność przypadkowa)


DeVi102 - Twoje zgłoszenie wzruszyło mnie do głębi... Dziękuję za wszystkie słowa, które w nim zawarłaś.

Miss Whisper – Twoja odpowiedź niezmiernie mnie ujęła, nie tylko formą, ale przede wszystkim słowami i tym, że zwróciłaś uwagę na najważniejsze według mnie kwestie, a "opisy okładkowe" i "proces odnajdywania drugiego dna" tylko dodały całej treści animuszu :) 

Dominika Królak - ujął mnie Twój sposób odpowiedzi i odniesienie się nie tylko do recenzji, ale również do "ogólnego wrażenia", "estetyki" i jak to ujęłaś "przerywników" (cieszę się, że to zauważyłaś) 

Amanda - zawarłaś w swojej odpowiedzi słowa, które podziałały jak magnes ;) Twoja kwintesencja esencji zawiera dokładnie to, do tego dążę w swoich recenzjach :) 

Dominika Bruzda - ujęłaś mnie ogromem emocji i bliskością jaką poczułam czytając Twoje słowa... a dodatkowo, jako jedyna, odniosłaś się do książki, do której mam wielki sentyment.



Nagrody dla zwycięzców dobrałam na podstawie zgłoszonych preferencji i wyślę je w formie niespodzianki :)
Skontaktuję się z Wami mailowo - n
a adresy pocztowe oczekuję 3 dni od daty ogłoszenia wyników.

Gratuluję !


Chciałabym także wyróżnić Stellę Agę, Natalię_Lenę, Zjadam Skarpety i Claudię Ann - dla dziewczyn mam dodatkowy los w moim drugim konkursie, gdzie do wygrania jest "Łosoś norwesko-chiński" o ile tylko zechcą wziąć w nim udział ;) 


Jeszcze raz dziękuję wszystkim za udział w konkursie i cieszę się, że ze mną jesteście :) 

sobota, 2 sierpnia 2014

Czytam Opasłe Tomiska - podsumowanie lipca


Witajcie moi drodzy!

Zapraszam na podsumowanie miesiąca lipca w wyzwaniu Czytam Opasłe Tomiska. 
Wakacyjny i zarazem urlopowy czas wyraźnie wpłynął na ilość przeczytanych książek z czego się bardzo cieszę - w lipcu przeczytaliśmy o prawie 20 000 stron więcej niż w czerwcu!
Powitajmy też nowe osoby w gronie uczestników wyzwania: 
Alex x, i am a reptile, Inna Niezwykła, Katee, Klau Dia, Kocia Biblioteka, Natt-chan, zaczytanamarta
i życzmy im świetnej zabawy i samych przyjemnych chwil w pokonywaniu stron ;)
A teraz przejdźmy do statystyk:


Lipiec:
W wyzwaniu uczestniczy: 98 osób 
Opasłe Tomiska zgłosiło: 51 uczestników
Stron przeczytano: 84 287


Klasyfikacja według przeczytanych stron za lipiec:
suma przeczytanych stron (liczba zgłoszonych książek)


  1. joly_fh 5467 (10 książek)
  2. Gosia B 4418 (9 książek)
  3. kwiatusia 3992 (8 książek)
  4. Plichcia 3516 (9 książek)
  5. Marre S 3427 (6 książek)
  6. Aga Bur 3421 (9 książek)
  7. Wiki 3198 (8 książek)
  8. sygino9 2992 (7 książek)
  9. Natalie Rosa 2844 (6 książek)
  10. Alex Moriarty /profil LC/ 2763 (6 książek)
  11. Kassandra 2380 (5 książek)
  12. ami. 2296 (5 książek)
  13. Marianna K 2270 (5 książek)
  14. Lina 2032 (4 książki)
  15. monweg 1892 (3 książki)
  16. Sylwuch 1884 (5 książek)
  17. Kasia Roszczenko 1833 (4 książki)
  18. Tea 1772 (4 książki)
  19. Hania P. 1657 (4 książki)
  20. tanayahczyta 1584 (3 książki)
  21. The Blooombel 1539 (3 książki)
  22. Kocia Biblioteka 1496 (3 książki)
  23. Lustro Rzeczywistości 1468 (4 książki)
  24. Doomisia 1457 (3 książki)
  25. martucha180 1449 (3 książki)
  26. Stella Aga 1376 (3 książki)
  27. MintSky 1344 (3 książki)
  28. Iwona S. 1170 (3 książki)
  29. Nessie 1170 (3 książki)
  30. Beti G. 1152 (2 książki)
  31. Inna Niezwykła 1137 (3 książki)
  32. Magda 1088 (2 książki)
  33. Potwory i spółka 1028 (2 książki)
  34. Sylwek 968 (2 książki)
  35. Marjory 955 (2 książki)
  36. Agnieszka Perzka 920 (2 książki)
  37. Olcia 900 (2 książki)
  38. ejotek 896 (2 książki)
  39. Asia Podobinska 768 (1 książka)
  40. Anna P. 649 (1 książka)
  41. Straw Cherry 593 (1 książka)
  42. kajmaniaczka 584 (1 książka)
  43. Edyta 544 (1 książka)
  44. Kaś 516 (1 książka)
  45. siętylkowydaje 477 (1 książka)
  46. Natt-chan 440 (1 książka)
  47. Gosia J 400 (1 książka)
  48. zaczytanamarta 400 (1 książka)
  49. Małgorzata Zaczytana 394 (1 książka)
  50. Klau Dia 378 (1 książka)
  51. vicky222 282 (1 książka)

Gratuluję Wszystkim !





Uczestnicy od których nie otrzymałam zgłoszeń Opasłych Tomisk za lipiec:
ogłoszenia:
  1. Jeżeli ktoś nie zgadza się ze swoim wynikiem - proszę pisać.
  2. Jeżeli ktoś zapomniał dosłać linki, to poproszę o komentarz i uzupełnienie - dorzucę je do podsumowania.
  3. Zgłoszenia za sierpień proszę zostawiać w komentarzach pod postem głównym - tutaj

Bardzo proszę nie zostawiać zgłoszeń pod postami podsumowującymi! 
Takie zgłoszenia NIE będą zaliczane.


***
Oczywiście do wyzwania można cały czas dołączyć :)
Lista uczestników i regulamin - dostępne są tutaj



I przypominam o trwającym do jutra łososiowym konkursie :) - szczegóły tutaj
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...