sobota, 17 stycznia 2015

"Pierwsza na liście" Magdalena Witkiewicz




Czy najbliższej przyjaciółce potrafiłabyś wybaczyć wszystko?
Mimo tego, że zabrała Tobie to, co kochałaś najbardziej?
A gdyby jej wybór okazał się błędem?

Ina zaczęła nowe życie. Nie spodziewała się, że przeszłość zapuka do jej drzwi w najmniej oczekiwanym momencie.

Patrycja w każdej chwili mogła wszystko stracić. Los postawił przed nią najtrudniejsze z zadań. Jak w ciągu kilku tygodni nauczyć ukochane córki jak żyć?

Karola musiała wziąć sprawy w swoje ręce. Wyruszyła w podróż aby odnaleźć PIERWSZĄ NA LIŚCIE. Odnalazła. Ale wraz z nią wróciły bolesne wspomnienia...


- Dlaczego ja? (...)
- Dlaczego? Bo byłaś pierwsza na liście.
[s. 8, prolog]



Magdalena Witkiewicz z iście mistrzowską precyzją nakreśliła pełną ciepła i mądrości, ale też chwilami dość gorzką książkę o niezagojonych ranach i dawnych zdradach, o ciężarze upływającego czasu i nieśmiertelnej, prawdziwej przyjaźni, która jest w stanie powrócić krusząc góry i sprawić, że niemożliwe staje się możliwe.

Autorka ma niesamowitą zdolność do pisania jednym tchem - otwierasz jej książkę i po chwili orientujesz się, że jesteś na 100 stronie. Niezwykle płynnie mówi o tym, jak wyswobodzić się z lęków i narzuconych sobie ograniczeń, o nieuchronności straty tak ogromnej, że odechciewa się żyć. Ta powieść to swoisty apel budzący do życia i skłaniający do refleksji nad wartością istnienia i znaczeniem wartości życia. O odpowiedzialności za siebie i za innych.

Pani Magdalena swoją prozą potrafi wzniecić światełko nadziei - poza ujmującym warsztatem pisarskim - ta niesamowita powieść niesie w sobie piękne przesłanie, skłaniające do refleksji nad naszym życiem. Nad tym, czy przeżywamy dany nam czas we właściwy sposób i czy nie czujemy, że coś bezpowrotnie tracimy. Konfrontuje nas z naszymi głęboko skrywanymi lękami i obawami, które od dawna czekają na rozliczenie. Podświadomie każe się rozliczyć z negatywnymi emocjami i pielęgnowanymi konfliktami, które już dawno powinny były zostać zażegnane. "Pierwsza na liście" to nie tylko opowieść o tym, co się może stać gdy zaczynamy palić za sobą mosty, ale też swoista wskazówka na temat możliwości ratowania czyjegoś życia - przybliża informacje na temat bycia dawcą szpiku, w dosłowny sposób ukazując przy tym nadzieję oczekujących i wahania dawców. 

Ta powieść to też w dziwny sposób realna historia. Poruszająca opowieść o tym, co się może stać, gdy pojawia się choroba, i gdy o życiu decydują tygodnie, później dni i godziny. O wsparciu i o wytrwałości, o chorobie i o walce. O żywych emocjach, autentycznych problemach i tym co najważniejsze - otwartości na kogoś. To ciepła opowieść o życiu, która wzrusza i porusza serca. To bezmiar ludzkich radości i lęków zamkniętych w rozdziałach książki. To opowieść prawdziwa, wiarygodna i niemal namacalna. Opowieść, w której najważniejsze są stosunki międzyludzkie. Lojalność, tolerancja i życzliwość. Miłość i przyjaźń. A przede wszystkim bycie "dla kogoś". Autorka udowadnia, że naprawdę warto przystanąć na chwilę i dostrzec wartości, o których istnieniu powoli zapominamy. Bardzo gorąco polecam lekturę tej książki - wszystkim, bez wyjątku.




_____________________________________________________________________________
Magdalena Witkiewicz, Pierwsza na liście, stron , Wydawnictwo Filia, 2015

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia

28 komentarzy:

  1. Gratuluję autografu! Książkę chętnie przeczytam, ale w późniejszym terminie, jak o niej wszyscy zapomną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie:) Nie lubię czytać książki w momencie, gdy jest o niej tak głośno.

      Usuń
  2. A ja w porównaniu do koleżanek wyżej, lubię wiedzieć o co tyle szumu, dlatego planuję w najbliższym czasie kupno tej książki. Mam nadzieję, że nie zawiodę się na lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam taką śliczną z dedykacją :) Gratuluję i Tobie!
    Książka jest świetna, genialna i boska! Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno będę chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem,że powinnam przeczytać .Za jakiś czas to zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej mam ochotę sięgać po taką literaturę, widzę, że powoli zmienia się mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to najlepsza powieść w dorobku autorki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na ten tytuł od kiedy tylko pojawił się w zapowiedziach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i mam podobne odczucia co do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tę książkę w planach.
    Tyle nasłuchałam się o tej książce, że mam duże wymagania. Obym się nie zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością sięgnę po książkę, kiedy opadnie cały ten szał na nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już się nie mogę doczekać, kiedy i ja ją przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o autorce i mam ją w planach ;) Chyba tylko pozytywne recenzje tej książki czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Powtórzę się po raz kolejny, mam ogromną ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszyscy zachwalają tą książkę, ale ja raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialna książka. Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami musiałam od razu po nią sięgnąć i pochłonęłam ją w jedną noc, gdyż tak jak napisałaś nawet nie wiadomo kiedy kolejne strony są już za nami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam tyle opinii, że powinnam bez obaw po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejna bardzo pozytywna recenzja tej książki. Nawet jeżeli nie lubię sięgać po ten gatunek, to dzięki Tobie zrobię wyjątek i zapoznam się z powieścią pani Magdy Witkiewicz. Ot, co! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnie dni są spod znaku tej książki - dosłownie! Co blog, to recenzja. Przeczytałam tylko tę Twoją i wiem, że książka i mnie powinna się spodobać. Na pewno sięgnę po nią przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę Witkiewicz - Szkoła żon. Muszę przyznać, że mi się podobała na tyle, iż mam ochotę na więcej książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam same pozytywne opinie na temat tej książki a zważywszy, że to książka polskiej autorki to MUSZĘ ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już trochę słyszałam o tej książce, ale jakoś chyba to nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta powieść otacza mnie zewsząd i każdy pochlebnie się o niej wypowiada. Może i ja w końcu wpiszę się na listę :)).

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam książkę od dawna w planach :)
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie ta książka jest na liście.
    Piękna dedykacja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. wiem już, że po prostu muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mogę się doczekać!!! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...