poniedziałek, 5 stycznia 2015

"Splątany warkocz Bereniki" Anna Gruszka



Kocham Cię bardzo. 
Przygodny seks to tylko seks, bez żadnych uczuć i nie wiążę z nim żadnych planów.


Wreszcie! 5 listopada w pierwszej odsłonie mojej "Zachęcajki" pisałam Wam o "Splątanym warkoczu Bereniki" (link tutaj). Byłam bardzo zaintrygowana tą książką, nie tylko poprzez jej fenomenalną okładkę, która oczywiście z miejsca stała się moim Okładkowe Love, ale także przez jej treść i szumne obietnice fabuły. Niestety trochę się zawiodłam, a lektura tej książki skończyła się na tym, że gdzieś w połowie odłożyłam ją na korzyść innej i zupełnie nie potrafiłam wrócić. Tak więc, Berenika przeleżała na mojej komodzie grubo ponad miesiąc, zanim zauroczona "Kusicielem" (o którym napiszę Wam niedługo) złapałam wenę na czytanie erotyków i postanowiłam kontynuować jej lekturę. Tym razem poszło  już lepiej i w kilka godzin uporałam się z całą treścią - ale, ale - gdzieś jednak jakiś niesmak pozostał.

"Splątany warkocz Bereniki" to historia miłości Niki i Piotra. Oboje na szczycie swojej kariery zawodowej, zupełnie nie potrafią zadbać o życie prywatne. Ale pragnienie prawdziwego uczucia tak pieczołowicie skrywane za zasłoną pracoholizmu, imprezowania, szybkiego seksu i przypadkowych relacji musi w końcu zostać zaspokojone. Gdy więc wreszcie coś pęka i wydaje się, że perspektywa "żyli długo i szczęśliwie" ma sens - półtoraroczny kontrakt Piotra w Australii kładzie się cieniem na startujący związek. Berenika zostaje sama w nowym mieszkaniu ukochanego i żyje tęsknotą. Kocha i próbuje przeczekać, ale samotne miesiące tylko dodatkowo nakręcają jej brak rozsądku i rozchwianie emocjonalne, przez co czeka wyjątkowo niekonsekwentnie...

Anna Gruszka debiutuje tą książką na polskim rynku literackim i jak na debiut muszę przyznać, że jest całkiem nieźle. W moim odczuciu książka absolutnie nie jest kolejną kopią "Pięćdziesięciu twarzy Greya", ale czy rzeczywiście jest jedną z najgorętszych polskich powieści ostatnich lat? Polemizowałabym. 

Historia Bereniki ma w sobie wiele nieścisłości i niedociągnięć. Przede wszystkim irytowało mnie zachowanie głównej bohaterki, jej charakter i niespójność. Swoją postawą wielokrotnie doprowadzała mnie do szału. Nieustannie balansowała na granicy moralności i wybierała zagrania "nie fair", z których bardzo szybko sama potrafiła się rozgrzeszyć. Kiedy więc tylko nadarzała jej się okazja do zbliżenia - korzystała z niej bez oporów - oczywiście wciąż zapewniając jak bardzo kocha Piotra i za nim tęskni. Mimo moich wielkich chęci nie mogłam się z tym oswoić. Dziwiłam się też, że przez te półtora roku Nika z Piotrem nie rozmawiali nawet raz przez telefon. Spotkania na skype też mieli rzadkie. 

Oczywiście jak na erotyk przystało - w treści jest wiele opisów seksu, często przypadkowego, pozbawionego uczuć i polegającego głównie na rozładowaniu emocji. Jednak nie doszukałam się tutaj żadnej esencji, wyrazistości czy porywu - wprost przeciwnie - niektóre sceny erotyczne mocno mnie drażniły, zostały zaniedbane i niedoszlifowane. Owszem jest spontanicznie, mocno i życiowo, ale nie ekscytująco. Oczekiwałam czegoś więcej. Niemniej poza scenami erotycznymi pojawia się tutaj dość ciekawa historia o pozornie "niemożliwej" miłości. Wyraźna i wiarygodna jest też przemiana Bereniki, która po pewnym czasie uspokaja się i wsłuchuje w swój wewnętrzny głos. Zaczyna nawet rozumieć to, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze. To co jeszcze uważałabym za pozytywny aspekt tej książki to ciekawa i często zabawna paleta bohaterów drugoplanowych, która niestety ponownie na wskroś została przesiąknięta popędem seksualnym. 

Podsumowując, książkę czytało mi się dobrze, jednak nie porwała mnie tak jak tego oczekiwałamOwszem była to opowieść rozpięta na szerokiej palecie emocji, trochę jednak schematyczna, trochę wyidealizowana (wygląd postaci), ale przepełniona tęsknotą, bolesną samotnością i desperackim pragnieniem bycia z kimś. Swobodnie okraszona mnóstwem scen erotycznych - bynajmniej nie perwersyjnych. Lecz mimo wszystko, wciąż miałam cichą nadzieję na coś bardziej skomplikowanego, na więcej dylematów natury moralnej i na więcej erotycznej ekspresji. Odważna opowieść dla odważnych kobiet? Niekoniecznie. Poza tym, jeżeli ktoś docenia poprawną polszczyznę i stylistykę - lektura tej książki może sprawić trudności, a nawet wprawić w zdumienie.

_________________________________________________________________________________
Anna Gruszka, Splątany warkocz Bereniki, stron 600, Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2014

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc

65 komentarzy:

  1. Mnie też strasznie kusi, okładka fenomenalna i teraz nie wiem co o niej myśleć. Przeczytam, żeby wyrobić sobie własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytaj, ciekawa jestem jakie będziesz miała zdanie :)

      Usuń
  2. Nie wiem co myśleć, zaufana znajoma stwierdziła, że książka jest bardzo słaba, nie warta tylu zachwytów jeszcze przed premierą, w dodatku jej objętość nie napawa optymizmem, ale ... może z czystej ciekawości sięgnę w wolnej chwili :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba wreszcie zaczyna mnie ta książka fascynować, bo na początku mówiłam stanowcze nie. Może jednak sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fascynować, po mojej recenzji? naprawdę?

      Usuń
  4. Nie lubię erotyków... a jak jest jeszcze niedopracowany, to ja podziękuję całkiem ;) Poza tym okładka przypomina mi jedną z okładek ksiązek autorstwa Anny Rice: "Przebudzenie Śpiącej Królewny"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie podobna okładka, zauważyłam, że Papierowy Księżyc często się na czymś wzoruje, ale i tak stwierdzam, że Berenika jest ładniejsza :)

      Usuń
  5. Planuję sięgnąć po tę książkę. Mimo że zbiera dość różne opinie to liczę, że spodoba mi się chociaż trochę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że się spodoba :) generalnie nie była zła, jak na debiut ;)

      Usuń
  6. 600 stron? Widzę, że książka ma dość pokaźne rozmiary. Nie mniej jednak, chciałabym ją w dalszym ciągu przeczytać, mimo dość niewysokiej oceny.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie właśnie porwała, i bardzo miło mi się ją czytało ;) Ale każdy lubi coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam Twoją recenzję, bardzo entuzjastyczna :)
      może i mnie by tak porwała, gdybym czytała np. w inny dzień? ;)

      Usuń
  8. Jakoś nie mam na nią ochoty po kilku średnich recenzjach, ale może jeszcze zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisałaś bardzo taktowną recenzję ;) Mam tę książkę i wkrótce poczytam, na erotyki trzeba mieć dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taktowną? ;)
      wydawało mi się, że jest stricte negatywna ;) jednak swoje recenzje się inaczej odbiera :)

      Usuń
    2. po prostu powiedziałaś prawdę tak, by nie urazić nikogo ;) wielkie brawa, niewiele osób tak potrafi ;)

      Usuń
  10. Widziałam dużo pozytywnych recenzji tej książki, ale mnie ona nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka raczej nie jest dla mnie, choć może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie nie jest zła, ale najlepsza też nie ;)

      Usuń
  12. No masz - a ja p okładce bym obstawiała, że to jakieś gotyckie klimaty, nie wiem dlaczego właściwie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo okładka jest fenomenalna! i już :D

      Usuń
  13. Miałam ogromną ochotę na tę książkę, ale powoli moja ekscytacja słabnie. Pewnie w końcu ten tytuł do mnie trafi, ale już wiem, że mam się nie nastawiać na coś wyjątkowego. Ech, ta reklama ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie nastawiaj się, może akurat Cię mile zaskoczy? ;)

      Usuń
  14. Nie przepadam za erotykami, więc tę książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tylko zobaczyłam tę okładkę, zakochałam się w niej. Teraz na pewno jej nie kupię. Poczekam może kiedyś wpadnie mi w łapki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładka kuuusi :) mnie też by skusiła, a łącznie z tym okładkowym opisem - uległabym i kupiła, jestem tego pewna!

      Usuń
  16. Za erotykami raczej nie przepadam, a poza tym, gdybym weszła z tą książką do szkoły...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dałabyś ludziom temat do rozmów ;)

      Usuń
  17. Gdy tylko zobaczyłam książkę, uprzedziłam się do niej.Bez powodu. To mi chyba nie minie, nie uważam ją za wartą uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama już nie wiem, co myśleć o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest taka średnia, na LC dałam jej 5/10 ;)

      Usuń
  19. Ostatnio (W sumie po "50 twarzach..") zauważyłam bardzo duży wysyp erotyków, na fali. Niestety (albo stety) nie przepadam za erotykami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam, że ponoć Berenika była pisana zanim Grey wskoczył na falę, ale kto wie czy to była prawda ;)

      Usuń
  20. Kompletnie nie moja tematyka, tym razem podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja tak mialam z Blond Gejsza - znasz? :) Myslalam ze to bedzie cos wiecej, a tam w kolko erotyzm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie znam Blond Gejszy, ale mam inne gejsze na półce i domyślam się, że też wokół tego tematu się kręcą ;)

      Usuń
  22. Mi się ona zupełnie nie podobała, dałam jej 4/10 za poczucie humoru, postacie drugoplanowe (lokatorzy Niki), pomysł, który był dobry, ale spartaczony i... już nie pamiętam, co jeszcze było ok. Zachowanie Niki doprowadzało mnie do szewskiej pasji, a sceny sexu były jakby w rui. A przecież tak fajnie można opisać sceny perwersyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, to ja dałam notę więcej: 5/10 :) a szkoda, bo opis zapowiadał coś naprawdę fajnego

      Usuń
  23. Jak widać zgadzamy się - nie tak dobra, jaka miała być, ale w gruncie rzeczy to nie gniot :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba jednak po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem pewna, czy chce przeczytać tę książkę. Zastanowię się jeszcze, ale jakby co to nie będę za dużo oczekiwać od tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  26. W stu procentach się z Tobą zgadzam. Też niby czytało mi się tę książkę całkiem znośnie, ale do zachwytu nad ta lekturą jest mi daleko. Liczyłam na więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak :)
      czytałam Twoją recenzję i w pełni się z nią zgadzam.

      Usuń
  27. Berenika wydaje się taką trzpiotką, mogłaby mnie denerwować swoim zachowaniem. Grunt, że dobrnęłaś do końca:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Okładka jest rzeczywiście świetna. Odważna a zarazem magiczna. Ale po lekturze twojej recenzji sama nie wiem co począć z książką. Widać, że autorka miała pomysł i aspiracje na coś naprawdę na wysokim poziomie, a jednak jak widać, nie do końca jej wyszło. Chyba na razie się wstrzymam bo i tak narobiłam sobie masy zaległości w czytaniu już zakupionych pozycji. A i tak kupuję je wręcz nałogowo :-P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka to najlepsze co w tej książce można znaleźć :P
      też kupuję nałogowo!

      Usuń
  29. Twoja recenzja nie jest pierwszą, która nieco negatywnie mówi o książce, dlatego muszę przyznać, że coraz mniej mi się chce po tę powieść sięgać. Na początku byłam bardzo pozytywnie do niej nastawiona, a teraz... Teraz jakoś mi to przechodzi i raczej na razie nie ma mowy, bym zainwestowała w ten tytuł. Może kiedyś, kiedy znajdę jakąś dobrą okazję...
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odradzałabym, ale zrobisz jak uważasz ;)

      Usuń
  30. Książka raczej nie dla mnie, choć wiem komu mógłbym ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Raczej nie dla mnie. A okładka jakoś szczególnie mnie nie przyciąga. Szczerze mówiąc, to nawet mi się nie podoba, ale o gustach się nie dyskutuje :)
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie, dlatego np. w Okładkowe Love nie dyskutujemy, a akceptujemy, po prostu ;)

      Usuń
  32. Nie czytam współczesnych erotyków. Mało kto potrafi teraz realistycznie pisać o seksie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że już wiem kto potrafi, ale o tym na blogu już niedługo ;) nic nie zdradzę na razie!

      Usuń
  33. Zamiast tej propozycji z fatalną okładką, na szczęście to moja opinia, proponuję książkę "Sensei i miłość". Niestety nie poczytacie tam wyuzdaniem seksie, ale poznacie wyjątkową historię o miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę uważasz, że okładka jest fatalna? no wiesz! nie chcę się kłócić ;)
      a tę drugą książkę sprawdzę :)

      Usuń
    2. Ami, ja też; )Udowodnij, co w tej okładce jest fenomenalnego?

      Usuń
  34. Oj, oj, oj! Książka nie dla mnie. Jak to dobrze, że ludzie czytają, dzięki temu reszta wie czego unikać :D

    OdpowiedzUsuń
  35. mnie zraził do niej język - dla mnie zbyt wybujały i czasem mało logiczny. Książka leży na mojej półce i mam nadzieje do niej wrócić i sprawdzić jak na nią zareaguję w innym czasie!

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba się w końcu wezmę za tę książkę, muszę ją przeczytać żeby się przekonać co z nią jest, że jedni ją lubią a drudzy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z początku miałam nadzieję, że będzie to świetna książka, teraz już nie jestem do niej tak bardzo przekonana...

    OdpowiedzUsuń
  38. Po erotyki nie sięgałam, ale w tym roku postanowiłam sobie, że co nieco poczytam z tego gatunku. Zapewne nie będzie to "Splątany warkocz Bereniki", chociaż okładka jest baardzo magiczna :)

    OdpowiedzUsuń
  39. To chyba najbardziej pozytywna recenzja tej książki, jaką do tek pory czytałam :D
    Ale na ten moment nawet jej okładka nie jest w stanie mnie przekonać do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...