sobota, 31 stycznia 2015

"Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman


Jeśli zostaniesz zrobię dla ciebie wszystko... 
Jeżeli każesz odejść, odejdę...
(...)
Pozwolę ci odejść. Jeśli zostaniesz.


"Zostań, jeśli kochasz" opowiada o nastoletniej Mii, która przeżywa tragiczny wypadek, gdzie ginie cała jej najbliższa rodzina. Ona sama zaś, pogrążona w śpiączce i zawieszona gdzieś na granicy życia i śmierci, musi podjąć decyzję, czy zostać wśród żywych i żyć dalej, czy odejść wraz ze swoją rodziną... 

Jeżeli chodzi o książkę, to czyta się ją całkiem przyjemnie. Zasługująca na uznanie fabuła oparta na naprawdę ciekawym i świeżym pomyśle jest skonstruowana dosyć spójnie - sceny ze szpitala przeplatane fragmentami retrospekcji dają obraz życia Mii i jej utraconych marzeń. Brak tutaj jakichkolwiek zbędnych opisów, czy flegmatycznych rozterek typowej nastolatki. Akcja także toczy się szybko. Jednakże na tym doskonałym obrazku mocno raził mnie brak jakiejkolwiek skazy - idealne życie, idealne dzieci, idealna miłość i doskonali rodzice to jednak trochę zbyt wiele piękna, które potrafię strawić. Owszem, mocną stroną tej powieści były osobowości rodziców Mii, które naprawdę skradły mi serce, ale mimo wszystko nie potrafię zdzierżyć, że opowieść o stracie rodziny, tragicznym wypadku i radzeniu sobie z nową rzeczywistością może być tak wyidealizowana i naciągana.

"Zostań, jeśli kochasz" czytało mi się dobrze, ale bez głębszej refleksji i zadumy, której moim zdaniem wymagałaby poruszona tutaj tematyka. Ta książka, to taka mało wymagająca i łzawa powieść, pełna uczuć i życiowych decyzji właściwych dla wieku dorastania i to właśnie nastolatkom będę ją polecać. Napisana lekkim i zrozumiałym językiem nie sprawia trudności w odczytaniu zawartego w niej przesłania o wartości rodziny i potrzebie miłości, jednak nie rozumiem zachwytu nad tą pozycją. Ot średnia, i tyle.


_______________________________________________________________________________
Zostań, jeśli kochasz, stron 248, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2014

50 komentarzy:

  1. Czasami potrzebuję takich książek dla relaksu, więc jak będę w luźnym nastroju to pewnie kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze czasem przeczytać jaką książkę. Trochę dla oderwania od czegoś trudniejszego i bardziej zajmującego.
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle osób już czytało tę książkę, a ja dalej tego nie zrobiłam. Ale jakoś specjalnie mnie do niej nie ciągnie. Jak nadarzy się okazja to może przeczytam. ;)
    http://kulturaczytania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie książka w ogóle się nie podobała. Nie mogłam polubić głównej bohaterki i ogólnie coś mi brakowało. Zawiodłam się na niej.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też w niej czegoś brakowało... jakby za mało było tego wszystkiego, za mało, za szybko, za bardzo po łepkach.

      Usuń
  5. ojejciu kolejne wyidealizowane cos? szkoda szkoda lubie te "skazy" wtedy jest inaczej, ciekawiej nutka rzeczywistosci ;) Ale cos mi sie zdaje ze jak ja kiedys dorwe to przeczytam z przyjemnoscia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć drugi tom jest dużo lepszy, niebawem to sprawdzę :)

      Usuń
    2. hihi czyli czekam :D ja tam sobie powolutku czytam i sie relaksuje ;) ale na drugi tom tez tu wpadne :3

      Usuń
  6. Książka jest okej, do wybitnych nie należy, ale miło się ją czyta w zimowy wieczór z kubkiem herbaty w ręce
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę przeczytałam tydzień temu i ogromnego wrażenia na mnie nie wywarła. Zresztą łez nie było również. Bardzo cieszyłam się, że nie było dużej ilości rozterek głównej bohaterki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na zwykł przyjemną lekturę wydaje się całkowicie znośna, muszę ją zdobyć w najbliższym czasie

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja się nie zgodzę . Może jestem przewrażliwiona na punkcie takich tematów z powodu przeszłości , ale jestem pewna ,że każdy kto kogoś ważnego stracił , będzie odczuwał nostalgię oraz zostanie zmuszony do pewnych refleksji podczas czytania . Może nie każdemu spodoba się ta książka pod tym względem , ale z pewnością dotrze do właśnie takich osób . Ale to dobrze . Ten , kto będzie chciał to pokocha tę książkę , a inni zwyczajnie odetchną przy czymś "lżejszym" .Tak więc większość dostrzeże pozytywne aspekty tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z kolei nie zgodzę się z Tobą, sama należę do takich osób, o których wspomniałaś i na mnie ta książka nie zrobiła wrażenia żadnego pod tym względem, wręcz kilka razy mnie zdenerwowała i generalnie przeleciałam ją wzrokowo. nie tego oczekiwałam. nie dała mi ani wsparcia, ani otuchy.

      Usuń
  10. Jeszcze nie czytałam, ale nie mówię jej nie. Jak na razie specjalnie mnie do mnie nie ciągnie, ale leży na półce u mojej siostry, wiec może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam na półce, ale jeszcze nie czytałam, więc jestem ciekawa czy będę miała podobną opinię;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam zapisany ten tytuł. Nie mam w ogóle zdania, bo nic tej autorki jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem ona dopiero wchodzi do Polski, Nasza Księgarnia będzie po kolei wydawała jej książki :)

      Usuń
  13. Już tyle recenzji czytałam na temat tej książki, że wbiła mi się w głowę i chyba muszę ją zdobyć, choć obawiam się, że zaskoczeniem dla mnie nie będzie, bo, głupia, oglądnęłam film...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam tak samo, wszyscy wokół ją czytali, film w kinach a ja nie wiem o co chodzi, kupiłam na promocji i... i cieszę się, że kupiłam ją na promocji :) to by było na tyle.

      Usuń
  14. Mnie się akurat podobała ta powieść, jednak są gusta i guściki.

    Bardzo dobra recenzja xx
    http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście :) ja jednak wolę bardziej wymagające i bardziej maltretujące wewnętrznie książki, zwłaszcza jeżeli chodzi o temat straty, żałoby i śmierci. ta książka była jedynie miłą odskocznią przy popołudniowej filiżance kawy i generalnie smak tej kawy pamiętam bardziej wyraziście niż wnętrze książki...

      Usuń
  15. Czyli, jak rozumiem jest to coś, co ja określam jako literaturę podróżną - pozawala zabić czas i nie wymaga specjalnego wysiłku intelektualnego.
    Takie książki też są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, ujęłaś to idealnie ;)
      owszem, czasami są potrzebne.

      Usuń
  16. Mimo wszystko, mam ochotę spróbować. Nie wiem, kiedy i od kogo ją pożyczę, ale to już inna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasem fajnie przeczytać coś lekkiego

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka mi się naprawdę podobała, ale raczej nie będę czytać kontynuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja przeczytam, dostałam do recenzji... no i jestem ciekawa co z tego wyniknie ;)
      tak czy inaczej, o wiele bardziej czekam na kolejne książki tej autorki, czyli "Ten jeden dzień" i "Ten jeden rok"

      Usuń
  19. Książka była całkiem całkiem, ale też jak to ujęłaś: bez głębszej refleksji i zadumy. Mi brakowało w niej rzeczywistych uczuć i porządnego wstępu (akcja jak dla mnie za szybko się rozpoczęła). Ale i tak sięgnę po kontynuację, chociażby po to by się dowiedzieć co jeszcze autorka potrafi wycisnąć z tej historii :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie. idealnie się rozumiemy! za szybko, za łatwo i zbyt pobieżnie, takie to wszystko... za lekkie?
      też sięgnę po kontynuację ;)

      Usuń
  20. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję - przynajmniej nie będę nastawiała się na arcydzieło, sięgając po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje mi się, że jestem za stara na tę książkę. Może kilka lat temu chętnie bym ją przeczytała, ale teraz już nie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twoja recenzja jest tak obszerna, jak sama książka ;) Ja tam nastawiam się właśnie na łzawą historię, pod tym względem się raczej nie rozczaruję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam się tutaj nad czym rozpławiać ani rozwodzić ;) ta książka to takie solidne 5/10 jak dla mnie, ale Tobie się pewnie spodoba

      Usuń
    2. nie rozpławiać tylko rozpływać :)

      Usuń
  23. Na mnie książka nie zrobiła jakiegoś wielkiego wrażenia, ale muszę uczciwie przyznać, że była naprawdę niezła:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tytuły są ładne...ale chyba się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Książka mi się podobała - tak jak i druga część ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czeka już na mojej półce. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam i przypadła mi do gustu. Drugi tom również za mną i jak dla mnie był nawet odrobinę lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałaś wrażenie, że to jest wyidealizowane? :o Ja nie. Naprawdę, naprawdę nie. Wręcz przeciwnie, życie Mii wydawało mi się bardzo, bardzo znajome, może dlatego inaczej przeżyłam wszystko co tam się działo. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi książka bardzo się podobała :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzisiaj ją skończyłam i zgadzam się w 100% z Twoją recenzją! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie strasznie wynudziła ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie tak myślałam, że jest średnia i dlatego póki co po nią nie sięgnęłam. ;) Wydaje mi się, że opisana tu historia lepiej nadaje się do filmu niż tekstu pisanego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam tę książkę w planach, jednak po przeczytaniu opisu i zadumie przy tak skromnej wielkości zastanawiam się, czy warto po nią sięgać.

    OdpowiedzUsuń
  34. To idealna książka na tak zwane odmóżdżenie. Ja zwróciłam uwagę na rolę muzyki w niej, bo to naprawdę zostało fajnie skomponowane. Dużo gorsza jest druga część "Wróć jesli pamiętasz". Widać, że pisana bardziej z przymusu i chęci zarobku. Ani książka, ani film nie zostają na długo w pamięci, ale "Zostań, jeśli kochasz" to dobry przerywnik między ciężkimi tomiskami ;)
    PS: Jestem pod wrażeniem liczby Twoich recenzji! Gratuluje. Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam prowadzić bloga ;)
    http://literalna-czytaczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Pamiętam, że kiedy czytałam tę ksiażkę, miałam łzy w oczach, więc nie do końca zgadzam się z Twoją opinią :) Ale może odbiór tej książki zależy od stanu emocjonalnego czytelnika?
    Natomiast drugą część uważam za zło wcielone :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zazwyczaj nie czytam recenzji książki przed jej przeczytaniem. Zazwyczaj też nie oglądam ekranizacji książki przed jej przeczytaniem. Nie przeczytałam "Zostań, jeśli kochasz",a przeczytałam Twoją recenzję i obejrzałam w wakacje film. To dlatego, że ciągle się zastanawiam, czy to czytać, czy nie. Stwierdziłam, że może kiedyś, jak nie będę miała akurat niczego ciekawszego to przeczytam, ale na cuda się nie nastawiam. A na film mogłam poświęcić te 2 godzinki (czy tam ile to trwa). Film by w porządku, ale tutaj nie o ekranizacjach, tylko o samych książkach.
    Upewniłaś mnie w tym, żeby na nie wiadomo jak wspaniałą książkę się nie nastawiać. Co prawda każdemu podoba się co innego, ale mam takie przeczucie, że dla mnie "Zostań, jeśli kochasz" może być ok, ale na kolana mnie nie powali. Mimo to, myślę, że kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...