poniedziałek, 16 marca 2015

"Zaufaj mi" J. Lynn



"Zarumieniła się.
- Nie pójdę z tobą na randkę, Cam.
- Przecież nie pytałem. - Uśmiechnąłem się. - Ale i tak w końcu pójdziesz.
- Chyba śnisz.
- Jestem zdeterminowany.
 - Raczej upierdliwy - odparowała, a jej brązowe oczy zalśniły.
- Powiedziałbym: zjawiskowy. 
Wywróciła oczami.
- Chyba w twojej głowie.
- W wielu głowach chciałaś powiedzieć. - Odwróciłem się do kuchenki. - Przyniosłem też chlebek bananowo-orzechowy, który własnoręcznie upiekłem w swoim piekarniku.
Zamilkła.
 - Mam uczulenie na banany.
Odwróciłem się gwałtownie.
- Żartujesz?
- Nie. Mam alergię.
- Cholera, to beznadziejnie! Nawet nie wiesz, co tracisz. Banany sprawiają, że świat jest piękniejszy!
- No cóż, muszę jakoś bez tego żyć.
Cholera. Czyli jednak oparła się mojemu chlebkowi.
- Masz jeszcze na coś uczulenie?
- Oprócz penicyliny i kolesiów, którzy włażą mi bez pytania do mieszkania? Nie.
- Ależ mi docięłaś! - Odwróciłem się, schyliłem i zacząłem przeszukiwać szafki. - Ilu słabszych i mniej pewnych siebie facetów zmiażdżyłaś tym niewyparzonym jęzorem?
- Widocznie nie dość wielu. [s. 64-65] 



Po raz kolejny zauroczyłam się Cameronem… No jak mogłabym tego nie zrobić? On jest tak słodki, tak uroczy i tak zabawny, a do tego tak idealny dla Avery, że nie potrafię aż tego ubrać w słowa. No a poza tym - który chłopak piecze dla dziewczyny ciasteczka i robi wiele innych smakołyków? ;) Bardzo podobało mi się też to przeurocze imię jakie dla niej wymyślił "Babeczka" - no czy mogło być coś słodszego? Nie myślę racjonalnie, nie potrafię napisać poważnej recenzji dla tej książki. Wybaczcie. Wywołuje we mnie zbyt wiele silnych emocji, a poza tym przecież to J. Lynn! Nikt nie ma tak uroczego humoru w dialogu jak ona. :) 

"Zaufaj mi" to "Zaczekaj na mnie" w wersji Camerona - ta sama miłość, te same wydarzenia, ale już zupełnie inna opowieść. Pamiętacie jak zachwycałam się "Zaczekaj na mnie"? Przy "Zaufaj mi" będzie podobnie - a nawet bardziej - ta książka to emocjonalna finezja! Jest tak genialnie przetłumaczona, tak lekka, tak pełna humoru i ironii, tak przeszyta emocjami, tak realna i tak niesamowicie swobodna, że mimo tego, iż wiedziałam co się wydarzy - to czytało mi się ją rewelacyjnie! Naprawdę nie przeszkadzała mi świadomość, że pewne dialogi się powtarzały, a cała historia brzmiała niczym deja vu - wręcz pod pewnymi względami zadziałało to na korzyść, a treść nabrała głębszego znaczenia.

"- Jesteś porządnym facetem, Cam.
- Nie. - Wciągnąłem jej zapach i w myślach obiecałem, że będę zawsze tym, kogo będzie potrzebować. - Jestem taki tylko przy tobie. [s. 198]

"Zaufaj mi" na pewno nie jest płytką historią o banalnej miłości. To chwytająca ze serce, piękna opowieść o radzeniu sobie z samym sobą. To książka o osiąganiu spełnienia i walce z mrokiem bolesnej przeszłości. Owszem, tak Avery jak i Cam mają w sobie pewną ukrytą zadrę, która powoduje w nich napady złości, smutku i niewyjaśnione zachowania, ale oboje nauczyli się sobie z nią radzić. Oboje przeżyli w przeszłości poważne sytuacje, które spowodowały, że podchodzą teraz do życia tak a nie inaczej - mimo wszystko jednak J. Lynn udaje się zachować umiar i książka jest bardzo optymistyczna, a czarna przeszłość nie kładzie się patetycznym cieniem na teraźniejszość. 

"Pocałowałem ją w czubek głowy i jej pierś gwałtownie się uniosła. Czułem zniewalającą ulgę. Prawdę mówiąc, nie podejrzewałem, że Babeczka będzie aż tak wyrozumiała. Westchnąłem, zamknąłem oczy i przytuliłem ją tak mocno, jak mogłem. Przyjęła moją tajemnicę. Teraz chciałbym móc jej pokazać, że może liczyć na to samo z mojej strony. [s. 230]

"Zaufaj mi" to tak jak "Zaczekaj na mnie" przeurocza historia o miłości, o dokonywaniu wyborów i pokonywaniu własnych słabości, o determinacji i dążeniu ku lepszemu. W skrócie: rewelacyjna, zabawna i świetnie napisana historia opowiedziana z punktu widzenia faceta. Idealna na odprężenie! Jeżeli przy "Zaczekaj na mnie" wydawało mi się, że Camerona mogło być więcej - tak tutaj jest maximum Camerona w Cameronie. Jestem w pełni usatysfakcjonowania i polecam gorąco - nie tylko jako uzupełnienie poprzedniego tomu, ale również jako w pełni samodzielną powieść. Jeżeli nie jesteś fanką New Adult - sięgnij po J. Lynn gwarantuję Ci że się nią staniesz! :) 



____________________________________________________________
J. Lynn, Zaufaj mi, stron 288, Wydawnictwo Amber, 2014
Przekład: Julia Wolin


Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękuję 

55 komentarzy:

  1. Też uwielbiam Camerona! Po cudownym Zaczekaj na mnie będę musiała przeczytać tę książkę. Ciekawi mnie, co też siedzi w głowie Cama.

    OdpowiedzUsuń
  2. z chęcią przeczytam

    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te powieści:) Muszę przeczytać z tej drugiej perspektywy:) Cameron piekł różne chlebki i ciasta, a Jace ciągle przynosił Tessie babeczkę:D Ciekawe co jeszcze wymyśli J.Lynn:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, brzmi super ;) a nie sięgam po ten gatunek zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie się nie dziwię, bo jest wiele kiepskich pozycji w tym nurcie, ale J.Lynn ma niepowtarzalny humor i ironię w swojej prozie, zachęcam byś poznała :)

      Usuń
  5. Ta seria mnie niestety nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Zaczekaj na mnie" było cudowne, więc na pewno sięgnę po "Zaufaj mi", a do tego jeszcze jest z perspektywy Cama :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie, właśnie!
      przy "Zaczekaj na mnie" wydawało mi się, że nie może być lepiej, ale jednak może! ;)

      Usuń
  7. Miałam dziś czytać co innego, więc nie rzucę się natychmiast na "Zaufaj mi", nie zrobisz mi tego ;) O nie! I nie napiszę, że to książka nie dla mnie, napiszę za to, że oddałaś w recenzji całe swoje emocje i za to Cię uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie rzucisz się? no wiesz :)
      ale polecam, polecam gorąco! przeurocza książka :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki niech się spodoba! nie chcę spłonąć na stosie :P

      Usuń
  9. Nie jest to mój ulubiony gatunek literacki, ale chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Się teraz wyroiło tego... Nawet nie odróżniam już ich bo mi się wszystkie te okładki i tytuły zlewają. Pewnie dużo tracę ale na razie jest lekki przesyt. Poczekam aż minie i wtedy się zobaczy ;)

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładki maja kiepskie, ale tłumaczenie jest genialne! :) warto przeczytać naprawdę :)

      Usuń
  11. Czemu "Zaczekaj na mnie" mnie nie zauroczyło, tak jak Ciebie? Teraz,racjonalnie myśląc, nie powinnam nawet zastanawiać się nad wersją Camerona, ale Twoja recenzja tak kusi... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no... wiesz co! naprawdę nie rozumiem dlaczego, w końcu to taka genialna książka! wstydź się :P

      Usuń
  12. Szczerze powiedziawszy, wcześniej, gdzieś już czytałam o tej książce, ale ta okładka jak dla mnie jest straszna, przez co w zupełności zapomniałam o niej ;) Twoja recenzja jest ciekawa i zachęcająca, zapewne prędzej czy później sięgnę po tę pozycję, ale, ale wpierw pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no okładka może nie jest najlepsza, ale wnętrze naprawdę robi wrażenie :) jeżeli lubisz zabawne treści, które umilają wieczór i dają oddech od codzienności to ta jest idealna :)

      Usuń
  13. Cytaty zachęcają :) Biedni ci, którzy są uczuleni na banany, to moje ulubione owoce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je uwielbiam! :)
      a jeszcze z kakaowymi naleśnikami i nutellą... och jej! pyszności. :)

      Usuń
  14. Nie miałam w planach tej książki, jednak skutecznie zmieniłaś moje plany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No właśnie, to coś dla mnie - nie czytałam jeszcze nic z gatunku New Aduld, więc może czas zacząć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, polecam serdecznie, ale może najpierw "Zaczekaj na mnie"? :)

      Usuń
  16. Boże, tak zachwalasz, że teraz będę musiała obydwie książki przeczytać. No po prostu mus! A Twoją recenzje przeczytałam z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, że Ci się podobało :) rzadko piszę tutaj aż tak emocjonalnie ;)
      ale co tam! przecież to J. Lynn :)

      Usuń
  17. Czytałam "Zaczekaj na mnie" i jak pomyślałam, że chyba odpuszczę sobie "Zaufaj mi" tak teraz zmieniłam zdanie :D Bałam się, że ta sama historia tylko opisana z punktu widzenia Cama, może mnie zanudzić, ale że polubiłam tego chłopaka i przekonałam się, że z nim nuda jest niemożliwa, to aż nie mogę się doczekać poznania go bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to jest ta sama historia, ale brzmi całkiem inaczej :) Avery nie rozstrząsa tutaj wszystkiego na części pierwsze - centrum jest Cameron, który jest Cameronem! :) jego podejście do świata i przyjaciele są geniali, no i Rafael! chyba najlepszy żółw pod słońcem :)

      Usuń
  18. Fanką jeszcze nie jestem bo nie czytałam żadnej książki z tego gatunku, to się kiedyś zmieni, obiecuję

    OdpowiedzUsuń
  19. No właśnie nie jestem fanką New Adult, dlatego muszę "wypróbować" tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mam nadzieję, że się spodoba :) jest naprawdę lekka i czyta się błyskawicznie :)

      Usuń
  20. przyznaje ze chyba jeszcze nic z tego eni czytalam - glownie mlodziezowki niz cos ze starszymi bohaterami. Ale skoro to ma dopomoc to chyba warto poszukac w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam polecam :) poszukaj koniecznie :)

      Usuń
  21. Ostatnio coraz częściej sięgam po książki New Adult. W końcu się do nich przekonuje :))
    Z chęcią przeczytam i tą serię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokochasz ją! to najlepsze co spotkałam w tym nurcie :)

      Usuń
  22. Książki J. Lynn były moimi pierwszymi z gatunku New Adult i wiem, że trafiłam najlepiej jak mogłam :) Świetna historia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą :) idealny wybór na start

      Usuń
  23. Cieszę się, że nie jest to płytka powieść.
    Po takiej recenzji muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja sięgnęłam po J. Lynn i fanką się nie stałam, niestety ;) To nie powieści dla mnie, ten gatunek nie jest dla mnie, a seria J. Lynn niestety mi się nie podobała i nie mam ochoty na ponownie zagłębianie się w nią. Niestety mam wrażenie, że autorka idzie na jakość, a nie ilość (tak samo jak wydawnictwo Amber - na okładki tych książek nie mogę już patrzeć, wszystkie takie same :( ). Przepraszam, że tak piszę, ale tak czuję. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, nie uraziłaś Kasiu :) każdy ma swoje upodobania :) starałam się tylko zachęcić do czegoś co mnie całkiem obezwładniło, ale skoro czytałaś i już wiesz, że to nie jest to to w pełni rozumiem :) nie mam Ci za złe :) J. Lynn bardzo lubię i szkoda, że okładki nie są lepsze...

      Usuń
  25. Ja fanką New Adult i tak już jestem, więc myślę, że seria J Lynn tylko tą miłość pogłębi ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ oczywiście :D ręczę za to czym tam chcesz :)

      Usuń
  26. Niestety autorka nie zdobyła mojego serca, wiec nie zamierzam sięgać po kolejne jej książki, jednak bardzo się cieszę, że Ty tak dobrze się przy niej bawisz :D To najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda... czasem bym chciała uszczęśliwić cały świat, a nie potrafię :)

      Usuń
  27. Książkę mam w planie, ale ostatnio ten nowy trend mnie zachwyca i pochłania. "Zaczekaj na mnie" czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i podobało się? :) skoro masz w planie to chyba tak :) to świetna i zabawna seria :)

      Usuń
  28. Świetny pomysł na taką zamianę *_* Nie znam obu książek, ale zapowiada się świetnie - chcę, chcę, chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo! koniecznie przeczytaj :)

      Usuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...