niedziela, 12 kwietnia 2015

Blog książkowy w praktyce: podstawy


Ostatnio coraz częściej nurtują mnie myśli dotyczące funkcjonowania książkowej blogosfery. Dlatego w swoim niedzielnym cyklu postów okołoksiążkowych - postanowiłam popełnić taki wpis - a raczej ich serię. Ciąg dalszy niewątpliwie nastąpi, jednak póki co, zachęcam do dzielenia się w komentarzach swoimi radami, spostrzeżeniami i doświadczeniami :)
__________________

Załóżmy, że masz już bloga, na którym z pełną pasją publikujesz recenzje. Nieważne, czy prowadzisz go od tygodnia, miesiąca czy od pół roku - ważne, że chciałbyś żeby stał się bardziej popularny. Co więc powinieneś zrobić?

1. Zadbaj o wygląd

Pierwsze wrażenie jest bardzo ważne. Niektórzy blogerzy mają wielką słabość do bytowania w szablonach, które zabijają oczy: pstrokato, tekst kompletnie nieczytelny, frywolna czcionka i całe mnóstwo niezidentyfikowanych obiektów latających przed oczami gdy próbujesz coś przeczytać. Litości. 
Podczas wybierania (ewentualnie edytowania) szablonu, warto przemyśleć kilka kwestii, więc zanim się zdecydujesz, zastanów się dobrze: 
  • jak ma wyglądać Twój blog? 
  • czy masz na niego konkretny pomysł? 
  • czy wiesz, jakie kategorie chcesz wyróżnić? 
  • czy będziesz zamieszczać w postach dużo zdjęć książek i grafik okładek, czy może raczej postawisz na tekst? 
Jeśli jesteś już blogowym Jedi - to prawdopodobnie w ogóle nie musisz tego czytać i sam wiesz, co dla Ciebie najlepsze, ale jeśli nim nie jesteś - zaufaj mi, a zdradzę Ci jak nie przechodzić na ciemną stronę Mocy. Na początek spróbuj wykreować szablon na podstawie czegoś prostego, przejrzystego, estetycznego i nieprzesadnie skomplikowanego. W trakcie blogowania (dzięki grzebaniu w Internecie) nauczyłam się kilku html-owskich sztuczek - to naprawdę nie jest aż takie trudne, a skoro ja potrafiłam się tego nauczyć - to Ty również.


2. Więcej nie znaczy lepiej

Nadmierna ilość gadżetów i bogowie wiedzą czego jeszcze wcale nie ułatwia przeglądania strony. Zwyczaj wrzucania w szablon wszystkiego co się da, odwracając tym uwagę od postu, czyli tego, po co naprawdę tam weszliśmy - to zły zwyczaj. Zrezygnuj z niego.


3. Formatowanie

Dośrodkowanie recenzji to coś, czego absolutnie nie potrafię/nie mogę/nie chcę zrozumieć i jestem skłonna wybuchnąć, gdy coś takiego widzę. Posłuchaj uważnie: dośrodkować to można życzenia, albo wiersz - ale nie recenzję. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak taka forma tekstu utrudnia czytanie... Wyrównaj tekst do lewej i wyjustuj. Amen.


4. Systematyka

Brak archiwum + brak etykiet = organizacyjna katastrofa. Znalezienie czegoś na takim blogu graniczy z cudem. Jeżeli nie chcesz mieć obu tych gadżetów - zdecyduj się przynajmniej na jeden. Twoi czytelnicy będą Ci wdzięczni.


5. Muzyka w tle 

Jeśli masz coś takiego na swoim blogu i w dodatku to ustrojstwo odtwarza się automatycznie po załadowaniu strony - usuń to natychmiast. Teraz. W tej chwili. Nie czytaj nawet dalej, tylko od razu to zrób. Tak. Nie ma nic gorszego niż muzyka automatycznie odtwarzająca się na stronie


6. Unikaj streszczeń

Sytuacja, gdy 80% recenzji stanowi opis fabuły to absolutne zło, które trzeba tępić. Jeżeli tak tworzysz swoje "recenzje" to bądź świadom, że wyrządzasz traumatyczną krzywdę swoim czytelnikom. Popełniasz grzech najcięższy i na pewno nie trafisz do książkowego nieba. Odebranie przyjemności z późniejszej potencjalnej lektury - powinno być karane. Recenzja to nie streszczenie, a emocje i własne zdanie czytającego. Naprawdę o wiele lepiej jest czegoś nie dopowiedzieć, niż streścić fabułę i odebrać ludziom radość z czytania... 

7. Dwa słowa: Google Analytics

Jeśli kompletnie nie wiesz co one znaczą - dobrze by było jednak się dowiedzieć. Google Analytics to jedno z podstawowych narzędzi dla tych, którzy robią… cokolwiek w Internecie. Analizowanie statystyk może dostarczyć Ci wielu cennych wskazówek np. co do tego: które tematy cieszą się największą popularnością na Twoim blogu, jakie działania przysparzają Ci najwięcej czytelników, ile czasu goście spędzają na Twojej stronie, ile generują odsłon na wizytę i czy do Ciebie wracają. W celu założenia konta na GA logujemy się na https://www.google.com/analytics/ (dane te same co do konta google), klikamy "nowa usługa", wpisujemy nazwę, adres, ustawiamy strefę czasową, kategorie (co chcemy śledzić) i generujemy kod. Pobieramy z niego tylko ID, reszta nas nie interesuje. Wracamy do Bloggera/Ustawienia/Inne i już.


8. Daj się zauważyć
  • odwiedzaj podobne blogi 
  • czytaj i komentuj recenzje i posty innych blogerów
  • publikuj swoje opinie na serwisach czytelniczych i stronach księgarni internetowych pozostawiając znak rozpoznawczy, albo adres odsyłający do Twojego bloga


9. Zadbaj o to, by przyciągnąć czytelników
  • odpowiadaj na komentarze pod swoimi postami
  • załóż konto na Facebooku i innych platformach społecznościowych
  • organizuj akcje czytelnicze/konkursy/rozdawajki/wywiady z nagrodami i inne formy promocji Twojej strony

10. Pisz. Twój blog musi "żyć"

Istniej w sieci - im Cię więcej, tym lepiej dla Twojego bloga. 



cdn.

110 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, zawsze jestem ciekawa, co inni sądzą na temat blogów książkowych i tego, jak powinny one wyglądać. Większość punktów rownież podzielam, szczególnie wyśrodkowane teksty i automatycznie odtwarzająca się muzyka to rzeczy, które najbardziej mnie drażnią.
    Sama ostatnio wprowadziłam zmiany na swoim blogu, żeby wszystko było ładne i przejrzyste i mam nadzieje ze tak jest.
    Chętnie skorzystam z Twojego punktu o Google Analytics, nie znałam wcześniej tego narzędzia a rzeczywiście może być bardzo przydatne.

    Czekam na kolejny post z tej serii, bo zawsze warto sie trochę poprawić/podszkolić, a kto w tym najbardziej pomoże jak nie inni książkowi blogerzy? Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam zmiany na Twoim blogu i bardzo mi się podoba - jest minimalistycznie, przejrzyście, czytelnie ;) poza tym z duszą, no i ładne zdjęcia sióstr z lewej ;)

      cieszę się, że post się podoba - w najbliższą niedzielę kolejna odsłona "bloga książkowego" zapraszam!

      Usuń
  2. Oj tak, muzyka odtwarzana automatycznie to zło w czystej postaci. Większość playerów uruchamia się na zdarzeniu onload i nie trafiłem jeszcze na żaden umieszczony w nieodświeżalnej ramce czy czymś, co nie spowoduje zaczynania piosenki od nowa po każdym odświeżeniu lub wejściu w inną podstronę. A za każdym razem trzeba klikać przycisk pauzy i się irytować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a najlepiej, jak kart otwierasz kilka na raz i później walcz z wiatrakami namierzając TĘ jedyną ;)

      Usuń
  3. Podstawy podstaw, które każdy kto chce założyć bloga powinien dawno ogarnąć. Chyba, że ktoś nie myśli poważnie o pisaniu o książkach, to znajdzie w poście coś przydatnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż, bardzo przydatny post, tyle, że boję się, że trafi akurat do tych, co wiedzą jak bloga prowadzić. Ale jeśli sprowadzisz na dobrą drogę choć jedną osobę to i tak warto :)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taką mam misję i mam nadzieję, że mi się uda!

      Usuń
  5. Czytam to i czytam :) i myślę, że zakładając własny blog, aż tak dużo błędów nie popełniłam :) Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wygląd bloga, powinno się brać pod uwagę to jak sami postrzegamy różne dziwactwa na blogach innych osób.
    Muzyka w tle to ZŁO!!! Matko Boska kto to wymyślił???
    Wydaje mi się, że jeszcze nie spotkałam się z recenzjami pisanymi "do środka", ale chyba to i lepiej ;)
    Sama muszę popracować nad recenzjami, niestety też popełniłam ten błąd i streszczałam książki, a wniosków było bardzo mało :( przynajmniej umiem się do błędu przyznać :D
    Z tym pozostawianiem linku na innych portalach może być mały problem. Ostatnio miałam przyjemność "pisać" z Panią z Empika (miałam małe problemy z wstawieniem recenzji :/ ) problem się wyjaśnił, ale w trakcie wymiany emaili dowiedziałam się, że nie powinno się w recenzjach na ich stronie wstawiać link do bloga. Na innym portalu gdzie wstawiam recenzje, cały tekst zostaje zredagowany przez admina, który sam usuwa link do bloga jeśli taki dodamy.
    Czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz mi - są blogi dośrodkowujące recenzje... generalnie: "twój blog - twoje kredki", ale jeżeli uda mi się chociaż jednej osobie udzielić korzystnej rady - to będę szczęśliwa :)

      z tym linkiem do bloga na serwisach - można to obejść, np. ja założyłam sobie konto "Recenzje Ami" i pod takim publikuję, a poza tym pod recenzją zostawiam coś w tym stylu:
      Recenzje Ami
      blogspot.com
      - i nikt mi nie zarzuci, że zostawiłam perfidny link, a gdy ktoś chce to na bloga trafi ;)

      kolejny post już w najbliższą niedzielę ;)

      Usuń
    2. i tu Ami masz całkowitą rację, zakąłdając bloga wymysłiłam nazwę i nick o takim samym brzmieniu, dzięki temu od razu wiadomo kim jestem. I wystarczy się pod recenzją podpisać ;)

      Usuń
    3. U mnie niestety było odwrotnie, najpierw konto, a dopiero od niedawna blog, tak więc mam różne nazwy :( Dzięki za podsunięcie pomysłu z tymi linkami :D Będę korzystać! :)

      Usuń
  6. Dobry wpis dla początkujących. Sama na początku popełniłam kilka z tych błędów, ale teraz już mniej więcej wiem, co i jak.
    Większość z twoich rad już dawno mam zastosowane, jednak mimo wszystko myślę, że dalej będę czytać tę serię okołoksiążkową.
    Co do playlist muzycznych, zgadzam się z tobą. Sama mam cały czas słuchawki i słucham swojej muzyki w innej karcie i gdy nagle wchodzę na jakiegoś bloga oraz włącza się muzyka, to czasem zawału dostaję. Potem, gdy jest za dużo kart to nie wiadomo, gdzie to ustrojstwo leci. Więc to jest chyba najlepsza rada dla początkujących.
    Kiedyś w najbliższym czasie spróbuje ogarnąć to Google cośtamcoś, jednak na razie nie mam zielonego pojęcia do czego to służy. W swoim czasie pewnie zrozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy post. Sama jestem przeciwniczką muzyki w tle, bo w końcu każdy słucha czegoś innego, ale to coś potrafi także zawiesić przeglądarkę i już jest negatywne wrażenie wobec danej strony.
    Sama nie wiem, czy popełniam błąd, podając informację o książce, ale wydaje mi się, iż wciskam tylko to, co można wywnioskować z wcześniejszych tomów (jeżeli chodzi o serie) lub podaję część rzeczy z opisu. Ręki jednak nie dam sobie uciąć, jak to wygląda naprawdę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. informacje o książce są potrzebne, bo jednak chcemy wiedzieć czego ona dotyczy - ważne żeby nie przesadzić ;) ale prawda jest taka, że czasem zbyt wiele z fabuły pojawia się już na zarysie z okładki...

      Usuń
  8. Na pewno wielu osobom przyda się ten post:) Co do muzyki to też jej nie lubię:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha, mi to ostatnio najtrudniej z punktem dziesiątym :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy i na pewno niektórym pomocny post. Sama jestem w trakcie logowanie się na Google Analytics ;) Początki są zawsze trudne i sama wspominam swoje, które o zgrozo, było koszmarne. Popełniałam większość błędów jakie tu wymieniłaś, np. dośrodkowywanie, ale na szczęście szybko z tego "wyrosłam". Muzyka w tle zawsze mnie irytowała, bo nikt nie słucha tego samego, więc to naprawdę zła, zła, zła rzecz.
    Czekam na kolejne posty z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Etykiety! tego mi brakuje i zaraz się za to biorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne porady!
    Na pewno z większości skorzystam.
    Czekam na kolejny post.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post, nawet jak dla mnie która bazgrze na tym blogspotowym padole rok i 2 miesiące, a oprócz tego urzędowała jeszcze na pingerze dobre 4-5 lat (jeszcze czasem coś tam naskrobię) Zdecydowanie popieram usunięcie muzyki z bloga! Po pierwsze to strasznie zamula całą stronę, po drugie, jak się w gusta czytelnika nie wpadnie to czytelnik ucieka w popłochu, po trzecie po prostu drażni... od chwili włączenia komputera mam również włączone Spotify ze swoją wybraną muzyką. Przeglądam fb, blogspota, lubimyczytać i nagle wyskakuje mi muzyka, która zakłóca mi moją muzykę? NIE NIE NIE!!! nie lubimy! :D
    Co do pkt 1 nadal się zastanawiam nad tym jak ma wyglądać mój blog, ale chyba nie jest tragicznie :) wydaje mi się, że całkiem estetycznie i jak to mam w zwyczaju mówić "czysto"
    Pkt 2. był moją zmorą na początkach. Lubiłam babrać się we wszelakiego rodzaju gadżetach od zegara na dokarmianiu pixelowych rybek skończywszy. Teraz (przynajmniej tak myślę) moim jedynym wymysłem jest kursor za którym lecą miliony kolorowych literek. Jedni go lubią inni wręcz przeciwnie, ja uważam go jako swój znak rozpoznawczy i daleko mi do podjęcia decyzji o jego usunięciu.
    Pkt 3. OMG pierwsze słyszę! To tacy ludzie istnieją, że ŚRODKUJĄ recenzje? Ba! nawet wpis nie związany z recenzją? :O mnie drażni jak ma wyrównany tylko do lewej strony, a co dopiero wyśrodkowany! Owszem, wiersze i cytaty, czy coś to tak, ale nie dłuuuuuugie zdania :O
    Pkt 4 - jestem grzeczna wszystko mam :) chociaż ja z myślą o tym by się nikt nie pogubił stworzyłam menu, co mi po archiwum gdy i tak trzeba wyszukać danego wpisu, a tak to recenzje mam w recenzjach, wyzwania w wyzwaniach i myślę, że człowiek szybciej odnajdzie to czego szuka :)
    Co do streszczeń zawsze zadaję sobie pytanie czy aby na pewno nie napisałam za dużo, a może nie napisałam totalnie nic i czytelnik w ogóle nie wie o co chodzi. Mam nadzieję, że z każdą "recenzją" wychodzi mi lepiej pisanie ich i zachęcanie lub też odradzanie sięgnięcia po daną książkę :)
    No i mój odwieczny dylemat: Google Analytics - założyć czy nie założyć... oto jest pytanie. Do zakładania kont gdziekolwiek podchodzę bardzo ostrożnie. Kiedyś wpakowałam się w maciupkie gówienko i musiałam ponosić tego konsekwencje, dlatego zanim się gdzieś zarejestruję czytam wszystko i mijają miesiące, aż się decyduję :D
    Opowiesz troszkę o tym Google? płaci się za nie? czy coś?
    Z tym moim zauważaniem to różnie bywa;/ raz czytam wszystko co popadnie raz nie ma mnie słychać i widać, a wtedy odzywa się moje sumienie krzycząc - piszesz i chcesz, żeby ktoś to czytał, a sama do nikogo nie zaglądasz! tak nie wolno! muszę nad tym popracować, przyznaję się bez bicia!
    Pkt 9 w miarę u mnie prosperuje. Fb mam założone, czasem odpowiadam (jeśli jest na co odpowiadać), w tym roku prowadzę jedno wyzwanie, z konkursami na razie dałam sobie spokój, bo nie mam czym nagrodzić :P mam nadzieję, że to się zmieni ^^
    pkt 10. Pisze się pisze :) powoli ale daję o sobie znać :)
    no i to tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie wyręczyć Ami. :D Google Analytics to darmowe narzędzie udostępnione przez - a jakże! - Google do śledzenia statystyk witryn. Daje informacje odnośnie ilości sesji, odsłon, unikalnych odwiedzin, stopnia odrzucenia danej strony (czyli jak często ktoś, kto wszedł na Twoją stronę, został na niej, a jak często po prostu wszedł, stwierdził, ze to kupa i se wyszedł), pokazuje dane dotyczące systemów, przeglądarek, wieku odwiedzających, źródeł (nie jak w bloggerze, że tylko jakiś adresik, ale grupuje na refferals, social, direct etc.), wskazuje z jakich urządzeń ktoś wchodzi, jakiego kraju, płci - daje po prostu pierdyliard niesamowicie przydatnych informacji, dzięki którym można śledzić takie rzeczy jak do kogo trafia blog, skąd jest najwięcej wejść, jakie tematy przyciągają osoby, czy nawet jak wygląda najczęstsza ścieżka czytelnicza na stronie. Wklepujesz tylko skrypt śledzący witrynę, który zostanie Ci indywidualnie wygenerowany (na GA jest tutorial, a jeszcze więcej jest ich w necie, krok po kroku) i już możesz sobie monitorować. To, co widać w statystykach bloggera w porównaniu do GA to jakby porównać retusz zdjęcia za pomocą długopisu z wyczerpanym wkładem, do najnowszego Photoshopa.

      Usuń
    2. Jak zwykle niezawodny :) dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. No i google analytics nie działają :D hell yea :D tylko ja potrafię coś zrobić, żeby nie działało :D

      Usuń
    4. O ile dobrze pamiętam przez pierwsze 24h lub 48h nie będzie kompletnie żadnych danych. Powiem Ci, że myślałem kiedyś, że na bloggerze strzelają focha - co by było dziwne, a z drugiej strony sensowne, bo by się mogły gryźć. U mnie nie banglało przez kilka dni na bank, bo sprawdzałem każdego dnia. Olałem sprawę, zapomniałem o tym, po paru miesiącach wszedłem z ciekawości i działało. :) Nie mam pojęcia od czego to zależy, ale tak czy siak od razu GA nie wykryje witryny i nie poda statystyk. Nie wgłębiałem się nigdy w mechanikę działania i zbierania danych, ale obstawiam, że odświeża co ileś godzin, w czasie rzeczywistym to by im maszyny nie wyrabiały. :D

      Usuń
    5. Sprawdzę jutro :P
      Tymczasem idę dalej "śmieci" z kompa zgrywać na płytki :D bo nie mam msc na Aiona. Ami wybacz za spam! :*

      Usuń
    6. :)
      taka obszerna jest ta Wasza dyskusja, że chyba nie mam nic do dodania :P

      Usuń
  14. Ujęłaś wszystko, co najważniejsze :)
    Google Analytics założyłam już jakiś czas temu, jednak przez swoje ego nie korzystałam z tej usługi. Teraz do niej powracam i trudno, że oszukane statystyki Bloggera wyglądają lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muzyka w tle to złooooo. Z resztą się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post. O Google Analytics nie słyszałam, ale mi w sumie wystarczają te statystyki, które są dostępne na bloggerze :)
    Muzyka na blogu - czyste zło!

    Pozdrawiam!
    http://ksiazkowniaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Moglabys napisac nieco wiecej o Google Analytics? Bazujac oczywiscie na podstawie Twoich doswiadczen.
    Z gory dziekuje i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odsyłam do rozmowy oxfordki i amp H kilka komentarzy wyżej - wyczerpująco to opisali ;)
      chyba, że masz jakieś pytania? pytaj śmiało!

      Usuń
  18. Muzyka w tle to najgorsze co może być, bo nie dość, że wyskakuje nagle po otwarciu strony to jeszcze nie zawsze każdemu może podobać się dany rodzaj muzyki. Co do grafiki bloga to ciągle nad tym pracuję, uczę się nowych rzeczy i ciągle mam jakieś pomysły, które wkrótce zrealizuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie właśnie... też nie lubię, gdy mi ktoś narzuca melodię, poza tym wolę raczej czytać we względnej ciszy :)
      grafika na blogu szybko się nudzi :P

      Usuń
  19. Tak, zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach. Szczególnie muzyki na blogu, której nie znoszę. Przy okazji przypomniałaś mi o google Analitycs, które powinnam założyć. Nurtuje mnie tylko pytanie, czy zaznaczyłaś wszystkie 'ptaszki' na tak (produkty i usługi google, analiza porównawcza, pomoc techniczna...) i czy to aby na pewno jest darmowe? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z rozpędu machnęłam chyba wszystkie (teraz już nie pamiętam...)
      darmowe, oczywiście że darmowe :)

      Usuń
  20. Zgadzam się z Twoim zdaniem. Dla mnie wygląd bloga nie jest najważniejszy, ale czytanie recenzji, kiedy coś na blogu mnie rozprasza nie należy do najprzyjemniejszych. Muzyka na blogu... Nie wiem kto to wymyślił, ale to powinno być zakazane. Reklama dźwignią handlu jak to mówią. Myślę, że ten post jest bardzo przydatny i pozwala zorientować się, co oprócz dobrej recenzji jest ważne w prowadzeniu takowego bloga :)

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reklama! Reklamy na stronie to też paskudne rozpraszacze...

      Usuń
  21. Również jestem za minimalizmem, a wyśrodkowany tekst powoduje u mnie zażenowane westchnienie. Co do muzyki w tle, to mam nieco odmienne zdanie- jeśli tylko ta muzyka jest odpowiednia do tematyki bloga i cicho ustawiona. Kiedyś wyłączyłam na jakiś czas swoją playlistę i od razu dostałam wiadomości, gdzie się ona podziała i że to już nie to samo miejsce bez tych utworów. Także piosenki wróciły jeszcze w ten sam dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to znaczy, że Twoi czytelnicy ją lubią :)

      Usuń
  22. Oj tak, muzyka w tle to najgorsze co może być na jakimkolwiek blogu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dośrodkowanie recenzji to zło wcielone...

    OdpowiedzUsuń
  24. Te rady w większości dotyczą każdego bloga, nie tylko tego książkowego. Muzyka na blogu jest najgorsza, kilka razy prawie dostałam od tego zawału.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli chodzi o etykiety, to uważam że jeśli się je ma, to powinny być w jakiś sposób uporządkowane, w innym wypadku tworzy się w nich chaos, a blog nie wygląda już tak estetycznie. Bardzo lubię, gdy na blogu jest zakładka "Spis recenzji", w której wszystkie recenzje z bloga są posegregowane :) Rzeczywiście muzyka, która włącza się samoistnie to coś okropnego, szczególnie gdy czytelnik ma włączonych dużo kart, wtedy odnalezienie źródła dźwięku nie jest takie proste...
    Bardzo lubię, gdy recenzent odpowiada na moje komentarze, szczególnie te, w których wyraziłam moją opinię w dość obszernym tekście lub zadałam ważne dla mnie pytanie. Ogólne uważam, że jest to oznaka szacunku dla czytelnika :)
    O Google Analytisc nie słyszałam, ale zaraz sprawdzę, czy ten "gadżet" rzeczywiście jest tak fajny :)
    Recenzję publikuję tylko na LC, zastanawiam się gdzie jeszcze watro to robić...
    Bardzo przydatny post, czekam na jego kontynuację ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedź na komentarz (który jest obszerniejszy niż jedno zdanie) powinna się pojawiać! zwłaszcza gdy komentujący zadaje pytania - blog to bynajmniej nie monolog, a dialog właśnie i należy szanować swoich czytelników oraz ich czas poświęcony na przeczytanie postu i jego skomentowanie.

      poza tym obszerne komentarze są niezwykle przyjemne w czytaniu :) - nawet wtedy, gdy zawierają konstruktywną krytykę

      ja swoje recenzje poza blogiem i LC najczęściej publikuję na empiku i merlinie, publikowałam też na świecie książki - ale niestety wyrzucają stamtąd każdy tekst, który już widnieje gdzieś w sieci... ;)

      Usuń
  26. Najmniej wychodzi mi wygląd recenzji, ponieważ blogger mi ją sam ustawia. Przestawia, pogrubia mi tekst. Nie wiem, dlaczego. Często moje posty są przez to niezbyt ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pasku narzędzi w blogerze jest taki znaczek "Tx" z czerwonym x - on pomaga w takich sytuacjach usuwając upierdliwe formatowanie ;)

      Usuń
  27. Świetny post! Nie wiem czy jestem w stanie dodać coś od siebie, o czym jeszcze nie napisałaś. :) Jestem ogromnie ciekawa co tam jeszcze przygotowałaś w cyklu, także czekam na kolejną notkę z serii.
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jeszcze kilka pomysłów, więc będzie ciekawe :)

      Usuń
  28. Świetny pomysł na cykl wpisów! Na pewno będę ich wyczekiwać!

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo dużo w tym prawdy ;) Tylko szkoda, że niestety nie zawsze jest czas, żeby komentować innym blogerom posty albo odpowiadać na ich komentarze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też na to cierpię... staram się nadrabiać, gdy mam chwilę wolnego :)

      Usuń
  30. Super pomysł na post :)
    Oby więcej takich notek, zastosuję je u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Kilka lat temu normą było dodawanie w każdym komentarzu linka do swojego bloga, przez co sam komentarz tracił na wartości, teraz to się zmieniło, ale też liczba komentujących wzrosła. Statystycznie rzecz biorąc, mało kto zadaje sobie trud przejrzenie wszystkich komentarzy, zajrzenie do profilu, odszukanie adresu bloga i zajrzenie do niego :) Moim zdaniem, trzeba szukać niestandardowych form. A facebook i inne portale społecznościowe sprawdzają się dopiero, gdy blog osiągnie niezły poziom wejść, te dopiero przełożą się na fanów profilu. Ale generalnie podpisuję się obiema rękami pod wszystkimi Twoimi punktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi akurat linki do blogów nie przeszkadzają :) a nawet ułatwiają życie, zwłaszcza gdy odwiedza mnie ktoś nowy i ma profil połączony z google+ - a wtedy wiadomo - szukaj szczęśliwcze w trylionie udostępnionych postów linku do bloga autora komentarza ;) oooch! nie cierpię ;)
      dlatego linki mi nie przeszkadzają, a jeszcze jak są machnięte kodem i mogę swobodnie kliknąć - ukłon w stronę mojego lenistwa :P

      Usuń
  32. Ciekawy post. Zwłaszcza pierwszy punkt wyjątkowo trafny :) Sama na początku miałam słabość do dość dziwacznych i oczopląsających szablonów. Ale na szczęście mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Za napisanie punktów 4 i 5 to Cię kocham!
    Jak ja nie znoszę jak mi nagle coś gruchnie muzyką
    albo jak próbuję coś znaleźć i nie mogę bo nie ma ani archiwum ani etykiet. Na przeszukiwanie wszystkich stron jak leci to ja nie mam czasu i rezygnuję z takiego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że idealnie się rozumiemy :)
      też mnie czasem piorun trafia jak chcę coś znaleźć i muszę klikać w te "Starsze posty" :P

      Usuń
  34. Dziesiąta rada NAJCENNIEJSZA. W blogosferze przetrwają najbardziej konsekwentni.

    OdpowiedzUsuń
  35. Z drugiej strony, jak się robi coś dla samej przyjemności to jest to Twój blog i możesz mieć nawet pomarańczowy tekst na niebieskim tle :P
    Zależy komu na czym zależy ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo cenne uwagi, chyba jednak nie popełniam tak wiele błędów, chociaż jestem nowicjuszem :) Muzyka w tle to istotnie zło w najgorszej postaci! Nie znoszę ;) Google Analytics nie znałam, zastosowałam się do wszystkich punktów póki, co nie działa, ale już doczytałam, że musi upłynąć doba lub dwie zanim się pokaże... czekam, zobaczymy czy zadziała :) Pozdrawia i czekam na cd... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przyznaje ze czasem jak klikam w stronke inagle gra muzyka tepieje :D ale czasami jest naprawde ladna. Tylko wolalabym sama moc sobie ja puscic ;) Ogolnie bardzo wazne rzeczy tu powypisywalas z ktorych zapewne bede korzystac ;) dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj mam włączone wyciszenie, gdy przeglądam blogi, ale czasem zapomnę i mam niespodziewajkę :P

      Usuń
  38. Ciekawy pomysł na wpisy. Zastanawiam się, czy dla przyszłych książko-blogowiczów ugryziesz tekst z innej strony: tzn. jak nawiązywać współpracę z wydawnictwami, pierwsze kontakty z autorami, itd?

    OdpowiedzUsuń
  39. Niedobrana kolorystyka na blogu czasem powoduje u mnie ból oczu i łzawienie. Staram się zawsze wychodzić z takich tron. Jak strona jest w miarę "sensowna" to czcionka po prostu mnie rozkłada na łopatki.

    Jak się mówi im mniej tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czcionka... jeszcze zmianę fontu na frywolny przy tytule postu, czy nazwach gadżetów jestem w stanie pojąć, ale zmianę w całej treści tekstu? o nie ;)

      Usuń
  40. Wyśrodkowanie tak ładniw wygląda, dlaczego nie stosować? ;) A całkiem serio, fajny wpis, choć nie miał wpływu na zmianę mojego szablonu ;) Bardzo się cieszę, że dzielisz się wiedzą, to rzadkość w blogosferze. Będziesz pisała post o tym jak pisać recenzje? Bo jeśli tak, to ja zrezygnuję z tego pomysłu.
    Strasznie mnie wkurza spojlerowanie, choć z drugiej strony sama mam wrażenie, że o fabule piszę za mało... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :* już Ci tłumaczyłam dlaczego, wiesz kiedy :P

      tak, mam w najbliższych planach taki post :)

      Usuń
  41. Kurczę... nie miałam pojęcia, że czytanie mojego bloga to droga przez mękę.
    Może zastosuję się do Twojej sugestii i zmienię układ :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie mam. Żałuję tylko, że nikt nie "powiedział" mi tego wcześniej. Myślałam, że jest czytelnie.
      A teraz zmieniam. Może wpadniesz i napiszesz co sądzisz?

      Usuń
    2. odwiedziłam, zobaczyłam :) jest dużo lepiej! :)

      Usuń
  42. U mnie jest bałagan z etykietami - trudno nie mam do tego serca ;D , archiwum zdechło po zmianie szalbona - trudno ważne, że jest:) Muzyka w tle wcale mi nie przeszkadza, wolność tomku w swoim domku. Nie lubię tego wierszowego pisania, ale nie specjalnie mnie to męczy, raczej bawi. Lubię jak ktoś ma duuużo gadżetów, puste blogi są takie nijakie, mdłe i bla bla. Tak więc co człowiek to inne wymagania :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze się znajdzie czarna owca w rodzinie :P

      Usuń
  43. Dzień dobry.
    Wczoraj założyłam bloga, więc bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój wpis. Chyba muszę trochę popracować na swoimi opiniami/recenzjami [niepotrzebne skreślić].
    Będę zaglądać. Jestem ciekawa dalszej części. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że rady okażą się pomocne ;)

      link do Twojego bloga poproszę, bo nie znalazłam w google+ :)

      Usuń
    2. Już są bardzo pomocne. Bardzo Ci za nie dziękuję.
      Podaję link, nie chciałam wcześniej spamować.
      www.kolejnyrozdzial.pl

      Usuń
  44. Wszystkie wskazówki super, sama prawda. Mnie osobiście najbardziej denerwuje muzyka, o matko włączam... a tu nieznany czegoś ryk ;;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Na prawdę świetne porady i sama zgadzam się chyba ze wszystkimi w stu procentach :) Nie cierpię tej muzyki w tle :) A co do wyglądu uważam, że to połowa sukcesu, no bo przecież, jak pierwszy raz odwiedzamy jakiegoś bloga to właśnie jego wygląd rzuca się nam najbardziej w oczy. Co z tego, że recenzja może być na prawdę dobra jak od razu zniechęcamy się do wyglądu. A żeby nasz blog świetnie wyglądał nie trzeba w cale zbyt wielkich umiejętności graficznych.

    OdpowiedzUsuń
  46. Myślę, że te porady doskonale się sprawdzą w prowadzeniu blogów o każdej tematyce. Są bardzo pomocne, pomagają spojrzeć z innej strony. Ja mam z tym trudności, niestety. Chciałabym mieć ładny blog ale nie udaje mi się to. Tekst do środka. W pracy dyplomowej wiem jak powinien wyglądać tekst ale na blogu? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam:( A dużo w tym racji i chyba muszę to zmienić:) Tak prawdę mówiąc prowadzę blog typowo hobbystycznie i ciągle się uczę. Pewne rzeczy dostrzegam, jak np muzyka, czy kursory, drażnią mnie najczęściej, ale pewnych nie. Poza tym zawsze jak się zabieram za jakieś zmiany okazuje się, ze napotykam na problem, którego rozwiązanie trwa tygodniami a ja nie mam tyle czasu, ech...teraz przy córeczce. Od dawna mam ochotę na zmiany i porządki ale aż się boję to ruszyć. Poza tym najlepiej się widzi co jest nie tak patrząc z boku. Mnie jakoś tego spojrzenia brakuje. Z przyjemnością poczytam dalsze części może się czegoś nauczę i mnie olśni:))

    OdpowiedzUsuń
  47. POST - REWELACJAAAA !!!!
    Dziękuję
    Jestem świeżynką w blogosferze wiec bardzo chętnie będę tu zaglądać.
    Jeszcze raz dziękuję za rady i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  48. Post naprawdę świetny... dużo mi pomógł w zrozumieniu czytelnika. Jeszcze raz wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  49. Otóż co do wyśrodkowania tekstu i muzyki - jeju, to jest koszmar, ja natychmiast opuszczam takie blogi.
    I dzięki za zaproszenie na bloga, ale świeżynką w w BLOGOSFERZE to ja nie jestem ^^ Po prostu przez rok się z niej wyłączyłam, usuwając wszystkie blogi :)

    Będzie mi miło, gdybyś też odwiedzała mój blog i wyrażała swoje opinie na temat książek/recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Muzyka... Grr! Ostatnio wieczorem przeglądałam bloggera. Weszłam na bloga recenzenckiego, a tu nagle jakaś piosenka na cały legulator... Serio się przestraszyłam :P Dziękuję za rady. Z niektórych z pewnością skorzystam!
    isabellin5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawie. Ja ostaniu mam takie myśli: albo koniec blogowania, albo zmiana. Nie chodzi nawet o popularność, chciałbym więcej interakcji, komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny pomysł z tym postem ^^.Na pewno w jakimś stopniu przydatny, choć większą część już znam z własnego doświadczenia z bloga nieksiążkowego.Za to Google Analytics bardzo mnie zaciekawiło, zaraz pędzę tam poszperać :).
    Jeśli na blogu nie ma archiwum to często dostaję szału.Jak można, jak można?

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie ogarniam tego Google Analytics...

    OdpowiedzUsuń
  54. A myślałam, że tylko ja wydziwiam z tą automatyczną muzyką XD

    Zapraszam do mnie: http://bookocholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Świetny materiał dla początkujących blogerów :) Chociaż może nawet i nie dla początkujących. I ten punkt o streszczeniach bardzo przydatny! Niektórzy powinni wziąć sobie to do serca. W sumie sama odeszłam od tej konwencji dokładnego przedstawiania fabuły, wspominam o niej wplatając raczej w całość, niż konkretnie opisując.

    Co do szablonu... Pomyślałam sobie, że nie wszyscy preferują proste, ascetyczne, czytelne szablony, a lubią sobie napaćkać, wyrazić własną ekspresję... To w sumie powinno być ich sprawą, choć odbiorcy może jednak przeszkadzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Muzyka... grr :D Na tumblerach jest wręcz niezbędna, ale na blogu to cholerna przeszkadzajka, zwłaszcza, że zazwyczaj słucham czegoś "swojego", a tutaj wypada takie gówno. Wrrr. Jak już ktoś chce wciskać innym swój gust, to niech robi jakieś posty muzyczne, jak ja :D Jak mowa jeszcze o mnie, to wydaje mi się, że nie popełniam tych błędów. Może tylko trochę formatowanie ogarnąć, nie jest wyśrodkowane, ale nieogarnięte już jest :p

    OdpowiedzUsuń
  57. Porady na tym blogu są wyjątkowo proste i zrozumiałe co pomaga sobie przyswojić do wiadomość jak ma wyglądać recenzja, dziekuje
    http://agnesczytaipisze.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo fajne porady :)
    Może sprawdzisz czy ja hmm czy mój blog i mój 1 i jedyny narazie wpis jest ok ? :*
    Pozdraaawiam ;* http://mybookline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  60. Porady idealne dla mnie , zaczynam od postaw i jeszcze nie wszystko wiem co i jak .
    http://uwielbiamlitery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie mogę się nie zgodzić z twoimi radami. Sama potrzebował dużo czasu i kilku zmian szablonów zanim doszłam do tego, że prostota i minimalizm są najlepsze. Ja czekam na notkę "Jak prowadzić FB dla bloga książkowego". Bo tutaj zupełnie nie mam pomysłu, czym wypełnić fanpage, jak wpis na blogu mam raz w tygodniu co najwyżej.

    OdpowiedzUsuń
  62. Zastanawiam się tylko, czy archiwum jest konieczne. Mam dość ascetyczny, przejrzysty szablon, w menu na górze wyodrębnione główne kategorie i narzędzie do wyszukiwania. Trochę boję się, że archiwum nieco zniszczyłoby wygląd :/

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo pomocny post! Szczególnie, że dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem :D
    Z muzyką zgadzam się w 100%, jest to prawdziwe utrapienie! Bloga bez archiwum sobie nie wyobrażam, ale etykiet jak na razie nie mam ( na trzy posty jest mi to jeszcze nie potrzebne ). Przyznam się, że popełniłam ten grzech i wszystkie wpisy miałam wyśrodkowane. Jednak już to naprawiłam :)
    Co do wyglądu bloga, to wydaje mi się, że mój jest okej, lecz z chęcią przeczytam, co o tym sądzisz.

    Dziękuje za Twoje porady i zapraszam do mnie :)
    http://zaczytanaa97.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  64. Właśnie zamierzam założyć bloga i Twój post dał mi wiele wskazówek. Ale zastanawiam się od czego zacząć, kiedy go już założę. Jakie książki recenzjować zanim nawiążę jakąkolwiek współpracę z wydawnictwem.

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo pożyteczny post!
    Co do szablonów, myślę, że dla zielonych w html i css są... po prostu gotowe szablony. Można je znaleźć na wielu "szabloniarniach". Jest tam wiele najróżniejszych szablonów, więc każdy coś tam sobie znajdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo dziękuje za pomoc :) Post naprawdę pomocny. Tak masło maślane, ale ciiii :D
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Dziękuję Ci za pomoc - rady doświadczonych blogerów są dla mnie bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  68. Fajny post. Na pewno pomocny :) Mam nadzieje, ze po skorzystaniu z twoich rad mój blog zacznie w końcu żyć, a przynajmniej przestane pisać w pustkę:) Zapraszam do mnie www.zaczytanav.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Powiem szczerze, że po przeczytaniu tego posta naprawdę polubiłam twój blog, a w sąsiedniej karcie ładują mi się właśnie kolejne 3 Twoje wpisy :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...