piątek, 17 kwietnia 2015

"Girl Online" Zoe Sugg


"Na moim blogu jestem całkowicie szczera, jestem w stu procentach sobą - a czytelnikom chyba naprawdę się to podoba.

Penny jest zwykłą nastolatką: ma wspierających rodziców i brata oraz najlepszego na świecie przyjaciela, Elliota, który mieszka tuż obok i zawsze ją wspiera. Penny ma także sekret, w który wtajemniczony jest tylko Elliot - nastolatka pisze blog, gdzie pod nickiem "Girl Online" anonimowo dzieli się ze światem swoimi najskrytszymi myślami i atakami paniki, będącymi następstwem okropnego wypadku. Kiedy jednak sprawy osobiste Penny przybierają nagle zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam dziewczyna poznaje Noaha - przystojnego gitarzystę i zaczyna się w nim zakochiwać, co szczegółowo opisuje na swoim blogu. Ale Noah też ma pewien sekret, który może wywrócić jej życie do góry nogami...


"(…) blog był jedynym miejscem, w którym czułam się bezpiecznie – myślałam, że mogę tu napisać o moich najskrytszych uczuciach i nikt mnie nie będzie oceniał. Ale przez ostatnich kilka dni przekonałam się, jak płytki bywa internetowy świat. W tym świecie ludziom wydaje się, że ukryci za swoimi ekranami i nickami mogą wygadywać okropne rzeczy o kimś, kogo nawet nie znają.


Gdy po raz pierwszy czytałam zarys fabuły "Girl Online" pomyślałam, że ta powieść może być naprawdę sympatyczna, poza tym zachęciła mnie do siebie okładką - jak się okazuje, idealnie oddającą klimat jej wnętrza. Nie wnikam w to, czy książka rzeczywiście została napisana przez 25-letnią vlogerkę, czy też Zoella podpisała ją tylko swoim nazwiskiem, bo to raczej sprawa między nią a jej wydawcą. Mi zależy tylko na treści, a prawda jest taka, że "Girl Online" to dobrze napisana i przepełniona ciepłem opowieść o tym, jak to jest być nastolatkiem we współczesnym świecie. 



Czytając "Girl Online" naprawdę nie można pozbyć się wrażenia, że autorka doskonale wiedziała jak wyglądają mniej lub bardziej poważne problemy współczesnej młodzieży. Począwszy od miłości - tej pierwszej, największej, pełnej marzeń i tupiących bizonków w brzuchu, a skończywszy na anonimowości w Internecie i zagrożeniach z niej płynących. Owszem, może i historia tutaj przedstawiona, nie była najbardziej oryginalna, ale to nie zmienia faktu, że czytało mi się ją błyskawicznie. Poza tym niesamowicie zauroczyło mnie tutaj fantastyczne połączenie fotografii i muzyki oraz niesamowity klimat artystycznego Nowego Jorku. Niemniej, "Girl Online" posiada jeszcze jedną wielką zaletę, jaką są realni bohaterowie, wykreowani z tak niezwykłą łatwością, że absolutnie nie da się ich nie lubić :)


Jeśli szukasz czegoś oryginalnego to "Girl Online" nie jest dla Ciebie, ale jeśli uwielbiasz słodkie, przepełnione urokiem historie o miłości w stylu Kopciuszka, który pewnego dnia poznaje swojego wymarzonego Księcia, no i jeżeli nie masz nic przeciwko temu, że wiek głównej bohaterki oscyluje w granicach sweet sixteen - to nie wahaj się ani chwili - "Girl Online" jest idealną książką dla Ciebie. To bardzo optymistyczna, przyjemna i pudrowa historia z przesłaniem, która nie tylko podkreśla jak ważne jest wsparcie rodziny, ale również wiara w siebie i prawdziwa przyjaźń. Czego chcieć więcej? No dobrze, może "Girl Online" nie jest najlepszą książką jaką kiedykolwiek czytałam, ale na pewno jest to świetna powieść i jedna z lepszych jakie miałam okazję czytać w tym roku. Tak więc do rzeczy: polecam "Girl Online" każdemu, kto poszukuje idealnego prezentu dla romantycznej nastolatki lub ciepłej, przyjemnej książki z urzekającym wnętrzem. Jestem pewna, że niejedna z Was skrycie marzy o takiej romantycznej miłości, która połączyła Penny i Noaha... ;) 


Zapraszam też tutaj - gdzie możecie przeczytać fragment powieści i sprawdzić na własnej skórze jak świetnie się ją czyta! :)


*
Ciekawostka: zastosowano tutaj różne style zapisu, na przykład sms-y zostały ujęte w formie cieniowanych okienek (tak jak to jest chociażby w smartfonie), a wpisy na blogu ujęto inną czcionką. Dzięki temu książka cudownie cieszy oczy :)




________________________________________________________________________
Zoe Sugg, Girl Online, stron 368, Wydawnictwo Insignis, 2015
Przekład: Olga Siara

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
AIM Media oraz Wydawnictwu Insignis 

47 komentarzy:

  1. Niewatpliwie szata graficzna robi wrazenie,jednakze sam temat,jak i wiek bohaterki nie jest przekonujacy dla mnie,dlatego tez nie jestem zainteresowana owa pozycja. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie wiem, ale jakoś przekonana nie jestem.. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka naprawdę słodka, ale tematyka stanowczo nie moja;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie słodkie i urocze historie o nastolatkach raczej omijam szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją w planach :) Ale na razie odstrasza mnie cena - w Empiku 40 złotych i to w promocji. Więc poczekam na jakąś promocję online albo kupię e-booka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To z całą pewnością książka kierowana do młodzieży. Nie stronię od młodzieżówek i być może kiedyś i na tę książkę przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najbardziej do młodzieży ;)
      czytając było mi smutno, że już nie należę do tej grupy... taka beztroska, miło sobie przypomnieć ;)

      Usuń
  7. Zaskoczyłaś mnie, bo nie podejrzewałam, że ta książka okaże się tak dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej po nią nie sięgnę, ale recenzja bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam wiele opinii o tej książce, w większości pozytywnych. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę miała okazję się z tą książką zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo i książkę odbiera się bardzo pozytywnie :) może chwilami wydaje się przesłodzona, ale co tam! ;)

      Usuń
  11. A ja jakoś ciągle się nie mogę do niej przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach i nie mogę się doczekać, gdy w końcu ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudrowa historyjka w stylu Kopciuszka ? W takim razie przeczytam,ale raczej jeszcze nie teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przesłodzona książka? Nie chcę dostać cukrzycy, więc podziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taka chwilowa "cukrzyca" ;)
      idealne antidotum na gorszy dzień, albo kac książkowy po czymś cięższym

      Usuń
  15. Jak na razie mnie ta książka nie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pewno nie przeczytam, nie moja kategoria. Tylko bym się męczyła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Te SMS świetnie wyglądają.
    Nie przepadam za takimi słodkimi historiami, ale mogę przeczytać fragment i wtedy zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te smsy sa świetne! pamiętam jak byłam nastolatką - szukałam czegoś takiego w książkach, ale niestety nie było. cieszę się, że współczesna młodzież może znaleźć coś takiego :)

      Usuń
  18. Chcę przeczytać, ale czy sobie kupię, to muszę się zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny cytat i jaki prawdziwy.. Wielu ludziom się wydaje, że w sieci można wszystko. Z chęcią bym przeczytała, lubię powieści młodzieżowe:) Jak ja byłam młodzieżą hihi to nie było takich fajnych książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie... czasem aż skóra cierpnie jak zdamy sobie sprawę z tego co KTOŚ może o nas znaleźć.

      właśnie Beatka - więc polecam Ci tę książkę, byś nadrobiła marzenia wieku dorastania ;) ja też szukałam wtedy takich książek, a skończyłam na czytaniu klasycznych romansów ;)

      Usuń
  20. Okładka jest przecudowna, ten niebieski jest przecudowny! :D Mam ochotę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka jest świetna !
    Słyszałam już o tej książce różne opinie. Myślę, ze ja jej nie przeczytam, jakoś nie zaciekawiła mnie ona.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytając tę książkę poczułam sie strasznie staro, chociaż mam dopiero 17 lat. Stwierdziłam, że takie ksiażki juz nie sa dla mnie, mimo to miło sie ja czytało )

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczułaś się staro mając 17? a co ja mam powiedzieć? :D

      Usuń
  23. Mimo ,iż nastolatką byłąm już dawno temu ,jeżeli tylko będę miała okazję ,to przeczytam z wielką chęcią .Poniewaz problemy nastolatków zawsze są przed nami ,wnuki rosną ,trzeba być na czasie .
    Pozdrawiam i dzieki za super recenzję .
    jolantamurawska8@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla nastolatka w prezencie będzie jak znalazł :) spodoba się, gwarantuję!

      Usuń
  24. Kusi mnie i kusi ta książka. Kiedyś z pewnością sięgnę, bo nie wydaje się taką zwykłą młodzieżówką :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam i byłam naprawdę fajna - może nie należy do najbardziej ambitnych, ale na odstresowanie się jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się - taki odprężacz ;) takie ksiązki tez są potrzebne ;)

      Usuń
  26. Chyba nie do końca jestem przekonana tą pozycją, a może jestem za stara na takie "słodkie" książki. Chyba póki co nie sięgnę po nią, lecz jeśli trafi jakoś na moją półkę, to owszem przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszałam własnie, że ta książka nie jest jakimś odkryciem roku, ale mam ochotę na taką uroczą, sympatyczną, młodzieżową romantyczną opowieść, więc być może dam jej szansę już wkrótce. :) Poza tym, zachętą jest sama autorka. Zoellę oglądam i ciekawa jestem czy jest równie kochana jako pisarka, jak przy vlogowaniu. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawie się zapowiada ta książka koniecznie muszę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeśli liczba emotikonów w Twojej recenzji świadczy o radości płynącej z lektury, to muszę koniecznie zdobyć tę pozycję ;)
    PS tupiące bizonki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motylki są takie oblatane, ja tam zawsze miałam bizonki :)

      Usuń
  30. mam ją dla siostry - w wolnej chwili może sama się na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślę, że będzie to miła lektura na dni, kiedy mam ochotę na coś lekkiego, co szybko się czyta. Świetna recenzja, do tej pory nie do końca byłam do niej przekonana, ale udało Ci się mnie namówić. Trafiła do moich planów czytelniczych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej, mam małe pytanie :) Czy nie chciałabyś może odsprzedać swojego egzemplarza recenzenckiego Girl Online? Przepraszam, że tak zawracam głowę, ale zależy mi żeby to był właśnie taki, a nie jest on niestety dostępny w sklepach :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna okładka sprawia że mam ochotę na te książkę a nieskomplikowana treść jest idealna na wakacje :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...