środa, 15 kwietnia 2015

"Królewskie romanse" Leslie Carroll


Moje serce wzdryga się na samą myśl, że miałabym
przeżyć choćby godzinę, nie czując miłości.
- Katarzyna II, 21 lutego 1774 roku


Autorka zaprasza czytelników na spacer po dworach Walezjuszy, Burbonów, Windsorów oraz innych wpływowych władców, odkrywając ciemniejszą i bardziej rozpustną stronę życia królewskich rodzin. Wszechobecne romanse, zdrady, nieślubne dzieci odzwierciedlają prawdziwe życie monarchów, którzy niejednokrotnie aby zaspokoić swoje pożądanie - byli gotowi zrobić wszystko. Rozwiązłość przychodziła im z łatwością, a ich pozornie skrywane sekrety nie były dla nikogo tajemnicą... 

"Wśród bohaterów tej książki przeważają jednak monarchowie będący seryjnymi cudzołożnikami, przy czym najsłynniejszymi rozpustnikami są Ludwik XIV oraz jego prawnuk Ludwik XV, królowie z dynastii Burbonów.

Niniejsza książka to prawdziwa uczta dla miłośników historii, rozdziały są krótkie i spójne, trochę gawędziarskie, a Leslie Carroll z niezwykłą dbałością o szczegóły i zgodnie z przekazami historycznymi, snuje opowieści o królewskich miłościach i romansach. Wśród opowiedzianych historii znajdziemy królewskie metresy, takie jak chociażby faworyta Henryka II Walezjusza, o dwadzieścia lat od niego starsza Diana de Poitiers, czy oblubienice Ludwika XIV: markiza de Montespan i madame de Pompadur. Autorka przytacza także historię burzliwego związku rozpustnej carycy Katarzyny II i Grigorija Potiomkina, którzy poza namiętnym łożem ramię w ramię rządzili rosyjskim imperium oraz ponoć platoniczny związek Marii Antoniny. W zdecydowanej większości żona, była spełnieniem wymogów dynastii i kraju, gwarantowała dziedzica i nowy sojusz, ale nie dawała szczęścia - szczęścia szukano u kochanek. Mądra nałożnica stawała się przyjaciółką, spowiednikiem, a czasem zyskiwała też władzę. Drogie prezenty, kosztowności, tytuły - to tylko niektóre przywileje z których kochankowie władców mogli korzystać. Królewskie faworyty i faworyci, poza urodą musieli oczywiście wykazać się talentami, wykraczającymi poza monarszą sypialnię...

"Niekiedy zdradzana małżonka myślała sobie: wolno tobie, wolno i mnie. Ale myliła się.

Być może współczesny upadek monarchii jest zjawiskiem pozytywnym. W końcu myśl, że jakiś człowiek niezależnie od tego jak jest głupi lub zdeprawowany, powinien z racji ślepego trafu urodzenia panować nad światem jest śmieszna i dawno przestarzała. Jednakże życie w tzw. "wielkim świecie" płynie dzisiaj znacznie nudniej niż kiedyś, cóż z tego ze Karol i Diana stanowili nieudane małżeństwo? On nigdy nie zatrzasnął jej drzwi Opactwa Westminsterskiego przed nosem, ani nie spalił poćwiartowanego ciała jej kochanka pod podłogą swojego pałacu! A takie postępowanie było typowe dla epoki lubieżnych królów i zdradzieckich królowych, carów zabójców, obłąkanych cesarzy i pozbawionych krzty pobożności papieży. Wszyscy członkowie współczesnych monarszych rodów nie dorównują rozmachem skandalom swoich królewskich przodków. Zapisane na kartach tej książki opowieści są niewątpliwie znane miłośnikom historii, ponieważ są to klasyczne przykłady królewskich romansów, które kwitły bujnie na całym obszarze Europy i do dziś pozostają niezwykle interesującym tematem opowieści. 

"Kochanki, faworyty i żony morganatyczne były z pewnością kobietami wyjątkowymi. Królewscy partnerzy nie mogli się oprzeć ich przymiotom i wdawali się w namiętne, ryzykowne, niekiedy straceńcze romanse. A co na to zaniedbywane małżonki władców? Tradycja nakazywała im przede wszystkim urodzić następcę tronu, a gdy już spełnią ten obowiązek, stać cicho w cieniu męża i poświęcić się pobożnym praktykom oraz działalności dobroczynnej.  





______________________________________________________________________
Leslie Carroll, Królewskie romanse, stron 608, Wydawnictwo MUZA SA, 2014
Przekład: Andrzej Goździkowski

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękuję
 Business & Culture oraz Wydawnictwu MUZA SA

43 komentarze:

  1. Historia nigdy mnie nie pociągała, ale jak w bibliotece spotkam tę pozycję to sięgnę po nią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tę książkę warto poznać ;) poza tym utrzymana jest w lekkim, trochę gawędziarskim tonie, a więc przyjemnie się czyta (i przyswaja) :)

      Usuń
  2. Opowieści o królewskich miłościach i romansach, to zdecydowanie nie dla mnie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zaczęłam się coraz bardziej interesować historią władców Francj, więc książka jak nabardziej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli władcy Francji to polecam inną książkę, którą powinnaś być zachwycona, a którą recenzowałam niedawno na blogu, mam na myśli "Wersal. Za fasadą przepychu" - prawdziwa perełka! aż żałuję, że gdy chodziłam do szkoły nie było takich książek :)

      Usuń
  4. Lubię dobrze napisane książki historyczne - czy to te narracyjne, czy złożone wyłącznie z ciekawostek. Sama chętnie sięgnęłabym po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie trzeba mnie namawiać do sięgnięcia po historyczne książki ;) Mam ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością przeczytam. O takiej historii mogę czytać cały dzień;) Ale swoją drogą gdybym zobaczyła tę książkę w księgarni na pewno bym po nią nie sięgnęła. Okropna okładka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi się nawet podoba, jest taka trochę "pikantna" ;) i ten pieprzyk!

      Usuń
  7. Lubię takie historie, skandale, ciekawostki z przeszłości z tematyki królewskiej, więc chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie książki podczytywać co jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś zupełnie nie dla mnie. Historyczne książki zawsze mnie nudzą, chyba że są fabularyzowaną opowieścią o dawnych czasach ;)
    A ta okładka! Ma w sobie coś drażniącego, nie uważasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okładka ma w sobie coś magnetyzującego ;)

      Usuń
  10. Chociaż historia to nie moje klimaty to podobne książki lubię i czasami je czytam. Dlatego nie mówię nie, bo jak trafię to skorzystam z okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio zaczęłam coraz  częściej sięgać po historyczne książki.Opowieści o królewskich miłościach i romansach, to zdecydowanie dla mnie.Dlatego też z chęcią sięgne po tę pozycję :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście, autorka wybrała raczej znane historie. Ale... może dobrze przypomnieć sobie o nich w ten sposób;) Tylko ta okładka mnie nie "kupiła";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwróciłaś uwagę na właściwy defekt tej książki - też miałam nadzieję na coś (na historię kogoś) o kim jeszcze nie słyszałam... a tu jednak jak zwykle ;)

      Usuń
  13. Lubię historie, ale nie lubuję się w niej, najbardziej intryguje mnie antyk, ale romanse między władcami dodają pikanterii ich dziejom, więc też czuję się zaintrygowana. Może przeczytać. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie moja tematyka.Przeczytam.Muszę.Już się nie mogę doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa recenzja, może kiedyś skuszę się na tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  16. To musi być bardzo ciekawa książka. Przecież wiadomo, że ci możni zdradzali się na prawo i lewo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że Katarzyna II to taka romantyczka. Z lekcji historii jakoś inaczej ją sobie wyobrażałam. Jak znajdę za parę miesięcy książkę w bibliotece to z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to rubieżna i kochliwa romantyczka ;)

      Usuń
  18. Ależ pięknie wydana ta książka. Styl gawędziarski uwielbiam, może się kiedyś skuszę na tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? mi również się podoba :) i okładka - świetna :)

      Usuń
  19. Książka idealna na długie wieczory :o) lubię historię :o)

    OdpowiedzUsuń
  20. W sumie chętnie poznałabym tę lekturę, chociaż niektóre historie wielkich monarchów przyprawiają mnie o mdłości :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Powieść? No skusiłabym się, serio! Chociaż okładkę troszkę bym zmieniła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść składająca się z całej rzeszy rozdziałów ;)

      Usuń
  22. Szkoda, że na lekcjach historii rzadko się słyszało o takich szczegółach. To chyba książka dla mnie: trochę ploteczek (to nic, że sprzed kilkuset lat) i trochę faktów z oficjalnych biografii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również żałuję. na takie historie chodziłabym z przyjemnością ;)

      Usuń
  23. Już wczoraj chciałam dodać komentarz, ale telefon odmawiał mi posłuszeństwa. Chyba go sprzedam, będzie miał nauczkę!
    Książka w sam raz dla mnie, bo lubię historię, ale szybko po nią nie sięgnę. Aktualnie wolę coś lżejszego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ivy - ale mi poprawiłaś humor :-) Ubawił mnie Twój powyższy komentarz o "niegrzecznym" telefonie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  24. Z przyjemnością sięgnę po te książkę bo wnoszę po Twojej recenzji że jest w moim klimacie.

    pozdrawiam serdecznie
    Zaczytana Joana

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej, ale ci zazdroszczę przeczytania tej książki. Lubię historię w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nominowałam Cię do Titles TAG. ;)
    http://maagia-ksiazek.blogspot.com/2015/04/titles-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję :) ale nie wiem czy znajdę czas by odpowiedzieć na pytania..

      Usuń
  27. Strasznie irytuje mnie okładka jak i sama bohaterka. Porzuciłam ksiażkę w połowie ;)

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta książka to teatr wielu bohaterów - nie jednej bohaterki ;)
      na pewno czytałaś tę samą książkę? ;)

      Usuń
  28. Ten wiek nie jest niestety moim ulubionym, więc książka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...