wtorek, 30 czerwca 2015

"Collide" Gail McHugh



Czasami niewłaściwe rzeczy prowadzą nas do właściwych ludzi.


Zaraz po ukończeniu college’u, Emily spotyka dotkliwy cios: niespodziewanie umiera jej matka. Dziewczyna przeprowadza się więc ze swoim chłopakiem do Nowego Jorku, by zacząć życie od nowa. Co prawda wewnętrzny głos zaleca jej ostrożność, ale Dillon w ciężkich chwilach był dla niej tak dobry i troskliwy, że dziewczyna postanawia związać z nim swój los. W Nowym Jorku poznaje Gavina - seksownego, czarującego playboya. Już podczas pierwszego, krótkiego spotkania udaje mu się rozpalić zmysły Emily. Dziewczyna jest rozdarta między lojalnością do dotychczasowego partnera, od którego nigdy nie zaznała niczego złego, a namiętnością do przystojnego zdobywcy serc. Sytuacja szybko się komplikuje, ponieważ z biegiem czasu Dillon zaczyna coraz częściej ujawniać swoją prawdziwą, mroczną naturę, a z kolei nadzwyczajna atrakcyjność i namiętność Gavina okazuje się jedynie maską, za którą kryje się bolesna przeszłość. Rozdarta wewnętrznie Emily musi szybko podjąć decyzję, którego z nich wybrać. Cokolwiek zrobi, jedno jest pewne: ból rozstania pozostanie z nią już na zawsze.

"Mniejsza o przeszywające niebieskie oczy. Mniejsza o niewątpliwy urok. Sam jego uśmiech z dołeczkami natychmiast przekonał Emily, że niezliczone kobiety ściągały bieliznę na jedno jego życzenie. Codziennie.

O. Mój. Boże. Ta książka to emocjonalny roller coaster! Kochałam ją i nienawidziłam jednocześnie. Śmiałam się i wzruszałam, smuciłam i złościłam - doprowadziła mnie na wyżyny czytelniczego odurzenia... 

Gail McHugh napisała romans erotyczny, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych podobnych powieści. Nie jest to naiwna historyjka pełna podniecających momentów - ale historia poruszająca tematy poważne i trudne. Tematy dotyczące ludzkich słabości i uczuć, relacji którymi sami często jesteśmy związani, a także tego, że intencje prawie nigdy nie są krystalicznie czyste... 

Czasami bycie w związku tylko dlatego, że uważa się to za właściwe nie okazuje się najzdrowszym wyborem. Emily boleśnie się o tym przekona i stanie twarzą w twarz ze swoimi najskrytszymi lękami. Będzie musiała podjąć decyzje, które zaważą na jej przyszłym życiu. A droga życia, podobnie jak droga miłości - nie zawsze jest przecież usłana różami. Często sprawy pozornie nieistotne tak się komplikują, że wydaje się niemożliwym znaleźć jakiekolwiek wyjście. Historia Emily to tak naprawdę historia o poszukiwaniu własnej równowagi, wiary w siebie i asertywności. Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Całość wzbogacają magnetyzujące opisy erotycznych doznać, cięte dialogi i cenne rady wplecione gdzieś między pomiędzy całą tę historię. 

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o idealnie wykreowanych bohaterach, którzy są tak pełnokrwiści, że sprawiają wrażenie jakby istnieli naprawdę. Niemal czułam jak czuła się Emily - rozdarta pomiędzy kiełkującym pożądaniem Gavina, a wiarą w miłość do Dillona, mężczyzny z pozoru idealnego, który traktuje ją jako trofeum. Mężczyzny kameleona dostosowującego się do otoczenia w chwili, gdy może coś skorzystać, mężczyzny mrocznego, nieprzewidywalnego i agresywnego... Z kolei Gavin, och Gavin! Mogłabym poświęcić całą swoją recenzję na wygłaszanie ochów i achów pod kierunkiem samego Gavina uwierzcie mi na słowo - każda z nas chciałaby spotkać takiego mężczyznę w swoim życiu :) Przystojny, inteligentny, zabawny, czuły, szarmancki, romantyczny, taki - który samymi słowami potrafi sprawić, że serce bije szybciej...


"Gavin Blake miał wiele warstw, które trzeba było zedrzeć. Niektóre były oczywiste, jednak inne przypominały jej raczej żelazny pancerz, którym się odgradzał.

"Collide" to powieść, która wsysa i pochłania. Zaczęłam czytać ją przed snem i nie mogłam przestać - musiałam, po prostu musiałam wiedzieć co będzie dalej. Skończyło się na tym, że zarwałam dla niej noc i odłożyłam z burzą głośnych myśli. "Collide" to zdecydowanie jedna z tych książek, które bez uprzedzenia chwytają za duszę. Jestem pod wrażeniem i bez wątpienia zakochałam się w tej historii! A zakończenie, cóż zakończenie rozbija na milion małych kawałków... Tak głębokiej i pełnej namiętności, pełnej skrywanych pragnień, uczuć i emocji powieści nie czytałam już dawno. Bohaterowie są niesamowicie realni przez co sprawiają, że wierzymy, że taka miłość mogła zdarzyć się każdemu. Przecież w życiu nie ma łatwych wyborów i nic nie jest stricte czarne albo stricte białe. Teraz czekam na drugi tom, na kolejną nieprzespaną noc… 


___________________________________________________________________
Gail McHugh, Collide, stron 368, Wydawnictwo Akurat, 2015
Przekład: Anna Dorota Kamińska

Collide | Pulse

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękuję 
Business & Culture oraz Wydawnictwu Akurat


***
Zapraszam na mój konkurs, w którym do wygrania są 2 egzemplarze "Collide", o tutaj:

32 komentarze:

  1. Wkrótce będę czytac! Po Twojej recenzji mam na nią ogeomna ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz więcej recenzji tej książki, coraz bardziej rośnie mi na nią ochota ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby nie fakt, że i tak już chciałam przeczytać tę książkę, po Twojej recenzji prawdopodobnie bym się do niej przekonała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i zgadzam się, że chwyta ona za duszę :) Z niecierpliwością oczekuję kolejnego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce i nie sięgam raczej po taki typ powieści, ale tematy w niej poruszone nie wydają się być banalne. Możliwe, że dam jej szanse. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    zaczytanekoty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja aż kipi emocjami :). Już się nie mogę doczekać, aż do mnie trafi ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie czekam na nią i tym bardziej teraz nie mogę się jej doczekać!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam żadnej złej recenzji tej książki, ale tak strasznie mnie coś od niej odpycha, że aż nie mogę w to uwierzyć!

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/06/1-stosik-czerwcowy.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja recenzja przekonała mnie, że muszę tę książkę mieć :)
    Tam kipi od emocji, a ja kocham takie rozróby.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ Cię chwyciło i wessało, aż jestem pod wrażeniem ;) A Gavin? Tak, Gavin to bohater, którego chce się poznać, a nie kolejny bogaty dupek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę się już doczekać drugiego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjna książka, to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę ją przeczytać! Tyle emocji, a to dopiero recenzja!
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam w planach! Ależ jestem zachęcona! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli Gavin był jak cebula hihi miał wiele warstw:) Na pewno je odkryję:) Noc zarwałam na razie tylko dla Akademii Wampirów, ale wciąż czekam na powieść, która znów nie da mi spać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam bardzo mi się podobała, ale to zakończenie dobija.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna pochlebna opinia tej powieści ;) Koniecznie muszę przeczytać ;)

    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiedziałam, że ci się spodoba;) To się nie może nie podobać;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tej książce troszkę, jednak nie spodziewałam się, że jest aż tak dobra! Koniecznie będę musiała się za nią rozejrzeć, uwielbiam takie emocjonalne bomby! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytam czytam i się denerwuję co ona zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może mi sie poszczęści w Twym konkursie i sama przeczytam tę książkę....

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze,że jest to coś nowego i pięknego w tym gatunku.Książkę mam w planach,jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka, która mnie zauroczyła i rozpaliła zmysły :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nadzieję, że szczęście mi dopiszę i wygram książkę. Nie powiem, kusisz i to jak :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem ciekawa tej książki, mimo że już różne opinie na jej temat czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja właśnie bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Mam nadzieję że uda mi się to jeszcze w te wakacje :D
    zapraszam na podsumowanie czerwcowe >>>http://kochamczytack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. To trochę nie mój gatunek, ale tak emocjonalnie napisałaś o tej książce, że aż chce się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Choć tą książkę widzę wszędzie to do teraz jej unikałam. A wszystko przez okładkę. Wiem, że to głupie, ale za bardzo przypomina mi klimaty w stylu Greya, a mam już tego serdecznie dość. Dlatego jestem mile zaskoczona twoją recenzją. Myślę, że po jakimś czasie się do niej przekonam.
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę ci, że jesteś już po lekturze :) Koniecznie muszę dorwać tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  30. Popularna jest ostatnio ta książka, chyba i ja ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Książkę zakupiłam dziś i mam nadzieję, że się nie zawiodę. ^^ Choć z tego, co piszesz, to chyba nie mam o co się martwić. ;)

    maagia-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Po książkę sięgnęłam przez przypadek, ale bardzo się z tego cieszę, bo jak dla mnie ona jest GENIALNA!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...