wtorek, 16 czerwca 2015

"Kochanek carycy" Piotr Owcarz



Romans ostatniego polskiego króla z rosyjską carycą i jego znaczenie dla objęcia tronu przez Poniatowskiego to ważne fragmenty historii Polski. Jak to się jednak stało, że drugorzędny polski możnowładca trafił do łożnicy jednej z najpotężniejszych kobiet świata? Cóż, przede wszystkim - nie był to jego pomysł. 

Stanisław August Poniatowski w stroju koronacyjnym, obraz Marcello Bacciarellego (1768)


Stanisław August Poniatowski, w przeciwieństwie do wielu swoich poprzedników, był postacią nietuzinkową. Starannie wykształcony, obieżyświat, człowiek inteligentny i pełny ogłady towarzyskiej, którego nawet wygląd świadczył o tym, że jest już z epoki Oświecenia, a nie sarmackiej. Te atuty prawdopodobnie wykorzystał arystokrata, Charles Williams, który zapoznał Poniatowskiego z Katarzyną, będącą jeszcze wtedy żoną cara i nie mającą faktycznej władzy w Rosji. Katarzyna poszukiwała kontaktów. Podczas ich pierwszego spotkania - coś zaiskrzyło i zaczęli się spotykać. Oczywiście Stanisław nie był jej pierwszym kochankiem. Wiadomo jednak, że romans pomiędzy przyszłą carycą a przyszłym królem był płomienny. Czy Katarzyna była w nim zakochana? Nie do końca wiadomo. Niemniej była to kobieta silna, która nie kierowała się emocjami. Tak samo skutecznie rządziła państwem, jak podporządkowywała sobie mężczyzn. I ich wykorzystywała. Co zdarzyło się później? Sir Charles znalazł w Katarzynie sojuszniczkę, natomiast Stanisław zapałał do niej zupełnie nieodwzajemnionym uczuciem. Wkrótce księżna porzuciła go dla kolejnego kochanka i tylko na pocieszenie kazała włożyć mu na głowę koronę Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W chwili objęcia tronu - była mu przychylna już tylko w sensie politycznym. Zabraniała mu również przyjazdu do stolicy Rosji, chcąc w osobie dawnego kochanka mieć wyłącznie marionetkę. Poniatowski uległ łatwo kobiecie i nie próbował nawet walczyć o Polskę, co doprowadziło m.in.: do rozbiorów. Gdyby choć spróbował - historia by mu wybaczyła. Ale braku honoru i godności historia nie wybacza. Gdyby Poniatowski w 1792 r. podjął walkę - mógłby ocalić Polskę.

Caryca Katarzyna II, obraz Fiodora Rokotowa (1780)


Powieść "Kochanek carycy" Piotra Owcarza w sposób niekonwencjonalny podchodzi do wizerunku wielokrotnie już przedstawianego w literaturze monarchy, bowiem Owcarz, całą swoją książkę poświęcił Poniatowskiemu przedstawiając jego losy wyłącznie pod kątem miłości do Katarzyny. I choć jest to powieść zupełnie fikcyjna, to jednak inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Gęsto tutaj od rzeczywistych postaci czasów stanisławowskich, ale tylko niektóre z przedstawionych sytuacji mają potwierdzenie w źródłach. Każdy z bohaterów został za to odpowiednio zarysowany. Otrzymał swój unikatowy charakter, specyficzną manierę oraz (jak to w romansach bywa) zamiłowanie do własnych "upodobań". Postaciami kierują żądze ;) Niemniej autorowi należy się uznanie za rzetelne wplecenie tła historycznego i wprowadzenie czytelnika w świat dworskich skandali, sypialnianych ekscesów oraz politycznych intryg.

Jakim człowiekiem był Stanisław August Poniatowski? Czego pragnął? Jakich kobiet pożądał? Tego i jeszcze więcej dowiecie się z "Kochanka carycy". Książki, która intryguje i zapewnia literacką przygodę. A dodatkowo - spełnia wszystkie cechy dobrego romansu. Spodoba się czytelnikom spragnionym dobrej historycznej lektury, osnutej wątkiem erotycznym.


________________________________________________________________________________
Piotr Owcarz, Kochanek carycy, stron 250, Wydawnictwo Bellona, 2015

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona

36 komentarzy:

  1. Zdecydowanie dla mnie !! Uwielbiam historię ,Poniatowski mnie zawsze intrygował (chociaż nie mogę powiedzieć,że go lubiłam ...) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Poniatowskim jest mało książek. Zupełnie nie rozumiem dlaczego bo przecież jest to postać naprawdę intrygująca. Dramatyczne czasy, w których przyszło mu żyć i skandale, które są mu przypisywane tylko dodają mu kolorytu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujący dobór lektur ostatnio u Ciebie ;) Nie wiedziałam,że współpracujesz z Belloną. książki tego typu, mimo fikcyjnych wydarzeń, jakoś do mnie nie trafiają. A może po prostu nigdy na dobrą nie trafiłam? Jak myślisz, przebrnęłabym?

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat wczoraj dołączyła do mojej listy lektur wakacyjnych, obawiam się tylko, że nie zdążę jej całej przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie czytam książek typowo historycznych. Nie mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam historyczne! I jeszcze polska, idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość często sięgam po książki historyczne, ale lubię je czytać, ostatnio zainteresowała mnie książka Ewy Stachniak pt. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę" tym samym dołączyła do mojej listy "chcę przeczytać". Ta widzę jest w podobnym klimacie i też wzbudza moją ciekawość ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, tym razem książka zupełnie nie dla mnie... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przekonuję się powoli do historii, ale nie aż tak ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do konca jestem rpzekonana, ale co tam moze jak mi sie trafi w rece to przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa tej historii, ponieważ mało się o tym uczyliśmy na historii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Intrygująca i zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam i w ogóle nie mam chęci. Nie moje klimaty, nie, nie, nie.

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/06/blogowanie-o-facetach-anna-dollow.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie starsze romanse, zdrady i intrygi sa najmocniejsze. Nie skuszę się na książkę ale nie mówię też że jest zła. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czemu nie, myślę że spodobałaby mi się lektura, troszkę mi to przypomina książki Sienkiewicza, z wątkiem historycznym i fikcyjnym. Może być ciekawie.
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie moje klimaty :(

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Baaardzo chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam historię i z przyjemnością czytam każdą historyczną powieść :-)
    Moją uwagę zwrócił jednak Twój nowy szablon, szczególnie nagłówek. Dawno nie było mnie na Twoim blogu, więc widzę go dopiero teraz i bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam książki z historią w tle. Także kupię ją sobie, na pewno mi się spodoba. A co do postaci samego Stanisława Augusta, to no właśnie, gdyby...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale historycznie u ciebie ostatnio;) Lubie takie książki ,ale teraz mam jakoś chęć na lżejsze lektury i bardziej współczesne;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odkąd usłyszałam o tym romansie na lekcji historii chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio czytałam książkę "Cesarzowa nocy" tam także jest poruszony temat romansu carycy. Z chęcią przeczytam tę książkę, chcę dowiedzieć się czegoś więcej o romansie.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. O Stasiu niestety nie potrafię wyrażać się pozytywnie, ale książkę chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubiłam Stasia nigdy... ale książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo, zdecydowanie coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię książki historyczne, jednak do tej niespecjalnie mnie na chwilę obecną ciągnie. Może za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mnie interesuje ta książka. Ah ta płomienna miłość, do czego może się ona przyczynić, historia nigdy nie zapomina :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda na to, że "gdyby" Poniatowskiemu nie wyszło, na kraju mu nie zależało. Lektura zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Powieść zapowiada się ciekawie, aż nabrałam ochoty, aby po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka i niewykluczone, że niedługo po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Dodałaś piękne klimatyczne portrety, książka wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmm, to mogłoby być ciekawe, czasem lubię sięgać po takie książki :) Jeśli tylko wpadnie mi w ręce, to całkiem możliwe, że przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie. No nie. Po prostu. Nawet za bardzo nie wiem czemu, bo nie stronię od takich klimatów, choć nie sięgam po nie często. Przeczucie, więc raczej spasuję
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. To chyba książka dla mnie - już dopisałam do listy. Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  35. Swego czasu interesowałam się tym tematem, potem jakoś ucichło. W sumie pierwszy raz słyszę o tej książce. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ta książka przyszła do mnie w tym tygodniu, jestem ciekawa, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...