wtorek, 23 czerwca 2015

"Lepsze życie" Anna Gavalda


Zgubić coś, by znaleźć sens życia
Spotkać najważniejszą dla siebie osobę przypadkiem
Rozstać się z kimś, by odkryć prawdziwe szczęście

Stracić, by zyskać... 


"Lepsze życie" to dwie zupełnie różne historie. Różne - tylko pozornie. Ona i on. Mathilde i Yann. Łączy ich młody wiek, Paryż i ogromna pustka, którą w sobie noszą. Wykonują niezbyt absorbującą pracę za przeciętne pieniądze, mają dookoła siebie ludzi niekoniecznie życzliwych, a ich związki bywają powierzchowne i niesatysfakcjonujące. Jednak żadne z nich nie ma w sobie siły i energii, żeby to zmienić. Nie wiedzą, czego chcą, a nawet nie zdają sobie sprawy z tego, dlaczego tak naprawdę jest im źle. I pewnie żyliby tak dalej, gdyby nie przypadek. Banalne, nic nieznaczące sytuacje, które sprawiają, że zaczynają dostrzegać jałowość swojej egzystencji, płytkie relacje i rutynę. Za sprawą impulsu podejmują ryzyko, by spróbować innego życia, innych emocji... Nie mając jednak żadnej pewności, że to, co będzie na końcu drogi, spełni ich oczekiwania. Ale, jak w pewnym momencie mówi Gavalda "Wszystko jest lepsze niż stagnacja. Ruch jest lepszy niż bezruch. Poszukiwanie lepszego życia jest lepsze, niż cieszenie się życiem dobrym." 

Anna Gavalda z mistrzowską precyzją nakreśliła dwie historie pełne impulsów. Dwie historie o tym, by nie zadowalać się namiastkami. By przeżywać emocje - nawet te negatywne. By reagować i nie zgadzać się na "małą stabilizację". By walczyć o siebie i swoje szczęście. "Lepsze życie" to dwie opowieści o młodych ludziach z naszej współczesności, którzy wolą zaryzykować, że się pomylą w swoich decyzjach, niż żyć w pustce. 

Proza Anny Gavaldy może wydawać się na pozór zwyczajna. Miejsca i sytuacje - mimo, że na wskroś francuskie - bywają osadzone w znajomo wyglądającej codzienności. Główne postaci mogą się kojarzyć z naszymi znajomymi, a nawet - z nami samymi. Ich myśli, słowa… są przecież tak zadziwiająco podobne do tego, co mamy w głowach. Gavalda po raz kolejny urzeka narracją przypominającą wartki potok myśli: niedokończone, niedopowiedziane i nieocenzurowane, lekko chaotyczne i tak soczyście emocjonalne słowa. Tak zupełnie różne od łopatologicznych mądrości, natchnionych sentencji i ciężkich metafor do których przyzwyczaiła nas literatura obyczajowa. Gavalda nie przedłuża ani nie ubiera w słowa tego, czego ubierać nie trzeba, a koncentrując się na emocjach - pozwala czytelnikowi odkryć sens ukryty między wierszami. Pozwala na własny sposób odczytać każdą z tych historii.

"(...) że szczęście czeka tuż za progiem i że nie należy się bać. Bać się, że nahałasujesz, bać się bycia szczęśliwym, bać się że będzie się przeszkadzać sąsiadom i bać się przeklinania ile sił w płucach. Bać się życia, przyszłości, kryzysu i wszystkich tych puszek Pandory made in China. [s.183]

Ta napisana niezwykle żywym, świeżym i współczesnym językiem powieść, przedstawiająca obraz bezbarwnego życia dwojga młodych ludzi - to swoisty katalizator budzący do zmian. Anna Gavalda udowadnia, że naprawdę warto w dzisiejszym bezrefleksyjnym życiu przystanąć na chwilę i zastanowić się, czy życie którym żyjemy daje nam satysfakcję i spełnienie. 

Reasumując: Anna Gavalda pokusiła się o skontrastowanie uśpionych marzeń ze wszechobecną pogonią za pieniądzem, upadkiem wartości moralnych i brakiem sensu życia. Wzbogacając treść w barwne dialogi, często dowcipne, miejscami wulgarne i cięte sprawiła, że historia zyskała na autentyczności i dotknęła duszy. Gavalda potrafi niezwykle celnie uderzyć w emocje czytelnika. Potrafi poruszyć i uwieść słowem a misternie uplecione historie bardzo wnikliwie portretują to, o czym w codziennym pośpiechu zapominamy. Po raz kolejny uświadamia, że każdy z nas nosi w sobie jakąś pustkę, każdy odczuwa jakieś lęki i każdy tęskni za prawdziwym uczuciem. Niby banalne, a jednak uderzające w najczulsze struny. Bardzo gorąco polecam.


Czy po lekturze tej książki, Ty również wyruszysz na poszukiwania lepszego życia?


_______________________________________________________________________
Anna Gavalda, Lepsze życie, stron 272, Wydawnictwo Literackie, 2015
Przekład: Paweł Łapiński

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

30 komentarzy:

  1. Czytałam jedną książkę autorki- "Kochałem ją"- była całkiem dobra, ale nie zachwyciła mnie i nie planuję sięgać po inne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam właśnie pisać to samo :D Ciekawie buduje autorka świat, w którym zawieszona jest fabuła i strasznie mi to odpowiada :D Dopisuję "Lepsze życie" do listy :D

      Usuń
  2. "Wszystko jest lepsze niż stagnacja" - to jeden z najbardziej trafnych cytatów, z jakimi się ostatnio spotkałam. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, muszę się jej przyjrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że "Lepsze życie" mogłoby mi się spodobać, będę się rozglądać za tą książką :)
    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że książka mogłaby mi się spodobać, tym bardziej, że autorka porusza kwestie nad którymi sama niejednokrotnie się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem pewna tej pozycji, chociaz moze warto sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam książek tej autorki ale ta pozycja wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się książka wcale nie podobała. Była chaotyczna, a bohaterowie płascy i irytujący. Zwłaszcza Mathilde, która zachowywała się jak rozpuszczona nastolatka. Do tego jej historia była całkowicie pozbawiona sensu, urwała się nagle, przez co sama musiałam sobie dopowiedzieć zakończenie. Yann wypada tutaj trochę lepiej, ale i tak mnie irytował. Kompletnie nie mogłam wgryźć się w tą historię. Dobrze że jej czytanie nie zajęło mi zbyt dużo czasu...
    Dobrze że chociaż Tobie przypadła do gustu :). Jak widać, ilu czytelników, tyle opinii.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam Twoją recenzję, która bardzo mnie zirytowała, bo nie zrozumiałaś magii Gavaldy. To znaczy - nie traktuj tego jako czegoś złego, że chcę się pokłócić - nie. Po prostu Gavalda nie jest dla Ciebie. Nie rozumiesz sensu urwanych zdań i ich ukrytego znaczenia. Czytałam już kilka książek Gavaldy i co kolejna zachwyca mnie bardziej :) Uwielbiam tę pisarkę, jej niedokończony, niedopowiedziany i nieocenzurowany potok myśli <3

      Usuń
    2. Ewidentnie nie jest dla mnie. Zgadzam się z Tobą. Nie przypadła mi do gustu i nie będę ukrywać że miałam problem z interpretacją tej książki. Ale niestety większość recenzji które czytałam na jej temat, są raczej niezbyt pochlebne.
      Oczywiście ja też się nie mam zamiaru kłócić. Po prostu każdy ma inny gust. Mi akurat Gavalda nie odpowiada. Może inni czytelnicy dostrzegą w tej książce coś więcej :)

      Usuń
  8. Planuję ją przeczytać.Czytałam mnóstwo fantastycznych recenzji na jej temat i mam wielką ochotę na "Lepsze życie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie wczoraj zamówiłam ją dla siebie w księgarni, więc cieszę się, że ją polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ,,Billie" autorki i totalnie się rozczarowałam. Póki co, nie przeczytam, ale kiedy moje emocje opadną, to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Wszystko jest lepsze niż stagnacja. Ruch jest lepszy niż bezruch. Poszukiwanie lepszego życia jest lepsze, niż cieszenie się życiem dobrym." - Ten cytat jest genialny, muszę go sobie gdzieś zapisać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się fajną lekturą :) Z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo cenię takie refleksyjne książki, więc będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wpisałam mamie na listę urodzinową, już nie mogę się doczekać!

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama nie wiem... To chyba jednak powieść nie dla mnie. :) Chociaż, kto wie, może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już znalazłam swoje lepsze życie, ale książkę przeczytam, bo wydaje się być cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie, nie i nie kolejne romansidło podobne do reszty. Każdy piszę że tę książkę wyróżnia to a tę to a jednak podobne. Teraz też czytam jakieś romansidlo ale to takie z kopniakiem dla młodzieży a ta książka mnie nie powala oryginalnością.

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie zaciekawiła mnie okładka i ona nie daje mi spokoju, więc chyba w najbliższym czasie przeczytam ;)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam trochę mieszane uczucia, musiałabym się zastanowić nad rozpoczęciem czytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś się skuszę, ale narazie to chyba nie jest czas na tę książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam wcześniej jedną powieść tej autorki. Nie była zła, ale też i mnie nie zachwyciła, dlatego zrobiłam sobie przerwę od tej twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam tylko jedną książkę Anny Gavaldy - "Po prostu razem" i byłam zachwycona, bardzo przypominała mi film "Amelia", mam nadzieję, że "Lepsze życie" wpadnie w moje ręce, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. O kurczę, nie spodziewałam się takiej recenzji tej książki! Zainteresowałaś mnie nią, chociaż wcześniej zupełnie nie zwracałam na nią uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem skłonna przeczytać, zainteresowałaś mnie, więc moja ciekawość sięgnęła zenitu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słyszałam o niej i mam nadzieję, że będzie mi dane ją przeczytać. Pewnie też wyciągnę z niej wiele refleksji :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam wiele sprzecznych opinii na jej temat i nie jestem przekonana czy warto...

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo i to bardzo zainteresowała mnie ta książka. Gdyby nie to, że już tak wiele innych lektur na mnie czeka pewnie sięgnęłabym po nią bez zastanowienia. Niestety rzeczywistość jest odrobinę inna i "Lepsze życie" musi poczekać na swoja kolej.
    recenzje-starlight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...