poniedziałek, 6 lipca 2015

"Kochanek z Malty" Melissa Moretti


"Często potrzeba wielu lat, żeby mężczyzna zrozumiał, że to, czego nie zepsuje pośpiechem, będzie dłużej trwać. Długo oczekiwać i pozwolić oczekiwać na siebie - to sprawia, że doznajemy zupełnie innych radości. Kiedy kobieta pomoże zrozumieć to mężczyźnie, ich związek zacznie naprawdę żyć. Zaczną naprawdę kochać.

Gdy w starym pałacu będącym rodową siedzibą arystokratycznej rodziny Agostinich w Rzymie pojawia się Paul, przybysz z Malty, zmienia się życie wszystkich mieszkańców. Paul bowiem kryje tajemnicę, której ujawnienie przysporzy mu zarówno sojuszników, jak i wrogów. Czy odnajdzie się w świecie bogaczy, którzy przywykli do blichtru, a alkoholowe i narkotykowe ekscesy są dla nich codziennością? Czy jego wybranką zostanie któraś z ekscentrycznych mieszkanek domu, czy może skromna pokojówka Anna?

"Kochanek z Malty" to lekki romans pełen intryg oraz humorystycznych, chwilami uszczypliwie ironicznych scen z życia włoskiej arystokracjiRodzina Agostinich mieszka w Rzymie od pokoleń. Jest dobrze usytuowana, a wśród elitarnego towarzystwa cieszy się dobrą opinią. Jednak to tylko pozory - w ich pałacu życie toczy się zupełnie inaczej... Nic nie jest takie jak nam się wydaje, zwłaszcza w wyższych sferach ;) Tak naprawdę życie tej włoskiej elity kręci się wokół wydawania pieniędzy, nicnierobienia, bali, przyjęć oraz imprez charytatywnych, które zazwyczaj kończą się przypadkowymi romansami, upojeniem alkoholowym, narkotykami a nawet - obławą paparazzich. Ta niewątpliwie barwna rodzina przysparza podczas lektury ataków śmiechu, ale i chwil konsternacji. Idealnym tłem dla potyczek familii żyjącej na krawędzi przepychu, wydaje się więc wątek romantyczny - może trochę bajkowy, może trochę zbyt idealny, ale co w tym złego? Lato jest przecież idealnym okresem na takie właśnie lektury. Wszystkie czytelniczki lubiące wakacyjne czytadła zapewniam, że "Kochanek z Malty" idealnie umili czas w upalny dzień, poprawi nastrój i zagwarantuje odskocznię od codziennych trosk. 

Co do samej akcji, to przez pierwszą połowę książki płynie ona dość leniwie, poznajemy po kolei poszczególnych bohaterów, ich charaktery i dziwactwa, a nawet specyficzną papugę wróżącą za 1 euro! Lecz tajemnica tkwiąca w powietrzu od samego początku w końcu da o sobie znać i przyniesie zaskakujące rozwiązanie. Jakie? Nie zdradzę, przekonajcie się sami ;) Cała powieść utrzymana została w nastroju bardzo wakacyjnym - jest ciepła, spokojna i odprężająca. W sam raz na leniwe ciepłe dni. Dodatkowo w tle cudowny klimat Rzymu, restauracji i krętych uliczek, w których można się zagubić tylko po to, by się później odnaleźć. Polecam "Kochanka z Malty" wszystkim poszukującym letniego czasoumilacza w sam raz na czytanie pod chmurką.


________________________________________________________________
Melissa Moretti, Kochanek z Malty, stron 280, Wydawnictwo Feeria, 2015
Przekład: Weronika Sobolewska

Egzemplarz książki do recenzji udostępniło Wydawnictwo Feeria

28 komentarzy:

  1. Ojej! Idealna na plażę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na Twoją recenzję "Kochanka z Malty". Cieszę się, że Ci się książka spodobała:) Taki czasoumilacz to moje marzenie na dzisiaj, kiedy jest tak gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak mi miło! Nawet nie wiesz ile Twoje słowa dla mnie znaczą :) Dziękuję :)

      Usuń
  3. Świetna książka na lato :) Jak już uporam się z "Latem koloru wiśni" z chęcią zabiorę się za nią :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytasz 'Lato koloru wiśni'? I jak? :)

      Usuń
  4. Właśnie się zastanawiałam, czy warto, bo w taką pogodę coraz trudniej mi czytać coś "ciężkiego" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj prawda ;) Sama ugrzęzłam w romansach, erotykach i tym podobnym umilaczach czasu ;)
      Może jak się ochłodzi to sięgnę po coś z cięższej półki, w końcu czeka na mnie Szczygieł i Sto lat samotności!

      Usuń
  5. Zwykle nie mam ochoty na romanse, ale jest tak upalnie, że mogę czytać tylko takie lekkie książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. W sam raz na lato. Może się skuszę i zabiorę ją ze sobą na plażę, jeśli wpadnie mi w oko w bibliotece. Bardzo fajna recenzja :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://thebookishcity.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Albo na kocyk, czy na huśtawkę, może być nawet do parku - wszędzie tam, gdzie bez problemu można czytać ;)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się ciekawa. Może ją przeczytam. ;)

    Pozdrawiam serdecznie!
    zaczytanekoty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej w tej książce podobała mi się sukienka Pani z okładki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie czegoś takiego na lato potrzebuję - dodana do mojej wakacyjnej "wish list";)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie nie spojrzę, to widzę recenzję tej książki. Czyli czas się za nią zabrać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też określiłam ją jako wakacyjny czasoumilacz :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  13. Chwilowo mam dość takich pozycji (zwłaśzcza, że kilka czeka w zapomnianym stosie) ale podoba mi się zdjecie i wakacyjny klimat, który ładnie oddałaś w recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka ma przepiękną okładkę, a że ja kocham przepiękne okładki, to kiedyś pewnie się za nią zabiorę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie z tymi przepięknymi okładkami bywa, wiesz? :D

      Usuń
  15. Właśnie teraz potrzeba mi takich książek - ciepłych, lekkich i odprężających. Może zatem skuszę się i na "Kochanka z Malty" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam i także uważam, że jest idealna na lato...

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewnie w tym roku zabraknie mi lata, by przeczytać wszystkie książki, które bym chciała, ale ta naprawdę mnie kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten włoski klimat książki najbardziej mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle książek do przeczytania, a tu znów nie mogę się odpędzić od przeczytania również i jej. Za dużo tych dobrych książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że dobre książki nigdy się nie skończą :P

      Usuń
  20. O nie, kolejna książka idealna na lato, która przewija się na blogach! Mam nadzieję, że uda mi się na nią trafić :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...