piątek, 10 lipca 2015

"Piękny nieznajomy" Christina Lauren


"Związki w świetle reflektorów nie wychodzą najlepiej, a jeśli przyznasz się, że ci zależy, nie dadzą ci spokoju.

Po skończonej lekturze "Pięknego drania", o którym pisałam Wam tutaj całkiem niedawno sięgnęłam po "Pięknego nieznajomego" z prędkością błyskawicy. Wcześniej dość wybiórczo podeszłam do czytania zarysu fabuły ze strachu, że zdradzi mi zbyt wiele, ale w duchu naprawdę spodziewałam się - tak jak głosi okładka - kontynuacji historii z Pięknego drania. No i przeżyłam niemałe zaskoczenie! Dlaczego? "Piękny nieznajomy" to niestety (albo stety) już zupełnie inni główni bohaterowie i zupełnie inna historia. Ma to swoje plusy, jednym z nich jest chociażby to, że książki można traktować jako samodzielne powieści i sięgać po nie w różnej kolejności - bez obawy o spoilery. Z drugiej jednak strony szalenie brakowało mi palących złośliwości Chloe i Benneta, ich ciętych ripost, fajnych dialogów i sposobu bycia. Dlatego w "Pięknego nieznajomego" nie mogłam się początkowo wgryźć, całość wypadała mdła i... zbyt grzeczna. Szczególnie Max był zbyt idealny ;) Jednak co ciekawe, w miarę jak stron przekręcałam więcej i więcej - sytuacja się zmieniła. Do tego stopnia, że pokochałam parę Sara-Max, no może nie tak mocno jak Chloe i Benneta, ale po raz kolejny Christina Hobbs i Lauren Billings dały mi powieść, która trafiła na półkę ulubionych i którą na pewno będę polecać!

"Po wielkich gwiazdach pozostają czarne dziury, po małych - białe karły. Ja zostawiam za sobą ledwie cień , a całe życie zabieram ze sobą.

"Piękny nieznajomy" opowiada o Sarze Dillon, która zaczyna swoje życie od nowa. Powód jest dość prosty i banalny - Sarę skrzywdził ukochany mężczyzna. Skrzywdził na tyle mocno, że kobieta postanowiła uciec wyprowadzając się z rodzinnego miasta do wielkiej aglomeracji. W Nowym Jorku dziewczynie pomaga zadomowić się Chloe (tak, ta Chloe). Jednak właściwa akcja powieści zaczyna się dopiero w momencie, gdy przyjaciółki wybierają się na gorącą, huczną imprezę, na której Sara poznaje Maxa Stellę - uroczego angielskiego playboya. Para zawiera ze sobą układ, dzięki któremu Sara wkracza na drogę odkrywania swojej niegrzecznej strony - ulegając pożądaniu w różnych dziwnych, najczęściej publicznych miejscach przy akompaniamencie aparatu lub... telefonu. 

"Boże co za laska. Kiedy znów uniosłem wzrok, jej oczy powiększyły się niemal do rozmiarów talerzy. Naprawdę miała największe brązowe oczy, jakie w życiu widziałem. Jeszcze trochę i mogłaby uchodzić za lemura.

Dzięki niecodziennym pomysłom i intrygującym miejscom akcja "Pięknego nieznajomego" jest niezwykle intensywna i może nawet ciekawsza niż w przypadku "Pięknego drania". A co w tle? Chloe i Bennett przygotowują się do ślubu☺ Tak, ta nieokiełznana para dotarła się i teraz zmierza ku ustatkowaniu. Miło było gościć ich na kartach powieści nawet w formie bohaterów drugoplanowych ;) Poza tym powraca trzecia przyjaciółka - Julia, pojawia się charyzmatyczny współpracownik Maxa - Will i asystent Sary - George. Ach! George i jego kąśliwe riposty to zdecydowanie to, co dodało powieści kolorytu! Jednak to, co jeszcze łączy oba tomy, poza znajomymi bohaterami, to fakt, że Sara i Max, podobnie jak niegdyś Chloe i Bennett - muszą się ukrywać. O ile jednak para z "Pięknego drania" unikała rozgłosu ze względu na wspólną pracę i rodzinę Bennetta, o tyle tym razem autorki umieściły swoich bohaterów w dość nieprzyjemnych realiach show biznesu, świetle fleszy i żądnych sensacji paparazzich. 

"- Jestem w barze - przerwała, słuchając, po czym powiedziała: - Tak, mamy dzień ochlaju... Jest smutna, a ja chcę odciąć mu jaja... Wiem. Będę... Obiecuję, że nie zwymiotuję na nowy dywan, uspokój się. Do zobaczenia - skończyła rozmowę i pokazała telefonowi palec. - Co za apodyktyczny dupek - a potem osunęła się na mnie. - Zasługujesz na faceta takiego jak Bennett. George pochylił się, patrząc na nas badawczo i potrząsnął głową. - Obie jesteście rozwalone. Jutro wieczorem urządzamy imprezkę pocieszenia dla Sary na sposób gejowski.

"Piękny nieznajomy" podobnie jak "Piękny drań" gwarantuje oderwanie się od szarej rzeczywistości. Co do stylu, w jakim została utrzymana ta książka, w zasadzie nic się nie zmieniło: autorki ku mojej uciesze pozostały przy narracji dwutorowej, dzięki czemu rozdziały opowiadane naprzemiennie raz z perspektywy Maxa, a raz Sary w barwny sposób ukazują zarówno punkt widzenia mężczyzny, jak i kobiety. Poza tym nadal jest intensywnie, szybko i kreatywnie, a sposób nakreślenia scen erotycznych nic nie stracił ze swojej ostrości - autorki dobrze wiedzą o czym piszą - osią główną jest tutaj seks, dużo seksu

"Piękny nieznajomy" to pełna świetnych wątków, namiętności i uroku luźna kontynuacja "Pięknego drania". Powieść jest lekka, soczysta i bardzo gorąca przez co zapewniam, że u niejednej czytelniczki wywoła soczyste rumieńce na twarzy ;) Autorki wyraźne wolą opisywać płomienne romanse - których zalążkiem nie jest romantyczne zauroczenie - a czyste, nieokiełznane pożądanie! Aż nie mogę się doczekać co się będzie działo w kolejnym tomie Podsumowując: Piękny nieznajomy" to zupełnie nowe postaci, nowa historia i nowe erotyczne wrażenia i jestem zadowolona, że autorki mimo wszystko nie zdecydowały się na kontynuację historii Chloe i Bennetta - myślę, że uniknęły w ten sposób kolejnej nudnej historii o zakochanych, która mogła zagłaskać to co najlepsze.

"Nadszedł czas, żeby stanąć na nogi i przestać przepraszać za to, że biorę to, czego chcę.



________________________________________________________________________________
Christina Lauren, Piękny nieznajomy, stron 368, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2015
Przekład: Katarzyna Krawczyk

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka

23 komentarze:

  1. Niestety zupełnie mnie do niej nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żałuję bo miałam wziąć tę książkę do recenzji a przez to, że to tom drugi myślałam, że się nie połapię. Zarówno "Pięknego drania" jak i "Pięknego nieznajomego" mam w planach i na pewno wcześniej czy później się za te książki zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio właściwie mnie nie ciągnie do takich książek. Choć przyznam się że czekają u mnie do przeczytania 2 romanse. Szybko ich nie zacznę.
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Też właśnie co skończyłam czytać i również wolałam Pięknego drania, gdzie potyczki słowne i cięte riposty Chloe i Benneta były na porządku dziennym ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drugi tom też zapowiada się dobrze, a ostatni cytat...daje małego kopa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej widuję recenzję tej książki na blogach, ale to w ogóle nie moja tematyka, więc raczej sobie odpuszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie coś do tej książki nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle pozytywnych opinii, a mój mózg i tak krzyczy "Nie!" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusisz mnie strasznie tą serią ;). Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Liczę,że w najbliższym czasie rozpocznę swoją przygodę z pierwszym tomem :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała przeczytać, ale jest kilka problemów:
    - mój portfel zaczyna się buntować
    - mój regał na książki zaczyna się buntować
    - moi znajomi zaczynają się denerwować, że nie spędzam z nimi czasu tylko czytam książki
    - moi rodzice zaczynają się na mnie wydzierać, za ilość kupowanych w miesiącu książek
    - wszystkie promocje kuszą, a ja nie potrafię wyjść z księgarni bez żadnej książki, więc za jednym zamachem kupiłabym pierwszą i drugą część :D
    I to na razie tyle :P Ale kiedyś przeczytam na pewno.
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również uwielbiam. :D Masz rację - autorki znają się na rzeczy. :D Ich styl pisania jest naprawdę wciągający... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie ta część była fajna , ale baerdziej wolę Pięknego drania :-D

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytam na 100% :) Nie sposób sobie odmówić po Pięknym Draniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja lista książek do kupienia rośnie, a portfel chudnie! :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś do tej serii od początku mnie nie ciągnęło. Może ze względu na moją płeć? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzialam juz sporo recezji pierwszej czesci i mam nieco mieszane uczucia.. nie za bardzo wiem co myslec.

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę sięgnąć również po tą książkę Lauren :) "Piękny drań" był cudowny ^.^

    OdpowiedzUsuń
  19. A może to i dobrze, że tutaj są inni bohaterowie? Zawsze to jakiś powiew świeżości, chociaż wiem, że trochę boli, iż ulubieńcy z poprzedniej części nie są już na pierwszym planie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałam niedawno i pewnie w weekend zasiądę do napisania recenzji. Książka również mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna książka i recenzja zresztą też :D

    OdpowiedzUsuń
  22. tej książki jeszcze nie przeczytałam, ale mogę się przyznać, że całą noc przesiedziałam nad książką "piękny sekret" Christiny Lauren. muszę się przyznać, że wciągnęła mnie równie mocno jak historia Chloe i Benneta. tak, że mogłam pójść spać dopiero gdy przeczytałam ostatnie wersy. na prawdę gorąco polecam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...