czwartek, 30 lipca 2015

"Słowa pamięci" Rowan Coleman



Gdy czas ucieka coraz szybciej, każda chwila jest bezcenna…

Imię własnego dziecka. Twarz ukochanej osoby. Wiek. Adres zamieszkania. Co się dzieje, gdy takie informacje uciekają z pamięci? Czy tracąc je każdego dnia, można jakoś odbudować swoje życie? Dbać o rodzinę? Zakochać się na nowo? Gdy chora na Alzheimera niespełna czterdziestoletnia Claire zaczyna pisać swoją księgę pamięci, doskonale zdaje sobie sprawę, że ten album ze wspomnieniami będzie wkrótce jedynym śladem, jaki zostawi po sobie córkom i mężowi... Tylko jak wracać do przeszłości, gdy przyszłość przecieka przez palce?

Alzheimer spada na nią nagle i wywraca jej życie do góry nogami. Na początku Clarie starała się sama stawić czoło chorobie, jednak gdy najprostsze czynności sprawiały coraz większą trudność - uległa. Zaczęła doceniać pomoc matki, męża, dzieci oraz najbliższych. Wspólnie z Claire ten dramat przeżywa jej najbliższa rodzina - i właśnie o tym jest ta książka - o walce z chorobą i trudach jakie się z nią wiążą. Rowan Coleman zdecydowała się na narrację wieloosobową - co oznacza, że każdy rozdział pisany jest z perspektywy innego z bohaterów. Taki sposób narracji to strzał w dziesiątkę pozwalający na poznanie postaci o wiele intensywniej. Podczas lektury szybko okazuje się, że każdy z bohaterów inaczej reaguje na chorobę - jednak tylko czytelnik zna ich myśli i intencje. Z rozdziału na rozdział bohaterowie uczą się, jak otworzyć się na bliskich i uświadamiają sobie, jak wiele dobra mogą tym przekazać.  

Moim zdaniem głównym celem tej powieści jest ukazanie jak ważne jest bycie szczęśliwym tu i teraz. Autorka między słowami daje wskazówkę, że nie warto czekać na odpowiedni moment, bo on zazwyczaj nigdy nie nadchodzi. Claire stara się żyć normalnie choć wie, że nie zostało jej dużo czasu. Pozbawiona pracy i auta z matką, z którą do tej pory nie miała zbyt wiele wspólnego, musi zmierzyć się z chorobą, która okrada ją z najcenniejszych wspomnień. Ponad wszystko stara się poświęcić całą uwagę rodzinie - chce przekazać swoim bliskim jak najwięcej uczuć i wsparcia. Zachować godność, co zważywszy na okoliczności jest dość trudne. Jednak Claire nie użala się nad sobą, jest silna i dzielna, a każdą czynność wykonuje z dużą dozą optymizmu i energii. A gdy los na drodze Claire stawia przystojnego mężczyznę, przy którym czuje się jak kobieta - fabuła przechodzi diametralny zwrot - tylko czy jest możliwym w jej sytuacji się zakochać? Piękny język autorki oraz szczere i pełne wzruszeń sytuacje, w których Claire daje świadectwo matczynej miłości sprawiły, że zupełnie nie mogłam się zmusić, by przerwać czytanie i odłożyć tę książkę na półkę. Polubiłam główną bohaterkę - jej dystans do świata i własnej choroby. Bardzo podobała mi się także postać Grega, który pomimo choroby żony, okazał jej ogromne zrozumienie i wsparcie mimo, że wielokrotnie sprawiała mu ból, czy przykrość. Zawsze był delikatny i taktowny, zawsze traktował ją z wielką wrażliwością i oddaniem. Jestem urzeczona tym, jak pięknie autorka opisała ich związek - to bardzo wzruszający portret prawdziwej miłości.

"Słowa pamięci" to kolejna w klubie "Kobiety to czytają" powieść o walce z chorobą i utracie kontroli nad własnym życiem. Rowan Coleman w bardzo poruszający sposób przedstawiła schematy działania Alzheimera. W piękny sposób opisała emocje i uczucia targające bohaterami oraz ich wzajemne relacje. Przeczytałam tę powieść z największą przyjemnością. To pełna czułości i wielkiego smutku bardzo poruszająca historia opowiadająca o różnych rodzajach miłości. O (nie)zwykłej kobiecie, o jej miłości do dzieci i o braku miłości do męża, ponieważ... zapomniała o uczuciu do niego. 


Piękna powieść dotykająca duszy i wywołująca całą masę emocji. Niełatwo wyrazić, jak bardzo spodobała mi się ta historia. Pojawiły się łzy wzruszenia, ale również... śmiech. Może trudno w to uwierzyć, ale ta powieść jest niezwykle pokrzepiająca! To jedna z tych książek, która chwyta za serce swoją wrażliwością, przenikliwością i subtelnością autorki. Nie ma większego dramatu niż postępująca choroba osoby, którą kochamy, a Coleman tę tak trudną i skomplikowaną rzeczywistość opisała z niezwykłą prostotą i lekkością. Sprawiła, że śmiałam się przez łzy, czerpiąc z całości autentyczną otuchę i pocieszenie. Ciepła, zabawna, wspaniała lektura i zarazem czułe świadectwo matczynej miłości. Takie książki publikowane są u nas zdecydowanie zbyt rzadko! Dlatego właśnie tę polecam z całego serca, i to nie tylko fankom Klubu Kobiety to Czytają. Sama na pewno jeszcze wrócę do tej autorki.



_________________________________________________________________________________
Rowan Coleman, Słowa pamięci, stron 400, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015
Przekład: Agnieszka Barbara Ciepłowska

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

44 komentarze:

  1. Takie historie są bardzo smutne, dlatego też warto czytać, żeby docenić własne życie... Chętnie sięgnę po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar poznać tę historię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak naprawdę mało wiem o tej chorobie, a ta książka mogłaby pokazać jak wtedy wszystko się może zmienić.

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przeczytam, ale na razie przede mną o podobnej tematyce "Motyl" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To coś dla mnie:) Na pewno mi się spodoba:) Lubię takie poruszające do głębi powieści.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka już jakiś czas jest w mojej zakładce "must read" i już nie mogę się doczekać kiedy do niej sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie wydawało mi się, że czytałam recenzję książki o podobnej tematyce, ale nie mogłam skojarzyć tytułu..Dobrze, że Insane przypomniała, to był "Motyl".

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja lubię takie mądre, pokrzepiające lektury:) Do książek z tej serii nie trzeba mnie namawiać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie książki zawsze wprawiają mnie w nastrój przemyśleń. A ostatnio mam coraz częściej taki nastrój, wiec tą książkę sobie odpuszczę.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka jest zdecydowanie dla mnie, a jeszcze jeśli pokazuje, że ważne jest bycie szczęśliwym i jest pełna emocji, to już w ogóle odrzuciłabym książkę, którą czytam i sięgnęłabym po tą :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. To zdecydowanie coś dla mnie, dlatego też mam ją na swojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zaintrygowały te różne odmiany miłości. Zdecydowanie chciałabym poznać to dzieło. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna, mądra i wstrząsająca książka. Jak większość z tej serii :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytała już kilka recenzji tej książki i ciągle mam mieszane uczucia: z jednej strony ciekawi mnie i chętnie bym ją przeczytała, a z drugiej boję się, że będzie dla mnie za ciężka do udźwignięcia. (Tak, jestem tym głupim typem człowieka, który przeżywa to co czyta:D)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie emocjonalne książki.
    Podoba mi się taka narracja. Muszę koniecznie rozejrzeć się za tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Na Lubimy czytać przeczytałam o niej dość negatywną recenzję, dlatego nie wiem co powinnam o niej myśleć, chyba na razie nie mam ochoty się przekonać, co do tego tytułu, chociaż ją tak polecasz, zwłaszcza, że z chorobą Alzheimera miałam do czynienia w rodzinie, więc nie wiem czy spełniłaby moje oczekiwania w tym temacie...
    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym sięgnęła po tę pozycję, żeby bardziej się zapoznać z Alzheimerem, na którego chorował Pratchett, jeden z moich ulubionych autorów.
    A skoro tak zachęcasz, to muszę się niebawem rozejrzeć :)
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie książki ;) A te z klubu "kobiety to czytają" kuszą mnie niemiłosiernie ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana na moim blogu do TAGu: http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/2015/07/7deadlysinsbooktag.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka, która wywołuje taką gamę emocji i nie pozwala od siebie odejść musi być dobra. Raczej nie często sięgam po podobne pozycje, ale mogłaby być ciekawą odmianą. Narracja wieloosobowa też przyciąga, rzadko ją spotykam w czytanych pozycjach. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealna książka dla kobiet, mi z pewnością się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podobało mi się, ale w mojej opinii czegoś tu zabrakło - nie zagrała mi na emocjach tak silnie, jak poprzednie ksiażki z serii.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam o tej książce u autorki bloga Aleksandrowe myśli, mam ją nawet już w wirtualnym koszyku... Twoja recenzja utwierdziła mnie, że nie ma się nad czym zastanawiać! Muszę ją mieć! :D
    Swego czasu czytałam "Motyla" L. Genovy, ta książka także poruszała temat alzheimera, była to genialna powieść, dlatego MUSZĘ przeczytać i tę :) Pozdrawiam ciepło... miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rewelacyjna książka. Samam niedawno ją recenzowałam ale w pamięci zostanie mi na zawsze. Teraz chciałabym przeczytać Motyla- L. Genovy, który skupia się na tej samej tematyce..

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapowiada się niezwykła lektura. Czasami warto sięgnąć po coś z cięższą tematyką, bo bardzo można docenić to co ma się w rzeczywistym świecie. A że ja mam ostatnio fazę na romanse, a miłości w tej książce jest całkiem sporo, jak wywnioskowałam, to już dodaję do książek "do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Już dawno temu zwróciłam uwagę! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię takie powieści. Są warte uwagi, bo przybliżają nam tematy, o których nie rozmawia się na głos.

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Tyle w temacie ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wzruszająca, ale prawdziwa historia. Literatura nie zawsze musi być wyłącznie słodka. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  30. ja na takie książki muszę mieć dzień, żeby mnie nie zdołowały :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekam tylko aż wpadnie w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. na pewno przeczytam, tylko... muszę znaleźć chwilę czasu . To chyba najtrudniejsze zadanie u nas moli książkowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. O chorobie tej czytałam w Pamiętniku Sparksa, co kosztowało mnie milion łez, potem ten wątek wystąpił w serialu Chirurdzy (jak widzisz, nie zawsze czytam książki ;)) Obydwa "razy" były dla mnie cenne, więc z przyjemnoscią przeczytam kolejną dobrą książkę na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam takie poruszające historie!

    OdpowiedzUsuń
  35. Niestety takie pozycje nie wpisują się zbytnio w mój gust czytelniczy. Po prostu ciężko mi czytać o takich historiach.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie słyszałam o tej powieści ale po Twojej recenzji mam na nią wielką ochotę! Nie sięgam raczej po takie historie, ale widzę teraz, że dużo tracę!
    Pozdrawiam serdecznie <3
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś wielką szczęściarą, skoro posiadasz ją na swojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Książki z serii 'kobiety to czytają' zawsze do mnie trafiają, dlatego będę miała na uwadze "Słowa pamięci". Ta choroba kojarzy mi się jedynie z Meredith z "Grey's anatomy" :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie słyszałam jeszcze o tej powieści, ale po Twojej recenzji z chęcią po nią w przyszłości sięgnę pomimo trudnego tematu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wydaje się idealna na obecny czas, więc czemu nie? :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. To straszne, że choroba Alzheimera może dotykać osoby w tak młodym wieku jak niespełna czterdziestka. Mam wielką ochotę przeczytać i "Słowa pamięci" i "Motyla" Genovy. Te książki są na szczycie mojej listy książek do przeczytania. Super recenzja, bardzo miło mi się ją czytało. Tylko w kim zakocha się główna bohaterka skoro ma męża, i to dobrego? Muszę przeczytać i się dowiedzieć.:-)
    PS. Bardzo podoba mi się Twoje zdjęcie. Jest klimatyczne i ma świetny filtr, który jeszcze dodaje mu odrobiny mroczności. Rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Niesamowita historia, którą muszę poznać bliżej...

    OdpowiedzUsuń
  43. Od dawna poluję na te książkę i mam chęć ją przeczytać, a Twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła. Sama historia jest naprawdę wzruszająca, lubię takie tematy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...