piątek, 17 lipca 2015

"Wbrew sobie" Katarzyna Kołczewska


"Nawet nie wiesz, jakie to straszne, kiedy wszyscy wokół udają, że nic się nie stało. Myślą, że minął rok, to już da się zapomnieć. Pozamiatać i żyć dalej. A ja nie mogę tak żyć. Nie mogę (...)

Główni bohaterowie książki to małżeństwo 30+. Ewelina i jej mąż są ludźmi sukcesu - ona jest chirurgiem cenionym w zespole, on współwłaścicielem firmy marketingowej. Mają dobre wykształcenie, ciekawą dobrze płatną pracę i własne mieszkanie, które wygląda niczym z katalogu. Wspólnie zwiedzili już trochę świata, ustatkowali się, a w ich marzeniach i planach pojawiło się dziecko. Niestety niepłodność wystawia udane małżeństwo Eweliny i Adama na ciężką próbę - z tą różnicą, że to Ewelina pragnie tego dziecka bardziej. Skupiona na sobie i własnych pragnieniach angażuje męża w wieloletni maraton badań, zabiegów i wizyt w przeróżnych gabinetach lekarskich. Gdy szczęście się do nich uśmiecha i wszystko wskazuje, że wkraczają na najlepszą drogę, by spełnić się jako rodzina - życie niespodziewanie rzuca im kłody pod nogi. Z niewiadomej przyczyny płód obumiera w dwudziestym drugim tygodniu ciąży, a Ewelina musi urodzić martwe dziecko. Jej świat się wali. Skupiona na własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi nie dostrzegając ich problemów. Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę - tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej. Ewelina przez całe życie była święcie przekonana, że wszystko jej się po prostu należy. Tymczasem boleśnie przekonuje się, iż świat może funkcjonować bez niej. I to całkiem nieźle. Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić. Ale czy nie będzie już za późno?


Ile czasu i jak można opłakiwać utracone dziecko?
Czy to podlega jakiejkolwiek ocenie?


"Wbrew sobie" porwało mnie od samego początku - okazało się lekturą, która pochłonęła mnie bez reszty. Najnowsza powieść Katarzyny Kołczewskiej i jednocześnie najnowsza wydana w klubie "Kobiety to czytają" to lektura, która zawiera całą masę emocji. O czym jest ta książka? O zmaganiu się z samym sobą. O trudnych wyborach. O wewnętrznej walce. O miłości. O wybaczeniu i zrozumieniu. O życiu. Pełna niespodzianek i zawirowań z pewnością nikogo nie znudzi. Katarzyna Kołczewska jest dobrym obserwatorem i podczas tworzenia wykazała ogromną wrażliwość na to, co dostrzega w swoim otoczeniu. Dzięki staranności i dbałości o szczegóły zbudowała niezwykle dokładne i wiarygodne portrety swoich bohaterów - tym samym tworząc "Wbrew sobie" bardzo szczerą, autentyczną i życiową historią, której ponad siedemset stron czyta się w mgnieniu oka. 

Główna bohaterka, Ewelina, nie może pogodzić się z faktem, że podobnie jak innych ludzi ją również mogą dotknąć niepowodzenia czy trudności. Jednak dopóki nie odrobi swojej lekcji wybaczenia sobie i innym - nie osiągnie pełni szczęścia. Im więcej zawziętości głównej bohaterki, tym więcej trudności pojawia się na jej drodze. Na przykładzie Eweliny - oraz innych bohaterów - autorka pokazuje jak z pozoru błahe decyzje pociągają za sobą ogromne konsekwencje. Skłania do refleksji nad szczerością i dialogiem pomiędzy bliskimi, nad tym że nie zawsze wszystko jest tym, na co wygląda a przede wszystkim, że błędem jest zamykać się w swoim świecie i dostrzegać tylko swoje problemy. Powieść pokazuje siłę kobiet w ich słabości - ich dylematy, sytuacje bez wyjścia i trudne wybory skłaniające do poniesienia konsekwencji podjętych decyzji. Pani Katarzyna zwraca uwagę, że przez wywyższanie, skonfliktowanie czy różnego rodzaju żądania nie zyskujemy miłości, wsparcia i satysfakcji. Niezwykle ważna jest współpraca z innymi - to właśnie otwartość na ludzi potrafi pomóc zejść z życiowego zakrętu i uporać się z problemami. 

Realistyczna, pełnowymiarowa i niebanalna fabuła jest sporym atutem tej książki. Przy tym autorka absolutnie nie ucieka od trudnych kwestii - sprawną ręką, niepostrzeżenie porusza trudne tematy, takie jak: depresja, demony przeszłości, tajemnice rodzinne, gra pozorów, uzależnienie od alkoholu, poczucie niespełnienia, frustracje, znieczulica i egoizm czy wygodnictwo. "Wbrew pozorom" to powieść o miłości, dojrzewaniu i odpowiedzialności. Chwyta za serce i skłania do zastanowienia się co tak naprawdę jest ważne w życiu. Całkowicie wykorzystany potencjał oraz wielowątkowa i wciągająca narracja czynią tę książkę wyjątkową. 

Nie czytaj "Wbrew sobie", jeżeli oczekujesz historii o niezbyt rozgarniętej trzydziestolatce. Nie czytaj, jeżeli nie chcesz czytać o życiu, takim jakie jest i o ludziach, takich jakimi są - bez upiększeń, bez udziwnień, bez koloryzowania. "Wbrew sobie" to szczera, wartościowa i zajmująca historia o życiu - takim jakie jest naprawdę. Wzrusza i otwiera oczy. Zdecydowanie zasługuje na uwagę.

_________________________________________________________________________________
Katarzyna Kołczewska, Wbrew sobie, stron 760, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

62 komentarze:

  1. przepiękne zdjęcie <3
    Co do samej książki, podobną tematykę porusza obecnie wiele powieści i zgodzę się z Tobą, że to wartościowa pozycja. Jestem ciekawa, jak wypada na tle innych i być może przeczytam.
    Nie podoba mi się ten znaczek na okładce "kobiety to czytają". A gdyby chciał przeczytać mężczyzna to co, nie może? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już myślałam, że nikt go nie doceni ;)

      Może i porusza ten temat wiele innych książek, ale na pewno nie w ten sam sposób. Tutaj podobało mi się głównie to, że każdy bohater mówił swoim głosem - wiedziałaś co myślał, co mówił, nie było żadnych niedomówień. Świetna, pełnowymiarowa, obfita powieść z mnóstwem przeplatających się wątków, które zostały wyjaśnione. Czekałam na coś takiego ;)

      A mi się podobają te naklejki :) Zresztą ja obłędnie lubię powieści wydawane w seriach, czy to seria z miotłą, czy Leniwa Niedziela, czy Kobiety to czytają <3

      Usuń
    2. Wkrótce się przekonam czy rzeczywiście jest tak dobrze ☺
      Dalej mam ogromne skojarzenia z Miłością na szkle pani Sęk.

      Usuń
  2. Czekałam na tą recenzje! A zaraz lecę do księgarni... :) Gruby tomiszcz ale to dobrze. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, włożyłam w nią mnóstwo uczucia i serca :)

      Polecam gorąco - przeczytaj!

      Usuń
  3. Znam pióro tej autorki. Tematyka trochę ciężka jak na wakacyjny czas, ale po wakacjach... trzeba się za książką rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro znasz to wiesz czego możesz się spodziewać ;)
      Dla mnie to było pierwsze spotkanie - ale już wiem, że nie ostatnie.

      Usuń
  4. Jak już ją zobaczyłam w zapowiedziach to wiedziałam, ze muszę ją przeczytać. Niestety właśnie czekam na przesyłkę z nieprzeczytane.pl i żałuję, że nie dodałam do koszyka tej książki... No cóż, trochę na nią zaczekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja :) Pierwsza zapowiedź poszła już na czerwiec, dopiero później Wydawca przełożył datę premiery, ale to nic - warto było czekać!

      Polecam, polecam, polecam! Zachwycisz się :)

      Usuń
  5. Piękna recenzja - jeśli książka jest równie poruszająca i emocjonalna to nie mam się co zastanawiać nad czym czy warto ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo się starałam. Niezmiernie mi miło, że ktoś mnie docenia - to raj dla duszy :)

      Oczywiście, że nie! Już biegnij do księgarni :) Już ;)

      Usuń
  6. Tematyka zupełnie nie dla mnie, ale nie oznacza to, że książkę zupełnie skreślam. Może czas pochylić się nad czymś nowym? Zwłaszcza, jeżeli jest tak przejmujące, jak to opisujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecałabym. To naprawdę ciekawa i potężna powieść. Mało takich na polskim rynku ;)

      PS: Jedna z najlepszych jakie czytałam w tym roku :)

      Usuń
  7. Recenzja jest tak zachęcająca, że pozostaje mi tylko poszukać książki i przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję!
      Starałam się :)

      Usuń
  8. Kolejna książka z tej serii, którą mam w planach :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam ich wiele w planach ;) Jak można nie mieć? ;)

      Usuń
  9. Książka wydaję się być ciekawa ale odrobinę przeraża mnie te 700 stron. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 760 ;)
      Ale wcale tego nie czuć - czyta się błyskawicznie

      Usuń
  10. Bardzo żałuję, że nie zdecydowałam się na lekturę tej książki, kiedy miałam szansę. Myślę, że choć od dawna właściwie nie kupuję książek, to dla tej pozycji z pewnością zrobię wyjątek i zagości ona na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się odwlecze to nie uciecze, jak głosi przysłowie ;) Wszystko przed Tobą. W sumie to nawet zazdroszczę, że dopiero będziesz poznawała tę historię :)

      Usuń
  11. Uwielbiam książki z tej serii, jeszcze na żadnym tytule się nie zawiodłam. Dlatego "Wbrew sobie " to zdecydowanie dla mnie lektura obowiązkowa! :) Zresztą marzy mi się skompletować całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam :)
      Cała seria na półce... Marzenie. Mam dopiero 3 tytuły, a wszystkich jest chyba 15? :)

      Usuń
  12. "manipuluje bliskimi nie dostrzegając" pamiętaj, że jak masz imiesłów z "ąc" to gdzieś musi być przecinek :D tutaj wypadłby przed "nie" :)

    A książka, a bardziej Twoja recenzja przekonała mnie do lektury tego tytułu, mam ochotę na postaci z krwi i kości, które są realne a nie wyssane z palca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przekonałam Cię recenzją, pracowałam nad nią ładnych kilka godzin przez 3 dni :) To wcale nie takie proste, no i jestem wobec siebie wymagająca - do chwili, gdy zdania mi nie współgrają nie opublikuję ;) Ale jak widzisz - imiesłowy są kapryśne ;)

      Tutaj znajdziesz takie postaci - żadna z nich nie jest płytka. Każda ma swoje problemy, swoją przeszłość, która determinuje przyszłość i lęki. Wiele lęków. Wartościowa książka. Polecam serdecznie!

      Usuń
  13. Bardzo zainteresowałaś mnie swoją recenzją. Książka wydaje się ciekawa i po prostu prawdziwa. raczej nie czytam pozycji z tej serii, ale chyba będę musiała zacząć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Mam nadzieję, że będziesz miała możliwość ją przeczytać - chciałabym. To naprawdę świetna książka. Taka monumentalna.

      Usuń
  14. I takich książek ma być jak najwięcej! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Temat ciężki i trudny, ale nie można od takich uciekać. Chętnie przeczytałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli znajdę w bibliotece, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam jeszcze, ale jest wiele powieści o podobnej tematyce ;D Nie moje klimaty, ale dla tej książki zrobię wyjątek.

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo osób właśnie poleca książki z serii Kobiety to czytają, jednak mnie jakoś one nie zachęcają. Wbrew sobie jest zaadresowane chyba dla "starszych" czytelników, a ja zdecydowanie wolę Young Adult, bo sama jestem nastolatką, dlatego ta książka jakoś do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako nastolatka rzeczywiście mogłabyś się nie odnaleźć w fabule, ale polecam Ci na przyszłość - pamiętaj o niej :) Warta każdej chwili czytania.

      Usuń
  19. Podobają mi się książki z tej serii, myślę, że po "Wbrew sobie" również sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dość smutna i intrygująca historia. Może i bym sięgnęła po nią :)
    Nominowałam Cię do Tagu albo/albo
    Pozdrawiam ciepło ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację, jeżeli znajdę więcej wolnego czasu to odpowiem na pytania ;)

      Usuń
  21. Ostatnio widziałam tę książkę na stronie poświęconej konkursom, ale dopiero teraz, po przeczytaniu recenzji widzę, że jest naprawdę warta uwagi. Na pewno po nią sięgnę. Pozdrawiam :)

    http://fascynacja-ksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem biegnij na tamta stronę i bierz udział :) Naprawdę warto!

      Usuń
  22. Czytałam już kilka opinii o tej książce i wszystkie się potwierdzają. Sięgać, sięgać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka? Na pewno Ci się nie pomyliło? Z tego co widziałam w sieci są 2, no może 3 ;) Jeżeli znasz więcej to poproszę o linki, z chęcią zapoznam się z innym punktem widzenia :)

      Usuń
  23. Lubię takie realistyczne powieści, muszę przeczytać ;)

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz - to wprost idealna książka dla Ciebie :)

      Usuń
  24. Bezpłodność 30+ to coraz większy problem, a par, które decydują się później na dziecko też nie brakuje. To wszystko jest trochę głupie i mnie osobiście wkurza, że kobiecy zegar biologiczny tak szybko tyka i nie daje nam "pożyć":( To smutne. Też mam jeszcze mnóstwo planów życiowych, a co będzie potem? Okaże się:) Z chęcią sięgnęłabym po tę pozycję i nawet podeszłabym do tego chyba trochę osobiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka polecam Ci tę książkę. Nie rozczarujesz się - wszystkie wątki są płynne, a postaci niemal jak z życia wyjęte. Poza tym poza niepłodnością są poruszone tutaj inne problemy jak choroba, śmierć, zdrada. Autorka pięknie pisze <3

      Usuń
  25. A miałam sobie tę książkę odpuścić... ;) Teraz już na pewno tego nie zrobię, bo po twojej recenzji wiem, że ta książka mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię książki, które zawierają w sobie mnóstwo emocji. I w tym momencie ,,Wbrew sobie" trafia na moją listę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm... opis zdecydowanie mnie zachęca, ale nie wiem czy akurat teraz jest dobry czas na tę historię.
    http://mianigralibro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli uważasz, że nie - to poczekaj na właściwy moment :)

      Usuń
  28. Temat ostatnio dość popularny, ale skoro Ty piszesz, że warto zwrócić na tę książkę uwagę, to niewątpliwie tak jest. Mam nadzieję, że i mnie tak bardzo poruszy, bo w najbliższym czasie mam nadzieję sięgnąć po nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest. Oczywiście, że tak jest :)
      Poruszająca, wartościowa, z przesłaniem. O życiu bez koloryzowania. Wszystkie cienie i blaski codzienności. Zachwyciła mnie, czy coś jeszcze powinnam napisać? ;)

      Usuń
  29. Myślę, że mogłaby mi się spodobać :). Chociaż nie jestem pewna. No nic - zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ty to potrafisz te recenzje pisać! Masz fantastyczny styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Bardzo się starałam... Dziękuję, że to doceniasz <3

      Usuń
  31. Na chwilę obecną mnie ta książka nie interesuje...

    Spojrzenie EM

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam już dwie książki tej autorki i obie były świetne! Myślę, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawiedziesz się :)
      Ja zamierzam sięgnąć po te dwie, o których wspomniałaś :)

      Usuń
  33. Ostatnio wiele słyszałam o tej książce i wszystko było na plus dla niej. Z ogromną chęcią przeczytałabym tę książkę. Przepiękne zdjęcie.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię tą serię, a co najważniejsze, moja biblioteka ją kolekcjonuje :) Jednak tematyka, jak dla mnie za ciężka na wakacje. Ale na pewno przeczytam, bo jak najbardziej przekonałaś mnie swoją świetną recenzją ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja używam jeszcze picmonkey.com ---> serdecznie polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie będę się zabierała za tą lekturę. Trochę sie obawiam czy bohaterka nie będzie mnie irytować,ale przeczytam, bo lubię taką tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  37. Oczywiście, że widziałam Twoją recenzję ale przyznam szczerze...nie czytałam żeby się nie sugerować :) Takie książki są dla mnie ważne i cieszę się, że jest to praca naszej rodzimej autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...