środa, 19 sierpnia 2015

Arcydzieła Literatury Rosyjskiej - w prenumeracie!

Jak już pewnie większość z Was zauważyła - albo i nie ;) Na blogu zaczęły pojawiać się posty otagowane etykietą newsy. W tych właśnie postach informuję Was (i będę informowała) o ciekawych wydarzeniach, nadchodzących premierach, nowinkach ze świata książek i... nie tylko ;) Chciałabym by ten blog nie był stricte recenzjowy. Chciałabym by coś się tutaj "działo" i byście mogli mnie lepiej poznać, a jak poznać kogoś jeśli nie przez to czym się interesuje? ;) Będę więc informować Was o wielu fajnych rzeczach dotyczących świata książkowego czy blogosfery! 

Może nie wiecie, ale ja naprawdę mam bzika na punkcie tagowania - każdy post ma swoje konkretne odnośniki, a tych odnośników ściśle przestrzegam! I niejednokrotnie wracam do postu, by je poprawić tak by były bardziej czytelne :D Może nie zwracacie na to uwagi i z tego nie korzystacie, ale ja owszem ;) I gdy tylko odwiedzam jakiś blog, który nie ma etykiet, albo o zgrozo ma w nich bałagan - strasznie się irytuję! No ale dość o mnie i moich słabościach ;) To tak tytułem wstępu, tak mało tu prywaty ostatnio :)

***


Zatem! Przychodzę do Was z niesamowicie kuszącą wiadomością :) Otóż lider ogólnokrajowych prenumerat absolutnie wszystkiego, np. żołnierzyków, zegarków, kości szkieletowych, globusów, okrętów czy pieniędzy świata (nie wnikajmy) - HACHETTE wchodzi właśnie na rynek z nową Kolekcją i tym razem są nią Arcydzieła Literatury Rosyjskiej. Wśród wybitnych rosyjskich pisarzy, których dzieła zostaną wydane w niniejszej kolekcji znaleźli się m.in: Tołstoj, Dostojewski czy Gogol, a jeżeli dodam, że tomy ukażą się w cudnej oprawie graficznej plus będzie ich - uwaga - około 62(!) czyż można się nie skusić? ;)

W kolekcji ukażą się m.in.:



Zamawiając prenumeratę od numeru pierwszego w pierwszej przesyłce otrzymamy aż 5 tomów (w tym dwa gratisy) oraz zestaw klimatycznych pocztówek - jakkolwiek to brzmi ;) Koszt przy odbiorze tej przesyłki wyniesie niecałe 40zł. Opłaca się? Oczywiście! Koszty kolejnych tomów kalkulują się już trochę drożej ponieważ wychodzi ponad 20zł za jedną książkę, ale powiem Wam, że i tak jest taniej niż jeśli chcielibyśmy kupić je sobie sami na przykład w kiosku. Co prawda nie wiem jak u HACHETTE jest z jakością papieru czy tłumaczenia, ale przecież od prenumeraty zawsze możemy odstąpić, a książki zwrócić (lub nie). Grunt to zadowolony czytelnik ;)

Szczegółowy opis prenumeraty jest tutaj
A strona główna kolekcji tutaj

Poczytajcie!

Skusicie się? Ja wciąż się zastanawiam ;) Ale chyba jestem na TAK

Aha! I jeżeli ktoś z Was korzystał już z jakiejkolwiek książkowej prenumeraty HACHETTE bardzo proszę o wrażenia w komentarzu (papier, jakość, wielkość liter itp.)

***

Korzystając z okazji, że jesteśmy przy prenumeratach HACHETTE, czy wiecie, że ich nakładem ukazuje się również Kolekcja Dzieł Aleksandra Dumas


Szczegóły znajdziecie klikając tutaj



59 komentarzy:

  1. Ojej! Być może na coś się skuszę... Dostojewski, Tołstoj, Bułhakow - chyba na tych panów na razie mam ochotę. :) Prenumeraty raczej nie będę zamawiać, całej kolekcji mi nie trzeba. :P Ciekawe jak dokładnie wyglądają te tomy. Okładki są ładne, ale wnętrze też się liczy. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ja chyba też tylko niektóre tomy kupię.

      Usuń
    2. Wojna i pokój, Martwe dusze, Anna Karenina - te na pewno bym chciała :) Przecież można kupować wybiórczo, jestem za!

      Usuń
  2. Niestety nie korzystałam z prenumeraty i no cóż wątpię żebym potrzebowała całą kolekcję, ale na pewno się skuszę na kilka pozycji. Fajnie że tomy są oprawione podobnie. Dużo lepiej wyglądać będą na półce, nawet kilka wybranych tomów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj już zaglądam - uwielbiam literaturę rosyjską! Z Hachette prenumeruję właśnie serię Historie Prawdziwe - mam już 50 tytułów. Pięknie wydane na dobrym papierze w twardej okładce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaufam Ci. Skoro masz już 50 tomów - wierzę na słowo ;)

      Usuń
  4. Fajnie. Prenumerować nie będę, bo część tych książek już mam, ale dla kogoś, kto dopiero buduje biblioteczkę, może to być świetna sprawa. Być może dokupię pojedyncze pozycje, żeby zapełnić luki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że szkoda, że cena nie jest bardziej "kioskowa", podejrzewam, że w antykwariatach, w starych wydaniach dałoby się znaczną część tych książek kupić po mniej niż 8-10 zł za sztukę. Oczywiście nie każdy lubi książki ze śladami używania (nie bardzo to rozumiem, bo ja uwielbiam, ale przyjmuję do wiadomości).

      Usuń
    2. Procello, mam sporo starych wydań klasyki i problemu nie stanowi zestarzenie się papieru lub zagięty róg (plam nie ma, bo to książki rodzinne, a u nas książki się szanuje), ale ...mały druk.

      Usuń
    3. W przypadku prenumeraty chodzi też o samo "zbieranie", tę niecierpliwość czekania na kolejny tom, coś w tym jest ;)
      Antykwariaty oczywiście oferują różne wydania, ale chyba wolałabym nowe, a jeżeli dodatkowo są w kolekcji - jak dla mnie super :)

      Pani_Wu zwróciła uwagę na istotna kwestię - sama mam w domu wiele starych książek, które właśnie mają maleńką czcionkę, czytanie wieczorem przy słabym świetle to zabójstwo dla wzroku. A za dnia nie zawsze jest jak i kiedy czytać, więc...

      Usuń
  5. Wychowałam się (no, dobrze, może nie wychowałam, ale "dojrzewałam") na literaturze rosyjskiej, więc cieszy mnie, że będzie wydawana na nowo, bo może zachęci do siebie nowych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję :)
      Jest tyle pięknych książek, wartościowych. Warto o nich przypominać młodym pokoleniom.

      Usuń
  6. Czasem warto sięgnąć po klasykę, ja nigdy nie korzystam z takich wydań, kupuję wybrane egzemplarze, ostatnio nabyłam "Mistrza i Małgorzatę", chcę odświeżyć sobie lekturę tej powieści, która dawno temu zrobiła na mnie ogromne wrażenie, zobaczymy jak będzie teraz :) Jednak bardzo ciekawa propozycja, dla miłośników literatury klasycznej, rosyjskiej to może świetna okazja do skomponowania pięknej kolekcji :) Będę polecać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadam w swoich zbiorach "Mistrza i Małgorzatę" z zaznaczonymi fragmentami, które wycięła cenzura. Coś niesamowitego ;) Wspaniała pozycja Agnieszko. Polecam z całego serca! Tylko nie na szybkie czytanie ;)

      Usuń
  7. To może być ciekawe. Nie czytałam chyba jeszcze ani jednej książki rosyjskiej, ale od dawna mam ochotę to zmienić.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień koniecznie, z tamtych rejonów wyszła masa dobrej literatury. To ważne, żeby mimo różnych zawirowań politycznych o tym nie zapominać.

      Usuń
    2. Warto doceniać literaturę z całego świata. Ja od niedawna przekonuje się do słowackiej, mam też kilka pozycji greckich i szalenie poluję na coś czeskiego (ponoć Czesi są świetni w literaturze). Jestem otwarta na nowe doznania, choć jeszcze kilka lat temu wzbraniałabym się rękami i nogami ;)

      Usuń
  8. Czy wiadomo kiedy będą pierwsze dwa tomy w kioskach? Skuszę się tylko na nie, ponieważ mam już prenumeratę, A. Christie i J. Chmielewską... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już są :)
      Pierwszy numer z dwoma tomami (Wiśniowy sad, Martwe dusze) pojawił się w sprzedaży 19 sierpnia.

      Usuń
  9. Widziałem reklamę w telewizji ale jakoś zawsze sceptycznie podchodzę do takich kolekcji. Zresztą jakoś nie wróżę zbytniego sukcesu tej serii zwłaszcza widząc co aktualnie dzieje się na świecie i jakie nastroje panują względem Rosji. Myślę, że pisarze rosyjscy i wydawcy w pewien sposób odczują na własnej kieszeni skutki polityki.

    http://zapomnianypokoj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bądź takim sceptykiem ;) Będzie sukces, teraz wychodzi seria za serią i sprzedają się lepiej niż filmowe :D

      Usuń
  10. By może się skuszę! :) Dużo ciekawych tytułów i autorów... dziękuję Ci za przydatną informacje
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  11. Tym razem jednak odpuszczę ;)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. tyle ciekawych autorów chętnie sięgne! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie warto kupować tych książek. Okładka i cała ta otoczka ma nas zwieść przez zawartością. Hachette w większości tych kolekcji sprzedaje książki z tłumaczeniami z XIX I XX wieku, do których prawa już wygasły. Zazwyczaj nie ma w tych książkach imienia i nazwiska, dlatego odradzam. Poza tym mają tendencję do dzielenia na tomy jednej książki żeby więcej zarobić np. Biesy w 3 tomach. Osobiście polecam lepsze wydania Dostojewskiego czy to wydane przez ZNAK czy przez wydawnictwo Puls lub BIbliotekę Narodową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Anonimowy za wpis, bo poruszasz interesujące mnie kwestie.
      Aż poszłam do półki, gdzie mam książki z tego wydawnictwa. Dwa opasłe tomy Hrabiego Monte Christo mają podanego tłumacza, jest to Klemens Łukasiewicz (1847-1885). MASZ RACJĘ, ŻE TŁUMACZENIE JEST WIEKOWE, ale książka także ;) Innym, późniejszym tłumaczem, był Julian Rogoziński (1912-1980), Wyd. Iskry. Królowa Margot i Karol Szalony przetłumaczyły się same, bo nie ma danych ;)
      Agatki mam 10 tomów. Np. Podróż w nieznane mam w tłumaczeniu Magdaleny Białoń-Chaleckiej (od Hachette oraz wszystkich wydań Wydawnictwa Dolnośląskiego), BiblioNETka podaje rok pierwszego polskiego tłumaczenia jako 1993, przekład Anna Polak.
      Tajemnicę Sittaford/ Tajemnica wirującego stolika tłumaczyła wyłącznie Maria Biernacka.
      Tłumaczami Gogola byli Julian Tuwim, Władysław Broniewski, Jerzy Wyszomirski (różni tłumaczyli różne dzieła), ale Martwe dusze także W. Dłuski. Annę Kareninę Kazimiera Iłłakowiczówna (PIW), ale i Jan Wołowski (inne wydanie). Wojnę i pokójAndrzej Stawar. W tym przypadku podejrzewam, że tłumaczenia są bez wyboru tłumaczy, do tego bardzo dobre.

      Usuń
    2. Interesujące wiadomości. Faktycznie tłumaczenia nie są nowe, ale czy to ma jakieś znaczenie? W końcu książki też mają swoje lata.
      Hachette ewidentnie chce na tym zarobić, ale skoro okładki są ładne, papier i jakoś czcionek też t dlaczego wybrzydzać? ;)

      Pani_Wu zazdroszczę Kolekcji Aleksandra Dumas! Tak bym chciała!

      Usuń
    3. Ami, mam tylko dwa tytuły Dumasa z Hachette. Resztę ze "starych" zasobów po przodkach :)

      Usuń
  14. Ach! Ach! Cudnie!
    1) Mam książki wydawnictwa Hachette i są wydane porządnie, a litery duże. Kupowałam "starsze" egzemplarze na allegro np. Agathy Christie lub Dumasa.

    2) Mam chrapkę na odświeżenie rosyjskiej klasyki, ale okazuje się, że nie wszystko, co chciałabym przeczytać mam. Rodzinne biblioteczki spotykają różne losy i chociaż posiadam zbiory z pięciu domowych biblioteczek, to nie są one z różnych powodów kompletne. Niektóre dzieła są długo przeze mnie poszukiwane, np. Wiśniowy sad Czechowa, a inne mają tak małe litery, że obecnie nie jestem w stanie ich czytać. Tylko jak tu prenumerować? Tołstoja mam dzieła wszystkie (niemal, bo nie wiem) w pięknym wydaniu, litery co prawda małe, ale papier dobry, nie zżółkł, kontrast jest i czytam bez kłopotu. Ach! I Turgieniew, Lermontow - czytałam ich książki lata świetlne temu w oryginale. Mnóstwo dawno nie wznawianych dzieł, których nie szukałam po antykwariatach, z powodu kiepskich wydań podczas kryzysu (litery). A ebooków, nawet tych nielegalnych, niemal nie ma.

    3) Mam jedno pytanie, a nawet dwa - wiem, nie jesteś w stanie mi odpowiedzieć:
    Czy to są te same tłumaczenia, czy nowe (niekoniecznie lepsze, przeżyłam już dziwne sytuacje z "nowymi" tłumaczeniami).
    Czy są to wersje CAŁE. Niedawno, jak czytałam na forach, wydano Zbrodnię i karę, ale w wersji poskracanej, o czym informacji nie było. Ja rozumiem, że skróty drukuje Wydawnictwo "Zielona Sowa" jako lektury, tam jestem czujna, ale to nie był wydawca lekturowy.

    Tagi - po pierwsze jak ich nie ma czuję się jak dziecko we mgle, po drugie jak jest w nich bałagan, to są guzik warte.
    Pozdrawiam i dziękuję za cynk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli brakowało by Ci kilka wybranych tomów to oczywiście możesz śledzić nowe wydania w kioskach, tylko musiałabyś być czujna, bo chyba nigdzie nie ma istotnego harmonogramu co jak i kiedy, wszystko na wariackich papierach, ale oczywiście - po co pchać się w nową prenumeratę i dublować książki, skoro większość tytułów masz.

      Co do pytań niestety nie jestem Ci w stanie udzielić odpowiedzi. Proponuję napisać w tej sprawie do Hachette mailem, albo nawet zadzwonić. Trzymam kciuki by udzielili Ci odpowiedzi, bo z tym też różnie może być skoro kolekcja wydawana będzie na przestrzeni kilku lat ;)

      Poszperałam i znalazłam dane do Hachette:
      Telefon (22) 48 75 333
      E-mail bok@hachette.com.pl

      Usuń
    2. Naszukałaś się, dziękuję :)

      Usuń
  15. Literatura rosyjska pozostaje dla mnie niezbadaną :P Od zawsze kojarzy mi się z czymś przytłaczającym i trudnym do zgłębienia...Na półkach mam około setki książek, które czekają na przeczytanie, więc prenumerata nie wchodzi w grę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego? To wybitne pozycje wielokrotnie wspominane w najlepszych książkach wszech czasów. Warto znać ;)

      Usuń
  16. Ciekawa akcja :) Może i ja się skuszę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Daję temu wielkie TAK! <3 Od dawna chcę przeczytać coś z klasyki rosyjskiej literatury a teraz jest okazja!
    Świetna idea z której na 100% skorzystam! :3
    Pozdrawiam :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. książki kuszą ale wydania jakoś mniej.... okładki zupełnie do mnie nie przemawiają i chociaż liczy się wnętrze, to klasykę wolę kupić ładniej wydaną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że nie wszystkie z tych tytułów są gdziekolwiek dostępne ;( Niestety.

      Usuń
  19. Prenumerata nie jest dla mnie.. czuję, że część bym czytała, a część książek leżałaby na półce na wieczne nieodczytanie. Wolę kupować to, co dokładnie chcę :)

    Pozdrawiam, www.podrugiejstronieksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam reklamę, ale raczej nie skuszę się na prenumeratę. Może kupię sobie dwa pierwsze tomy, ale literatura rosyjska nie interesuje mnie na tyle, żebym pokusiła się o całą kolekcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie coś na pewno pomogłoby mi nadrobić zaległości z literaturą rosyjską. Dzięki za cynk zastanowię się.
    Co do wydawnictwa to jakość papieru i tłumaczenie jak najbardziej ok. Czytałam sporo książek od nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wrażenia! To dla mnie istotne w chwili gdy decyduje się kupić coś wirtualnie ;)

      Usuń
  22. Uwielbiam "Mistrza i Małgorzatę" i "Zbrodnię i karę", ale jeśli chodzi o literaturę rosyjską mam dobrze zaopatrzoną bibliotekę, więc na prenumeratę się nie skuszę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam pojęcia o tej akcji, o takiej prenumeracie, ale ostatnimi czasy bardzo ekscytuję się rosyjskimi pisarzami, więc może naprawdę warto zainteresować się tematem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto :) No i zostanie na półkach, nawet dla potomnych ;)

      Usuń
  24. To nie może być nowość z ich strony, ponieważ jakiś rok temu ustrzeliłam na giełdzie identyczne wydanie Martwych Dusz Gogola, więc kolekcja wychodzi po raz wtóry ;) ale ja chętnie się skusze za posiadanie całej serii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? No proszę! Dziękuję za informację.
      Zatem jest szansa, że wznowią pozostałe kolekcje :)

      Usuń
  25. Nie będę prenumerować, ponieważ interesuje mnie tylko kilka tytułów z tej kolekcji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam pierwsze dwa tutuly format tzw standardowy, wielkosc liter takze. Okladki wydaja sie byc solidne papier rowniez. Ogolnien na prenumerate sie nie slusze ale niektorymi tytulami biblioteczke chetnie uzupelnie 😉 co do przekladu faktycznie wiekowy.... Martwe Dusze Gogola w przekladzie z 1876 😯

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1876?! Ale w czytaniu odczuwa się tę różnicę stylu?
      Cieszę się, że ogólnie papier, wielkość i wydanie cieszą oko. Tylko to tłumaczenie. No ale cóż. Martwe dusze są ogólnie niedostępne :(

      Usuń
    2. Otóż to! Niektórych tytułów szukałam od lat, nawet w starych wydaniach. Jakby zapadły się pod ziemię!

      Usuń
    3. To ciekawe bo akurat Martwe dusze wydało nie tak dawno w nowym tłumaczeniu wydawnictwo Znak....

      Tłumaczenie ma gigantyczne znaczenie. Bo tlumacze często powieść wygladzali, usuwali bądź dodawali fragmenty, nie oddawali wiernie sensu usuwając wulgaryzmy itd. Dalej nie mieli dostępu do wydań krytycznych opracowań itd. Wydania bywają bez przypisów. Not od tłumacza lub poslowia. Podstawą solidne dobre tłumaczenie.

      Usuń
    4. Faktycznie! Ostatnio nie zaglądałam w tej sprawie. Książek, których usilnie poszukuję jest więcej i systematyczne przeczesywanie internetu w tej sprawie jest niewykonalne.

      Odnośnie tłumaczenia "Martwych dusz" znalazłam tak:
      Na język polski "Martwe dusze" były tłumaczone kilkakrotnie. Pierwszy przekład dwóch rozdziałów powieści ukazał się jeszcze za życia Gogola w 1844 roku. Pierwszy literacki przekład całego dzieła, pióra Władysława Broniewskiego, ukazał się w roku 1927. Dopiero jednak w roku 1954 "Martwe dusze" zostały wydane po raz pierwszy w pierwotnej, nie ocenzurowanej wersji. BiblioNETka

      Pełne wydanie klasyki literatury w nowym przekładzie Wiktora Dłuskiego. Strona Znaku na temat najnowszego wydania.

      Wersja książkowa Hachette jest taka sama jak ta: https://pl.wikisource.org/wiki/Martwe_dusze
      Ten sam tłumacz Zygmunt Kierdej Wielhorski.

      Usuń
    5. Pozwalam sobie przywołać jeden link, który bezsprzecznie pokaże praktykę wydawnictwa.http://archiwummeryorzeszko.blogspot.com/2015/08/kolekcja-arcydzie-literatury-rosyjskiej.html?m=1

      Usuń
    6. Dzięki Anonimowy. Z mądrym człowiekiem to i pogadać ciekawie.. Szkoda, że nie wiemy, kim jesteś :)

      Usuń
  27. Raczej się nie skuszę, kilka tytułów mam, chyba że zakupię tytuły których nie mam a mogłyby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kuszące, ale jakoś nie lubię takich kioskowych wydań, nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie widziałem reklamę w TV i sam na pewno na parę pozycji z kolekcji się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy wiadomo jakie książki będą następne?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...