wtorek, 4 sierpnia 2015

"Czułe słówka" Larry McMurtry



Myślę, że większość z nas pamięta ten głośny film z 1983 roku, w którym James L. Brooks mistrzowską ręką poprowadził plejadę gwiazd, co zaowocowało 11 nominacjami do Oscara oraz 5 statuetkami m.in: dla najlepszego filmu, najlepszej aktorki pierwszoplanowej (Shirley MacLaine) i najlepszego aktora drugoplanowego (Jack Nicholson). Niewiele osób jednak wie, że ten melodramat komediowy o trudnym związku matki z córką oraz niełatwej miłości dwojga ludzi w średnim wieku został stworzony na podstawie najsłynniejszej powieści Larry'ego McMurtry'ego. "Czułe słówka" otwierają w Wydawnictwie Prószyńskim i S-ka "Kultową serię filmową", czyli nową serię książek, które stały się inspiracją dla uznawanych dziś za kultowe adaptacji filmowych


Czułość można wyrażać różnie

Wcześnie owdowiała energiczna Aurora samodzielnie wychowała Emmę, starając się jednocześnie utrzymać ją w zależności emocjonalnej. Jednak córka wyrywa się spod kurateli nadopiekuńczej matki, wychodzi za mąż, rodzi dzieci, samodzielnie zmaga się z życiem, a potem śmiertelną chorobą…


Nieczęsto się zdarza, aby film przyćmił książkę, jednak przypadku "Czułych słówek" doszło do wyjątku. Ta powieść to jedna z tych historii, które oprócz kilkudziesięciu stron w zasadzie w niczym nie przypominają adaptacji filmowej. Nic nie poradzę jednak na to, że czytając, miałam przed oczami fenomenalną Shirley MacLaine jako Aurorę ;)

McMurtry jest jednym z niewielu piszących mężczyzn, którzy w tak przekonujący sposób potrafią pisać z kobiecej perspektywy - jego Aurora jest zdecydowanie jedną z najlepszych postaci jakie kiedykolwiek nakreślono w książkachGeneralnie cała książka jest złożonym studium postaci Aurory. To kobieta niezależna, kapryśna i soczyście egoistyczna. Wdowa mającą kilku zalotników, która czerpie niesamowitą przyjemność z flirtów mimo wszystko nie chcąc zostać usidloną. Dusza towarzystwa, która celowo bierze udział w życiu innych, by po prostu czuć się potrzebną. Owszem, postać Aurory początkowo wzbudza niechęć, potem jednak McMurtry obdarza ją coraz większą liczbą ludzkich cech i choć Aurora Greenway lubi (ba! uwielbia) rządzić, to wciąż mimo swoich wad, ponad wszystko stara się być jak najlepszą matką dla swojej córki. Nadal co prawda pozostaje kobietą upartą i zapatrzoną w siebie, ale potrafi kochać w sposób zdrowy: docenia drobne i większe przyjemności, potrafi się nimi dzielić i co najważniejsze - nie uznaje, że wiek dojrzały skazuje ją na rolę staruszki-dewotki. Jak łatwo się domyśleć, przy Aurorze wypadają blado młodsze postaci tej książki: najpierw jej córka Emma, a później dzieci Emmy i wnuki Aurory. 

Larry McMurtry jest wirtuozem słowa. Jego dialogi i opisy są tak plastyczne i tak prawdziwe, że czytając czujesz jakbyś się przenosiła do tamtego świata. Dodatkowo autor przemyca we wnętrzu tej książki wiele zabawnych sytuacji, uroku i lekkości, a także - co lubię najbardziej - ironicznego humoru. Cięte riposty Aurory oraz opisy starań jej zalotników dodają tej książce polotu i energii. Nie rozumiem jednak dlaczego wraz z nadejściem końca książki fabuła przełącza się na punkt widzenia Emmy. Być może chodzi tutaj o teorię rodzicielstwa i zależność pomiędzy tym co wynosi się z domu i co do nas w pewnym okresie życia po prostu wraca. Tyle tylko, że Emma nie powtarza błędów swojej matki... 

Podsumowując: książka początkowo przypomina średniej klasy komedię obyczajową, a kończy się już jak klasyczny melodramat, zachwycając subtelnością i wnikliwością obserwacji, a zarazem niezwykłą równowagą między śmiechem a wzruszeniem. To niewiarygodne jak wielką siłę tej książce daje dialog, dialog, który jest jednym z najlepszych jakie spotkałam w literaturze. 

"Czułe słówka" to opowieść o relacjach i konfliktach pomiędzy niepokorną, dorastającą córką a egoistyczną, starzejącą się matką. Może trochę słabsza od filmu, może trochę mniej płaczliwa, jednak to wciąż słodko-gorzka historia o kobietach, które walcząc ze sobą, nie potrafią bez siebie żyć. Intrygująca powieść o nas samych, którą warto przeczytać i to nie tylko dla charyzmatycznej postaci Aurory.


_______________________________________________________________________________
Larry McMurtry, Czułe słówka, stron 544, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015
Przekład: Jolanta Mach

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

22 komentarze:

  1. Słyszałam już opinię, że film jest jednak lepszy od książki i przyznam, że póki co nie mogę się zdecydować, ani na film, ani książkę, za jakiś czas na pewno nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam i nie czytałam, ale to zupełnie nie moja bajka, więc sobie daruję ;)

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję oglądać film, a o książce nawet nie słyszałam. Jednak co do filmu to wydał mi się dosyć średni i nie powróciłabym do niego ponownie. Więc jeszcze nie wiem, czy zdecyduję się na książkę (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chętnie przeczytam, ponieważ do dzisiaj nie widziałam filmu. Podobnie jest w przypadku "Smażonych zielonych pomidorów" (Nie wiem, czemu, ale te dwie historie/filmy/książki mi się ze sobą kojarzą)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego serialu ani powieści, ale brzmi dobrze, pewnie jest taki bardziej melodramatyczny niż książka. Książki nie przeczytam pewnie, ale co do serialu pomyślę;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Film oglądałam kiedyś, a książkę chętnie przeczytam aby odświeżyć sobie tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mialam pojęcia że jest także książka! Z chęcią zapoznam sie takze z nią.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mialam pojęcia że jest także książka! Z chęcią zapoznam sie takze z nią.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Film nie widziałam, ale ja też mam rodziców w podeszłym wieku, jak Emma, więc pewnie łatwo utożsamiłabym się z tą bohaterką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem szczerze, że nigdy nawet nie słyszałam o filmie, a co dopiero o książce. :( Czuję się teraz trochę głupio i może, aż wstyd się przyznawać, ale taka prawda. Po książkę nie wiem czy sięgnę, ale film na pewno zobaczę. :)

    Pozdrawiam,
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie oglądałam filmu, ale podobno jest dużo lepszy od książki. Przeczytam jeszcze kilka recenzji i dopiero podejmę decyzję.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka jakoś do mnie nie przemawia i obawiam się, że póki co po nią nie sięgnę. Nie w moim guście, a okładka mnie zniechęca, co jest znaczące, bo na okładki patrzę najpierw :D
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam rolę Shirley MacLaine w tym filmie.Nigdy jakoś nie myślałam, żeby sięgnąć po pierwowzór. Zapewne to błąd.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć! Jestem nową, lecz z pewnością stałą czytelniczką! :)
    Twojego bloga znalazłam podczas szukania różnorodnych poradników z cyklu "Jak ulepszyć bloga" itp. i tutaj muszę Ci serdecznie podziękować, bo Twoje artykuły okazały się dla mnie prawdziwym ratunkiem. Skorzystałam z bardzo wielu Twoich rad i jestem zdecydowanie usatysfakcjonowana efektem. ;) Oprócz tego, że masz piękny, przejrzysty wygląd bloga, zachwycasz stylem pisania. Zapewniam, że nie są to jedynie puste słowa, a moja własna, szczera opinia. Widać, że podchodzisz do swojej pasji profesjonalnie, więc ja tylko mogę brać przykład.
    Co do "Czułych słówek" - muszę się przyznać, że nigdy nie słyszałam ani o filmie, ani o książce. Może dlatego, że nie jestem skora do oglądania starszych ekranizacji, oprócz kilku ulubionych, które widziałam już kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) razy. :D Natomiast powieść raczej mnie nie interesuje, bo rzadko sięgam po obyczajówki, wolę więcej akcji. :)
    Na koniec chciałabym poprosić Cię, abyś zaglądnęła też do mnie krainaaksiazek.blogspot.com i napisała mi szczerą opinię odnośnie mojego bloga; wyglądu i recenzji. Wciąż pracuję nad jego udoskonaleniem, aczkolwiek nie obejdzie się bez pomocy osób bardziej doświadczonych. ;) Gdybyś miała czas i ochotę, byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Również otrzymałam tę książeczkę do recenzji :) lecz jeszcze czeka w kolejce na przeczytanie. Powieść tę już kiedyś czytałam. Było to jednak dość dawno temu, więc z miłą chęcią sobie przypomnę. Pamiętam, że tak samo książka jak i film bardzo mi się podobały :)

    Pozdrawiam,
    Literacki Świat JoKo

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam, ale chętnie po nią sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zupełnie mnie nie ciągnie ani do filmu, ani do książki. Teraz mam inne priorytety, także tego ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znosiłam tego filmu i nigdy nie rozumiałam jego fenomenu, ale to było kilka lat temu. Może teraz odebrałabym inaczej tę historię? A może po prostu powinnam ją przeczytać, skoro jest mniej płaczliwa niż film? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam się, że nie widziałam filmu, książki również nie czytałam i chyba nie bardzo mnie ciągnie do jednego i drugiego ;) Na moich półkach zalega tyle nieprzeczytanych powieści, że chyba jednak nie sięgnę po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam film kilka razy w życiu i za każdym razem tak samo mocno płakałam. Z chęcią przeczytam książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. A wiesz, ze ja nie widziałam nawet filmu? Chyba pora to nadrobić.. są wakacje, powinno się udać... Przedstawiona historia mogłaby mi przypaść do gustu, tak mi się wydaje. A okładka jest przepiękna!! Przepiękna! Chcę to przeczytać, dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam film, rewelacyjny :) książki nie czytałam ale pewnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...