poniedziałek, 24 sierpnia 2015

"Miłość przychodzi z deszczem" Mila Rudnik


Czy naprawdę można okłamać bliską osobę dla jej dobra?

Marek i Marcin, jak to bliźniacy, byli nierozłączni. Do czasu. Marek rzuca pracę i wyjeżdża bez słowa. Drugi z braci milczy. Po kilku miesiącach Marek decyduje się wrócić. Przyjeżdża z Anią, dziewczyną, którą uważa za tę jedną jedyną, wymarzoną. Jest przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży. Nim zdąży podjąć decyzję, co zrobić, ginie w wypadku. Kilka lat po tym tragicznym wydarzeniu Ania wraca do Poznania i spotyka drugiego z braci. Tylko czy na pewno? 

" Patrzenie w przyszłość nie oznacza zapomnienia o przeszłości. Nie znaczy też, że jest mniej ważna. Ale nie można spędzić życia, wciąż oglądając się za siebie, bo pewnego dnia może się okazać, że przed tobą nic już nie ma.

W tej opowieści zawarte zostały głębokie życiowe prawdy - o ludzkich słabościach i uczuciach, o ludziach i o relacjach którymi są związani, a także o tym, że intencje prawie nigdy nie są krystalicznie czyste. Autorka stworzyła poruszającą, niebanalną i niesamowicie realną historię o wpływie kłamstwa na nasze życie. To świetny, dopracowany debiut literacki, który wciąga w swoją fabułę, zaskakuje gruntownie zarysowanymi postaciami, i w którym akcja toczy się w dwóch przestrzeniach czasowych - w przeszłości i w teraźniejszości, która przypada na pięć lat po tragicznym w skutkach wypadku. Wprost nie mogłam oderwać się od tej historii, ponieważ jej poszczególne elementy układają się w spójną, logiczną całość dopiero z czasem, a rozstrzygnięcie pozostaje zagadką aż do ostatniej strony.

"Miłość przychodzi z deszczem" opowiada o wielkiej miłości, o braterskiej lojalności, i o trudnych życiowych wyborach, których podjęcie zaważyło o losach wielu osób. To historia bardzo dramatyczna i pełna wielu zwrotów akcji, które mocno zaskakują. To labirynt pełen tajemnic, które doskonale pokazują zawiłości ludzkiej duszy. Autorka stara się odpowiedzieć na pytanie, jak bardzo należy się poświęcić dla rodziny i jak wielkie znaczenie mają więzy krwi. Cała fabuła (łącznie z retrospekcjami) jest bardzo spójna, a sukcesywne odkrywanie zdarzeń z przeszłości potęguje napięcie. Cóż więcej mogę powiedzieć - pozostaje mi tylko trzymać kciuki za autorkę, by wciąż pisała :)

"Miłość przychodzi z deszczem" to idealna powieść na ciepłe, letnie wieczory, albo chwile kiedy jesteśmy zbyt zmęczeni na ciężką, bardziej ambitną literaturą. To także jedna z tych lektur, które czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jeśli więc lubicie lekkie, niezobowiązujące i miłe w odbiorze lektury gwarantujące odskocznię od rzeczywistości lub jeżeli po prostu lubicie sięgać po udane i sprawdzone debiuty, których potencjał został całkowicie wykorzystany - to idealna pozycja dla Was. 


_______________________________________________________________________________
Mila Rudnik, Miłość przychodzi z deszczem, stron 280, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

26 komentarzy:

  1. Czytałam już kiedyś recenzję tej książki, a Ty upewniłaś mnie w przekonaniu, że muszę ją przeczytać ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka czeka na swoją kolej, ale już nie mogę się doczekać, gdy zacznę ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie! Już dziś czytałam o tej książce, podsycacie mój apetyt a ja muszę czekać na wypłatę! :) pozdrawiam
    ksiazkomiloscimoja.blog spot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie mój typ, ale kto wie. Może się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam już w planach, nie mogłabym ominąć takiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie jestem po lekturze tej książki - to co siętam działo nie raz mnie zadziwiało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele słyszałam o tej książce,koniecznie muszę przeczytac :)
    http://nataliarecenzujee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Twojej recenzji zapragnęłam ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, nie słyszałam ale po Twojej recenzji pragnę ją przeczytać <3 *.*
    Pozdrawiam serdecznie :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio coraz bardziej ciągnie mnie do takiej literatury, więc kto wie, może i tę przeczytam, bo zapowiada się bardzo ciekawie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści i rzadko kiedy czytam książki o podobnej tematyce, ale Twoja recenzja sprawiła, że po prostu muszę mieć tę pozycję na swojej półce i zapoznać się z nią jak najszybciej :)
    Pozdrawiam!

    The Bookhood by Mary Palmer

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna książka, którą musze przeczytać! Ciekwe, co na to mój portfel :)
    http://nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka mi się bardzo podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pogubiłam się na początku :D to z kim Ania była w ciąży? Bo myślałam, że wróciła z Markiem a potem, że "przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży." To w końcu jak? :D
    Tym bardziej przeczytam, bo nie wiem o co chodzi a muszę się dowiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie bym ją teraz przeczytała, bo mam właśnie ochotę na taką lżejszą lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie czeka już w kolejce na przeczytanie (-:

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie nazwałabym tej lektury lekką, jest raczej niepokojąca i zostawia po sobie dreszczyk niedopowiedzeń ;) Ale co do tego, że to genialny debiut zgadzam się ;)
    PS. Masz piękną kolekcję leniwej niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to książka, po którą sięgnąć obiecywałam sobie już nie raz, ale zawsze wychodziło jakoś tak, że odpuszczałam. Muszę wreszcie się zebrać i przeczytać tą ksiązkę :P
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Chodzi mi ona po głowie już od dłuższego czasu, zatem myślę, że przeczytanie jej jest dla mnie już tylko kwestią czasu ;)

    Pozdrawiam,
    Czytelnicze turbulencje- klik!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasem lubię sięgnąć po takie lżejsze publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi także się podobała, lubię takie historie od czasu do czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś nie lubiłam takiej lekkiej i niezobowiązującej literatury, ostatnio dzięki takim recenzjom jak Twoja zaczęłam jednak sięgać i doceniać ich wartość. Po książkach o ciężkim, emocjonalnym gabarycie takie lektury są nieocenione :) Wczoraj zrobiłam kolejne zamówienie na książki, teraz żałuję, że nie wrzuciłam i tej książki do koszyka :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasami przyda się coś bardzo lekkiego, ale mimo wszystko prawdziwego i bardzo ludzkiego. Na pewno sięgnę po tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chcę przeczytać tą książkę. Po pierwsze dlatego, że okładka jest przepiękna i od razu przykuła mój wzrok. A po drugie dlatego, że Polscy autorzy są genialni, a to, że niedoceniani, to już niestety inna, ale przykra kwestia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak tylko zobaczyłam zapowiedź, opis mnie zaintrygował. Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...