wtorek, 18 sierpnia 2015

"Złodziejka" Sarah Waters


Wiktoriańska Anglia, 1862 rok. Susan Trinder i Maud Lilly mają po osiemnaście lat, obie są sierotami, obie straciły matki w dramatycznych okolicznościach. Sue Trinder, córka złodziejki i morderczyni, mieszka w Londynie przy Lant Street, w domu oszusta i pasera, gdzie codziennie załatwia się brudne interesy. Panna Maud Lilly – wykształcona młoda dama – wychowuje się w Briar, posiadłości wuja – miłośnika i kolekcjonera nader specyficznego gatunku książek. Pewnego dnia losy obu dziewcząt się łączą.

"Złodziejka" to była moja pierwsza styczność z twórczością Sary Waters i mogę przysiąc, że z pewnością nie ostatnia. Ta powieść to inteligentna, literacka gra z czytelnikiem, teatr iluzji. Połączenie starannego języka z misternie utkaną fabułą oraz dogłębną psychologią postaci. Prawdziwa czytelnicza uczta!

Początkowo wydaje się, że to zwykła opowieść kryminalna - jednak nic bardziej mylnego! "Złodziejka" to przede wszystkim powieść obyczajowa i zarazem jedna z najbardziej zaskakujących książek, jakie miałam okazję przeczytać. Fabuła opowiada o szajce złodziejskiej, która chce się wzbogacić się na krzywdzie pewnej panny z prowincji. Cała intrygę uknuł pewien Dżentelmen (wielka litera nieprzypadkowa), który chce pozbawić ją całego majątku, a w tym celu potrzebna mu jest tytułowa wychowana w domu złodziei dziewczyna... 

Co do samej konstrukcji powieści - jest bardzo ciekawa, ponieważ książka ma niejako dwie narratorki, a poza tym została podzielona na 3 części. W pierwszej z nich poznajemy historię z punktu widzenia Sue - prostej dziewczyny, złodziejki, której głównym życiowym celem jest zdobywanie pieniędzy (oczywiście w sposób nieuczciwy i przebiegły). Sue pragnie oszukać posiadaczkę wielkiej sumy pieniędzy aby zdobyć jej majątek. Niestety dziewczyna nie jest świadoma swoich uczuć czy skrywanych emocji. Sue jest wielowymiarową postacią, którą pomimo jej wizerunku bezlitosnej złodziejki polubiłam chyba najbardziej. Część druga opisuje nam dokładnie tę samą historię tyle, że z punktu widzenia Maud Lilly - wspomnianej wcześniej młodej damy, mieszkającej wraz z wujem w Briar, która niebawem ma odziedziczyć niemałą fortunę. W tej części ma miejsce kilka intrygujących zwrotów wydarzeń, których nie chcę opisywać, by nie psuć przyjemności z lektury, zdradzę tylko, że historia przedstawiona wcześniej była tylko niewielką częścią całego przedsięwzięcia, o którym Sue nie miała pojęcia. Część ostatnia to już prawdziwy rollercoaster emocji - ma tak narzucone tempo, że nie ma czasu na oderwanie się od lektury. Pełna miłości, nienawiści, pragnienia zemsty i bezgranicznej szczerości - zapewnia niezapomniane przeżycia ;)

"Złodziejka" pochłonęła mnie bez reszty. Czytanie powieści Waters jest niezwykle fascynujące. Autorka posiada ogromną wiedzę na temat powieści wiktoriańskiej dzięki czemu opis XIX-wiecznej Anglii wprowadził niesamowity klimat, a dodatkowo ta narracja! Stylizowana na XIX-wieczną opisująca m.in. bezpośrednie zwroty do czytelnika, czy dokładne odwzorowanie obyczajów - niezwykle działają na wyobraźnię. Poza tym Sarah Waters poruszyła w tej powieści tematy, których próżno szukać w innych książek z epoki. Jest więc i seksualność, i homoseksualizm, i prostytucja czy pornografia - ale co ciekawe i piękne - przedstawione nie wulgarnie, a ze smakiem! Tutaj ważniejszy jest subtelny romans. Ponadto powieść naprawdę potrafi trzymać w napięciu. W momencie, gdy już wydaje się wszystko jasne, okazuje się, że tak naprawdę akcja dopiero się zaczyna, a sprawy obierają zupełnie inny obrót...

"Złodziejka" Sarah Waters to błyskotliwa, świetnie napisana, niezwykle ciekawa, wciągająca i zarazem mroczna historia utrzymana w duchu powieści Dickensa i Wilkiego Collinsa. Z niekłamaną przyjemnością zanurzyłam się w otchłani XIX-wiecznej Anglii. Może trochę zamglonej, zadymionej, czy brudnej i pełnej niebezpiecznych uliczek, ale naprawdę fascynującej, dlatego już szukam kolejnych takich powieści. Szukam więcej Sary Waters, i naprawdę, nie wiem dlaczego jeszcze czytacie tę recenzję, zamiast już szukać egzemplarza dla siebie!


_______________________________________________________________________________
Sarah Waters, Złodziejka, stron 728, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015
Przekład: Magdalena Moltzan-Małkowska

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

27 komentarzy:

  1. Ostatnimi czasy dużo dobrego słychać o tej autorce. :) Gdy zobaczyłam tę książkę w premierach pomyślałam, że to może być coś dla mnie. Po przeczytaniu twojej recenzji utwierdziłam się w tym przekonaniu. Uwielbiam klimatyczne powieści! :)
    Kultura Czytania

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna mam ogromną ochotę przeczytać coś z twórczości Sary Waters. Przyznam, że jak dotąd najbardziej zaintrygował mnie ten tytuł, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w tym, że powinnam sięgnąć po "Złodziejkę".
    To zdecydowanie moje klimaty <3 Chociaż może na początek warto sięgnąć po "Za ścianą"? Ech najchętniej miałabym je wszystkie! Oprawy graficzne są cudowne :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale klimat XIX-wiecznej Anglii zawsze mi się podobał, a po Twojej recenzji widzę, że książka na pewno przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo bym chciała przeczytać coś tej autorki. Te nowe wydania są po prostu przepiękne :)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Powieść zapowiada się bardzo intrygująco, będę ją miała na uwadze i będę musiała po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chciałabym mieć ją na półce. Oprawa graficzna jest śliczna. I w dodatku w twardej okładce. Co do treści to zaintrygowała mnie równie mocno, co okładka. Dwie osoby w bardzo podobnej sytuacji, ale bardzo różne spotykają się i to w moim ulubionym miejscu i czasie (jeśli chodzi o książki). Uwielbiam jak akcja dzieje się w XIX wieku. Niby niedawno, a jednak na tyle dawno by różniła się diametralnie od naszych czasów.

    Pozdrawiam
    blog--ksiakoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio przekonałam się, ba, ja się wręcz zakochałam w powieściach obyczajowych, a dodatkowo Twoja recenzja bardzo zachęca do przeczytania tej książki. "Złodziejka" łączy w sobie wszystkie cechy, które lubię w książkach. Być może sięgnę po nią w niedalekiej przyszłości.

    Pozdrawiam, Dakota // 97books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach. Bardzo intryguje mnie ta książka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uuu... podoba mi się i treść, i okładka, która jest cudna!!! :D
    Chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś nie przepadałam za książkami, w których akcja toczyła się dużo dawniej, ale Diabelskie maszyny przekonały mnie do epoki wiktoriańskiej, więc i tę chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytam "Wiktoriańska Anglia, 1862 rok." i już wiem, że podziękuję za tę książkę. Tym razem nie mój klimat :)
    Pozdrawiam :)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już od dawna szukam swojego egzemplarza :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam XIX wieczną Anglię, więc na pewno sięgnę. ;)

    http://suomianne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Już sama wzmianka o wiktoriańskiej Anglii mnie przekonuje, to zdecydowanie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, widzę, że moje klimaty - ostatnio cały czas słyszę o tej autorce i naprawdę uwielbiam okładki jej książek, więc kusi, oj kusi, żeby nabyć chociaż jeden egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeogromnie kusi mnie XIX wiek i Anglia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miejsce akcji i rok mnie na poczatku nie przekonywał, ale po Twojej recenzji jestem gotowa wziąć się za ten tytuł.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. XIX wiek? Biorę w ciemno :D Skoro książka taka dobra, to trzeba się będzie w nią zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. NIe znam twórczości tej autorki, ale jeśli książka wpadnie w moje ręce to z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesująca fabuła, która mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękna okładka i intrygująca fabuła :) Lubię taką konstrukcję książki, kiedy historię poznajemy nie tylko z jednego punktu widzenia. Zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytaj też koniecznie "Za ścianą" tej samej autorki, powieść obyczajowa, wątek kryminalny, zaskakujący romans, polecam! Ja z kolei mam teraz na oku własnie "Złodziejkę"

    OdpowiedzUsuń
  23. To w takim razie ja już lecę szukać swojego egzemplarza :) Świetna recenzja, jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznam się, że mam słabość do oszustów i złodziei literackich przez pewnego bohatera :>. Do tego XIX - wieczna Anglia? Świetnie nakreślone portrety psychologiczne? No to muszę koniecznie się rozejrzeć za tą powieścią ^^.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz słyszę o książce, ale tytuł zapamiętam. A skoro narracja jest stylizowana na XIX wiek to przeczytam z jeszcze większą chęcią :) Nie mówiąc o tym, że nie mogłaś oderwać się od lektury.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapowiada się interesująco, chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...