czwartek, 3 września 2015

"Szczygieł" Donna Tartt



Jak daleko można się posunąć, by oszukać los? Theo Decker cudem ratuje się z wybuchu. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu. Szczygieł, pilnie strzeżony symbol bezpowrotnie utraconego życia, będzie towarzyszył Theo w nieustającej podróży: od ekskluzywnych apartamentów przy Park Avenue po rozpustę półświatka w Las Vegas. Z podupadającego nowojorskiego antykwariatu po ciemne zakątki Amsterdamu. Obraz, który początkowo jest dla Theo bezcennym skarbem, z czasem sprowadzi na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.




Długo zabierałam się do stworzenia nowego cyklu na blogu. Chciałam go poświęcić książkom ważnym i książkom nagrodzonym różnymi nagrodami. Nie wiem jeszcze jak będzie się nazywała seria tych postów (wciąż myślę nad hasłem) jednak bardzo się cieszę, że pierwszą książką, która ukazuje się pod tymi skrzydłami jest "Szczygieł" Donny Tartt. Dlaczego? Ponieważ "Szczygieł" to powieść, która zdobyła Nagrodę Pulitzera (2014r.) i Carnegie Medal. To także powieść, która znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów oraz powieść, na którą czekano z niecierpliwością (bo Donna Tartt stopniuje napięcie publikując raz na dziesięć lat) i powieść, która swoją fabułą oraz niewątpliwie tytułem nawiązuje do obrazu "Szczygieł" Carela Fabritiusa.


"Szczygieł" - obraz namalowany przez Carela Fabritiusa w 1654 roku. 
 Holenderskie muzeum narodowe Mauritshuis w Hadze, Holandia


Od czego zacząć? Może od tego, że "Szczygieł" Donny Tartt to książka wydana z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. To ponad 800 stron pasjonującej treści w pięknej, twardej oprawie i obwolucie skrywającej zupełnie nieokiełznane wnętrze... Jednak zaraz, zaraz. O czym jest ta powieść? Na pewno nie da się odpowiedzieć na to pytanie jednym zdaniem. "Szczygieł" to specyficzna lektura. To napisana z rozmachem, pełna głębokich przeżyć, intrygująca i pozornie prosta historia o ulotnej chwili, która zmieniła wszystko w życiu człowieka silnie związanego ze swoją przeszłością. Człowieka, który podobnie jak tytułowy szczygieł z obrazu, został przykuty łańcuszkiem do żerdzi.... Fabuła, podzielona na części, a te z kolei na długie rozdziały, wprowadzają tak diametralnie różne rzeczywistości, że wręcz sprawiają jakby ta powieść była zszywką popularnych konwencji i motywów. Donna Tartt śmiało łączy tutaj powieść drogi, z powieścią kryminalną, obyczajową, melodramatem, a nawet powieścią filozoficzną. W efekcie czego, ten niezwykły rozgardiasz czytelniczych smaków daje niebagatelnie panoramiczne spojrzenie na otaczający nas świat. "Szczygieł" Donny Tartt to powieść niemal hipnotyzująca, szaleńczo wciągająca w wir perypetii Theo oraz w mroczny świat prawdziwej sztuki, którego tak naprawdę zupełnie nie znamy. 
  
Jednak "Szczygieł" nie jest książką dla każdego. I na pewno nie w każdym momencie. "Szczygieł" to wzruszająca i wielowarstwowa opowieść o samotności, tęsknocie, i żałobie. O miłości, przyjaźni i graniczących z obsesją życiowych pasjach. O ludzkich słabościach oraz o przywiązaniu do pięknych, starych przedmiotów z duszą, które odgrywają w naszym życiu ważne role. "Szczygieł" to powieść dla wymagających czytelników, którzy lubią zagłębiać się w ludzką psychikę i lubią delektować się słowem. To powieść absorbująca i wymagająca, na którą trzeba mieć chwilę czasu i to nie tylko ze względu na jej objętość, ale przede wszystkim ze względu na język i szczegółową, piękną narrację, w którą po prostu trzeba się wczytać... 

Bardzo długo czytałam tę książkę - wielokrotnie odkładałam ją i ponownie wracałam, aby spokojnie zagłębiać się w jej wnętrze i przeżywać słowa. I chociaż z jednej strony spodziewałam się czegoś zupełnie innego - to mimo wszystko uważam, że dawno nie miałam okazji czytać czegoś podobnego. Czegoś tak wielowymiarowego, tak pasjonującego i obezwładniającego, że aż brakuje słów. Jestem pod wrażeniem stylu i sposobu tworzenia świata przez Donnę Tartt. I choć wydawać by się mogło że to książka składająca hołd sztuce i pięknu, wiele w niej także brudnej i gorzkiej rzeczywistości. 

"Szczygieł" to jedna z najciekawszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. To epicka historia o utracie i prawdziwym uzależnieniu od przedmiotu, którego nie można się pozbyć. Literatura na najwyższym poziomie, pełna przeszłości, kulturowych nawiązań, dystansu i... żartów. To książka wielowymiarowa, która budzi emocje, bawi, złości i zaskakuje. Nagrodę Pulitzera przyznano Donnie Tartt za "pięknie napisaną powieść o dorastaniu z wybornie zarysowanymi postaciami", która "pobudza umysł i porusza serce". I ja się pod tym podpisuję, bowiem w "Szczygle" można zaczytać się bez reszty, zapomnieć o wszystkim i o wszystkich wokół. "Szczygłem" można się zachwycić.


" Pogoń za pięknem to pułapka, piękno musi być połączone z czymś głębszym.


___________________________________________________________________________
Donna Tartt, Szczygieł, stron 846, Wydawnictwo Znak Literanova, 2015
Przekład: Jerzy Kozłowski

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Księgarni internetowej Bonito.pl

29 komentarzy:

  1. To książka, którą muszę przeczytać, już widziałam jej pozytywne recenzje. Przeraża mnie tylko ilość stron, ale na jesienne/zimowe wieczory będzie w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powieść zakupiłam zaraz po polskiej premierze, i niestety w dalszym ciągu leży nietknięta. Wiem że jest piękna i warta przeczytania. Obiecałam sobie że w tym roku na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością przeczytam. Poza tym okładka jest piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta przygoda jeszcze przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd zobaczyłam po raz pierwszy okładkę - wiedziałam, że muszę ją kiedyś przeczytać. Ciągle gdzieś tam mi chodzi po głowie, ale na razie mam tyle innych planów, że nie wiem, kiedy ostatecznie znajdę dla niej dość czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę ją dostać na urodziny :3 Myślę, że mi również ta książka się niebywale spodoba :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyłamię się z ogólnego uwielbienia i od razu powiem, nie zamierzam jej czytać ;) Po pierwsze, nie lubię książek, które wymagają skupienia i "wgryzania" się w fabułę. Dla mnie to jasny sygnał, że czekają mnie niesamowite nudy a pięknej narracji z pewnością nie docenię z prostego powodu - żadko czytam w ciszy i spokoju ;) Nie będę udawać, że kocham ambitne książki, bo tak wypada. Myślę, że w moim życiu nie nadszedł jeszcze na nie czas. Pewnie na emeryturze nadrobię, gdy nikt mi nie będzie przeszkadzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory nie miałam na nią ochoty. Nic, a nic. Ale napisałaś tak piękny tekst, że zaczynam żałować, iż nie mam tej powieści u siebie na półce. Sądzę, że sprostałabym tej historii. Wprawdzie może niekoniecznie w ciągu kilku dni, ale sądzę, że odnalazłabym się w niej.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Szczygieł" czeka grzecznie na półce na swoją kolej ;). Wcisnę swoje 3 grosze może "Książki z wyższej półki"? Albo cykl "Wyróżnione, nagrodzone" ehh zawsze coś palnę ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj bardzo chcę przeczytać tę książkę ;) I nawet ta ilość stron mnie nie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po takiej recenzji aż mam ochotę po nią sięgnąć. :) "Szczygieł" zachwyca okładką, a pozytywne opinie świadczą o smakowitej treści. Tylko troszeczkę jej gabaryty mnie przerażają...

    http://zaczytana-dolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesująca fabuła i równie ciekawa okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niewątpliwie ciekawy pomysł na regularność sięgania po pozycje nagrodzone :) Ja dotychczas zdecydowałam się na lekturę publikacji laureatów w konkursie im. Astrid Lindgren, zwłaszcza, że książki dla dzieci niejako wiążą się z tym, co chciałabym robić w przyszłości. A jeśli chodzi o dziś opisywaną powieść - Przez twoją ciekawą i niekrótką recenzję jestem zafascynowana. Tyle dobrego w niej piszesz, a chętnie przeczytałabym jeszcze kilka zdań pełnych emocji :) "Szczygieł" trafia na moją listę do kupienia i jak najszybszej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uważam się za bardzo wymagającą czytelniczkę, ale uważam że Szczygieł jest przereklamowanym i nudnym tworem, który bynajmniej mnie nie zachwycił. Tego zdania jest zresztą wielu krytyków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Troszkę się obawiam tak obfitej objętościowo książki, ale cóż... wypada przynajmniej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo interesuje mnie ta książka. Już od początku uważałam, że jest w niej coś wyjątkowego. Nie mogę się doczekać, aby się w niej zagłębić. Wiadomo, jest wymagająca. Ale mam nadzieję, że jej sprostam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, a skoro mam ją już na swojej półce, to z pewnością niedługo po nią sięgnę :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię od czasu do czasu przeczytać coś nad czym trzeba się skupić, wysilić trochę szare komórki. I na pewno chętnie zapoznam się z tą pozycją!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele czytałam o tej książce i muszę w końcu się na nią zdecydować :D
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam dużo dobrego o tej książce. Muszę ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz zetknęłam się z tą książką i chyba będę musiała ją dopisać do mojej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ją na mej półce już od jakiegoś czasu ale zawsze coś innego wpada mi w ręce i przeczytanie "Szczygła" odchodzi na dalszy termin ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaale fajny banner!
    Raz na dziesięć lat? Wow, to te książki muszą być niesamowicie dopracowane!
    Osobiście nie lubię obwolut - zawsze mi się drą i zlatują. Okładka pod obwolutą jest przecudowna *-*.
    "Szczygła" mam w planach już od jakiegoś czasu. Drugi akapit recenzji, a zwłaszcza ten fragment: " "Szczygieł" to powieść dla wymagających czytelników, którzy lubią zagłębiać się w ludzką psychikę i lubią delektować się słowem. " utwierdził mnie w przekonaniu, że koniecznie muszę się za "Szczygła" :). Jednak wolę go sobie zostawić na jakiś wolny czas, na pewno nie podczas szkoły, żeby móc się zagłębić w tę pozycję :).
    Ach, już się nie mogę doczekać *-*!
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta książka od jakiegoś czasu jest w moich planach czytelniczych, jednak jej lekturę zostawiam na bardziej spokojne czasy, książka która wymaga zupełnego skupienia na chwilę obecną nie wchodzi w grę ;) Ale z pewnością kiedyś po nią sięgnę, Twoja recenzja kusi ogromnie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czaję się na tego buka od dłuższego czasu :) Na pewno sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz, kiedy zaczęła się szkoła, wolałbym jakieś lekkie i niewymagające lektury. Ale skoro jest to jedna z najciekawszych książek, które czytałaś, to z chęcią zrobię wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Książkę mam w planach.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Trochę obszerna pozycja... i nie jestem pewna czy dla mnie ale recenzja mi się podoba i może się skuszę... Pozdrawiam Posredniczkaa

    OdpowiedzUsuń
  29. Aktualnie mam w planach "Tajemną historię" Donny Tartt, trochę mnie odstrasza grubość tej książki, a z drugiej strony mam na nią tak wielką ochotę...
    Jeśli mi się spodoba to z pewnością sięgnę też po "Szczygła" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...