środa, 7 października 2015

"Central Park" Guillaume Musso



8 rano. Alice i Gabriel budzą się na ławce w Central Parku skuci ze sobą kajdankami. Nie znają się i nie pamiętają, żeby się kiedykolwiek spotkali. Poprzedniej nocy Alice bawiła się z przyjaciółkami na Polach Elizejskich, a Gabriel grał na pianinie w dublińskim  klubie. Niemożliwe? A jednak… Jak wplątali się w tę niebezpieczną historię? Plamy czyjej krwi znajdują się na koszulce Alice? Dlaczego w jej broni brakuje jednego pocisku?


Przewrotna, zaskakująca powieść wypełniona cudownymi cytatami


Kilkanaście miesięcy temu opublikowałam na blogu recenzję jednej z książek Musso. Cóż, dałam wtedy upust swoim emocjom ;) Poprzednia książka ogólnie rzecz biorąc mnie zawiodła, ale jak podsumowałam: 
"Mimo wszystko czytało się dobrze i szybko. I nie przeszkadzały mi wszędzie wetknięte marki i blichtr i ukłony wobec American glamour. Historia wyraźnie pisana pod "bestseller" w celu zaspokojenia popkulturowych potrzeb, ale w sumie nie żałuję, że ją kupiłam."


Z "Central Parkiem" rzecz ma się podobnie, choć nieco inaczej. Odkładałam jego przeczytanie jak tylko mogłam, odrobinę obawiając się konfrontacji i co Was będę czarować - obawiając się zawodu. Jednak zupełnie niepotrzebnie! Książka wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do ostatniej.

Wyobraźcie to sobie: Central Park, dwoje kompletnie obcych sobie ludzi, którzy po przebudzeniu orientują się, że są skuci ze sobą kajdankami... Dalej następuje tak szybka i dynamiczna akcja, że nie ma czasu na myślenie i oderwanie się od lektury. Jestem pod wrażeniem i to ogromnym. Wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. Ta historia porywa czytelnika i pobudza jego wyobraźnię. Co tu znajdziemy? Dramaty, ambicje, nadzieje, szczyptę kłamstw i spontaniczności. Co jeszcze? Seryjnego mordercę! Dodatkowym atutem są także wyraziści i niejednoznaczni bohaterowie. Guillaume Musso absolutnie nie pozwala czytelnikowi na nudę. Porywa od pierwszych stron, zaskakuje nietypową intrygą, stosuje zwroty akcji, myli tropy, a na koniec po prostu powala na kolana... 

Pomysł na powieść, budowa i kształt są świetne. Mamy tutaj elementy poradnika, obyczajówki, romansu, dramatu, a nawet thrillera, kryminału i fantastyki - czyste szaleństwo i mieszanka wybuchowa, która daje genialną całość. "Central Park" to porywający thriller, intrygujący i tajemniczy, który trzyma w napięciu aż do końca.

No dobra, może i powieść jest momentami przesadnie sentymentalna i naiwna, ale co w tym złego, skoro Musso, znakomicie potrafi stworzyć klimat tajemnicy i niedopowiedzenia, a uczucie napięcia i ciekawości rośnie z każdą przeczytaną stroną? Moim zdaniem, ta książka to rewelacja. Bawiłam się przy niej wybornie. Koniecznie musicie przeczytać - emocje i satysfakcja są gwarantowane. A ja już się cieszę, że jeszcze kilka pozycji pana Musso mam przed sobą, bo facet wciąga! To poplątanie i niekonwencjonalny sposób w jaki rozwiązuje problemy w książkach - no co ja mogę powiedzieć - Musso przełamuje schematy i chwała mu za to. Genialna rozrywka!



______________________________________________________________
Guillaume Musso, Central Park, stron 352, Wydawnictwo Albatros, 2015
Przekład: Joanna Prądzyńska

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros

38 komentarzy:

  1. Nigdy o tej książce nie słyszałam. Sam opis mnie do jutra niej zachęcił, a Twoja recenzja tylko mnie utwierdziła w tym, że jak najszybciej powinnam sięgnąć po tę książkę :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zobaczyłam kilka pierwszych zdań w miniaturce i musiałam wejść i zobaczyć :) co za historia! Nie miałam jeszcze okazji czytać tego autora, ale chyba muszę to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo... Brzmi kusząco. :D Zapisuję sobie tytuł na moją minilistę, przy okazji kolejnych zakupów się rozejrzę za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji poznać prozy Musso, ale muszę szybko nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś czas temu czytałam bardzo pochlebną recenzję książki i stwierdziłam, że muszę ją mieć. Teraz mój zapał trochę zmalał, jednak nadal mam ogromną ochotę na poznanie tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę , że to będzie świetna książka na pierwsze spotkanie z prozą Musso :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałem tę okładkę sporo razy w różnych miejscach i widzę kolejną dobrą recenzję, która zachęca, ale mimo wszystko poczekam jeszcze z tym autorem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie muszę tę książkę przeczytać, tyle dobrego już słyszałam o tej książce, że strasznie mnie ciekawi:D

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że Musso jeszcze nie czytałam. Może sięgnę po tę książkę?

    OdpowiedzUsuń
  11. Musso polecała mi przyjaciółka, ale oczywiście nie wiedziałam, od której jego książki powinnam zacząć. I teraz, po Twojej recenzji, już wiem :'D Przełamywanie schematów brzmi intrygująco, a początek książki o skutych kajdankami osobach zapowiada się ciekawie, więc koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  12. O nie! To jakieś połączenie wszystkich świetnych gatunków i morderca w tle? Jeszcze seryjny ;) musze sobie zapisać ten tytuł!
    Pozdrawiam Justyna z  książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja niestety trochę się zawiodłam...., że była taka krótka, i tak szybko ją przeczytałam bo dla mnie była to 11 książka Musso, i teraz muszę czekać aż przetłumaczą następną, która w tym roku ukazała się we Francji, więc u nas pewnie dopiero w przyszłym roku. Polecam książki tego autora, chociaż nie wszystkie były tak wciągające jak Central Park. Moje ulubione oprócz CP, to Ponieważ cie kocham, Jutro, Będziesz tam, Uratuj mnie, Telefon do Anioła.

    OdpowiedzUsuń
  14. Za mną "Ponieważ cię kocham" oraz "Telefon od anioła" tego autora :) Żadna z nich nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia, ale spełniły się w roli dobrej rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Amisiu....u Ciebie zawsze znajdę coś ciekawego, a że twórczości Musso jeszcze nie znam, więc...nie pozostaje mi nic innego jak się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym po nią sięgnęła :) A książki mi doszły za co dziękuję, bo nie miałam jeszcze okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Musso niesamowity jak zwykle. Uwielbiam jego prozę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie chciałam rozpocząć przygodę z Musso, a teraz wiem od której pozycji warto zacząć. Czasami nawet lubię poczytać coś bardziej sentymentalnego ;P
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziwne, ale... nie znam jeszcze twórczości Musso! Umknął mi gdzieś między autorami ;) ta pozycja zapowiada się ciekawie -kajdanki? Musiał być ostry melanż :D- więc z chęcią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie czytałam nic Musso, a ponoć pisze rewelacyjnie ;) Dziękuję Ci za tę recenzję, bo teraz już jestem przekonana ;)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. Ale wystarczy twoja świetna recenzja, aby stwierdzić, że muszę ją jak najszybciej zdobyć w swoje ręce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię książki autora i każda którą czytałam zrobiła na mnie wrażenie ;). "Central Park" mam już na półce i liczę że i tym razem się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie dziś skończyłam czytać! Książka wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu, aż do ostatniego zdania. Podczas czytania ciekawość sprawiała,że ciężko było odłożyć książkę na moment.Mistrz literatury francuskiej spisał się na medal. Autor nie pozwala czytelnikowi na nudę. Teraz wiem, że nie przejdę obojętnie obok książek Guillaume Musso. Polecam wszystkim o mocnych nerwach!

    Recenzja u mnie na blogu
    http://modnaksiazka.blogspot.com/2015/10/na-zawsze-skada-sie-z-wielu-teraz.html

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru <3

    OdpowiedzUsuń
  24. I teraz muszę przeczytać, żeby wiedzieć o co chodzi z tymi kajdankami! Wiesz jak zachęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To nie pierwszy blog, na którym widzę książkę Musso i przyznam szczerze, że coraz bardziej mnie ten pisarz intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaintrygowałaś mnie... Musso kojarzył mi się z infantylnymi historyjkami a tu zapowiada się coś interesującego. Chyba się skuszę!;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Trochę obawiałam się tej książki, ale teraz myślę, że mogę spokojnie po nią sięgać ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam kilka książek Mussa i nawet fajne. Z tą się jeszcze nie zapoznałam ale chętnie bym przeczytała. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam książki Musso! Nie czytałam jeszcze "Central Park" i "Papierowa dziewczyna", ale na pewno nadrobię :) Cieszę się, że wreszcie i Ciebie zauroczył :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam wiele dobrych słów o tej książce i innych Musso. Koniecznie muszę zapoznać się z którąś z nich. Może na początek polecany "Central Park"?

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam styczności z panem Musso, ale twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę to jak najszybciej nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  32. Upatrzyłam ją sobie już dawno temu, ale brak środków nadal nie pozwala na zakup, a w bibliotece jej jeszcze nie ma. :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Musso to jeden z moich ulubionych autorów, także tego ;D swoją drogą, jaką jego książkę czytałaś jako pierwszą, że tak nie przypadła ci do gustu?

    OdpowiedzUsuń
  34. A wiesz, że jeszcze nie znam Musso? Muszę poznać tę pozycję, po prostu muszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Książka trafiła pod koniec września na moją półkę :) Cieszę się, że polecasz, Twoja recenzja jeszcze mocniej pobudza moją ciekawość :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak dobrze, że mam ją na półce - myślę, że spędzę z nią świetnie czas! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytałam już kilka zachęcających recenzji tej książki, cóż mam nadzieję, że i mi dane kiedyś po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...