środa, 14 października 2015

"Maks uczy się na błędach" Katarzyna Zychla



Każdy z nas czasem popełnia błędy... 
Jak wyciągać z nich odpowiednie wnioski i uczyć się postępować właściwie?
O tym dzieci dowiedzą się z przesympatycznej opowieści Katarzyny Zychli


Maks bardzo stara się być mądrym i grzecznym hipopotamkiem, jednak nie zawsze mu się to udaje. Wystarczy odrobina nieuwagi, żeby sprawić przyjaciołom przykrość lub narazić ich na niebezpieczeństwo. Czego nauczą Maksa nowe przygody?

W środku znajdziemy trzy różne historyjki o Maksie, jego małej siostrzyczce i ich przyjaciołach. Pierwsza z nich opowiada o bibułkowych parasolkach, które kolekcjonuje zebra Monika. Dumna dziewczynka zaprasza Maksa i Zuzię do siebie, aby zobaczyli jej wspaniała kolekcję. Jednak Maks ma co do tych parasolek zupełnie inne plany i zachowuje się bardzo niegrzecznie... Druga - opowiada o zaczarowanym szaliku, o którym opowie Maksowi puchacz Franciszek. Dlaczego szalik jest zaczarowany? Ponieważ Panu Puchaczowi kojarzyła się z nim pewna historia z młodości... :) Ostatnia opowieść jest o Strasznym Lesie, do którego wybierze się Maks wraz z przyjaciółmi, niestety bez wiedzy mamy, która wielokrotnie prosiła, aby nie chodził w to miejsce bo jest tam niebezpiecznie. 

"Maks uczy się na błędach" to trzy ciepłe i sympatyczne historyjki, w których tytułowy hipopotam przeżywa ciekawe przygody. Niektóre są zabawne, a inne niebezpieczne. Jednak każda z nich zawiera morał i naturalnie wszystkie historyjki kończą się szczęśliwie. Dopełnieniem książeczki są piękne, wesołe i barwne ilustracje autorstwa Agnieszki Filipowskiej, w których treść wpleciono słówka we wszystkich kolorach tęczy. Niewątpliwie skutecznie przyciągną spojrzenie dziecka, skupią uwagę na tekście, a poza tym, przez to, że podkreślają ważniejsze słowa - mogą zachęcić rodziców do wyjaśnienia trudniejszych i bardziej skomplikowanych pojęć. Co prawda opowiadania te nie są zbyt długie, stron jest niewiele, a okładka jest miękka, ale za to czcionka jest duża, jest sporo pięknych obrazków i całość prezentuje się naprawdę uroczo. Zresztą nie będę Wam już dłużej wychwalać tej książki, po prostu napiszę, że polecam!







_____________________________________________________________________________
Katarzyna Zychla, Maks uczy się na błędach
stron 40, Wydawnictwo Skrzat, 2015
Ilustracje: Agnieszka Filipowska
Oprawa: miękka
Format: 165x220cm

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Skrzat


6 komentarzy:

  1. Za dużo ostatnio takich książek bardziej dla dzieci. Zdecydowanie za dużo, a brat chyba będzie miał bogate święta w książki.. ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo śliczne obrazki są w tej książce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sam raz dla mnie sprzed 14 lat :D
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne obrazki ;) aż żałuję że moja córka wyrosła już z takich bajeczek :) I jakaż piękna sowa ;) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...