wtorek, 6 października 2015

"Ostatnie dni Królika" Anna McPartlin



Dziewięć niezwykłych dni z życia 


Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co nieuniknione: buntem, humorem i niekontrolowanymi wybuchami śmiechu. Wojownicza matka nie poddaje się i ciągle wierzy, że lekarze uratują Mię. Starsza siostra co prawda nie ma już złudzeń, ale przekonuje nastoletnią Juliet, że jej mama wyzdrowieje. Brat rockandrollowiec przerywa trasę koncertową i wraca do domu, lecz robi wszystko, żeby nie myśleć o śmierci siostry. Wszyscy spotykają się przy łóżku Mii. Plotkują, kłócą się i wspominają. Otoczona bliskimi Mia myśli o Johnnym, swojej pierwszej miłości. Ma nadzieję, że jeszcze się spotkają... Najbliższe dni staną się dla wszystkich szaloną podróżą przez spełnione i niespełnione marzenia.



Piękna i ściskająca za serce opowieść o tym, co w życiu najważniejsze



Pokochałam tę smutną i iście realną historię. W momencie, kiedy zaczęłam czytać tę książkę, wiedziałam, że zasługuje tylko i wyłącznie na pozytywną opinię... Ale od początku. Cała powieść podzielona została na dni, następnie na rozdziały, a te z kolei na osoby przez co od samego początku jest możliwość wejrzenia w myśli i uczucia wszystkich bohaterów: Królika, jej rodziców, rodzeństwa, córki oraz bliskich przyjaciół. Tak Mia, jak i każdy z jej bliskich, przeżywa tę fatalną sytuację na swój własny sposób. Jedni wciąż wierzą, że stanie się cud, inni godzą się ze świadomością nieuchronnie zbliżającej się śmierci. Łatwo się więc domyśleć, że cały ten bolesny proces, przebiega w atmosferze skrajnych emocji - przy łóżku chorej mają miejsce chwile rozpaczy i wspomnień, złości i wybuchów napięcia, stresu i niepokoju, ale też zabawne dyskusje i ogniste kłótnie. Jednak pomimo swojego złego położenia, Mia, otoczona rodzinnym ciepłem i bliskimi, nie traci wiary w siebie i pogody ducha. Często też sentymentalnie wraca wspomnieniami do swojej przeszłości i pierwszej miłości... Ta książka to naprawdę niesamowita układanka, której wszystkie elementy tworzą wspólnie jedną piękną i właściwą całość pełną wielu odniesień i życiowych wskazówek

"Ostatnie dni Królika" pomimo trudnej tematyki czyta się bardzo dobrze i szybko, głównie przez emocje, akcję i zaprezentowanie historii z perspektywy kilku osób, która pozwala czytelnikowi na wgląd w perypetie pozostałych bohaterów, ich uczucia i przemyślenia. Taki układ fabuły pozwala również na przyglądanie się stopniowej metamorfozie postaci, następującej pod wpływem nowych doświadczeń. Autorka wykazała się naprawdę ogromną empatią i delikatnością - w bardzo sugestywny, a jednocześnie taktowny sposób, opisała przebieg choroby Mii, wiernie przybliżyła emocje i uczucia jakie targały jej rodziną i nią samą. 

Powieść "Ostatnie dni Królika" na pewno nie jest dla wszystkich. Książki o chorobach nie są łatwe w odbiorze. Wręcz przeciwnie. Przygnębiają, przynoszą wiele smutku, goryczy i żalu, a przede wszystkim - poczucia bezsilności. Mimo to, powieść Anny McPartlin niesie ze sobą dużo otuchy i radości. Elementy humorystyczne świetnie dopełniają jej całości. McPartlin stworzyła soczyście wzruszającą historię pełną trudnych tematów. Pełną wspomnień i przemyśleń. Pełną miłości i bólu, poruszającą każdą strunę w duszy i rozrywającą serce na małe kawałki. "Ostatnie dni Królika" to książka o śmierci, o przygotowywaniu się do niej, o pożegnaniach z bliskimi, ale też o miłości, przyjaźni i złamanym sercu. Jednak przede wszystkim jest to książka o życiu, także tym po stracie ukochanej osoby. 

Autorka od samego początku otula emocjami, wzrusza i skłania do refleksji. Pokazuje, że te ostatnie dni, wcale nie muszą być smutne i przygnębiające. Daje też jakby wskazówkę, żeby - w przypadku podobnej sytuacji - nie utracić tego czasu, który pozostał, żeby nie zmarnować go na użalanie się, na gorycz, smutek i żal. Żeby zrobić absolutnie wszystko, aby te ostatnie chwile były szczęśliwe właśnie dla tej najbliższej osoby. "Ostatnie dni Królika" to również gorzka historia o tym, że dopiero nieuleczalna choroba uświadamia nam, jak błahe problemy towarzyszą nam na co dzień... Niezaprzeczalnie warto przeczytać. 




________________________________________________________________________________
Anna McPartlin, Ostatnie dni Królika, stron 400, Wydawnictwo HarperCollins, 2015
Przekład: Marcin Wróbel

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję Wydawnictwu HarperCollins

29 komentarzy:

  1. Już jak przeczytałam opis, wiedziałam że chcę ją przeczytać, a recenzja tylko umocniła mnie w przekonaniu że warto. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka porusza bardzo trudny temat, ale z chęcią po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle o tej książce słyszałam i się zakochałam. Tylko nigdzie nie mogę jej spotkać. Ani w księgarni, ani w bibliotece.
    :(
    zaczytanabella

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna, wzruszająca, a jednocześnie śmieszna. To chyba jej największy atut :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Zacznę od tego, że oprawa graficzna po prostu zachwyca! :3
    O książce dużo nie słyszałam ale skutecznie mnie przekonałaś!
    Wydaje się to być piękna historia wręcz idealna na jesienne popołudnie :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedna z najładniejszych okładek,jakie ostatnio widziałam. Niby prosta,a jednak ma w sobie to coś,co sprawia,że za sam jej wygląd chce się przeczytać książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Boję się, że gdy sięgnę po książkę to zaleję jej strony łzami. Niezwykle podoba mi się pomysł narracji wielu osób, zawsze ciekawi mnie, co w takich sytuacjach myśli rodzina jak i sama chora.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałabym się z nią zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie, że ta powieść wręcz czeka na mnie , abym ją w końcu dorwała i przeczytała, a Twoja recenzja tylko to spotęgowała.Okładka jest przepiękna♥ Wiem też ,że będę musiała zaopatrzyć w wielką paczkę chusteczek:3

    OdpowiedzUsuń
  10. Refleksje i emocje- to uwielbiam w lekturach, coraz bardziej przekonuję się do tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już u mnie jest. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam już o tej pozycji bardzo dużo recenzji i czuję się jak najbardziej zachęcona. Na pewno przeczytam.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zacznę rwać włosy z głowy, jeżeli jeszcze gdzieś przeczytam recenzję tej książki. Tak bardzo chcę ją mieć! Ale póki co musze czekać na przypływ gotówki ;) Pozdrawiam Justyna z  książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  14. Moją uwagę przykuła okładka. Początkowo nie byłam przekonana do tej książki, ale Twoja dobra recenzja wskazuje na to, że muszę się z nią zapoznać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o tek książce same dobre słowa. Na pewno jest wzruszająca...

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaintrygowałaś mnie nie tylko tytułem, ale i okładką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna recenzja cudownej książki

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem po lekturze tej książki. Zaczynam pisać opinię, ale na razie mam mętlik w głowie. Wyjątkowa powieść.

    OdpowiedzUsuń
  20. Po prostu muszę tę książkę mieć, nie ma innej możliwości. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szata graficzna tej książki jest świetna. Już to sprawia, że mam ochotę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na mnie książka zrobiła ogromne wrażenie i bardzo mnie poruszyła. Dawno nie czytałam tak emocjonalnej książki. Na długo zostanie w moim sercu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na wszystkich ta książka robi wielkie wrażenie i widząc ją w zapowiedziach nie spodziewałam się, że odniesie taki sukces. Jak na razie nie będę jej miała w rękach, ale na święta chętnie ją sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wpisuję na swoją listę: koniecznie muszę przeczytać!
    Jestem pewna, że to wspaniała i wartosciowa książka

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam 3 do 0 w meczu o to, czy czytać tę pozycję ;) Beti, Irenka i Ty skutecznie mnie zachęciłyście. Wszystko mi się osoba w tej pozycji, okładka, zarys fabuły i emocje, które z sobą niesie. Nie mogę się doczekać lektury!
    Piękne zdjęcie! Do wczoraj miałam takie same kwiaty (moja babcia mówi na nie georginie), ale dziś wszystkie zabił mróz :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mnie ta książka ciekawi. Od dłuższego czasu mam ochotę na "jakąś" poruszającą lekturę. Będę za nią się rozglądać!

    OdpowiedzUsuń
  27. Coraz popularniejsza jest ta książka i zachęca mnie coraz bardziej, koniecznie muszę po nią sięgnąć, na pewno i mnie poruszy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę tak samo jak ty pokochać ta powieść, nie wiem czemu jeszcze po nią nie sięgnęłam.
    Bardzo mnie zaciekawiłaś. Zresztą już od dawna o niej myślę, więc się tylko zmotywowałam. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...