środa, 30 grudnia 2015

"Studnia wstąpienia" Brandon Sanderson


Poprzedni tom cyklu, "Z mgły zrodzony" zachwycił mnie świetnie wykreowanym światem, barwnymi postaciami i historią, która była szalenie interesująca. Bardzo chciałam poznać dalsze losy bohaterów i skutki obalenia Ostatniego Imperatora. Z tym większym entuzjazmem sięgnęłam więc po kolejną część. Tylko, że nie spodziewałam się, iż akcja tak drastycznie spowolni... 

O ile "Z mgły zrodzony" czarował oryginalnością świata, powiewem świeżości, nietuzinkowymi postaciami, nowatorską magią oraz zwrotami akcji i nieodłącznym suspensem zwieńczonym iście fenomenalnym finałem - tak tym razem ów urok gdzieś przepadł. Czegoś zabrakło, czegoś było za dużo, a "Studnia wstąpienia" jedynie mętnie snuje dalsze losy bohaterów. Można wręcz uznać, że cała fabuła sprowadza się jedynie do rozważań głównych postaci podczas oblężenia Luthandelu przez wrogie armie. Bohaterowie chodzą, rozważają, filozofują, i tak bez końca. Oczywiście - Sanderson pisze świetnie. Lecz momentami po prostu - za dużo. Wszystko dłuży się tutaj niemiłosiernie. Chwilami odnosiłam wręcz wrażenie, że sam autor zagubił się w czasie trwania "akcji" i niekoniecznie wie, które z tajemnic rzeczywiście chce ujawnić. 

Książkę ratuje bardzo dobra końcówka, tylko ciężko powiedzieć, czy rzeczywiście warto do niej dobrnąć przez te ponad 700 stron. Owszem, pokonanie trzech potężnych armii to nie lada wyzwanie - w pewnym sensie mocno porównywalne do obalenia Ostatniego Imperatora (i tutaj wielki plus dla autora za wykreowanie armii kolosów, którzy wprowadzają trochę napięcia). Jednak autor nie przewidział, że bez Kelsiera reszta bohaterów stanie się po prostu nudna. Kelsier umarł, lecz ewidentnie zabrakło tutaj kogoś nowego. Kogoś kto byłby w stanie udźwignąć fenomenalność tej historii. Zabrakło postaci prawdziwie charyzmatycznej, a niestety żadna z już istniejących nawet nie aspiruje do tego miana. 

Jednak jest coś co trzeba przyznać "Studni wstąpienia" - świat tutaj ukazany staje się bardziej mroczny i ponury, a wydarzenia zdecydowanie bardziej dramatyczne. Autor więcej miejsca poświęca polityce i ideologii oraz konfliktom wewnętrznym i przemianom bohaterów - co wiele wyjaśnia i pozwala tę wielką układankę wreszcie poskładać w całość. Podoba mi się ten panujący tutaj mgielny i ponury klimat a także to, w którym kierunku zmierza fabuła. Czekam więc niecierpliwie, żeby dowiedzieć się - co dalej? Nie zmienia to jednak faktu, że "Studnia wstąpienia" jest słabsza od swojej poprzedniczki. Oby z "Bohaterem wieków" było lepiej!


________________________________________________________________________________
Brandon Sanderson, Studnia wstąpienia, stron 799, Wydawnictwo MAG, 2015
Przekład: Anna Studniarek

Cykl Ostatnie Imperium: 
Z mgły zrodzony | Studnia wstąpienia | Bohater wieków

Za książkę dziękuję Księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl



9 komentarzy:

  1. To raczej nie moja tematyka..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bohater Wieków z początku też ma nieco wolniejszą akcję, rozkręca się dość powoli a końcówka jest dość dynamiczna i pełna zwrotów akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej serii i powiem szczerze, że chyba po nią nie sięgnę :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Już zwróciłam uwagę na tę serię i chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze kolejne część nie jest już tak dobra, jak poprzednia. Uwielbiam fantastykę i muszę przyznać, że ta seria bardzo mnie interesuje. Póki co nie zamierzam nic kupować, ale rozejrzę się za jakąś promocją. A może uda mi się dostać je w bibliotece? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielka szkoda, że akcja tak spowalia. Może fantastyczne trylogie mają to do siebie? Pamiętam, że jak czytałam Władcę Pierścieni to Dwie Wieże wynudziły mnie niesamowicie, ale już trzeci tom zrekompensował mi wszystkie niedostatki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam ani tej pozycji, ani poprzedniczki, ale jak zawsze w przypadku serii, szkoda, że kolejne części nie dorównują pierwszym :) Pozdrawiam!

    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To tylko lekkie "obniżenie lotów", ale podejrzewam, że dostrzegalne głównie przez brak najlepszej postaci. W ostatnim tomie będzie lepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeżeli swoją obecność potwierdzisz pozostawionym komentarzem ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...